Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
Like Tree3Likes
  • 3 Post By CRC

Wątek: Su-25 , Iryda ....a sprawa polska

  1. #1
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    urodzony na Rakowcu

    Domyślnie Su-25 , Iryda ....a sprawa polska


    Polecamy

    Kupując sprzęt lotniczy od ZSRR nie mieliśmy wówczas możliwości oceniania tego sprzętu, nie mieliśmy też wpływu na jego wybór. Abywyrobić pogląd na wymagania, jakie należy stawiać przyszłościowym samolotom czy śmigłowcom, studiowaliśmy wiadomości na ten temat przeciekające z Zachodu. W owym czasie ZSRR szerzył fałszywą propagandę - rozpowszechniał informacje o tym, że darowuje sprzęt lotniczy "bratnim krajom". Tymczasem kupowaliśmy ten sprzęt za ruble transferowe (1 rubel transferowy kosztował 44,44 zł, a w tym czasie polskie banki polskim turystom ruble wymieniały po 25 zł).

    Dzięki dokładnemu planowaniu eksploatacji sprzętu lotniczego oraz studiowaniu zachodniej techniki lotniczej, w latach 80. udało się zoptymalizować system eksploatacji bojowego sprzętu lotniczego WL poprzez zakupienie samolotów myśliwsko-bombowych Su-22M4, co pozwoliło wymienić samoloty Su-7 (BM, BKŁ) i nadal masowo użytkowane, przestarzałe Lim-6 (bis, M).(...)

    Jednak pomimo negatywnej oceny samolotu Su-20, jaką główny inżynier WL przedstawił urzędom MON po konsultacji przedkontraktacyjnej
    (wady samolotu: klasyczne wyposażenie awioniczne, kończąca się produkcja, resurs silnika do remontu głównego - 125 godzin), 20 samolotów Su-20 zostało zakupionych.

    Innym samolotem, który zamierzano sprzedać Polsce, był samolot Su-22M3. Do nieprzyjęcia przez nas tej propozycji przyczynił się główny inżynier Sił PowietrznychZSRR gen. płk W. Z. Skubilin, który krytycznie wypowiadał się o niektórych nie najlepszych rozwiązaniach radzieckiego sprzętu lotniczego. Lubił on ludzi odważnie głoszących własne uargumentowane opinie, bez względu na to, czy podobały się one przełożonym czy nie. Z danych, które udostępnił, jednoznacznie wynikało, że najwłaściwszym samolotem dla polskiego lotnictwa był perspektywiczny Su-22M4. Samolot Su-22M3 nie miał bowiem systemu celowniczo-nawigacyjnego, umożliwiającego wykonywanie zadań z wykorzystaniem pokładowego komputera i był wyposażony w jednoprzepływowy silnik R-29BS o stosunkowo dużym jednostkowym zużyciu paliwa (do nowego samolotu dostosowano silnik samolotu MiG-23MF).
    (...)
    Decydentów z naszego lotnictwa zamierzano także przekonać, aby zakupili samolot wsparcia wojsk na polu walki - Su-25. Pod koniec lat 70. ubiegłego wieku Dowództwo Wojsk Lotniczych dowiedziało się, że prowadzone są rozmowy na temat zakupu samolotów Su-25, które mają być produkowane w Polsce dla krajów socjalistycznych. Zastrzeżenia co do kupna tego samolotu dotyczyły głównie małej opłacalności produkcji (małaliczba samolotów tego typu potrzebnych naszym WL i WL innych krajów), braku pewności, czy Polska będzie sprzedawała finalny
    produkt oraz niewielkich osiągów samolotu.

    Największymi wadami samolotu Su-25 było duże godzinowe zużycie paliwa (wynoszące około 4800 kg/h) przez dwa silniki R-13 pozbawione komory dopalacza, mały taktyczny promień działania (wynoszący 230 km przy masie środków rażenia 1200 kg) oraz promień działania wynoszący około 100 km dla masy środków rażenia 4000 kg. W tym czasie polski przemysł zadeklarował też przystosowanie samolotu Iskra-22 (I-22) do wykonywania zadań wsparcia wojsk (w RFN jedno skrzydło było wyposażone w samoloty Alpha Jet). Po uwzględnieniu wszelkich argumentów nie zaakceptowano zamiaru zakupu Su-25.

    W latach 1978 -1979 Dowództwo Wojsk Lotniczych, dążąc do uporządkowania spraw szkolenia lotniczego i zaprogramowania rozwoju WL, opracowało "Propozycje rozwoju WL w latach 1981 - 1985" i w marcu 1979 r. przesłało je szefowi Sztabu Generalnego WP. Do najważniejszych problemów należało wówczas usprawnienie systemu szkolenia pilotów samolotów bojowych i zrezygnowanie z samolotów Su-25 na rzecz I-22.
    (...)

    Głównym argumentem przemawiającym za odrzuceniem oferty zakupu samolotów Su-25 było porównanie kosztów zniszczenia jednej kompanii czołgów przez samoloty Su-25 i szturmowe I-22 z wykorzystaniem taktycznego promienia działania 220 km, który ograniczał masę środków rażenia samolotu Su-25 do 2000 kg (rys. 3).

    Wynik porównania był zaskakujący. Uwzględniając ówczesne koszty zakupu samolotu Su-25 wynoszące 270 195 200 zł (6 080 000 rubli transferowych) i koszty zakupu samolotu I-22 - 40 000 000 zł, a także koszty strat powstałych podczas przełamywania obrony przeciwlotniczej - 5% od 76 samolotolotów (4 samoloty) oraz koszty środków rażenia, sumaryczne koszty wykonania zadania przez samoloty Su-25 wyniosłyby 1150 224 000 zł, natomiast koszty wykonania zadania przez samoloty I-22 - tylko 202 940 000 zł. Techniczne wspomaganie ataku obu samolotów było w zasadzie jednakowe. Tak więc, jeśliby zaatakowanie celu zlecono samolotom I-22 zaoszczędzono by około 947 284 000 zł.

    Trzeba tu wspomnieć, że na początku lat 80. ub. wieku rysowała się realna możliwość wyprodukowania, w latach 80. i na początku lat 90., ponad 200 sztuk samolotów I-22 do zaawansowanego szkolenia i do pełnienia roli samolotów szturmowych.
    Można zatem stwierdzić, że koszty związane z wycofaniem w 1996 r. samolotu I-22 zostały niejako zrekompensowane przez wcześniejsze opracowanie projektu I-22 w wersji szturmowej. Opracowanie tego projektu - decyzją Zespołu MON - wyeliminowało konieczność zakupu samolotu Su-25. Zadania wykonywane przez Su-25 z powodzeniem mogły być wykonywane przez tańsze w eksploatacji samoloty Su-22M4, których cena zakupu była prawie taka sama jak cena Su-25.
    Powyższy tekst pochodzi z artykułu płk. Antoniego Milkiewicza, w latach 1974-1988 Głównego Inżyniera Wojsk Lotniczych, zamieszczonego w "Przeglądzie Sił Powietrznych" nr 9/2004 - uzup. JacekB
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 29-05-2012 o 22:42 Powód: sformatowanie tekstu.
    jarekch, Charger and Artur_32 like this.

  2. #2

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Kurcze, to myśmy nie chcieli SU-25? A ja przez całe lata wierzyłem ( i mówiąc szczerze - wierzę dalej) pewnemu facetowi z Mielca, który pracował przy opracowaniu harmonogramu uruchomienia produkcji samolotu "Tajfun".Jego zdaniem sprawa ciągnęła się do sierpnia 1980, po czym Rosjanie w ogóle nagle z dnia na dzień stracili zainteresowanie całą sprawą. Oczywiście - mogło być i tak, że myśmy nie chcieli, ale z Moskwy przyszedł prikaz i rozpoczęto przygotowania produkcji,mimo niechętnej postawy WP

LinkBacks (?)

  1. 19-12-2016, 13:33
  2. 18-10-2015, 11:21
  3. 02-06-2015, 18:27
  4. 05-07-2014, 00:43
  5. 05-07-2014, 00:25
  6. 05-07-2014, 00:07
  7. 05-07-2014, 00:01
  8. 04-07-2014, 23:35
  9. 08-12-2013, 17:55
  10. 08-12-2013, 16:37
  11. 08-12-2013, 16:11
  12. 08-12-2013, 16:08
  13. 28-11-2013, 18:38
  14. 25-09-2013, 22:49
  15. 01-09-2013, 08:31
  16. 16-01-2013, 19:58
  17. 30-12-2012, 11:45
  18. 09-12-2012, 19:45
  19. 06-10-2012, 23:10
  20. 24-08-2012, 18:08
  21. 13-08-2012, 23:16
  22. 01-06-2012, 22:38

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •