KONKURS »   Konkurs galerii lotnictwo.net.pl   

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 74
Like Tree33Likes

Wątek: Zostać pilotem.

  1. #21

    Dołączył
    Apr 2015

    Domyślnie


    Polecamy

    Chcesz być pilotem? Więcej pokory. Chcesz być żołnierzem? Jeszcze więcej pokory. Chcesz być pilotem wojskowym? Zgadnij ile masz teraz tej pokory z siebie wykrzesać? Koledzy którzy Ci odpowiadają są albo byli pilotami, są żołnierzami albo osobami ściśle związanymi ze środowiskiem. Dyskusja że ktoś coś powiedział jest tu bezsensu - przyjmujesz to co mówią, kiwasz głową i przyswajasz i tak w kółko, aż któregoś dnia wsiądziesz do kabiny swojego upragnionego myśliwca. Wtedy możesz wszystkim którzy "szydzili" (a uwierz mi SAR37 tego nie robi) powiedzieć: "Panowie wiecie co Wam teraz powiem? Mieliście racje...". A na koniec dodam że siedzenie na forum nie przybliży Cie do upragnionego marzenia - masz ogromne zaległości i braki fizyczne - kiedy masz zamiar to nadrobić? Jutro? Proponuje w tej chwili. Jeśli to będziesz traktował jako atak to pomyśl co w wojsku ludzie muszą przejść żeby nabrać pokory

  2. #22
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    czuć w Twojej wypowiedzi nutkę szydzenia sobie
    Jeżeli tak to odebrałeś to przepraszam - nie było to moim zamiarem.


    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    Nie jestem takim laikiem i dzieckiem jak Ci się wydaje
    Odpowiem Ci krótką historią:
    Pewnego, wrześniowego dnia, stawiłem się w Dęblinie , w internacie upragnionego Liceum Lotniczego. Z moją ogromną motywacją i "zajaraniem" na samoloty, z wyższością patrzyłem na kolegów, którzy nie potrafili odróżnić sylwetki Miga-21 od Miga-23, że o innych sprawach nie wspomnę.

    Doskonale pamiętam pierwszy dzień w Liceum: Oto JA: znający "wszystkie: typy samolotów bojowych (z różnych publikacji i książek, które przerobiłem tonami), wiedzący jak samolot lata i jak się nim steruje, znający różne typy chmur i zjawisk meteorologicznych (też z książek), mający w "małym palcu" stopnie wojskowe oraz znający wiele różnych opisów walk powietrznych, sytuacji awaryjnych i sposobów wyjścia z takich opresji cało (literatura lotnicza: Skalski, Urbanowicz, Meissner, serie "tygrysków", etc.), JA - który mógłby już zasiąść w kabinie samolotu i pokazać "na co mnie stać", JA - pilot doskonały w swoim mniemaniu, zostałem nagle obudzony o 6:00 gromkimi słowami starszego kolegi: Eee, młodzi - wstawać! Dzisiaj to wy zaczynacie "rejony"!!! Zanim się zorientowałem, już byłem ubrany i znalazłem się na dole z kilkoma innymi "nowicjuszami". Jakież było moje zdumienie, kiedy dyżurny wręczył mi..... grabie a koledze "pałatkę" i miotły: Od tego budynku, do początku parkingu - droga zamieciona a liście zgrabione w kupki. Noooo już!!! Tak zaczęła się moja "kariera" pilota: w górze latały "Iskry" a na ziemi, z grabiami: JA - "pilot doskonały"...
    Tak to już jest, że teoria nijak się ma do praktyki. Jak nie zobaczysz, nie przeżyjesz, to nie będziesz wiedział o czym mówisz.
    Mam syna w Twoim wieku i czasami, jak widzę jego podejście do pewnych spraw, to krew się we mnie gotuję Najważniejszy jest etap końcowy, z różnymi, rozważanymi opcjami przy zupełnym braku sposobu realizacji danej sprawy. Przerabiałem to ostatnio przy okazji zakupu nowego smartfona: cały dzień stracony na rozważanie o marce, funkcjach i cenach a zupełne "puszczenie mimo uszu" warunku o pozytywnej (minimum 4) ocenie z chemii na półrocze

    Nie na darmo w Dęblinie, najczęściej, spotykanym wszędzie hasłem jest: PER ASPERA AD ASTRA - przez ciernie do gwiazd. Warto o tym pamiętać..
    Ostatnio edytowane przez SAR37 ; 22-10-2016 o 07:06
    jordanj likes this.
    heliHansa

  3. #23

    Dołączył
    Sep 2015

    Domyślnie

    Ja też w twoim wieku chciałem zostać pilotem. Niestety życie a konkretnie moje zdolności do nauki zweryfikowały te plany. Teraz moim marzeniem jest zostać operatorem dronów.

  4. #24

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    lekko na południe.

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SAR37 Zobacz posta
    Od tego budynku, do początku parkingu - droga zamieciona a liście zgrabione w kupki. Noooo już!!!
    Z tego co pamiętam, słabo było zamiecione

    Nie wiem czy pamiętasz czasy, gdy pierwszy rocznik budzono o 5.30 aby jedli śniadanie wcześniej, czym rozładowywano tłok na stołówce, ech to były czasy. Ani lepsze, ani gorsze, po prostu inne.

    Już to pisałem w innym temacie, ale warto przypomnieć młodym ludziom.

    Pewien piętnastolatek, marzący o lataniu na myśliwcach, stał na palcu apelowym Liceum Lotniczego, pośród niemal 350 jemu podobnych, do matury dotrwało i zdało nieco ponad 150. Do szkoły oficerskiej na kierunek "pilot samolotów" dostało się około 30 spośród owych 350, Szkołę Orląt skończyło 14, ciągle mam na myśli owych 350. Na myśliwce (nie od razu) poszło... dwóch. Żaden nie był z bogatej rodziny i żaden nie miał generała pośród znajomych.
    Wytrwałość i chęć.
    Ani razu nie przyszło mi do głowy odpuszczać i dawać sobie na luz, z prostej przyczyny, bo chciałem latać na myśliwcach.
    Shark 4-6, STYRO and adamopiloto like this.

  5. #25

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    KRAKÓW

    Domyślnie

    Tak to Wiedeńczyk latał z rękawem. Ale już jako cywilny. Dzięki temu pewnie zarabia na swoje życie. Teraz armia kupuje godziny nalotu u cywilów przy np. szkoleniach spadochronowych. Takie cuda Panie.

    Cytat Zamieszczone przez Canonier Zobacz posta
    W sierpniu na poligonie Wicko Morskie śmigłowce strzelały do celu holowanego przez An-2. Do kogo w takim razie mógł należeć ten samolot? Z daleka przypominał trochę "Wiedeńczyka" (też żółto-zielony), ale to chyba niemożliwe.
    Canonier likes this.
    pozdrawiam
    Nuras

  6. #26
    Awatar Shark 4-6

    Dołączył
    Oct 2016

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SAR37 Zobacz posta
    Jeżeli tak to odebrałeś to przepraszam - nie było to moim zamiarem.




    Odpowiem Ci krótką historią:
    Pewnego, wrześniowego dnia, stawiłem się w Dęblinie , w internacie upragnionego Liceum Lotniczego. Z moją ogromną motywacją i "zajaraniem" na samoloty, z wyższością patrzyłem na kolegów, którzy nie potrafili odróżnić sylwetki Miga-21 od Miga-23, że o innych sprawach nie wspomnę.

    Doskonale pamiętam pierwszy dzień w Liceum: Oto JA: znający "wszystkie: typy samolotów bojowych (z różnych publikacji i książek, które przerobiłem tonami), wiedzący jak samolot lata i jak się nim steruje, znający różne typy chmur i zjawisk meteorologicznych (też z książek), mający w "małym palcu" stopnie wojskowe oraz znający wiele różnych opisów walk powietrznych, sytuacji awaryjnych i sposobów wyjścia z takich opresji cało (literatura lotnicza: Skalski, Urbanowicz, Meissner, serie "tygrysków", etc.), JA - który mógłby już zasiąść w kabinie samolotu i pokazać "na co mnie stać", JA - pilot doskonały w swoim mniemaniu, zostałem nagle obudzony o 6:00 gromkimi słowami starszego kolegi: Eee, młodzi - wstawać! Dzisiaj to wy zaczynacie "rejony"!!! Zanim się zorientowałem, już byłem ubrany i znalazłem się na dole z kilkoma innymi "nowicjuszami". Jakież było moje zdumienie, kiedy dyżurny wręczył mi..... grabie a koledze "pałatkę" i miotły: Od tego budynku, do początku parkingu - droga zamieciona a liście zgrabione w kupki. Noooo już!!! Tak zaczęła się moja "kariera" pilota: w górze latały "Iskry" a na ziemi, z grabiami: JA - "pilot doskonały"...
    Tak to już jest, że teoria nijak się ma do praktyki. Jak nie zobaczysz, nie przeżyjesz, to nie będziesz wiedział o czym mówisz.
    Mam syna w Twoim wieku i czasami, jak widzę jego podejście do pewnych spraw, to krew się we mnie gotuję Najważniejszy jest etap końcowy, z różnymi, rozważanymi opcjami przy zupełnym braku sposobu realizacji danej sprawy. Przerabiałem to ostatnio przy okazji zakupu nowego smartfona: cały dzień stracony na rozważanie o marce, funkcjach i cenach a zupełne "puszczenie mimo uszu" warunku o pozytywnej (minimum 4) ocenie z chemii na półrocze

    Nie na darmo w Dęblinie, najczęściej, spotykanym wszędzie hasłem jest: PER ASPERA AD ASTRA - przez ciernie do gwiazd. Warto o tym pamiętać..
    Czyli... mimo tak świetnych przygotowań nigdy nie dostałeś się na pilota? Czynnikiem dyskwalifikującym był brak miejsc czy coś innego?

  7. #27
    pho
    pho jest nieaktywny
    Awatar pho

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    EPRA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    Czyli... mimo tak świetnych przygotowań nigdy nie dostałeś się na pilota? Czynnikiem dyskwalifikującym był brak miejsc czy coś innego?
    Po mojemu to SAR37 się dostał ale to nie nie była taka lekka i przyjemna droga jak w filmach typu TOP GUN jak większość młodych ludzi się wydaje, zapewne chciał latać na odrzutowcach a z tego co wiem latał na śmigłowcach i lata do dziś ale już nie w wojsku Praca, nauka i życie wojskowego pilota to nie jest taki łatwy kawałek chleba, to przede wszystkim ciężka praca i ciągła nauka. Większość ludzi chce latać na odrzutowcach a niestety często jest tak, że duży odsetek kończy na różnego typu śmiglakach i co wtedy rozczarowanie, zawód ?

    Samo życie marzeniami o tym, że zostanie się pilotem i jakoś to będzie nie wystarczy. Trzeba się wziąć za siebie. Zacząć naukę matmy, fizyki, dbać o kondycje fizyczną a nie siedzieć z założonymi rękoma i mówić sobie "jak dorosnę będę pilotem" nie tędy droga.
    Shark 4-6 likes this.

  8. #28
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Toyo Zobacz posta
    Z tego co pamiętam, słabo było zamiecione
    Hehehe, człowiek szybko się "uczył" od starszych kolegów


    Cytat Zamieszczone przez Toyo Zobacz posta
    Nie wiem czy pamiętasz czasy, gdy pierwszy rocznik budzono o 5.30 aby jedli śniadanie wcześniej, czym rozładowywano tłok na stołówce, ech to były czasy. Ani lepsze, ani gorsze, po prostu inne.
    Ja przyszedłem do LL kilka lat później. Jednak, czasami były akcje specjalne: odśnieżanie po intensywnych opadach śniegu lub "akcja liść" ze względu na jakąś uroczystość, to wstawało się i o 5:30
    A czasy - faktycznie - były inne... To co kiedyś "wkurzało" do granic możliwości, teraz wspomina się z uśmiechem...


    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    Czyli... mimo tak świetnych przygotowań nigdy nie dostałeś się na pilota?


    Cytat Zamieszczone przez pho Zobacz posta
    Po mojemu to SAR37 się dostał ale to nie nie była taka lekka i przyjemna droga jak w filmach typu TOP GUN jak większość młodych ludzi się wydaje, zapewne chciał latać na odrzutowcach a z tego co wiem latał na śmigłowcach i lata do dziś ale już nie w wojsku
    W zasadzie kolega pho wszystko wyjaśnił
    Skończyłem LL, potem WSOSP, gdzie, pomimo zdrowia na "rury", wojsko zdecydowało o śmigłowcach (dając namiastkę "rur" na Orlikach) - takie były potrzeby i już: dostałem ROZKAZ beż możliwości odwołania i tyle... Do dzisiaj pamiętam słowa jednego z przełożonych: "To jest WOJSKO a nie klub dyskusyjny!" Potem były czasy "podróży po Polsce" w ramach restrukturyzacji/likwidacji jednostek, aż do momentu, kiedy powiedziałem wojsku: DOŚĆ! Poszedłem "do cywila" i tutaj odnalazłem najbardziej satysfakcjonujące mnie latanie. Taki swoisty "Top of the Top"

    Patrząc z szerokiej perspektywy czasu, znając losy rówieśników z WSOSP, z różnych roczników kończących pilotaż samolotów oraz śmigłowców (a późniejszy przypadek i los "przemaglowały" niektórych w dowolnych kombinacjach: Mi-2/Iskra/Mi-8/Bryza/Sokół/CASA/MIG-21/SU-22/SW-4/F-16/Hercules ) mogę z całą stanowczością powiedzieć, że los się do mnie uśmiechnął, kierując mnie na śmigłowce
    Gdybym wtedy - w LL - miał chociaż ćwierć wiedzy jaką mam teraz (a nie tylko marzenia o "myśliwcach" rodem z TOP GUN) to wiedziałbym, jak pomóc losowi i wybrać odpowiednie jednostki (śmigłowcowe), żeby "wyciągnąć" maksimum wiedzy i doświadczenia na wiropłatach.

    Teraz już wiem, że nie każdy musi być pilotem "myśliwca", chociaż od takich marzeń wszystko się zaczęło
    Niemniej jednak, każdemu takiemu "marzycielowi" życzę jak najlepiej.
    heliHansa

  9. #29
    Awatar Shark 4-6

    Dołączył
    Oct 2016

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SAR37 Zobacz posta
    Hehehe, człowiek szybko się "uczył" od starszych kolegów




    Ja przyszedłem do LL kilka lat później. Jednak, czasami były akcje specjalne: odśnieżanie po intensywnych opadach śniegu lub "akcja liść" ze względu na jakąś uroczystość, to wstawało się i o 5:30
    A czasy - faktycznie - były inne... To co kiedyś "wkurzało" do granic możliwości, teraz wspomina się z uśmiechem...








    W zasadzie kolega pho wszystko wyjaśnił
    Skończyłem LL, potem WSOSP, gdzie, pomimo zdrowia na "rury", wojsko zdecydowało o śmigłowcach (dając namiastkę "rur" na Orlikach) - takie były potrzeby i już: dostałem ROZKAZ beż możliwości odwołania i tyle... Do dzisiaj pamiętam słowa jednego z przełożonych: "To jest WOJSKO a nie klub dyskusyjny!" Potem były czasy "podróży po Polsce" w ramach restrukturyzacji/likwidacji jednostek, aż do momentu, kiedy powiedziałem wojsku: DOŚĆ! Poszedłem "do cywila" i tutaj odnalazłem najbardziej satysfakcjonujące mnie latanie. Taki swoisty "Top of the Top"

    Patrząc z szerokiej perspektywy czasu, znając losy rówieśników z WSOSP, z różnych roczników kończących pilotaż samolotów oraz śmigłowców (a późniejszy przypadek i los "przemaglowały" niektórych w dowolnych kombinacjach: Mi-2/Iskra/Mi-8/Bryza/Sokół/CASA/MIG-21/SU-22/SW-4/F-16/Hercules ) mogę z całą stanowczością powiedzieć, że los się do mnie uśmiechnął, kierując mnie na śmigłowce
    Gdybym wtedy - w LL - miał chociaż ćwierć wiedzy jaką mam teraz (a nie tylko marzenia o "myśliwcach" rodem z TOP GUN) to wiedziałbym, jak pomóc losowi i wybrać odpowiednie jednostki (śmigłowcowe), żeby "wyciągnąć" maksimum wiedzy i doświadczenia na wiropłatach.

    Teraz już wiem, że nie każdy musi być pilotem "myśliwca", chociaż od takich marzeń wszystko się zaczęło
    Niemniej jednak, każdemu takiemu "marzycielowi" życzę jak najlepiej.
    Coś mi się wydaje, że z szukaniem szczęścia w PolAF będzie trudno, zawsze jeszcze jest RAF...

  10. #30
    pho
    pho jest nieaktywny
    Awatar pho

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    EPRA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    Coś mi się wydaje, że z szukaniem szczęścia w PolAF będzie trudno, zawsze jeszcze jest RAF...
    A mi się wydaje, że nie jesteś gotów się poświęcić dla tego celu i chciałbyś zrobić wszystko na skróty a tak w życiu się nie da - ale cóż może jestem w błędzie. A co do RAFu hm... potrzebujesz brytyjskiego obywatelstwa to tez nie jest taka łatwa sprawa i tam też byś latał na tym na co akurat potrzebują ludzi.

    EDIT: A tutaj jak się starać o takie obywatelstwo: https://www.gov.uk/becoming-a-british-citizen
    Ostatnio edytowane przez pho ; 24-10-2016 o 11:51 Powód: dodanie linka związanego z obywatelstem UK

  11. #31
    Awatar kogut

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    Blackpool, EGNH

    Domyślnie

    SAR37 jesli mozna spytac ktory rocznik matury w LL?

  12. #32
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kogut Zobacz posta
    SAR37 jesli mozna spytac ktory rocznik matury w LL?
    Poszło na PRIV
    heliHansa

  13. #33
    Awatar nobie1973

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Londyn

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    Coś mi się wydaje, że z szukaniem szczęścia w PolAF będzie trudno, zawsze jeszcze jest RAF...
    Daj sobie spokuj z RAF, w wojsku mozna tylko sluzyc w kraju z ktorego pochodzisz. W RAF jesli sie dostaniesz to bedziesz “koncowka banderoli” do czarnej roboty… UK jest bardzo konserwatywnym krajem, a tolerancja ktora oni sie tak chwala w British Army nie istnieje, zreszta nie tylko tam… .
    Pozdrawiam,
    Norbert
    Lotnictwo w moim obiektywie: http://www.fotosik.pl/u/nobie1973/album/773218

  14. #34
    Awatar Shark 4-6

    Dołączył
    Oct 2016

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pho Zobacz posta
    A mi się wydaje, że nie jesteś gotów się poświęcić dla tego celu i chciałbyś zrobić wszystko na skróty a tak w życiu się nie da - ale cóż może jestem w błędzie. A co do RAFu hm... potrzebujesz brytyjskiego obywatelstwa to tez nie jest taka łatwa sprawa i tam też byś latał na tym na co akurat potrzebują ludzi.

    EDIT: A tutaj jak się starać o takie obywatelstwo: https://www.gov.uk/becoming-a-british-citizen
    Twoje przypuszczenia są... faktycznie prawdziwe... Nie wiem jeszcze czy jestem gotów się dla tego poświęcić, bo w zakresie mat-fiz umiem tak mało, że musiałbym całe moje życie towarzyskie i jakiekolwiek wolne chwile na pogranie w gry komputerowe całkowicie odstawić i cały czas się tylko uczyć przez te 2 lata, których mi do 18 brakuje...

  15. #35

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shark 4-6 Zobacz posta
    Twoje przypuszczenia są... faktycznie prawdziwe... Nie wiem jeszcze czy jestem gotów się dla tego poświęcić, bo w zakresie mat-fiz umiem tak mało, że musiałbym całe moje życie towarzyskie i jakiekolwiek wolne chwile na pogranie w gry komputerowe całkowicie odstawić i cały czas się tylko uczyć przez te 2 lata, których mi do 18 brakuje...
    Nie chcę cię straszyć ani zniechęcać, ale pospiesz się, zanim zacznie się druga klasa i rozszerzenia, bo będzie ciężko! Sama nigdy nie miałam problemów w szkole, ale ilość nauki (mimo pozornie małej liczby zadań pisemnych) i tak była dla mnie szokiem. Tak więc do roboty, kup repetytorium albo zbiór zadań, może nawet zapisz się na korki. Na życie towarzyskie zostanie niewiele czasu, to prawda. Coś za coś.
    "Wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle." Edward Murphy

  16. #36
    Awatar Shark 4-6

    Dołączył
    Oct 2016

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    Nie chcę cię straszyć ani zniechęcać, ale pospiesz się, zanim zacznie się druga klasa i rozszerzenia, bo będzie ciężko! Sama nigdy nie miałam problemów w szkole, ale ilość nauki (mimo pozornie małej liczby zadań pisemnych) i tak była dla mnie szokiem. Tak więc do roboty, kup repetytorium albo zbiór zadań, może nawet zapisz się na korki. Na życie towarzyskie zostanie niewiele czasu, to prawda. Coś za coś.
    W sumie to już sam nie wiem... Myślałem nad tym, by jednak przeć w jakieś studia po Pol-His, z powodu tego, że matematyka mi "nie wchodzi" no i nie wiem od czego miałbym zacząć, żeby to wszystko ogarnąć. Btw. tak wiem, że nauka w WSOSP to w ogóle zero życia towarzyskiego. (wyprzedzając inne wypowiedzi na ten temat).

  17. #37

    Dołączył
    Jul 2008

    Domyślnie

    tak wiem, że nauka w WSOSP to w ogóle zero życia towarzyskiego

    nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo sie mylisz. Znajomi na polibudzie jak opowiadali ile tam maja nauki i ogarniania projektow czy innych pierdol to lapalem sie za glowe co do zycia towarzyskiego to ograniczyc moze je brak przepustek jezeli sie odwala jakies glupoty albo nauka w czasie sesji - jezeli chce sie miec jakies lepsze wyniki.
    co do samego poziomu nauczania to jak dobrze w liceum sie przygotujecie z matmy i fizy to bedzie o wieeele lzej w czasie szkoly i szybciej bedziecie lapac niektore zagadnienia
    niestety często jest tak, że duży odsetek kończy na różnego typu śmiglakach i co wtedy rozczarowanie, zawód ?

    dlaczego co chwila czytam takie glupoty o lotnictwie smiglowcowym? nawet nie wiecie jaka to frajda leciec parą w locie koszącym 15 m nad plażą wzdluz morza, albo w dolinie zarosnietej drzewami albo krecic wiraze wokol krzaczorow i udawac ze atakuje sie traktory (wszystko bez przekraczania ograniczen zawartych w opisie cwiczenia w programie szkolenia!!) to jest poprostu inne latanie od odrzutowego

  18. #38
    pho
    pho jest nieaktywny
    Awatar pho

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    EPRA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez adamex91 Zobacz posta
    dlaczego co chwila czytam takie glupoty o lotnictwie smiglowcowym? nawet nie wiecie jaka to frajda leciec parą w locie koszącym 15 m nad plażą wzdluz morza, albo w dolinie zarosnietej drzewami albo krecic wiraze wokol krzaczorow i udawac ze atakuje sie traktory (wszystko bez przekraczania ograniczen zawartych w opisie cwiczenia w programie szkolenia!!) to jest poprostu inne latanie od odrzutowego [/COLOR]
    Ale czy ja napisałem, że to jest złe latanie ? Ja się odniosłem do przypadku autora tego wątku który chce latać na odrzutowcach i tylko o odrzutowcach myśli.
    Shark 4-6 likes this.

  19. #39

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    No to musisz się poważnie zastanowić. A co po tym pol-his? Bo nie chce cię martwić, ale we współczesnym świecie oraz w PL zapotrzebowanie na humanistów jest niewielkie. I potem jest zdziwienie, że albo praca w złotych łukach albo minimalna krajowa na rękę. Wielu niestety mam takich znajomych co to poszli na studia typu kulturoznawstwo, w sesji uczyli się 3h i mieli super życie towarzyskie a teraz zaliczają się do grupy tzw. "oburzonych"...

  20. #40
    Awatar Shark 4-6

    Dołączył
    Oct 2016

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    No to musisz się poważnie zastanowić. A co po tym pol-his? Bo nie chce cię martwić, ale we współczesnym świecie oraz w PL zapotrzebowanie na humanistów jest niewielkie. I potem jest zdziwienie, że albo praca w złotych łukach albo minimalna krajowa na rękę. Wielu niestety mam takich znajomych co to poszli na studia typu kulturoznawstwo, w sesji uczyli się 3h i mieli super życie towarzyskie a teraz zaliczają się do grupy tzw. "oburzonych"...
    Niestety nie mam zielonego pojęcia co chciałbym robić w życiu oprócz pracy na myśliwcach (a po tym co czytałem, raczej mała jest szansa, że nawet po wkuciu wszystkiego kiedyś mnie do nich dopuszczą) więc ten Pol-His to taki bardzo spontaniczny wybór bez zastanowienia... Sam sobie uświadamiam cały czas, że humanistów potrzebują jedynie w McDonaldach, ale już teraz praktycznie w połowie pierwszego semestru nie wiem co miałbym zmienić. Najwyżej indywidualnie się doszkolę do jakichś studiów, które wydadzą się interesujące i przynoszące profit po skończeniu ich.

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •