Pokaż wyniki od 1 do 20 z 20
Like Tree12Likes
  • 7 Post By beaviso
  • 2 Post By beaviso
  • 1 Post By Gryni
  • 1 Post By Sawi
  • 1 Post By beaviso

Wątek: Loty myśliwców nad polskim wybrzeżem m.Bałtyckiego

  1. #1

    Dołączył
    Oct 2013

    Domyślnie Loty myśliwców nad polskim wybrzeżem m.Bałtyckiego


    Polecamy

    Witam, piszę po raz pierwszy w tym dziale więc z góry przepraszam za niektóre podstawowe pytania. Ostatnio zaobserwowałem kilka myśliwców na niskim pułapie nad wybrzeżem m.Bałtyckiego. Pierwszy raz widziałem(nie tylko ja ale i wielu plazowiczow ) tydzień temu z plaży (miejscowość pomiędzy Ustką a Rowami) 2 f-16 lecące wzdłuż plaży nad morzem , przedwczoraj zauważyłem 2 A-10 natomiast wczoraj 1 mig 29 (co do rodzajów samolotów mogę się mylić, profesjonalista nie jestem). Ktoś coś wie na ten temat? Są one może związane z poligonem w Ustce, czy może jakimiś ćwiczeniami w Malborku? Będzie jeszcze możliwość porobienia zdjęć?

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Raybay Zobacz posta
    Witam, piszę po raz pierwszy w tym dziale więc z góry przepraszam za niektóre podstawowe pytania. Ostatnio zaobserwowałem kilka myśliwców na niskim pułapie nad wybrzeżem m.Bałtyckiego. Pierwszy raz widziałem(nie tylko ja ale i wielu plazowiczow ) tydzień temu z plaży (miejscowość pomiędzy Ustką a Rowami) 2 f-16 lecące wzdłuż plaży nad morzem , przedwczoraj zauważyłem 2 A-10 natomiast wczoraj 1 mig 29 (co do rodzajów samolotów mogę się mylić, profesjonalista nie jestem). Ktoś coś wie na ten temat? Są one może związane z poligonem w Ustce, czy może jakimiś ćwiczeniami w Malborku? Będzie jeszcze możliwość porobienia zdjęć?
    Po prostu lotnictwo pracuje Do lat '90 takie widoki nie dziwiły, dwudzieste pierwsze szalały, jak latały z Gdyni, to z domu w Gdańsku normalnie widziałem je nad zatoką, dwudzieste trzecie ze Słupska grzmociły tak, że szyby się trzęsły w kaszubskich wioskach i lody wypadały ciamajdom z rąk na deptakach w nadmorskich miejscowościach. Loty na małej, loty do strefy na pilotaż, dużo dopalania, loty na dużej z prędkością ponaddźwiękową (łubudu! aż chałupa się trzęsła) To se ne vrati. A potem przyszła wielka bieda i ludziska odwykli od tego co powinno być normalne. Od paru lat jest lepiej, więc udaje Ci się czasami spostrzec "niecodzienną rzecz" w postaci samolotu wojskowego wykonującego lot - tym bardziej w sąsiedztwie poligonu Wicko Morskie, który jest intensywnie wykorzystywany przy planowaniu lotów. W ub. tygodniu była w użyciu np. cała strefa TSA16 (Płw. Helski, Zatoka Gdańska, opiera się o Trójmiasto) z możliwością lotów od wysokości zero, no i rodzina z Gdyni dzwoniła do mnie z informacją, że nieźle słychać od nich pracę "odrzutowców" nad Zatoką

    M.
    pyza_snk, hub, Kazor and 4 others like this.

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2014
    Mieszka w
    Sopot

    Domyślnie

    Wracam ostatnio pociągiem, wysiadam w Gdyni Głównej a tu F-16 ćwiczą nad Gdynią. Poczułem się kilkanaście lat młodszy
    Mój skromny blog o pomorskich militariach i nie tylko
    http://odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

    Portal historyczny
    http://wiekdwudziesty.pl

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Michał Szafran Zobacz posta
    Wracam ostatnio pociągiem, wysiadam w Gdyni Głównej a tu F-16 ćwiczą nad Gdynią. Poczułem się kilkanaście lat młodszy
    Pamiętam jak w latach '90 można było w Gdyni normalnie zobaczyć "bisa" w powietrzu, po prostu unosząc głowę w kierunku źródła donośnego dźwięku - i to na Wzgórzu. A parę lat temu pamiętam poruszenie w biurze (na Śląskiej, na górze biurowca z widokiem na Zatokę i miasto), jak para Suczek śmigała nisko nad portem i miastem - zdaje się z okazji Fruit Fly, zwanego potem Eagle Talon, cyklicznego ćwiczenia OPL. Ale to wszystko niewiele w stosunku do tego co drzewiej bywało... Na te nudne wiejskie wakacje pod Gowidlinem na Kaszubach jeździłem tylko po to, żeby z lornetką wystawać całymi dniami w oczekiwaniu na dwudzieste trzecie... Jak one pięknie brzmiały! Loty były 3-4 razy w tygodniu, raz nawet w sobotę od rana grzali.

    M.
    hub and Michał Szafran like this.

  5. #5

    Dołączył
    Jul 2014
    Mieszka w
    Sopot

    Domyślnie

    Teraz to możesz 23 zobaczyć co najwyżej w Redzikowie

    Niemniej jakoś czuje się pewniej wiedząc, że nad głową latają odrzutowce a nie tylko pasażery.
    Mój skromny blog o pomorskich militariach i nie tylko
    http://odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

    Portal historyczny
    http://wiekdwudziesty.pl

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Michał Szafran Zobacz posta
    Teraz to możesz 23 zobaczyć co najwyżej w Redzikowie

    Niemniej jakoś czuje się pewniej wiedząc, że nad głową latają odrzutowce a nie tylko pasażery.
    A ja niekoniecznie pewniej, ale z pewnością milej i ciekawiej robi się na świecie. Zwłaszcza gdy z okna widzę jak coś wojskowego idzie znad Gdańska na Rębiechowo (najlepszy strzał to były 3 Rafale jednocześnie) i dzwonię do żony (pracuje obok lotniska), żeby wyszła sobie popatrzeć i posłuchać
    Ten brak pewności wynika z tego, że niestety to co lata nad głową w Trójmieście (no, nieco wyżej) i tak jest w zasięgu S-400 z Obwodu K...

    M.

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez beaviso Zobacz posta
    Do lat '90 takie widoki nie dziwiły
    Co racja to racja. W dzieciństwie co roku spędzałem wakacje u rodziny w Dziwnowie, a tam SU-22 ze Świdwina, MIGi-21 z Goleniowa, SU-27 z Kluczewa i czasami MIGi-23 z Bagicza. Nie było dnia bez wyścigów nad plażą. I nikt nie marudził że głośno.

    Cytat Zamieszczone przez beaviso Zobacz posta
    z lornetką wystawać całymi dniami w oczekiwaniu na dwudzieste trzecie... Jak one pięknie brzmiały!
    A co wyprawiali nad np. Łebą. Świadkiem byłem chyba 1993-94 jak trójka MIGów-23 szła nad miastem, zrobili pół beczki, zeszli w dół i wyrównali jakieś 200m nad ziemią na dopalaniu kładąc cały deptak na ziemi.
    Michał Szafran likes this.


  8. #8

    Dołączył
    Jul 2014
    Mieszka w
    Sopot

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez beaviso Zobacz posta
    A ja niekoniecznie pewniej, ale z pewnością milej i ciekawiej robi się na świecie.
    Widzisz dla mnie te kilka okrętów NATO i F-16 z Malborka to taki miły gest poprawiający humor.

    Wojsko powinno szeroko informować o tym społeczeństwo, które nie pamięta takich głupot jak my
    Mój skromny blog o pomorskich militariach i nie tylko
    http://odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

    Portal historyczny
    http://wiekdwudziesty.pl

  9. #9

    Dołączył
    Oct 2014

    Domyślnie

    Jak chcecie sie odprezyc to polecam do deblina. W akademiku jak na testach bylismy to iskry codziennie prawie o 5 rano sie "przygotowywaly". Kocham te dźwięki ale pierwszy raz w zyciu mialem go dosc. (Iskry od nas okolo 200-300m byly )

  10. #10

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPBC

    Domyślnie

    Może nie nad morzem a z drugiej strony PRL w latach, których pamiętam czyli tak`77-`83 pomiędzy Tomaszowem Lub. a Łaszczowem czyli po polskiej stronie, w czerwcu, lipcu i sierpniu bo wtedy miałem wakacje, praktycznie co dwa dni przez 1h jakieś bo nie byłem w stanie dostrzec jakie to myśliwce non-stop robiły ósemki. Jakoś dziwnie byłem przekonany, że przylatywały sobie pohuczeć z "tamtej strony"

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2009

    Domyślnie

    Też to pamiętam. Robiły przez dłuższy okres czasu regularne przeloty nad polskim terytorium , nie za wysoko (trudno mi dziś określić) , również nad Zamościem wykonując zakręt. Były to najprawdopodobniej Su-24. Myślę ,że to ciekawy temat do wyjaśnienia .

  12. #12
    ols
    ols jest nieaktywny
    Awatar ols

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gryni Zobacz posta
    Co racja to racja. W dzieciństwie co roku spędzałem wakacje u rodziny w Dziwnowie, a tam SU-22 ze Świdwina, MIGi-21 z Goleniowa, SU-27 z Kluczewa i czasami MIGi-23 z Bagicza. Nie było dnia bez wyścigów nad plażą. I nikt nie marudził że głośno.
    We wrześniu '87 byłem na wakacjach w Dziwnówku, wojskowe odrzutowce (MiG-21?) regularnie przelatywały bardzo nisko nad plażą (prostopadle do linii brzegowej). Pamiętam też jedną nieprzespaną noc - gromy dźwiękowe w ilościach hurtowych.

  13. #13
    Awatar Sawi

    Dołączył
    Feb 2011
    Mieszka w
    LCJ/CPH

    Domyślnie

    W latach 80-tych w Świnoujściu też potrafiły nieźle pieprznąć, co roku całe wakacje spędzałem właśnie tam. I to chyba nie tylko te z szachownicami na ogonkach, ale tu musiałby się wypowiedzieć ktoś kto wie więcej o lotnisku na wzgórzu po niemieckiej (NRD) stronie.
    Adam ES likes this.

  14. #14

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Ja mam wspomnienia z wakacji w Sianożętach, musiał to być ośrodek wczasowy położony bardzo blisko lotniska w Bagiczu, ale dziś nie jestem stanie określić dokładniej. Szczeniakiem wtedy byłem, szczegółów już nie pamiętam oprócz huku i gromów - oraz jakichś świateł nawigacyjnych na ziemi, które dawały w nocy tak, że zasłona w oknie pokoju nie pomagała. Biało - czerwono - biało - czerwono...

  15. #15

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    Te Wspomnienia

    Kolonia wakacyjna nad Narwią w okolicach Łomży polowa 80tych. 6 x Lim2 w układzie kaskada na jakiś 200m w jedną stroną a za 20 minut identycznie z powrotem.

    jakiś 85-86' trudno powiedzieć, jechałem z ojcem samochodem k. Sochaczewa, pogoda jak pod psem, mokre stratusy jakies 300-400m, a tu 4 Migi 21 w tafli nad drogą i polami na sporej prędkości i to w poziomie bez uciekania w chmury.. cud malina

    Obóz, połowa 90tych, lasy w okolicach Prabut - Migi 21 co któryś dzień nad głowami tak wywijały nad lasem i jeziorem, że pilota było wiać w białym hełmie i ogień z dysz. Tu słyszałem pamiętne zjawisko. Może mi ktoś odpowie bo do tej pory nie wiem...
    Siedzę sobie w namiocie i słyszę, że lecą gdzieś wysoko. I nagle najpierw ciche ale potem dość szybko narastające wycie - jakby syreny/turbiny takiej jak strażackie, nie mam pojęcia co to było ale dzwięk narastał do poziomu psychicznie nieakceptowalnego aż trzeba było uszy zatykać bo w ostatniej chwili rozlegało się przeraźliwe darcie i huk. To były na 100% Migi 21. Huk i ryk to wiadomo dopałki, ale te wycie do dziś nie wiem co to mogło być. Trochę przypominało te syreny ze Stukasów no ale rzecz jasna to nie to. Może opływ powietrza przy nurkowaniu albo rzeczywiście turbina - nie wiem...

    1999 okolice Ustki - Mig 23 późnym wieczorem na tle czerwonego nieba na "małych" prędkościach dość ociężałe pionowe figury
    Władysławowo 2000 2 x Mi24 nisko nad plażą z dużą prędkością

  16. #16

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez peidos Zobacz posta
    Może nie nad morzem a z drugiej strony PRL w latach, których pamiętam czyli tak`77-`83 pomiędzy Tomaszowem Lub. a Łaszczowem czyli po polskiej stronie, w czerwcu, lipcu i sierpniu bo wtedy miałem wakacje, praktycznie co dwa dni przez 1h jakieś bo nie byłem w stanie dostrzec jakie to myśliwce non-stop robiły ósemki. Jakoś dziwnie byłem przekonany, że przylatywały sobie pohuczeć z "tamtej strony"
    Ciekawa relacja. Śmiesznie się złożyło, bo wcześniej pisałem tu o swoich wspomnieniach "znad morza", z Trójmiasta i z Kaszub - a Ty po pewnym czasie wyjechałeś z postem o odległym krańcu Polski, gdzieś między Tomaszowem Lub. a Łaszczowem (99% nie ma pojęcia gdzie ten leży). Jak to pisałeś, to ja byłem dokładnie tam - ściślej: pod Rachaniami i Wożuczynem, dokąd jeżdżę od 10 lat. A i do Łaszczowa zajechałem do sklepu. Obecnie nic a nic tam nie przylatuje

    M.
    peidos likes this.

  17. #17

    Dołączył
    Mar 2015
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    A ja do dziś z łezką w oku wspominam niskie przeloty "krzesińskich" migów. Przeloty z taką prędkością, że człowiek nie zdążył podnieść głowy do góry i już ich nie było, schodzenie na taką wysokość, że zlewały się z drzewami. Najbardziej w głowie utkwiły mi dwa zdarzenia. Pierwsze to start 3 migów, pójście nad miasto i powrót w szyku na "bardzo, bardzo" małej wysokości. Drugi to przelot miga nad ulicą Czernichowską. Wysokość była porównywalna z poziomem Ożarowskiej:-)))

  18. #18

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    Żary

    Domyślnie

    Pamiętam jak z rodzicami jeździłem na wczasy do Sianożętów. Głównym powodem tych eskapad było lotnisko i rosyjskie Mig 23 oraz ojca i moja fascynacja lotnictwem. Pozostawiły mi jako dzieciakowi w pamieci niezapomniane wspomnienia. Intensywność lotów była niesamowita. Wrażenia kiedy na pasie ustawiały się do startu dwie pary i na dopalaczu ruszały a ziemia drżała bezcenne. Również starty na Sianożęty, a szczególnie w nocy wywoływały gęsią skórkę na całym ciele. Wielu ten hałas przeszkadzał dla nas była to najpiękniejsza muzyka .

  19. #19

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBA

    Domyślnie

    Byłem w Bagiczu w sierpniu. Smutny widok te pozarastane schronohangary. Jedyny pozytywny znak to AT-3 i Mewa z Rzeszowa na płycie



  20. #20

    Dołączył
    Mar 2016

    Domyślnie


    Polecamy

    Moi dziadkowie mają ogródek działkowy w Słupsku dokładnie na linii startu/podejście do Redzikowa, jedno z moich najwcześniejszych wspomnień jako dziecka (a jestem rocznik 88) to jak uciekałem do altanki przed hukiem trzech Mig-21/23 startujących na pełnym dopalaniu nisko nad głową

    Przez całe pierwsze 10 lat życia zawsze towarzyszyło mi wycie odrzutowców, dopiero w 1999 zrobiło się cicho. Ale w 2007 poszedłem na studia do Poznania i tutaj zawsze odgłos F-16 przypomina mi dzieciństwo. Chociaż ostatnio jakby mniej ich było słychać.

    Przy okazji chciałem się przywitać, to mój pierwszy post na tym forum.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •