Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 116
  1. #41

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie


    Polecamy

    Właśnie to miałem na myśli, o ile w rozkaz uwierzę to w szyfr już nie.

  2. #42
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    Czyli wozili ze sobą tabele kodowe ? Dzienne czy miesięczne ? Kto ,,autoryzował ,, depesze ?

  3. #43

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska Centralna

    Domyślnie

    Słuszne pytanie. Ale dla mnie ważniejsze jest pytanie od kiedy czysty jezyk polski służy jako język kodowany i jako szyfr. Dziwne...
    Ale co do tej informacji jest ziarnko prawdy. W 1996 roku jak przebywałem z gościnną wizytą u znajomego w Siemirowicach opowiadał mi podobną historię ale z jego relacji to piloci pomylili współrzędne podane przez lotnisko i po komendzie "powtórz" otrzymał powtórzenie i ostre polecenie "wykonaj"! I to nie było szyfrem ani innymi Morsami a poprostu ot zwykła komenda. I wydaje mi się, że ktos do tego dopisał niezłą historię.
    A co kodów pilotów to kiedys jak i dziś tak jak pisze Grzegorz5710 biloci byli i są numerami. Dzis jest to numer trzycyfrowy. Powiem tylko tyle, ze nie tak dawno bo w zeszłym roku siedząc sobie nad naszym pieknym morzem ze skanerem w dłoni strzelania do celów na poligonie morskim wykonywali piloci z Malborka. Po wykonaniu zadania wracali jak nigdy przez okolice Helu na wysokosci około 100 metrów w skałdzie pary i meldowali się nad punktem i informowali o zmianie kursu na lotnisko - dokładnie wiedziałem po numerze wywoławczym - zwanym także tu i ówdzie kodowym kto wraca ze strzelania...
    Wtedy to było bardzo szybko do odszyfrowania poprzez 24 godzinne nasłuchy a dziś jest to tylko prowizorka i nic więcej.
    Tylko w dżemie siła dzemie

  4. #44

    Dołączył
    Nov 2009

    Domyślnie

    Dowiedziałem się właśnie, że są ksiązki wspomnieniowe pisane przez osoby związane z Iłami.
    Podobno dużo konkretnych faktów, nazwisk, zdjęć
    1 Powojennymi szlakami bombowców
    2 Ile startów tyle lądowań
    Tylko gdzie je znaleźć?

  5. #45

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Łask

    Domyślnie

    Entuzjastom bombowców Ił-28 polecam artykuł w ostatniej "Polsce Zbrojnej" nr 1/2010. pt: "Lot bez powrotu".
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 08-01-2010 o 14:30 Powód: artykuł

  6. #46
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Zastanawiająca jest ta "radziecka bateria rakiet przeciwlotniczych" w okolicy Jastrzębiej Góry w roku 1975. Stacjonowały w Polsce, i owszem, radzieckie "Wołchowy", ale na południu i cokolwiek wcześniej. Stacjonowały w tym czasie "Krugi", ale to też na południu. Stacjonowały przylotniskowe "Newy", jednakże najbliższe lotnisko radzieckie od Jastrzębiej Góry to będzie chyba Kaliningrad. Odpada. Najbliższe dywizyjne i pułkowe systemy bliskiego zasięgu OPL wojsk lądowych również w Kaliningradzie. Poligonu jak okiem sięgnąć żadnego. Zatem co i skąd miało się tam wziąć, żeby pomyłkowo zestrzelić polskiego Iła?
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 08-01-2010 o 14:40

  7. #47
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Jacku !

    Możliwe jest, iż były to baterie z poligonu w Ustce, który był równiez wykorzystywany przez jednostki radzieckie. Ale czy tak było naprawdę trudno ocenic. Tekst jest w sumie zbyt ogólnikowy więc trudno wyciągną jednoznaczne wnioski. Eksplozja Wołchowa ( 196 kg ładunku wybuchowego ) powinna ten samolot roznieśc w kawałki już w powietrzu ( a jeszcze bomby w kadłubie ) a on jeszcze odbija się trzykrotnie od tafli Zatoki. Podejrzewam, że musiał mu się zapalic silnik w powietrzu i załoga przytruła się dymem. Dlatego samolot zniżał sie dośc łagodnie do tafli morza. To mogło w ocenie pozostałych załóg zostac odebrane jako samowolne obniżenie lotu. Widziano ognisty obiekt zbliżający do samolotu - czy to przez przypadek nie jest odbicie od chmur palącego sie już własnego samolotu.
    Jedynym właściwym stwierdzeniem jest to że były to czasy owiane niepotrzebnie tajemnicą i zakłamaniem

  8. #48
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    Co innego pisze Adamiec w swojej książce. Pisze że były widoczne dziury i opalenia na pokryciu samolotu. Zaraz sprawdze która to strona i wstawie skan.

  9. #49
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710 Zobacz posta
    Możliwe jest, iż były to baterie z poligonu w Ustce, który był równiez wykorzystywany przez jednostki radzieckie. Ale czy tak było naprawdę trudno ocenic.
    Odpada, Grzesiu. Z Ustki do Zatoki Puckiej jest ponad 100 km. Oprócz S-200 żaden inny ówczesny radziecki system nie miał takiego zasięgu.
    Tekst ogólnikowy, ale dla szanownego autora "Polski Zbrojnej" wszystko jest jasne: najpewniej zestrzelony przypadkowo odpaloną radziecką rakietą. Guzik prawda. Nic nie jest jasne. Po pierwsze nie jest jasne, skąd i jaka tam miałaby się wziąć radziecka rakieta. Z okrętu? Też musiałby się znajdować w odległości paru-parunastu kilometrów. Gdzie? Na zatoce, która ma parę metrów głębokości i okręt klasy niszczyciel/fregata (tylko takie i większe miały rakietowe uzbrojenie OPL) nie za bardzo w niej jest w stanie z zakrętem się wyrobić? Już prędzej w taką wersję byłbym w stanie uwierzyć, aczkolwiek słusznie zauważyłeś, że bezpośrednie trafienie "ognistym obiektem" z "Wołchowa" lub porównywalnego sprzętu powinno roznieść Iła w kawałki, a tu nic z tych rzeczy.
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 08-01-2010 o 16:23

  10. #50
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie









    Trzeba scalić.

  11. #51
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Kompletny seans czarnej magii.
    Nie podlega dyskusji, że w rejonie Władysławowa/Jastrzębiej Góry stacjonował swego czasu radziecki posterunek radiolokacyjny. Ale pojedynczy dywizjon rakietowy, o którym do dzisiaj pies z kulawą nogą nic nie wie? Gdzie on miałby się mieścić? Spora skądinąd pozycja "Wołchowa" rozpłynęła się i nie ma po niej śladu na powszechnie dostępnych zdjęciach satelitarnych/ortofotomapach? Nie odkryli żadnych pozostałości "archeolodzy miltarni", których liczne zastępy od 20 lat penetrują miejsca po bunkrach, bateriach artylerii nadbrzeżnej i innych ex-wojskowych obiektach naszego wybrzeża i opisują je na forach internetowych? Milczą o nim zachodnie źródła, które (jest na przykład znana strona CIA, mam też takie zachodnioniemieckie mapki z lat 70-tych) pięknie wykazują rozmieszczenie radzieckiego lotnictwa i jednostek rakietowych OPL na terenie NRD, Polski, Czechosłowacji i Węgier? Mało prawdopodobne, choć nie będę się zarzekać, że niemożliwe.
    Przyjmijmy, że był taki dywizjon, "utajniony", tzn. - jak rozumiem - niewykazany na żadnych mapach ani w dokumentach współdziałania. Pomińmy to, że bez powiązania z resztą systemu OPK nie miał on racji bytu. I co dalej? Sojusznicza rakieta została zrobiona z polskiej stali, której numer podaje ekspertyza artylerzystów? Absurd.
    Może i został zestrzelony ten nieszczęsny Ił, ale coś tu jest nie tak w całej historii.
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 08-01-2010 o 17:15

  12. #52
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    A dlaczego Wołkow ?

    http://www.zumi.pl/namapie.html?&loc...svActive=false

    Jacku,pozycja na przeciwko bramy wjazdowej do 28 PLM. Wiem ,to nic nie znaczy ale najblizszy dywizjon był w Dębinie i Łebie

    Aaa .Ten odłamek to mi burzy całość od poczatku.
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 08-01-2010 o 19:33 Powód: połączenie postów

  13. #53
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Bo "Wegi" pod Jastrzębią Górą tym bardziej nie dałoby się "utajnić".
    A mówiąc poważnie, można sobie wyobrazić, że "na chwilę" sojusznicy postawili tam "Newę", dla wzmocnienia naszych dywizjonów "New" z Rozewia i Helu, które ledwie co się były sformowały. Dzisiaj może po takiej "Newie" nie być śladu. Teoretycznie starczało jej zasięgu nad Zatokę Pucką. Ale co w takim razie z tą polską stalą, z której miał być wykonany odłamek?

  14. #54
    jj
    jj jest nieaktywny

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    gdynia

    Domyślnie

    Znam pewną wersję wydarzeń z wiarygodnego źródła.
    Nie chcę tego pisać na forum, żeby nikt nie poczuł się urażony. Jeśli kogoś to interesuje mogę na PW.

  15. #55
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Tak na szybko - odłamek z polskiej stali czy to nie są odłamki z bomb, które eksplodowały po uderzeniu o wodę ??
    Dlaczego "Wołchow" - wziąłem pierwszy z brzegu ale bardziej chodziło mi o wagę głowicy bojowej niż sam zasięg zestawu

  16. #56
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat: "stwierdzono, że odłamek nie pochodzi z żadnego rodzaju pocisku lub bomby używanych przez polskie wojsko, ale wykonany został z polskiej stali, której numer był w ekspertyzie podany." Na stronie 124 z Andrzejowego skana.
    To co? Radziecka rakieta wykonana z polskiej stali? A polskie rakiety od radzieckiego producenta z jakiej stali były wykonane? Jak się odróżnia odłamek polskiej rakiety od odłamka identycznej względnie niemal identycznej radzieckiej rakiety? Jeśli z polskiej stali, to znaczy, że rakieta radziecka, no bo jaka inna, skoro nie polska? A może naszym przytrafiło się przypadkowe odpalenie? Wydaje się bardziej prawdopodobne, bo polskich dywizjonów był tam dostatek, a sposoby szkolenia rakietowców takie same jak u radzieckich towarzyszy, więc i nasi bez wątpienia korzystali dla celów treningowych z gratki, jaką była obecność Iłów w strefie ognia.
    Nijak tego nie pojmuję i nie ma w tym momencie znaczenia, czy chodzi o zupełnie wirtualnego "Wołchowa", wziętego jako pierwszy z brzegu przykład, czy też o "Newę", która hipotetycznie tam mogła krótkotrwale stacjonować, czy o jakikolwiek inny radziecki zestaw rakietowy. Ich wybór jest dość ograniczony swoją drogą.

    No i oczywiście nie jakoś w specjalny sposób "utajniony". Abstrakcyjnie umieszczony i odcięty od współdziałania dywizjon rakietowy nie ma racji bytu w żadnej armii świata. Nawet albo zwłaszcza (jak kto woli, aby niczyich uczuć nie narazić na szwank ) w radzieckiej. Obrona powietrzna to jest system.

    jj,
    moim zdaniem niewłaściwe jest takie stawianie sprawy. Albo dzielisz się wiedzą ze wszystkimi i piszesz, tak dobierając słowa, żeby nikogo nie urazić, albo daj sobie spokój. Naturalnie można i na PW, ale jaki sens ma wtedy forum?
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 08-01-2010 o 20:15

  17. #57
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    Przecież nie chodzi o to czy to był Wołkow, Newa czy co innego z metalu niewiadomego. Ale dlaczego w jednej chwili ich nie było . Błąd pilotazowy, usterka , zdarzenie szczególne /pozar/ cuś innego?.Adamiec tak to przedstawia,dokumenty opisują zdarzenie inaczej.

  18. #58
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez AND 170 Zobacz posta
    Przecież nie chodzi o to czy to był Wołkow, Newa czy co innego z metalu niewiadomego. Ale dlaczego w jednej chwili ich nie było . Błąd pilotazowy, usterka , zdarzenie szczególne /pozar/ cuś innego?.Adamiec tak to przedstawia,dokumenty opisują zdarzenie inaczej.
    Dlaczego w jednej chwili ich nie było - na to pytanie mogą odpowiedzieć jedyni ci, którzy tam polegli. Tym co pozostali pozostaną jedynie przypuszczenia bo niestety ówczesna technika lotnicza nie posiadała wielu urządzeń, które są dziś a i to nie gwarantuje właściwych ocen.
    Dla mnie osobiście hipoteza o zestrzeleniu przez rakietę przeciwlotniczą jest mało prawdopodobna aczkolwiek na tym etapie wiedzy wykluczyć jej też nie można.
    Wybuch 200 kg głowicy w zasadzie powinien zniszczyć samolot już w powietrzu a na dodatek powinien spowodować eksplozję bomb znajdujących się na pokładzie co spotęgowałoby wielkość zniszczeń płatowca.
    Świadkowie mówią swoje ale trzeba wziąść pod uwagę, że to byli laicy. Znam opowiadania świadków, którzy twierdzili że na chwilę przed uderzeniem samolotu o ziemię on się palił. Nie palił się tylko pracował dopalacz co wykazał zapis SARPa. Więc ich zeznania są mało wiarygodne. Tak jak wspomniałem wcześniej mogło być odbicie od chmur.
    Dlaczego załoga obniżała lot:
    - zaskoczenie warunkami pogodowymi to by świadczyło o niedoszkoleniu załogi
    - nagła usterka to dlaczego nie skorzystali z foteli wyrzucanych bo nikt rozsądny nie
    usiłuje przymusowo lądować i to w nocy mając uzbrojenie na pokładzie, i dlaczego
    nie meldowali przez radio

    Takich pytań można stawiać bez liku - odpowiedzi nie będzie. Tajemnicę feralnego lotu zabrali ze sobą.

  19. #59

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Torun

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zbycho Zobacz posta
    Dowiedziałem się właśnie, że są ksiązki wspomnieniowe pisane przez osoby związane z Iłami.
    Podobno dużo konkretnych faktów, nazwisk, zdjęć
    1 Powojennymi szlakami bombowców
    2 Ile startów tyle lądowań
    Tylko gdzie je znaleźć?

    Rozmawiałem dzisiaj z autorem książki Ile startów tyle lądowań - panem Marianem Nowotnikiem, powiedział mi, że jego książka jest dostępna w Bellonie (wydawnictwo). Pan Marian latał na Ił-28 w latach 1956 - 1966, potem przeszedł do LOT-u.
    Robert S LAF

  20. #60

    Dołączył
    Nov 2009

    Domyślnie


    Polecamy

    Dziękuję za informację o książce (już ją namierzyłem)
    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710 Zobacz posta
    to by świadczyło o niedoszkoleniu załogi
    Myślę, że to raczej nie wchodzi w rachubę.
    W/g różnych źródeł, do Orła wybierano najlepsze załogi a Fryt leciał w tym szyku. Widać, że był dobrze oceniany.
    Cytat Zamieszczone przez JacekB Zobacz posta
    Abstrakcyjnie umieszczony i odcięty od współdziałania dywizjon rakietowy
    A czy to nie mogła być bateria należąca do tzw korytarza? Od lat '60 tych, radzieccy coś takiego kombinowali. Jakieś stanowiska ze wschodu na zachód, podobno do osłony korytarza tranzytowego z Obw.Kaliningradzkiego do Niemiec. Szczególnie interesowały ich lokalizacje w pobliżu cywilnych korytarzy z kierunku płn. Nie wiem czy to zrealizowali czy tylko skończyło się na przymiarkach.

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 11-05-2015, 14:47
  2. 07-05-2015, 20:53
  3. 07-04-2015, 13:32
  4. 29-01-2015, 18:59
  5. 04-12-2014, 16:37
  6. 13-09-2014, 14:34
  7. 04-09-2014, 07:10
  8. 07-08-2014, 20:54
  9. 09-05-2014, 14:59
  10. 21-12-2013, 16:55
  11. 10-11-2013, 14:00
  12. 02-11-2013, 15:30
  13. 31-10-2013, 14:05
  14. 18-10-2013, 14:04
  15. 04-10-2013, 21:29
  16. 28-09-2013, 21:38
  17. 28-07-2013, 14:02
  18. 19-07-2013, 13:04
  19. 03-06-2013, 11:44
  20. 03-06-2013, 11:39
  21. 03-05-2013, 13:59
  22. 25-04-2013, 14:18
  23. 19-04-2013, 07:00
  24. 18-04-2013, 21:21
  25. 18-04-2013, 20:05
  26. 29-03-2013, 09:03
  27. 24-03-2013, 17:26
  28. 10-03-2013, 21:42
  29. 24-02-2013, 09:29
  30. 03-02-2013, 22:40
  31. 20-01-2013, 21:45
  32. 02-01-2013, 18:40
  33. 31-12-2012, 10:56
  34. 21-11-2012, 11:45
  35. 13-11-2012, 12:51
  36. 12-10-2012, 23:55
  37. 16-09-2012, 23:33
  38. 23-08-2012, 14:33
  39. 22-07-2012, 15:24
  40. 16-07-2012, 22:31
  41. 30-06-2012, 22:09
  42. 25-06-2012, 11:55
  43. 11-06-2012, 20:24
  44. 27-05-2012, 10:35
  45. 09-05-2012, 00:04
  46. 19-04-2012, 14:52
  47. 04-04-2012, 12:52
  48. 21-03-2012, 19:08
  49. 20-03-2012, 22:22
  50. 13-03-2012, 08:17

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •