Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1
    HEN
    HEN jest nieaktywny

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie Kukuruźniki w Powstaniu Warszawskim.


    Polecamy

    Miron Białoszewski "Pamiętnik z Powstania Warszawskiego".
    Poniższy cytat mnie zaintrygował.

    "Z 13 na 14 września pierwszy raz rozległ się kukuruźnik. Sowiecki. Dwupłatowiec. Znany z przydatności. Trajkotał. Tur-tur-tur, tur-tur-tur...Nazwaliśmy go od razu trajkotką. Latał po cichutku. Po ciemku. Niziutko. Był trudny do strącenia dla Niemców. Nigdy nie strącili. I robił zrzuty. Broni. Żywności. Bez spadochronów. Tak to pacało, bo z niewysoka: pac! - i worek z sucharami, albo: pac! - i worek z bronia."

    I tu mam kilka pytań.

    Jaka była skala zaangażowania tych maszyn w pomoc powstaniu?
    Naprawdę niemcy żadnego nie strącili?
    Z jak niewysoka zrzucali? Suchary mniejsza, ale broń?

    Oczywiscie kosiak na wylaczonym silniku w nocy, czytalem. No jednak nad miastem, strzelajacym miastem, jasnym tak, ze nasi z pomoca z Brindisi od Krakowa łune widzieli. Jak?
    Navigare necesse est.
    Aviate, navigate, communicate in that order.
    "Per Aspera Ad Astra"

  2. #2
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez HEN Zobacz posta
    Oczywiscie kosiak na wylaczonym silniku w nocy,
    oczywista bzdura powtarzana od wielu lat!!
    Nie wyłączony silnik tylko pracujący na małym gazie i wolnych obrotach co przy jednostce napędowej PO-2 było "trochę ciszej" niż 4 Merliny Halifaxa albo 4 Pratt`y Liberatora.
    Radzieckie samoloty zrzucały worki tak,tak!! z konserwami i amunicją(7,62mm - nieprzydatna powstańcom) bez spadochronów co po upadku na ziemię powodowało często uszkodzenia cennego ładunku. Słyszałem o tym osobiście w rozmowach z powstańcami z "Zośki" i "Parasola"
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  3. #3
    HEN
    HEN jest nieaktywny

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Tango Fox,

    tak z tym lataniem na malym gazie racja. Troche zle napisalem, to chyba od korespondentow armii czerwonej wyszla ta "legenda". Choc u Grossmana jednak na silniku.

    a wracajac do tematu

    w tych pytaniach co zadalem, ktos robil opracowania, jakies szacunki?
    Navigare necesse est.
    Aviate, navigate, communicate in that order.
    "Per Aspera Ad Astra"

  4. #4
    Awatar fulcrum

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBY
    – A jeśli po drodze coś się zepsuje i będziemy musieli lądować przymusowo na morzu?
    – To byłoby bardzo niefortunne... – odezwał się Hassel chichocząc złośliwie.
    –Zaufajcie wtedy Panu Bogu i firmie Pratt &Whitney.

    Mapa pomników lotniczych w Polsce
    Moje zdjęcia na Flickr

  5. #5
    Awatar kaesz

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez HEN Zobacz posta
    I tu mam kilka pytań. Jaka była skala zaangażowania tych maszyn w pomoc powstaniu? Naprawdę niemcy żadnego nie strącili? Z jak niewysoka zrzucali? Suchary mniejsza, ale broń?
    Ponieważ tematyką ostatnio się zajmuję czytając różne ksiązki opisujące wkład 2 PNB "Kraków" w działaniach wojennych postaram sie ogólnikowo odpowiedzieć na te pytania. Loty takie wykonywano siłami 2 PNB oraz 9 Radzieckiej Dywizji Nocnych Bombowców. Były to loty nocne z racji działalności wymienionych jednostek. Pojawił się pomysł dokonywania takich zrzutów także za dnia, ale został on stanowczo zabroniony z racji dużego niebezpieczeństwa czyhającego na załogi za dnia. Pierwsze wyloty dokonano w nocy z 13 na 14 września 1944. Cel wskazywany był przez powstańców przez ułożenie trzech ognisk w kształcie trójkąta. Lot w systemie potokowym, samolot jeden za drugim w odtępie 2 minut. Zrzut następował na wysokości nie przekraczającej 80m, były celne choć zdarzało się także, że przesyłki spadały obok celu ze względu na panujące czasem silne wiatry (choć takie przypadki to mały procent całości). Istotnie w pułku miało miejsce uszkodzenie samolotu podczas takiego nalotu. Było to w nocy z 14 na 15 września. Załoga pomyślnie lądowała w rejonie Otwocka. Drugi samolot tej nocy uległ awarii podczas lądowania, co nie miało przyczyny w przeciwdziałaniu wojsk niemieckich lecz najpewniej złą techniką lądowania. Jednej nocy sam 2 PNB zrzucał od 2 do 3 ton ładunków. W całej operacji trwającej do końca września (2 PNB ostatni lot 22/23 września) zrzucono łącznie wspólnie z 9 DNB 120 ton żywności, 500 kg leków i duże ilości amunicji (moździerze, karabiny, rusznice ppanc.).

  6. #6
    HEN
    HEN jest nieaktywny

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Dzieki Young.

    Przestudiuje informacje zawarte w poscie i pewnie jeszcze zapytam o kilka spraw. Moze jeszcze, ktos z kolegow/ kolezanek uzupelni ?

    Pozdrawiam
    Navigare necesse est.
    Aviate, navigate, communicate in that order.
    "Per Aspera Ad Astra"

  7. #7

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Czytałem w kilku publikacjach, że zrzuty z PO-2 był łabędzim śpiewew Stalina w odpowiedzi na zarzuty Aliantów, że nie pomaga Warszawie.

    Taki ładunek broni/żywności, zrzucany z wys. 100 do 150 metrów, osiągający prędkość w granicach 40 m/s w momencie uderzenia, bezpowrotnie niszczył się po upadku na ziemię. Wiem,że kasza była do odzysku, tylko trzeba było ją oczyścić z gleby. Broń przestawiała raczej znikomą wartość...

    Amerykanie podeszli do tematu "profesjonalnie", zrzucając ładunki na spadochronach, ale ze zbyt dużej wysokości.

    Polecam skontaktować się z Antonim Tomiczkiem (Pstrążna, Śląsk) na temat jego przeżyć z lotów na pomoc powstańczej Warszawie w załodze Halifaxa:

    Antoni Tomiczek

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie

    I w dodatku deczko za późno były te zrzuty.

  9. #9
    Awatar kaesz

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Grimson Zobacz posta
    Taki ładunek broni/żywności, zrzucany z wys. 100 do 150 metrów,
    Skąd taka wysokość? Pierwsze zrzuty wykonywane były z maksymalnej wysokości 100 metrów. Następne, po otrzymaniu wiadomości przez kuriera, wykonywane były z maksymalnej wysokości 80m.
    Cytat Zamieszczone przez HEN Zobacz posta
    Moze jeszcze, ktos z kolegow/ kolezanek uzupelni ?
    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz. Sam postaram się pomóc. Zdaj sobie jednak sprawę, że teraz to temat "niemodny".

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •