Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 52

Wątek: Schronohangary

  1. #1

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    EPKR

    Domyślnie Schronohangary


    Polecamy

    Witam od dosc dawna interesuje mnie temat schronohangarow. jest to rzecz dosc ciekawa a zarazem tajemnicza.
    Ciekawa, bo roznia sie od tych stawianych przez rosjan i (chyba czechow) a tajemnicza, bo z rok temu usilowalem dowiedziec sie czegos w miare oficjalnie i oczywiscie jak to u nas tajne/poufne a w ogole nie wiemy o co chodzi.
    O tyle smieszne i dziwne ze to raczej przemijajaca moda bo wiekszosc lotnisk na ktorych byly nie dziala/nie ma samolotow do nich dedykowanych. A i u w miare kompetentnych zrodel jakby dezorientacja (Jan Hoffman z muzlotu w krakowie twierdzi ze mierzecice mialy schronohangary a tak nie bylo - zlamalem prawo i wlazlem na wojskowa czesc lotniska jak nie bylo tam jeszcze nowego plotu - jedynie obwalowania, niby schronohangary w slupsku sa inne budowane przez firme zagraniczna, a wygladaja jak na innych lotniskach)

    Skoro sa tu tacy co latali w takich pulkach ktore mialy takie ukrycia to moze dali by sie pociagnac za jezyk? A moze sa tacy, ktorzy maja dostep do nich obecnie? jestem zainteresowany stworzeniem dokumentacji problemem jest to ze mieszkam dosc daleko od najblizszego, bo w Krakowie
    pozdrawiam
    Michal
    pozdrawiam
    MIchal

  2. #2
    Awatar Bus127

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Najbliższe (chyba) od Krakowa schrono-hangary są na dawnym poradzieckim lotnisku w Skarbimierzu koło Brzegu opolskiego, teren jest nieogrodzony i można bez problemu wejść i zrobić inwentaryzację takowej budowli.
    Pozdrawiam, Piotr



  3. #3

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    EPKR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bus127
    Najbliższe (chyba) od Krakowa schrono-hangary są na dawnym poradzieckim lotnisku w Skarbimierzu koło Brzegu opolskiego, teren jest nieogrodzony i można bez problemu wejść i zrobić inwentaryzację takowej budowli.
    hehehe...
    zdjecia z brzegu w duzej ilosci juz mam, gdzies lezy w notatkach inwentaryzacja, a czesciowo jest takze acad Nb. niedlugo nie bedzie juz tych hangarow jak beda tak "rekultywowac" to lotnisko, a szkoda.
    Sek w tym ze hangary naszych braci sa nieco inne - masywniejsze, inny tyl, chyba na pewno sa dostosowane do uruchamiania w nich silnikow.
    Interesuje mnie schronohangar uzywany w SP
    Marzeniem scietej glowy jest przeniesienie takiego do MLP w Krakowie. W srodku stojacy BIS z pary dyzurnej w pelnym rynsztunku... Ech rozmarzylem sie... ))
    pozdrawiam
    MIchal

  4. #4

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    W Warszawie było specjalistyczne lotniskowe biuro projektowe, pisał o tym Jacek Jarzecki. Od swoich warszawskich wiewiórek wiem, że dokumentacja opracowana w tym biurze poszła w większości na przemiał. Nie wiem, ile w tym prawdy. Wszystkie ukrycia tego typu były przystosowane do rozruchu silnika wewnątrz.

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Słupsk/Warszawa/Dęblin

    Domyślnie

    chyba na pewno sa dostosowane do uruchamiania w nich silnikow.
    W Słupskich schronochangarach można było uruchamiać silniki, było to praktykowane, pokazowy numer dla TV i VIP-ow to uruchomienie w zamkniętym schronie i otwarcie tuż przed wykołowaniem - najmniej "szczęśliwym" uczestnikiem takiego wydarzenia był technik samolotu.... ale medialnie niezłe

  6. #6
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Takie schronohangary miały w zasadzie wszystkie pułki latające na 21 - ten na zdjęciu to z lotniska w Debrznie - stan z ubiegłego roku. Były one przystosowane do uruchamiania samolotów wewnątrz.





  7. #7

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    EPKR

    Domyślnie c.d pytania szczegolowe

    [quote="Grzegorz5710"]Takie schronohangary miały w zasadzie wszystkie pułki latające na 21 - ten na zdjęciu to z lotniska w Debrznie - stan z ubiegłego roku. Były one przystosowane do uruchamiania samolotów wewnątrz.

    nie dorobily sie: mierzecice, lask, sochaczew, wroclaw
    w Aeroplanie poswieconym Su 22 jest wzmianka ze byly proby uruchamiania w srodku SUk, ale byly problemy z oddzialywaniem gazow wylotowych na podloge, oraz to ze na zewnatrz musiala stac APA. Stad zalozylem ze nie praktykowano uruchamiania w SP we wnetrzu, chociaz jak bylem w Gdyni we wnetrzu takiego schgronu to zdziwil mnie sygnalizator z czerwonym i zielonym swiatle, ale dbylem jeszcze mlody i piekny ))
    rozterki co do mozliwosci uruchomienia silnika nabralem po ogladnieciu galerii na stronie rosnowa- sa tam Bisy z pary dyzurnej we wnetrzu.

    Pytania do tych co widzieli i macali takiego cudaka:
    -Jak otwieralo sie wrota? recznie, hydraulicznie, elektrycznie?
    -rozumiem ze te metalowe wrota w hangarze to byla wyrzutnia gazow wylotowych.
    -Skad bralo sie powietrze do silnika w zamknietym schronie?
    -dlaczego nasze wrota wydaja sie byc cienkie i slabe w porownaniu do rosyjskich i czeskich odpowiednikow?
    - niektore schronohangary maja z bokow pomieszczenia nie zabezpieczone wrotami pancernymi - co w nich bylo?
    czy dysponuje ktos materialami z wnetrza schronohangaru, "wymiarami klockow" z ktorych byl zbudowany?
    - czy 29te tez uruchamiaja silniki w srodku, bo z tego co widac to raczej jest standardowy schron a samolot ma dwa silniki, wiec otwor na spaliny troche maly
    pozdrawiam
    MIchal

  8. #8
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Ciekawy temat. Mnie intryguje, co to jest ta konstrukcja z tyłu schronohangaru... wygląda jak wyjścia na boki czy coś takiego. U nas w Bydgoszczy jest nieco tego, a jak był dawno temu u nas pułk bojowy, to mieli Su-7.
    Pozdrawiam!
    Maciek


  9. #9
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    nie dorobily sie: mierzecice, lask, sochaczew, wroclaw
    Dlatego napisałem " w zasadzie" - pułki na północy miały takowe schrony ale tylko po 12 szt.

    Jak otwieralo sie wrota? recznie, hydraulicznie, elektrycznie?
    Początkowo ręcznie, później w ramach oszczędności siły ludzkiej za pomocą liny cięgnionej przez APA a na koniec silniki elektryczne. Jednak same z nimi były problemy - często na wskutek wilgoci się spalały. Jednym słowem zamykanie od samego początku było niedopracowane.

    Skad bralo sie powietrze do silnika w zamknietym schronie?
    No one nie były hermetyczne - poza tym chcąc uruchomiś silnik trzeba otworzyć tylne wrota aby gazy miały wyjście.

    dlaczego nasze wrota wydaja sie byc cienkie i slabe
    Trzeba było je zamykać tobyś zmienił zdanie


    niektore schronohangary maja z bokow pomieszczenia nie zabezpieczone wrotami pancernymi - co w nich bylo?
    Wszystkie miały po bokach pomieszczenia dla machaników i na sprzęt. U nas praktycznie nie wykorzystywane. Natomiast w NRD były o wiele lepiej zagospodarowane. Tam pilot i załoga miały swoje pomieszczenia , poza tym w takim hangarze było wszystko tzn prąd do rozruchu samolotu, tlen, powietrze i pokemniki na uzbrojenie.

  10. #10

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Obroty w ukryciu minimalne, przy wykołowywaniu chwilowo można było zwiększyć do 70%. Dyżurowaliśmy w tych schronach. Inżynier URE pułku opracował i nadzorował wykonanie instalacji łączności radiowej z samolotem przy zamkniętych bramach. Nigdzie indziej tego nie było chyba.

  11. #11
    Awatar Długi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPTM

    Domyślnie

    Początkowo ręcznie,
    Otwarcie ,zawsze ręcznie
    Cytat Zamieszczone przez uszatek
    dlaczego nasze wrota wydaja sie byc cienkie i slabe
    Jedna połówka waży jak dobrze pamiętam ok 18 ton
    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710
    U nas praktycznie nie wykorzystywane.
    26 a póżniej 9 wykorzystane max.Jak cały pułk miał już schrony to w końcu każdy technik mógł skorzystać z odrobiny luksusu w postaci swojego pomieszczenia na szafkę ,stolik ,krzesła.Można było w końcu zjeść spokojnie drugie śniadanie,wypić herbatę itp,itd.
    Cytat Zamieszczone przez Zwieroboj
    Nigdzie indziej tego nie było
    U nas był jeden wzorcowy na tzw potrzeby.
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  12. #12

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    WLKP

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Długi
    26 a póżniej 9 wykorzystane max.Jak cały pułk miał już schrony to w końcu każdy technik mógł skorzystać z odrobiny luksusu w postaci swojego pomieszczenia na szafkę ,stolik ,krzesła.Można było w końcu zjeść spokojnie drugie śniadanie,wypić herbatę itp,itd.
    Zapomniałeś o najważniejszym olejak i suszenie grzybów
    To była jedna z najbardziej istotnych i przydatnych funkcji tego pomieszczenia
    Wiele pomieszczeń było wykorzystywanych przez inne specjalności na podręczne magazynki sprzętu,w niektórych trzymaliśmy paliwowe zbiorniki dodatkowe.A co do kwestii otwierania i zamykania to otwieranie oczywiście ręcznie od wewnątrz-szyny były położone pod kątem więc wystarczyło wejść do środka pociągnąć za "wajchę" i wrota się rozsuwały na boki pod własnym ciężarem(waga jednej połówki wrót to jak napisał Długi około 17-18 ton)-gorzej było zimą gdy wszystko przymarzło.....
    Zamykanie- jak napisał Grzegorz za pomocą silników elektrycznych dwubiegowych-po kilku przypadkach "przeciągnięcia" bramy -w większości wyłączono możliwość używania II biegu
    Może przy okazji kilka słów o najnowszych schronohangarach zbudowanych na potrzeby "Jaszczompków"
    Jak wiadomo to juz nie ten standard wykonania a co za tym idzie nie ten klimat hehehe.Budowla znacznie lżejsza,zwarta i lepiej wykonana(przeciekają tylko wniektórych miejscach )Posadzka gładka i równa.Wewnątrz prąd ,wentylacja,woda itp.Wrota otwierane i zamykane dwubiegowo tylko i wyłącznie elektrycznie(w razie awarii zasilania agregaty spalinowe)Pomieszczenia dla techników odrębne -między schronami,zdecydowanie bradziej komfortowe i przyjemne.Uruchamianie w schronohangarach gazy wylotowe kierowane przez specjalnie skonstruowane wydmuchy do góry.Genaralnie czysto i sterylnie, żadnych wystających elementów szyn itp.na dzien dzisiejszy latanie odbywa sie tylko i wyłącznie z schronohangarów.

  13. #13
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Jak wiadomo to juz nie ten standard wykonania a co za tym idzie nie ten klimat hehehe.Budowla znacznie lżejsza,zwarta i lepiej wykonana(przeciekają tylko wniektórych miejscach
    Oglądając zdjęcia tych nowoczesnych "schronohangarów" zgadzam się z Tobą, że komfort pracy zdecydowanie jest lepszy. Ale mam pytanie - czy te budowle nie są de fakto indywidualnym hangarem ?. patrząc na zdjęcia to myślę, że je jest stosunkowo łatwo przebić 100 kg bombką.

  14. #14
    Awatar Majus

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Mierzęcice

    Domyślnie Re: c.d pytania szczegolowe

    [quote="uszatek"]
    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710
    Takie schronohangary miały w zasadzie wszystkie pułki latające na 21 - ten na zdjęciu to z lotniska w Debrznie - stan z ubiegłego roku. Były one przystosowane do uruchamiania samolotów wewnątrz.

    nie dorobily sie: mierzecice

    hm...jesli dobrze pamietam to jakies hangary byly na wysokosci podejscia na polnocnej stronie?

  15. #15
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie Re: c.d pytania szczegolowe

    Cytat Zamieszczone przez uszatek
    Sek w tym ze hangary naszych braci sa nieco inne - masywniejsze, inny tyl, chyba na pewno sa dostosowane do uruchamiania w nich silnikow.
    Pamiętaj, że nasi bracia w Układzie mieli na swoich lotniskach kilka typów schronohangarów, różniących się wielkością i rozwiązaniami konstrukcyjnymi, stosownie do użytkowanych typów samolotów. Bywało tak, że jak jednostka się przezbrajała, to schronohangary też wymieniali na nowszy model, bo stare były za małe dla nowego sprzętu albo np. trzeba było stworzyć możliwość uruchamiania dwóch silników, do czego była potrzebna inna konstrukcja schronu niż dla samolotu jednosilnikowego.

    No i standardy ilościowe w naszej części Europy mieli inne. Jako zasada obowiązywała liczba ukryć wystarczająca dla kompletu samolotów pułku.

    czy 29te tez uruchamiaja silniki w srodku, bo z tego co widac to raczej jest standardowy schron a samolot ma dwa silniki, wiec otwor na spaliny troche maly
    Wylot dla dwóch silników to jeden problem.

    Drugi problem jest taki, że do typowego schronohangaru dla MiG-21 o ile wiem MiG-29 wchodzi "na styk". Zostają mu dosłownie centymetry wolnego miejsca po obu stronach. W tej sytuacji o wykołowaniu o własnych siłach z takiego ukrycia raczej nie może być mowy. Grozi uszkodzeniem samolotu. Czy w tej sytuacji uruchamianie silnika wewnątrz w ogóle ma sens?

    Przed przezbrojeniem jednostki w MiGi-29 powinny były być zbudowane schronohangary innego typu. Ale w naszym przypadku życie widocznie jak zwykle nie przystaje do teorii.

    z tego co widac to raczej jest standardowy schron
    Sądzę, że nie ma jednego "standardowego schronu". Były one budowane według kilku typowych projektów, więc każdy "inny" schron też byłby "standardowy".

    JacekB

  16. #16

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    EPKR

    Domyślnie Re: c.d pytania szczegolowe

    nie dorobily sie: mierzecice[/quote]
    hm...jesli dobrze pamietam to jakies hangary byly na wysokosci podejscia na polnocnej stronie?[/quote]
    mierzecice maja wysokie obwalowania, wieksze i wyzsze oraz o innym ksztalcie niz to ma miejsce w strefach rozsrodkowan typowych dla wiekszosci zapasow. Wydaje mi sie ze mogly byc robione do MIGa 19.
    http://www.zumi.pl/namapie.html?&loc...type=2&scale=2
    bylem i widzialem na wlasne oczy - schronohangarow brak.

    w temacie schronohangarow do F16 http://calbud.com.pl/display.php?site=146&lang=7

    Piszac o "delikatnych" wrotach porownywalem je do tego co widzialem np w Brzegu, rosyjskie sa naprawde grube w porownaniu z naszymi.

    Podejrzewam iz schronohangary na lotniskach SP byly dokladnie tego samego typu i mialy te same wymiary. roznily sie istnieniem bocznych pomieszczen pomocniczych.
    Czy sam schronohangar mial jakies oznaczenie typu?
    Trafilem kiesys na oznaczenie DADOS w temacie schronohangarow w pienieznicy. Czy moze ma ktos zdjecia tego hangaru?
    pozdrawiam
    MIchal

  17. #17
    Awatar Majus

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Mierzęcice

    Domyślnie

    widocznie sie pomylilem...a to co widzialem moze sluzylo do przechowywania sprzetu niezbednego dla samolotow...bo cos z drzwiami w ziemi na pewno bylo

  18. #18
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie Re: c.d pytania szczegolowe

    Cytat Zamieszczone przez uszatek
    Podejrzewam iz schronohangary na lotniskach SP byly dokladnie tego samego typu i mialy te same wymiary. roznily sie istnieniem bocznych pomieszczen pomocniczych.
    Dla MiG-21, MiG-23 i rodziny Su-7/20/22 budowano u nas ukrycia jednakowej wielkości? Przecież to są różne ligi, jeśli chodzi o wymiary. Trudno mi uwierzyć, ale może i tak było. Nie wiem. Sojusznicy budowali zróżnicowane wg wielkości samolotów.

    Czy sam schronohangar mial jakies oznaczenie typu?
    Z posiadanych przeze mnie zdjęć i schematów wynika, że bracia w Układzie mieli co najmniej 6 różnych typów schronohangarów i miały one swoje oznaczenia typu. Jak było u nas, tego nie wiem.

    JacekB

  19. #19
    Awatar Genek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Kruszwica

    Domyślnie

    Witam
    W latach 86 -87 pełniłem służbę w 3 PLMB w Bydgoszczy w specjalności eksploatacja "nafta" Pułk dysponował 30 schronohangarami wymiary 24\ 12\ 6 m Su 7\ 20 \ 22 mieściły się w tych wymiarach nie mówiąc o Migach 21\23 Myślę że wszystkie schrony były tego samego typu W schronohangarze przy Su 7 mógł się zmieścić SB - lim Rozmiar skrzydeł Su 7 zostawiał po 1,5 m wolnej przestrzeni od ścian hangaru Umieszczenie Suki w schronie odbywało się przy pomocy ciągnika C 355 który za pomocą lin doczepionych do goleni podwozia
    głównego ciągnął samolot do tyłu schronu . Technik w tym czasie kierował samolotem za pomocą wodzidła , a pomocnik technika stał na drabince trzymając rękę na hamulcu . Po zakończonej operacji ciągnik wyjechał przez tylne wrota był to jeden sposób bezpieczny na umieszczenie samolotu w schronie . Drugi sposób polegał na tym iż ciągnik zahaczał wodzidło na przedni zaczep ciągnika w ten sposób doświadczony kierowca potrafił umieścić samolot pchając go za przednie koło . W każdym schronie jedno pomieszczenie zawierało zawsze uzbrojenie bomby rakiety na wypadek alarmu . W czasie pełnienia służby w 3 PLMB z przekazów od kadry można było usłyszeć o wypadkach katapultowania się w schronohangarze oraz o wypadku rozłożenia skrzydeł przez samoloty Su 20 lub Su 22 przez pomyłkę nie wiem ile w tym prawdy .

  20. #20
    jj
    jj jest nieaktywny

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    gdynia

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Genek
    W czasie pełnienia służby w 3 PLMB z przekazów od kadry można było usłyszeć o wypadkach katapultowania się w schronohangarze oraz o wypadku rozłożenia skrzydeł przez samoloty Su 20 lub Su 22 przez pomyłkę nie wiem ile w tym prawdy .
    Czego to ludzie nie wymyślą szczególnie przy gorzale

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •