Takie pytanko.Po co Pakistanskie F-16 atakowaly Rosjan?? Naruszanie przestrzeni powietrznej??? Czy jakis inny powod??
Takie pytanko.Po co Pakistanskie F-16 atakowaly Rosjan?? Naruszanie przestrzeni powietrznej??? Czy jakis inny powod??
Realizowały politykę USA przeciw ZSRR. To był kraj, w którym szkolono bandy duszmanów pod nadzorem instruktorów zza oceanu i wysyłano uzbrojenie. Samoloty pakistańskie zapuszczały się czasem wgłąb terytorium afgańskiego. Podobnie samoloty irańskie, ale tu na własną rękę (stosunki z USA wiemy jakie mieli w tym okresie). Czytałem o przypadku "ścigania" zdaje się rozpoznawczego Jak-28R przez parę F-14. "Zapędziły się" aż nad terytorium ZSRR, skąd zawróciły.Napisał Arthur1975
A o "zestrzeleniu" pakistańskiego F-16 bombą słyszeliście?
Nie slyszelismy. Sa jakies ciekawe stronki o takich potyczkach??? Zainteresowalo mnie.
Wiadomo ze pewnie naciekawsze z koncowka .ru. Tyle ze nie wladam tym jezykiem
Poza stronkami są jeszcze książki. Papierowe. Kiedyś o tym napiszę.Napisał Arthur1975
Ksiazki ,jak najbardziej. Tylko jak je namierzyc??? Chodzi mi o wysylkowe ksiegarnie
Ale napisane bukwami![]()
2 F-14 vs Jak-28R? Teoretycznie powinno być już po jaczku, więc pewnie było jakieś "ale" Wiesz jakie?Napisał Zwieroboj
Tomek
Mogło być różne "ale". Np. wysokość lotu Jaczka (leciał na 30-50 m, miejscami nawet 15). Ale najbardziej prawdopodobne - Irańczycy po prostu nie chcieli wchodzić w konflikt i go zestrzelić. Bo jakie mieli podstawy? Znajdowali się nad obcym terytorium. Takie zestrzelenie mogłoby pociągnąć za sobą poważne konsekwencje wobec Iranu. Oni byli sami, USA za nimi nie stało, więc raczej nikt by im nie pomógł w razie czego. Pobawili się dość ryzykownie i już.Napisał Tomek
Zawsze powtarzałem, że politycy przeszkadzają żołnierzom![]()
Tomek
10.02.1961 r. w przestrzeni powietrznej Algierii doszło do incydentu pomiędzy ZSRR a Francją. Tego dnia zgodnie z planem leciał Tu 114D „Rosja” z delegacją rządową udającą się do Maroka z wizytą oficjalną, na czele z Przewodniczącym Rady Najwyższej ZSRR Leonidem Breżniewem. Podczas wchodzenia w przestrzeń powietrzną Algierii prowadząca radiolatarnia uległa niestabilnej pracy. Załoga musiała przystroić się na następną. Lot utrzymywała więc instrumentalnie. Wg francuskiej OPL samolot leciał 26 km poza korytarzem. Wystartowały 2 Mirage III. Po zajęciu pozycji po obu stronach radzieckiego samolotu pilot Mirage zameldował o „ogromnej szafie z czerwoną flagą na ogonie”. Tymczasem francuski nawigator naprowadzania gorączkowo szukał wyjaśnienia w cywilnym ruchu lotniczym. Jeden z Mirage wyszedł przed „szafę „ i przechylając się na skrzydło chciał sprowadzić ją do korytarza. Załoga nie reagowała. Pilot oddał dwie serie ostrzegawcze. W tym momencie wszystko się wyjaśniło i nakazano natychmiastowe odejście Mirage. W Rabacie czekała nota przepraszająca.
?4. ??????? ?????? ?? ????? ?????????? ???????????? ??-14? ?2901403 | club.shintoptrophy.ru
Niestety i tak bywało.
[Znalezione w rosyjskim internecie]
W zasadzie ten temat kwalifikuje sie do dzialu "Wypadki i incydenty lotnicze" jednak ze wzgledu znajdujace sie tam historyczne juz dzis nagranie radiowe
http://nato.radioscanner.ru/files/ar...t_down_bel.mp3
zamieszczam go tutaj.
Oryginalny tekst w jezyku rosyjskim:
Перехват неуправляемого МиГ-23, Бельгия, 4 июля 1989 года
Ďĺđĺőâŕň íĺóďđŕâë˙ĺěîăî ĚčĂ-23, Áĺëüăč˙, 4 čţë˙ 1989 ăîäŕ
Tlumaczenie Google na jezyk polski:
Lipiec 4, 1989 r. w gęsto zaludnionym terenie Belgii, w pobliżu miasta Kurtre, dramatyczne wydarzenia miały miejsce, które wstrząsnęły mieszkańcami regionu i zadziwił ekspertów lotnictwa na całym świecie. W jasny pogodny dzień prywatnego domu rodziny Delauer staranował samoloty bojowe ... ZSRR znaki identyfikacyjne! Zmarł od obrażeń belgijskiej młodzieży. Pilot nie został ranny, bo na godzinę przed tragedią został wyrzucony z myśliwca i bezpiecznie wylądował na ziemi polskiej. Od Polska do Belgii, MiG-23 latał bez pilota!
Unikalne w historii lotnictwa w przypadku wówczas sytuacji politycznej jest niepożądana na kolor ZSRR. Tak nieprzyjemny incydent szybko próbował się cisza. Jego uczestnicy bezpośredni - wojskowe pilot, pułkownik Nikołaj E. Skurndinu - poinformowała "nie do rozpowszechniania".
Latem 1989 roku wygasa w roku, pułkownik Skuridin serwowane w Północnej Grupy Wojsk. Nikołaj E. zajmowane wysokie stanowisko szefa Departamentu Politycznego Air Division, która zmuszała ją, w szczególności na prowadzenie niezależnej misji. 4 lipca był przygotowania do lotu MiG-23 z lotniska pułku, który opierał się w pobliżu miasta Kołobrzeg (bałtyckiego wybrzeża Polska).
Jak zwykle, samolot opuścił ziemię zaufania. Ale jak tylko pilot zaczął się wspinać, poważny cios potrząsnął myśliwskich. Być może w wlot powietrza dostał ptaków. Stało się to 41, a drugi lot na wysokości 90 metrów! Gwałtownie szybkość, MiG zaczęła spadać ... Skuridin ledwo udało się odkręcić samolotem z miasta w kierunku morza i wyrzucony. Przed lądowaniem pilot zdążył zauważyć, jak myśliwiec przekroczeniu linii brzegowej i stracił na tle błękitu fal.
Tymczasem lokatorschiki zawiera informacje na temat utraty obiektu gdzieś na obszarze wód przybrzeżnych. Emisja po katastrofie Migulin pary bojowników nie znajdzie go. Command rozpoczął spokojne, o fakt, że poważne wypadki lot nad całkiem dobrze - nie było ofiar. Fakt, że MiG-23 rozbił się na morzu, nikt nie wątpił
Tymczasem, w pozostałej części samolotu bez pilota popłynął przestrzeni powietrznej Niemiec. Niemiecki obrona nie była aż go próbował wyprzedzić odrzutowców myśliwskich MiG miał już przekroczyły granicę z Belgią. Pilotów Komunikacji Niemcy twierdzą, że do pływania w pobliżu radzieckiego myśliwca i, niespodzianka, piła, puste kabiny, najprawdopodobniej, po prostu wynalazku. Praktycznie wszystkie samoloty wojskowe mają sprzętu fotograficznego. Srebrny MiG Migawka z czerwonymi gwiazdami na pokładzie, bez pilota w kabinie, a nawet na tle niemieckich pocisków przechwytujących kosztów duże pieniądze i kosztować wiele gazet na całym świecie. Ale te zdjęcia nie ma.
Nieco ponad godzinę w bojownika powietrza Skuridina. Oficer Sam w tym czasie udało się dostać do szpitala do promieniowania rentgenowskiego (jak boli podczas opadania na spadochronie) i pojawił się w siedzibie firmy. A potem stację radiową "z nad wzgórzem" transmisje, że radzieckie MiG-23, kadłub numer 29, wylądował bezpiecznie w pobliżu Brukseli. Samoloty zniszczone ogrodzenie domu, skrzydło złamał werandzie, które, niestety, był młody człowiek. Słuchanie wiadomości, pułkownik Skuridin i innych oficerów personelu były w szoku. W jaki sposób wadliwy myśliwskie, a nawet bez pilota, należy w Belgii?
Następnie okazało się, że katastrofy samolotów MiG-23 jest chroniony autopilota. Pułk powstał w celu włączenia go na ziemię i nie wyłączyć podczas całego lotu. Co dziwne zachowywał się silnika. Film o "czarnej skrzynki" zarejestrowane następujące. Na 41-th drugi lot nagły spadek prędkości (w celu ustalenia przyczyny nie można, ponieważ większość urządzeń nie zostaną zwrócone). W tym stanie silnik jest 15 sekund, a następnie włącza ponownie wzrosły. W tym czasie pilot nie wyrzucony. Wtedy prędkość obrotową silnika, wzrosła do maksimum, a po 20 sekund spadł. Automatyzacja je ponownie podniósł. Wkrótce parametrów silnika przyszedł do rządów i przechowywane do końca paliwa w zbiornikach.
Po zatrzymaniu silnika myśliwca był plan. Zmniejszone, samolotów nabrały tempa i ze względu na jego właściwości aerodynamiczne, obecny automatycznego pilota, wrócił do lotu poziomego. To było kilka razy powtórzyć. W zeszłym cyklu, MiG dosłownie pritersya na ziemię i pozostały bez szwanku.
Kilka dni po incydencie w Belgii odwiedziła grupa przedstawicieli Ministerstwa Obrony. Nie było błędu pilota nie znaleziono. Litigation wybuchł między Ministerstwem przemysłu lotniczego i obsługi sprzętu lotniczego. Fakt, że silnik, jak się okazało, w ciągu roku 5 razy był w naprawie. Jednak przyczyną jego niestabilnej pracy komisji nie został znaleziony.
Wypowiadając się na temat zdarzenia, wówczas pierwsze zastępca dowódcy Sił Powietrznych generał broni Shaposhnikov powiedział: "przypadek w historii lotnictwa jest wyjątkowy. Nigdy nie było tak, że maszyny bojowe urlopu pilot przeleciał tak długi lot niekierowane.
Tak z ciekawości - google translator?? A co do wydarzenia, to chyba było już na tym forum.
Sytuacja ciekawa
"Čajky" a sestřely mezi spojenci...
Są niestety polskie akcenty.
W takich wydarzeniach polsko - czeskich jest 1 : 1 . My utraciliśmy IŁa 28 i dwóch członków załogi a oni tylko Su.
Z rolniczego "Antka" już niestety zrobił się wojskowy. I to tak na pewniaka napisane o tych szachownicach i wojskowym dezerterze, że tylko czekać, jak kolejna trzecia prawda wg ks. Tischnera zacznie żyć własnym życiem:
Piloti identifikovali po navedení z VS cíl jako vojenský An-2 s bílo-červenými šachovnicemi, který letěl ve výšce pouhých 20 m. Protože letoun nereagoval na výzvy k následování, byl učiněn okamžitě dotaz na polskou stranu, zdali nepohřešují stroj tohoto typu. Brzy se tak ukázalo, že s "Andulou" chce zřejmě dezertovat příslušník polského vojenského letectva.
Nie wiem czy przeglądałes tą strone wczesniej.Jesli nie ,to warto Letectvo Sa to wyjatki z histori pułków lotnictwa CSRS .
Witam
Chciałbym się dowiedzieć czy po 1945 roku a przede wszystkim w latach 70 - tych, 80 - tych, 90 - tych i w XXi wieku miały miejsce wtargnięcia w przestrzeń powietrzną NATO przez samoloty Układu Warszawskiego a później przez lotnictwo Rosji ew. Chin
Chodzi mi o umyślne naruszenie "powietrznych granic państwa" tak jak miało to miejsce np. w 1960 roku przez samolot U - 2 US Air Force ale w drugą stronę. Mam nadzieję że zostałem zrozumiany.
Dziękuje
Post przeniesiono do istniejącego tematu o incydentach i zdarzeniach zimnowojennych.JacekB
Ostatnio edytowane przez JacekB ; 23-05-2010 o 17:24
Nie jest znany (źródłowo udokumentowany i opisany) ani jeden przypadek zamierzonego (tzn. lotu na polecenie przełożonych z intencją rozpoznawczą lub prowokacyjną) naruszenia przestrzeni powietrznej państwa NATO przez wojskowy statek powietrzny należący do państwa-strony Układu Warszawskiego, analogicznie do lotu Powersa nad ZSRR.
Ze wspomnień uczestników wydarzeń są znane przypadki krótkotrwałych wlotów w rejonach przygranicznych (np. samolotów ZSRR nad RFN, maksymalnie do kilkudziesięciu kilometrów, kilka-kilkanaście minut), prawdopodobnie wskutek pomyłek pilotażowych i nawigacyjnych. Prawdopodobnie, gdyż w takich sytuacjach piloci wiali, gdzie pieprz rośnie, gdy tylko uświadomili sobie lub zostali uświadomieni z ziemi, gdzie się znajdują. Kurs 90 stopni i maksymalne obroty.Zdarzyło się też "asom" z naszej strony "odwiedzić" neutralną Szwecję. Wspominaliśmy już o tym na forum, aczkolwiek marginalnie ze względu na brak szczegółowej wiedzy.
Na temat znacznie bardziej współczesnych incydentów z udziałem samolotów rosyjskich istnieje odrębny wątek i sugeruję ewentualnie tam dyskutować, żeby nie mieszać różnych epok.
Co do Chin, to nie bardzo rozumiem sens pytania. Jak mieliby Chińczycy coś takiego zrobić, skoro do granicy najbliższego państwa NATO, tzn. Turcji mają ok. 3000 kilometrów, a po drodze przestrzeń powietrzną paru innych państw? Do Alaski byłoby dobrze ponad 7 tysięcy km, jeśli chcieliby ominąć jedną i drugą Koreę, Japonię i Rosję (dawniej ZSRR). O ile mi wiadomo, do dzisiaj nie mają sprzętu wojskowego, zdolnego wykonać takie zadanie. Ale znawcą tematyki chińskiej nie jestem, więc nie będę pogłębiać tematu.
Ostatnio edytowane przez JacekB ; 23-05-2010 o 17:14 Powód: poprawki.
Bookmarks