+ Odpowiedz na ten temat
Strona 5 z 53 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 15 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 100 z 1042

Temat: Polskie lotnictwo w okresie PRL

  1. #81

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kryniu
    dla nie zdających sobie sprawy co to było lądowanie na 21-ym wspaniała lekcja poglądowa , a tutaj jeszcze na DOL-u.....jazda po prostu ...no i ta prędkość lądowania- nic dziwnego ,że panuje opinia ,że ten kto umiał "powozić" 21-ym da sobie radę z prawie wszystkim co ma skrzydła..
    P.S. Zwieroboj -ten DOL to Klinsika?
    Kryniu!
    Tak jest, to nasze Kliniska. Jeszcze nie było wybudowanych płaszczyzn w obu końcach, samoloty stały w rejonie wiaduktu od strony Szczecina. Lądowanie z KL=265, start bez kołowania po pasie z KL=85. Jeszcze to pamiętam. Gdy wybudowali płaszczyzny i drogi kołowania (nie pamiętam dokładnie roku), lądowali i startowali z jednym kursem. I tak już do końca zostało. Co do prędkości. Święte słowa! Szczególnie na PF, SPSa nie miał i "wąskie" klapy! Rakieta!

  2. #82

    Zarejestrowany
    Feb 2007

    Domyślnie

    Obejrzałem te dwa pierwsze linki.... może jestem niedoinformowany ew. za młody, ale... o kurcze, o fak, oh merde... przecież biorąc pod uwagę ten skromny napis "1973" w rogu, to to jest absolutne mistrzostwo świata! Kamery pod skrzydłami, przy podwoziu, zdjęcia w locie... normalnie Top Gun I to wtedy gdy większości z nas nie było na świecie, a kamery... można się domyślać jak wyglądały Czapka do saaaamej ziemii.

    Nie planuje ktoś przypadkiem nagrać w sobotę?

  3. #83

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Muflon, niestety takie panuje przekonanie, że wszystko, co przed 1989 r. było szare i siermiężne. Można się czasem zdziwić

  4. #84

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    Warszawa

    Domyślnie

    Bo to jest "Top Gun" ale po polsku!Oni tylko pomysł podkradli,jak to amerykany

  5. #85

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPTM

    Domyślnie

    Muflon,gdyby w tamtych latach można było i gdyby były możliwości filmowania takie jak dzisiaj to............
    Przypomina mi się zdarzenie ,które zapadło bardzo głęboko.Nie mozna tego oddać słowami.Ci którzy znają lotnictwo 21-ych w pewnym stopniu mogą to sobie wyobrazić.Jak wczesniej wspominałem w 26 plm młodzież szkoliła się prosto na Bisy.Wykonywali pierwsze samodzielne wyloty po kręgu.Tankowało się tylko 1500.S-ty stały na wschodniej stojance(miejsce obsług międzywylotowych)start i lądowania z kierunku odwróconego.Pogoda DZWA ,trochę chłodno i czasami pojawiające się prądy zstepujące.Jeden adeptów latania podchodził do lądowania i w pewnej odległości od progu taki prąd go popchnął w dół.Zamiast zareagować obrotami zaciągnął drążek.KL(stary fachowiec płk.Sachadyn)widząc ,że za chwilę przepadnie całkowicie zdążył krzyknąć"maxymalne".Chłopak momentalnie pchnął DSS do przodu na szczęście nie łapiąc zapadki blokującej wejście na dopalanie.Od momentu zaciągnięcia drążka s-ot wykonał ruch w prawo do przepadnięcia ,ale dostając w tym momencie obroty zaczął wykonywać lot jaki i ja i wielu innych zobaczyliśmy pierwszy i ostatni raz w życiu.Na pewno widzieliście spadającą na ziemię wahadłowym ruchem kartkę papieru.Wyobrażcie sobie siedem ton aluminium i stali poruszające się w ten sposób z tym że przesuwające się cały czas do przodu na wysokości ok 8-10m na długości 2km(tyle miał nasz pas),dołóżcie do tego jęk s-ka,który, odnosiło się wrażenie ,stara się uratować przed upadkiem.Trwało to do max 30 sekund.Po pierwszych krokach w bok staliśmy z zapartym tchem zafascynowani tym grożnym ale niesamowitym widokiem.Dopiero nad wschodnią samolot zaczął pooooowoli nabierać wysokości z jednoczesnym odchodzeniem w lewo.Po ponownym zajściu i wylądowaniu jasnostalowy kombinezon pilota był z tyłu granatowy.Na gorąco pytaliśmy się co robił.Odpowiedział że nic.Drążka nie mógł ruszyć(miał go dociśniętego do brzucha),siedział,patrzył i czekał co się stanie.Sterować mógł dopiero jak s-ot zaczął wznoszenie.Po przeczytaniu SARPa okazało się że wszystkie parametry lotne zostały przekroczone w stopniu uniemożliwiającym latanie.Okazało się wówczas że 21-y potrafi bronić się przed przepadnięciem,ale nikt nie próbował tego póżniej sprawdzać.
    W takiej sytuacji mając kamerę, hit roku jak nie dziesięcioleci.Niesamowite wrażenie;Do dzisiaj wyrażnie pamietam te kilka ton ok 12m nad głową.Refleksje przyszły póżniej,że gdyby pilotowi się nie udało to pewnie my też "mielibyśmy"powazne kłopoty będąc w osi tego lotu.
    To taka historyjka z tego "szarego i siemięrżnego" lotnictwa.
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  6. #86

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Widzę, że był blisko... ziemi. Dopalanie weszło? Dobrze chociaż, że nogami zadziałał, ustawił neutralnie, inaczej pogłębiłby ślizg na skrzydło, a na tej wysokości to... A tak był "tylko" listek. Przy większej pozostałości byłaby kaplica.

    Na małych wysokościach nie występowały drgania ostrzegawcze. Przy "zagapieniu się", można było "nieźle" polatać.

  7. #87

    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Skąd
    WLKP

    Domyślnie

    Cytat Napisał Długi
    Przypomina mi się zdarzenie ,które zapadło bardzo głęboko.Nie mozna tego oddać słowami.Ci którzy znają lotnictwo 21-ych w pewnym stopniu mogą to sobie wyobrazić.
    Nigdy nie widziałem "liścia" na żywo ,ale znam ten przypadek z opowiadań-kto wie czy nie ten sam ,który opisujesz - jesli potem ten"młody chłopak" stał się jednym z najlepszych pilotów na "bisach" , a rzecz działa się w 26 -późniejszym 9plm to chyba wiem o kim mowa...
    Sam osobiście równiez -jak każdy kto spedził jakąś część swojego życia na betonie-byłem świadkiem kilku zdarzeń mrożących krew w żyłach hehehe - m.in. prawie udana próba wykonania"kobry" na "bisie" ;uderzenie zbiornikiem 490 podwieszonym pod sochaczewskiego "eRa" w płytę lotniska; czy też ścięcie "bisem" wierzchołków kilku topoli w okolicach sztabu,ale zawsze kończyło się to szczęśliwie -puchar BL często był w rękach d-cy 9PLM.

    Cytat Napisał Zwieroboj
    Widzę, że był blisko... ziemi. Dopalanie weszło?
    nie wiem jak było dokładnie -kol.Długi się wypowie zapewne precyzyjniej ,ale dla nie znajacych dokładnie tematu powiem tylko ,że na samolocie MiG-21 Bis po przestawieniu dźwigni DSS w położenie "dopalanie" silnik R-25 miał 2,5-4 sekund aby ten zakres osiągnąć , w locie wiązało się to z natychmiastową utratą wysokości ok. 20m - spowodowane to było zwłoką w przestawieniu pompy-regulatora na max wydatek i zwiększeniem średnicy dyszy wylotowej do pełnego otwarcia.Więc można sobie wyobrazić co dzialo się w momencie gdy samolot był na małej wysokości z niewielką prędkością .....a pilot zdecydowałby się na raptowne przestawienie DSS .Dodam tylko,że w nowoczesniejszych konstrukcjach ten problem wyeliminowano - silnik jak to sie ładnie mówi: idzie za DSS-em (gwoli wyjasnienia- DSS-dźwignia sterowania silnikiem-odpowiednik przepustnicy )

  8. #88

    Zarejestrowany
    Aug 2007
    Skąd
    Dublin

    Domyślnie

    Moze mnie pamięć zawodzi ale w latach osiemdziesiątych z 2 do 1 3min,z 1 do H 1000m 3min.[/quote]w r/lok? stacje nie weszly by "na wysokie"w takim czasie, dopiero te nowsze mogly ale i tak nie w 3 min.

  9. #89
    Avatar Bery
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Skąd
    EPKK

    Domyślnie

    Musze przyznac ze kozackie ujecia...nie zdawalem sobie sprawy ze DOL widziany z gory jest tak waski...zal ze juz nigdy.....pozdrowienia dla forumowej Starej Gwardii!
    Powiedz Litwinom, niech mię czekają z tabaką
    Częstochowską, nie biorę innej, tylko taką

    ---------


  10. #90

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPTM

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kryniu
    ale znam ten przypadek z opowiadań-kto wie czy nie ten sam ,który opisujesz
    Był tylko taki jeden i na pewno myślimy o tym samym.
    Cytat Napisał Kryniu
    DSS w położenie "dopalanie" silnik R-25 miał 2,5-4 sekund aby ten zakres osiągnąć
    Dlatego napisałem
    Cytat Napisał Długi
    momentalnie pchnął DSS do przodu na szczęście nie łapiąc zapadki blokującej wejście na dopalanie.
    Cytat Napisał Kryniu
    czy też ścięcie "bisem" wierzchołków kilku topoli w okolicach sztabu
    Wczesniej na MF-ie
    Cytat Napisał Kryniu
    puchar BL często był w rękach d-cy 9PLM
    W latach osiemdziesiątych zdobyty na własność,a pózniej jak to już dziwnie jest zaczęła zła passa.
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  11. #91

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    EPWA

    Domyślnie Pamiętajcie o śmigłowcach!

    Panowie, bardzo ciekawie się czyta i nie mam nic przeciw MiGowi-21 ale nie tylko MiGi latały w PRL.
    Mnie np. bardzo interesuje historia użycia w Polsce Mi-6. Wszystko co znalazłem na ten temat to : TBiU nr ileśtam - "śmigłowiec Mi-6", Ryszard Witkowski - "Wiropłaty w Polsce" i krótki artykuł w Skrzydlatej Polsce z lat '80.
    Czy ktoś w Forumowiczów miał może do czynienia z Mi-6, czy to w wojsku, czy to w firmie INSTAL i mógłby wzbogacić moją wiedzę?

    Pozdrawiam!
    Tomek

  12. #92

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Napisał Tomek
    Mnie np. bardzo interesuje historia użycia w Polsce Mi-6.
    Ich było sztuk 3 o ile się nie mylę. Dwa weszły do służby w 1986 r. zdaje się, jeden latał w Instalu, z wojska wycofano je w 1989 r. i przekazano albo Instalowi, albo nie wiem co...

    Cytat Napisał Kryniu
    Aby CZR wszedł do pracy należało : 1.przestawić DSS w pozycję MAX DOP ,2.włączyć AZS CZR
    wejście dodatkowego dopalania do pracy sygnalizowane było lampką "DOD DOP" oczywiście w języku przyjaciół
    Jasna sprawa.

    Cytat Napisał Pat21
    Możecie się ze mną spierać ale wg mnie F-16A/B jest maszyną nieporównywalną z MiG-21bis. Zasięg, uzbrojenie i same własności pilotażowe ( np. promień zakrętu przy porównywalnych prędkościach jest prawie dwukrotnie mniejszy w F-16 ), moc i trwałość silnika itd. są w F-16 o wiele lepsze. Niedoskonałość MiGa-21 ujawnił pogrom "21" i "23" lotnictwa syryjskiego przez Izraelskie F-16A/B i F-15A/B w 1982 r. Wiem, że MiG-21 to legenda naszego lotnictwa, maszyna ważna dla rozwoju naszych skrzydeł, sam bardzo go lubię i cenię. "21" w mojej ksywce jest właśnie na jego cześć. Ale porównanie do F-16 jest pomyłką. Wg mnie to nie ta liga.
    Takie licytacje nie mają sensu, zaraz przyłączą się inni i temat będzie "MiG-21 kontra F-16 - który lepszy". Ja nie twierdziłem, że jest nowocześniejszy. Napisałem, że w starciu z F-16 nie był bez szans, a gdy pilot był doświdczaony, mógł spokojnie osmalić d... amerykańcowi. To tani środek przejściowy. I wsio. Proszę nie ciągnąć tego wątku, bo zaśmiecimy temat.

    Cytat Napisał Pat21
    Chodzi o to, że Polska zamówiła MiG-23 w wersji MF, podczas gdy np. Czechosłowacja lub NRD w nowszej, doskonalszej wersji ML.
    Na początku to oni MFy zamówili i dostali. ML później. A na dodatek jeszcze MiG-23BN, czego u nas nie było i dobrze. Su-22M4 jest lepszy.

    Cytat Napisał Pat21
    W moim przypadku są to opinie mechaników z 3. ELT w Poznaniu ( którzy obsługiwali wcześniej PFM ). Może jest to efekt tego, że sprzedane Polsce MiG-21bis pierwotnie przeznaczone były dla odbiorcy z Bliskiego Wschodu ( i fabryka "niezbyt się przyłożyła" ). A może miało to związek z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym w ZSRR ( niedostępność dobrej jakości materiałów, niewykwalifikowana siła robocza ? - nie wiem ). Fakt jest taki, że wg słów znajomych mechaników bisa nie dało się już "skręcić na drut" przed lotem. Wymagał większej troski i dokładności w obsłudze.
    Argument, że nie można skręcić "na drut"? A co mają powiedzieć technicy F-16, którzy pamiętają MiG-21 i TS-11, przynajmniej jeden, jak wnioskuję, jest tu na forum - zapytaj. Rozśmieszyłeś mnie trochę tym. A do tego jeszcze fabryka się nie przyłożyła, bo dla Arabów robili. Zdarzało się w Malborku, że kwestionowano jakość, a nawet odmawiano przyjęcia na ewidencję, ale to incydentalne przypadki. Mówienie, że jeśli robiono dla zagranicy, to robiono gorzej jest trochę dziwne w kontekscie faktu, jak wiele sprzętu nie "zakupionego" przez państwa arabskie służyło potem w radzieckich WWS (MiG-23BN, Su-24MK i inne). Kryzys zaczął się w ZSRR w połowie lat 80-tych, więc nie mógł on mieć w omawianym przypadku żadnego wpływu na jakość. Później zresztą też nie miał

  13. #93

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    Warszawa

    Domyślnie

    A czy w czasach PRL-u była jakakolwiek mozliwość zapoznania się ze sprzetem latającym "po drugiej stronie"?Chodzi mi o zasiądnięcie ew.polatanie.Ja miałem dostęp do zagranicznych miesięczników gdzie można było dowiedzieć się co bojowo lata u nas i w poszczególnych krajach Świata.
    Chyba to było Aviation Review lub coś podobnego.

  14. #94

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Napisał icekcz
    A czy w czasach PRL-u była jakakolwiek mozliwość zapoznania się ze sprzetem latającym "po drugiej stronie"?
    To zależy, co przez to rozumieć. "Na żywo" to raczej nie, ale każdy pułk dostawał biuletyny, przedruki itp. materiały zaczerpnięte z oficjalnych i nieoficjalnych źródeł zachodnich. Tak więc byliśmy na bieżąco. Zajmował się tym wszystkim szef rozpoznania powietrznego pułku - st. pomocnik szefa sztabu pułku d/s rozpoznawczych. Tam ładne modele samolotów zachodnich także były...

    Za to na Zachodzie było z tym dużo gorzej. Dzięki naszej TAJEMNICY znali mniej o nas, niż my o nich

  15. #95

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPTM

    Domyślnie

    Mam film z Mig21 i Mig23 z poligonu na Wicku.Chętnie pokazałbym go Wam ,ale ma ponad 300Mb i potrzbuję pomocy,bo w komputerowe klocki nie jestem za mocny. :/
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  16. #96

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    Łask

    Domyślnie

    Mi-6 w PRL.
    Zacznę od tego, że przez wiele lat był to największy i najszybszy śmigłowiec na świecie. W Polsce pojawił się w 1974 r. zakupiła go wytwórnia prefabrykatów i konstrukcji instalacyjnych Instal z Nasielska (lotnisko Chrycynno). Był wykorzystywany do prac montażowych. Następne egzemplarze (wszystkie były wersji Mi-6A) sprowadzono w I-1978 r. i w II.1979 r. Otrzymały oznaczenia w kolejności:
    SP-ITA (Instal);
    SP-ITB (Elbud);
    SP-ITC (Instal).
    Były wykorzystane m.in. podczas budowy linii energetycznej na Żuławach, rafinerii w Czechowicach, do transportu pomnika Króla Jagiełły w Krakowie.
    I.1986 r. trafiły do 37 pśt w Leźnicy Wielkiej pomalowano je na barwy wojskowe i nadano numery taktyczne odpowiednio: 063, 670, 671. W VIII.1990 r. wycofano z eksploatacji, dwa sprzedano Ukrainie, a trzeci jest w prywatnej kolekcji na Lublinku. ( pod malowaniem wojskowym przebija napis INSTAL).
    Dane mi było oglądać nocne ćwiczenie z wysadzaniem desantu ( na jednej z łopat była lampka co w locie dawało efekt latającej aureoli ).

  17. #97

    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Skąd
    Swindon

    Domyślnie

    ^ Podziel go na pliki poniżej 100 mb i wrzuć na rapidshare, bo i tak każdy będzie chciał mieć to na dysku.

  18. #98

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Napisał Długi
    Mam film z Mig21 i Mig23 z poligonu na Wicku.Chętnie pokazałbym go Wam
    No jak tam Długi? Rozpracowałeś tego Rapidshare? Ja dopiero rozgryzam.

    Diafragma jest niezawodny. Wszystko wie!

  19. #99

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPTM

    Domyślnie

    Powoli,spokojnie,apetyt się zaostrrzy
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  20. #100

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    OPAL

    Domyślnie

    Jestem cierpliwy, cierpliwy... Cierpliwość.....

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 5 z 53 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 15 ... OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 25-05-2010, 21:17
  2. 18-05-2010, 20:37

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów