Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 79
Like Tree5Likes

Wątek: Pytanie o Łosia (PZL-37) ...

  1. #1
    Awatar ROOS

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    EPDE/Dęblin

    Domyślnie Pytanie o Łosia (PZL-37) ...


    Polecamy

    Wie ktoś może jak nazywał się wariant rozwojowy Łosia mający lepsze uzbrojenie obronne?

  2. #2
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    PZL 49 Miś - miał mieć mocniejsze silniki Bristol Hercules i obrotową wieżyczkę z działkiem 37 mm na grzbiecie kadłuba planowany oblot prototypu 1942
    ROOS likes this.
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  3. #3
    Awatar ROOS

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    EPDE/Dęblin

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tango fox Zobacz posta
    PZL 49 Miś - miał mieć mocniejsze silniki Bristol Hercules i obrotową wieżyczkę z działkiem 37 mm na grzbiecie kadłuba planowany oblot prototypu 1942
    Ogromne dzięki ...

  4. #4
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    sorry działko 20mm Oerlikon FFS lub polskie FK wz. 38 lub zamiennie 4km 7,92 "szczeniak" wieża napęd elektryczny - też km 7,92 dwa na dziobie i dwa podkadłubowe. masa całkowita 11,5 t prędkość zakładana 520 km/h

    polecam książkę Jerzy Cynk "Samolot bombowy PZL 37 Łoś" tam też o Misiu

    sorry za pomyłkę
    Ostatnio edytowane przez Rafalik ; 24-11-2011 o 18:23 Powód: § 1.1
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  5. #5
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    NIEZNANA HISTORIA CIEŻKIEGO MYŚLIWCA PZL P-37 ŁOŚ.

    Bardzo ciekawy temat ten Miś, więc go rozwinę w kierunku, w którym nikt jeszcze nie poruszał na dużą skalę oficjalnie.
    Rozwinięcie i kopia PZL P-37 w miniaturze:

    *PZL P-49 Miś (Przerośnięty Łoś)
    *PZL P-48 Lampart(Pomniejszony Łoś i poprawiony PZL-38 Wilk)

    dws.org.pl • Zobacz temat - Trochę inne "modelarstwo"

    W wypadku PZL-49 MIŚ samolot ciekawy, powstała tylko makieta kadłuba przed wybuchem wojny. Ale o wiele lepszy projekt odrzucono:

    Na początku czerwca 1939 roku jeden z inżynierów zaproponował zabudowanie w nosie PZL-37 sześciu lub ośmiu karabinów maszynowych .Był nim Kpt. Inż. Franciszek Suchos z Wydziału Technicznego Dowództwa Lotnictwa. Propozycja ta została odrzucona, gdyż Suchos nie miał „pleców” a gen. Zając miał wąskie horyzonty myślenia jak i dziś mają nasi wodzowie.
    Doszło do zabudowania pojedynczego k.m. na gondoli silnika z wykorzystaniem końcówki napędu obrotomierza do synchronizacji karabinu. Pracę wykonano w 48 godzin pod kierownictwem inż. Mariana Suszyckiego w Warsztatach Studium PZL.
    Wybuchł z tego powodu spory skandal, bo Dyrekcja PZL twierdziła, że na zabudowę potrzeba miesiąca a Instytut Techniczny Lotnictwa za niezbędne uważał trzy miesiące.
    Kpt. Inż. Franciszek Suchos nie miał szans w starciu z takimi „szychami” i w ten sposób skompromitowani, ale wysoko postawieni ludzie pozbawili nas w 1939 roku tak potrzebnego ciężkiego myśliwca.

    Dzięki takiemu rozwiązaniu powstałby bardzo efektowny samolot myśliwsko-szturmowy.
    Wyprodukowano dwa Łosie w 1938 roku z silnikami Gnome – Rhone 14N 01 950 KM o prędkości maksymalnej 445 km/h, pułap 6900m, zwane PZL P-37C, ponieważ próby wypadły pomyślnie zaplanowano zabudowanie mocniejszych silników Gnome – Rhone 14N 21 1030 KM którego prędkość maksymalną określono na 460 km/h, pułap 7900m. Ten typ nazwano PZL P-37D.
    W folderach reklamowych dla wersji C podawano prędkość 460 km/h a dla D 490 km/h.

    Generał Rayski zapatrzony na Francuzów nie dostrzegał potencjału myśliwsko-szturmowego Łosia, zaś gen. Zając potrzebował myśliwców(I słusznie), lecz miał nierealne spojrzenie na konstrukcje lotnicze i zamierzał zatrzymać produkcję na sto czwartym egzemplarzu Łosia.
    Polacy wpakowali się w Lamparty, Wyżły i tym podobne bzdury, mając tak potrzebny ciężki myśliwiec w zasięgu ręki.

    PZL P-37 Łoś stoczył walkę kołową z P-35 (to samo co Seversky EP-1, Re.2000, Heja I) i ją wygrał. Za sterami siedział Bolesław Orliński.

    http://www.p-35.com/P-35A OD Large Shot.jpg
    [
    http://2.bp.blogspot.com/_gfjbgVk8ka...ultabile+2.jpg

    http://img.wp.scn.ru/camms/ar/227/pics/73_2_b1.jpg

    Zabudowa mocnych silników Gnome-Rhone oraz wydajnej aparatury tlenowej pozwoliłaby na przechwytywanie zwiadowczych Do-17 latających bezkarnie nad Polską w 1939(Tak jak U-2 nad ZSRR) gdyż
    P-11C były zbyt wolne i miały zbyt mały pułap. Skalski omal nie zabił się w czasie takiego pościgu.


    Ogólnie Łoś był bardzo rozwojową konstrukcją posiadającą duże możliwości rozwojowo - modernizacyjne.
    Niestety nawet najlepsza broń w rękach dyletanta - człowieka odpowiadającego za rozwój i użycie bojowe lotnictwa - zostaje zmarnowana, gdy nie potrafi on docenić jej potencjału a ludzie pokroju Inż. Franciszek Suchosa są wraz ze swoimi przełomowymi pomysłami ignorowani.

    Najlepiej uzbrojoną wersją Łosia dysponowali Rumuni po przezbrojeniu go w działko 20mm, i 2x k.m.


    Materiały:
    „Samoloty bombowe Wrzesień 1939” Glas, Cielak, Gawrach, Skupniewski
    „Polskie Lotnictwo Wojskowe w boju wrześniowym” Cynk.

  6. #6
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    Wyprodukowano dwa Łosie w 1938 roku z silnikami Gnome – Rhone 14N 01 950 KM o prędkości maksymalnej 445 km/h, pułap 6900m, zwane PZL P-37C, ponieważ próby wypadły pomyślnie zaplanowano zabudowanie mocniejszych silników Gnome – Rhone 14N 21 1030 KM którego prędkość maksymalną określono na 460 km/h, pułap 7900m. Ten typ nazwano PZL P-37D.
    W folderach reklamowych dla wersji C podawano prędkość 460 km/h a dla D 490 km/h.
    Łoś PZL 37/III C z cywilną rejestracją SP-BNK po uszkodzeniu podwozia w Turcji ( przymusowe lądowanie po wyczerpaniu paliwa) 15.08.1938 pozostał na tureckiej ziemi
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  7. #7
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Silniki, wyposażenie i inne elementy zdemontowano a Łoś zrobił "BUM".
    Pozostała po nim dziura w ziemi. Tyle wiem o nim z "piątej reki". Mój znajomy pracował w PZL Okęcie. Jest ode mnie starszy z 40 lat. Kiedyś jego kolega z pracy opowiadał mu, że będąc na delegacji z PZL w Ankarze widział silniki z tego samolotu i inne elementy wyposażenia. Miał takie same zainteresowania jak ja.
    Samolot przestał istnieć na życzenie Polaków. To było w latach siedemdziesiątych(delegacja, bo samolot zniszczono przed wojną).


    PZL-37C latał już w połowie 1938 roku. Przez rok można było zbudować przynajmniej 50 samolotów odmiany myśliwskiej, jeżeli ktoś wcześniej wpadł by na ten pomysł niż Franciszek Suchos.
    Najgorsze to świadomość że A-20 Boston "Gunship" Floty Bałtyckiej siał spustoszenie nad Bałtykiem trzy lata po propozycji Suchosa.
    Zresztą popatrzmy na Beaufightera i Beauforta firmy Bristol. Te same skrzydła, silniki, usterzenie. Inny kadłub.

  8. #8
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    a w Rumunii dwa Łosie latały do 1954 roku - niestety "władze" nasze też nie były zainteresowane bo to sanacyjny samolot no i poszły na szrot a szkoda

    w czasie wojny 1941 za to bombardowali Rumuni wojska sowieckie przynajmniej tak Łoś pomścił lotników z Katynia

    @Syrenek PZL-37C latał już w połowie 1938 roku. Przez rok można było zbudować przynajmniej 50 samolotów odmiany myśliwskiej, jeżeli ktoś wcześniej wpadł by na ten pomysł niż Franciszek Suchos.

    PZL zajął się nieopłacalną ekonomicznie konstrukcją pasażerskiego PZL 44 Wicher a to też się przyczyniło i zamieszanie z uruchomieniem produkcji w Mielcu WP nr 2
    we wrześniu stało z braku wyposażenia bojowego w Małaszewiczach ok 20 Łosi...
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  9. #9
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Co do eksploatacji Łosi w Rumuni, to nikt z moich starszych znajomych nic mi nie wspominał.

    PZL Wicher z mojego punktu widzenia to całkiem fajna konstrukcja, nowoczesna o sporym potencjale – lepszy niż nielot Żubr.

    Zobacz na Fw-200 Kondor. Samolot komunikacyjny a jaką zrobił karierę w wojsku.
    Wszystko zależy od intelektu ludzi stojących na czele danych sił i decydujących o przyszłości państwa.
    Ani gen. Rayski, ani gen Zając nie byli ludźmi o otwartych umysłach. Wzorowali się na innych nie próbując wyciągać własnych wniosków.
    W tamtych latach trwała wojna w Hiszpanii, walki w Chinach. Ten, kto miał słabsze lotnictwo obrywał. Gdy Polacy walczący po stronie antyfaszystowskiej wracali do Polski to wsadzano ich do często więzień. Zamiast skorzystać z ich doświadczeń.
    W Polsce pomiędzy 1935 a 1939 wyprodukowano mnóstwo zbędnego sprzętu lotniczego.
    Pojawił się Żubr, Lublin, Czapla, Wilk, Wyżeł, Jastrząb, niepotrzebna Mewa.
    Pojawiły się projekty PZL-39, Pzl-45, RWD-25. Samoloty ze stałym podwoziem. Paranoja.


    Fabryka RWD i PWS specjalizowały się w starej technologii. W 1936 roku pojawił się Fokker XXI. Podstawowa maszyna w 1939 w Finlandii. Najlepsze jest to, że Fokker miał ten sam silnik co P-11c. Bristol Merkury. Mieliśmy ponadto o wiele mocniejszy silnik Pegasusa z Łosia.

    Prędkość Fokkera XXI wynosiła 460 km/h
    Prędkość P-11c wynosiła 375 km/h

    Pamiętajmy o tym, że Hurricane miał tą samą konstrukcję , co np. Jak-1, Fokker itp.
    „Przestarzałe” kratownice obłożone sklejką i płótnem z odrobiną metalu. Tanio, prosto i szybko.
    Niestety budowano latające cele, zamiast produkować np. Fokkery z Pegasusem XX, modernizować Karasia poprzez zabudowanie lepszego silnika, przecież te maszyny sprawdziły się w 1939. A P-7 przesunąć do eskadr zwiadu.
    I nikt ustosunkowany nie wpadł na taki pomysł. Za to powstały takie chore idee jak PZL P.39 z silnikiem od „kosiarki – 400 KM”,PZL P.45 Sokół, RWD 25.
    Samoloty przypominały Fokkera, tyle że trzeba było je zaprojektować.
    Głównym problemem było brak dobrych projektantów w RWD i PWS do takich działań. Samoloty sportowe projektowali świetne, ale sprzęt wojskowy to epoka lat dwudziestych.

    Najstraszniejszym wnioskiem jaki się nasuwa po 1939 to:

    Mieliśmy możliwości, mieliśmy samoloty, mieliśmy silniki, mieliśmy zaplecze, paliwo, części i dostaliśmy w tyłek. A komu to zawdzięczamy? Naszym politykom i sztabowi Wodza Naczelnego.

    Tyle, że ten punkt widzenia zaburza obraz Polaka jaki podaje się na tacy w szkole. A PZL-Łoś to najlepszy przykład zapaści intelektualnej na szczeblu dowodzenia rozwojem lotnictwa.

    Przez parę dni na początku Kampanii Wrześniowej Wodzowie nie wiedzieli co z nim robić i przerzucali je z lotniska na lotnisko. Paranoja, dyletanctwo.

    17 września Rumuni dostali od Wodza Rydza Śmigłego ponad sto w miarę nowoczesnych maszyn (Około 70 myśliwców).
    Nawet P-7 w roli samolotu rozpoznawczego w porównaniu z Lublinem lub Czaplą był całkiem niezły na początku wojny. Wystarczyło zmienić sposób użytkowania...

  10. #10
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    Co do eksploatacji Łosi w Rumuni, to nikt z moich starszych znajomych nic mi nie wspominał.
    Do Rumunii w 1939 przeleciało 27 Łosi w tym 1 szt wersji A (pojedynczy ster kierunku - ogon)
    Rosja Radziecka - 9 szt
    reszta wpadła w ręce Niemców
    kilka zdobywcy rozbili - specyficzna instalacja paliwowa 5 zbiorników - do startu używano dwa opadowe w gondolach silnikowych . Rosjanie mieli problem z manetkami gazu (chodziły odwrotnie niż w konstrukcjach radzieckich)


    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    PZL Wicher z mojego punktu widzenia to całkiem fajna konstrukcja, nowoczesna o sporym potencjale
    ale LOT kupił taniej Lockheedy L14 i nie był zainteresowany Wichrem


    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    Zobacz na Fw-200 Kondor. Samolot komunikacyjny a jaką zrobił karierę w wojsku.
    Condor był projektowany jako bombowo-rozpoznawczy dalekiego zasięgu a w Lufthansie latał niejako dodatkowo - osiągi miał świetne - lot non stop z Irlandii -Shanonn do Nowego Yorku
    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    Mieliśmy możliwości, mieliśmy samoloty, mieliśmy silniki, mieliśmy zaplecze, paliwo, części i dostaliśmy w tyłek. A komu to zawdzięczamy? Naszym politykom i sztabowi Wodza Naczelnego.
    sytuacja bardziej złożona - po pierwsze pieniądze , których było za mało no i zawodne sojusze... brak organizacji też

    Pojawił się Żubr, Lublin, Czapla, Wilk, Wyżeł, Jastrząb, niepotrzebna Mewa.


    no...Jastrząb to był nowoczesny myśliwiec zabrakło na czas właściwego silnika stąd był tylko prototyp
    na takim myśliwcu można było walczyć z Bf 109E
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta

    17 września Rumuni dostali od Wodza Rydza Śmigłego ponad sto w miarę nowoczesnych maszyn (Około 70 myśliwców).
    To jak, w Polsce były "be" a kilka dni później już w miarę nowoczesne ?
    Ciekawe spojrzenie

  12. #12
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Historię Łosi znam dość dobrze, chodziło mi o to, że te latające po wojnie w Rumuni nikt z moich znajomych nie widział. Wiec nie mam na ten temat nic nowego do dodania.

    Co do Fw-200, to program rozwoju samolotu ruszył w 1936. Konstruktor Kurt Tank, podobnie jak Wsiejwołod Jakimiuk natchnienia szukał w DC-2.
    Z obliczeń Tanka wynikało że czterosilnikowy samolot pasażerski spali mniej paliwa niż trzysilnikowy Ju-52. Herman Goring nie był zainteresowany Fw-200. Bo był to samolot pasażerski budowany na zlecenie Lufthansy. Dopiero po 1939 roku postanowiono przebudować samolot na wersję bojową Fw-200C(Fw-200A i B były samolotami transportowymi, czyli pasażerskimi dostosowanymi do przewozu towaru. Tak jak w „naszym” Tu-154 usuwasz siedzenia i przemalowujesz maszynę w kamuflaż).
    I wtedy pojawił się poważny problem. Samolot obarczony nieprzewidzianym obciążeniem pękał za dolną gondolą. Odłamywał się ogon.
    Gdy u nas zaprojektowano Wichra, a LOT go odrzucił należało przystosować go do funkcji transportowca wojskowego. Nadchodziły nowe czasy. Takie samoloty jak Fokker VIIm3 używane przez wojsko nie sprawdzały się, bo były już zbyt wolne.
    Zresztą Wicher miał ten sam problem, co Jastrząb – słabe silniki.

    Co do oceny P-11 jako samolotu całkiem niezłego to zauważmy że są to czasy gdzie w linii były Gladiatory, Fiaty Cr-32, Fiaty Cr-42, I-16, I-153, walczono na Aviach B534, Hawkerah Fury, Gloster Gauntletach itp. I to często do 1942 roku.
    Najnowocześniejsza bitwa powietrzna to w zasadzie Bitwa o Anglię, gdzie podstawowy sprzęt to Hurricane – dwupłatowiec przerobiony na dolnopłat. Tak jak fenomenalny rumuński IAR-80, gdzie 60% samolotu to PZL P-24. z drugiej strony Me-109.
    Spitfire był w śladowych ilościach a uzupełnienie stanowił Gladiator.
    O niemocy panującej w Polsce świadczy następujący fakt: Jastrząb czekał na próby w locie bo nie było podwozia. Inne firmy radziły sobie z taka sytuacją zabudowując chwilowo podwozie stałe. Tylko do prób.
    Do Jastrzębia nie przygotowano innej wersji silnika, czyli Pegaza XX, ani Gnome – Rhone 14N 01. Samolot oblatano z Merkurym VIII i dodatkowo wysnuto z tego złe wnioski. Nie słyszałem o rekomendacji zabudowy mocniejszego silnika.
    W wypadku P-11, PZL Łoś, P-23 Karaś, konstrukcje te mogły mieć zabudowywane coraz mocniejsze silniki. Takim efektem modernizacji był P-24, P-43, P-11g
    Tu silniki z P-11:

    1. Jupiter 9Asb 515 KM
    2. Gnome-Rhone 9K 530 KM
    3. Mercury IV/A 555 KM
    4. Mercury IVS2 517 KM
    5. Gnome-Rhone 9Krsd 525 KM
    6. Mercury VS2 580 KM
    7. Mercury VIS2 640 KM P-11c, Fokker XXI, Gladiator
    8. Gnome -Rhone 9Krse 595 KM
    9. Mercury VIII 840 KM P-11g, P-50 Jastrząb, Fokker XXI, Gladiator

    A tu silniki z P-24, czyli z zmodernizowanego P-11:

    1. Gnome-Rhone 14Kds 760 KM
    2. Gnome-Rhone 14Kfs 900 KM
    3. Gnome-Rhone 14KIIc32 900 KM
    4. Gnome-Rhone 14N-07 970 KM

    Podobnie, jak dziś w przypadku Miga-29 i Su-22, tak i przed wojną lotnictwo wojskowe nie modernizowało posiadanych samolotów. I w tym upatruje przyczynę problemów w 1939.
    Często we wspomnieniach lotników przewija się motyw zużytych silników na P-11 i P-7.
    Ponad to popatrzmy na najlepszą armię II Wojny Światowej.
    Droga życia BF-109E:

    1938-1941 Podstawowy samolot myśliwski.
    1941- 1944 Samolot zwiadowczy, szkolny, uderzeniowy JABO.
    1945 Szkolny.

    Jak powinna wyglądać droga życia P-11:

    1935-1938 Podstawowy samolot myśliwski.
    1938 Modernizacja poprzez zabudowę nowych silników i dodatkowego uzbrojenia
    1939 Myśliwiec podstawowy z prędkością około 400-430 km/h. Poziom Gladiatora.

    Jak powinna wyglądać droga życia P-7:

    1933 -1935 Podstawowy samolot myśliwski
    1935 Modernizacja poprzez zabudowę nowych silników i nowego uzbrojenia
    1936-1939 Samolot zwiadowczy, szkolny(Anglicy dwa lata później używali starszych nieuzbrojonych Spitfire w tej roli)

    W ten sposób uniknięto by wydatków związanych z budową Mewy, Lublinów, Żubrów, itp.(Zauważcie, że nie czepiam się PWS-26, który był bardzo nowoczesnym samolotem szkolnym).
    Tak więc P-11g, P-24 był na średnim światowym poziomie. P-11 po modernizacji też mógł osiągnąć taki poziom. Oczywiście to było rozwiązanie problemu do 1941 roku. Ale to było lepsze niż stan z 1939.
    I jeszcze jedno poza 109E latały 109D i 110, a z tymi P-11c dawał sobie radę. Nie dawał rady w pościgach za uszkodzonymi samolotami.
    ME/BF109 E to była najwyższa półka, ale Niemcy tłumaczyli swoje porażki tym że Polacy latali na P-24. Wystarczy poczytać Mariusa Emmerlinga. W sumie nie dziwie się, mieli lepszy sprzęt a nie szło im zbyt dobrze.

    Reasumując nadal twierdzę, że samoloty były przyzwoite, ale należało je modernizować poprzez zabudowę nowych, mocnych silników. P-11g Kobuz był dobrym przykładem, chociaż silnik jeszcze zbyt słaby. To samo z Łosiem. Lepsze silniki, mocniejsze uzbrojenie, inna taktyka walki. Po prostu w 1939 zabrakło tych dodatkowych 50km/h.

    Pamiętacie Spitfitre MKV i MKIX. Ten sam samolot z zabudowanymi dwoma różnymi silnikami używany do końca wojny. Najbardziej udana modernizacja.

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem
    Co tu napisać....

  14. #14
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Mała poprawka ad. Jastrzębia - wersja eksportowa miała mieć Gnome-Rhone. Niestety nie czytałem wcześniej tego:

    http://www.weu1918-1939.pl/lotnictwo...liwce_jastrzab.

  15. #15
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    w wersji PZL 50 A przewidywano silnik Hispano - Suiza niestety nie pamiętam typu i mocy
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  16. #16
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Co do Jastrzębia to ciężko jest stwierdzić co by z tego wyszło przy mocniejszym silniku.
    Z opisu który czytałem ostatnio oblatywacz stwierdził że samolot jest zbyt ciężki i ma zbyt mocno obciążone powierzchnie nośne. W opracowaniach wielu prototypów pojawiają się podobne sformułowania. Na przykład Jak-1 pierwszych wersji(Z garbem). Ten sam problem, a rozwiązano go głównie poprzez odchudzenie konstrukcji. Z kolei samolot Mig-1...3 miał te same przypadłości, tyle że nigdy ich nie usunięto przez co był postrachem pilotów radzieckich. Latający cel. Latająca trumna. Za to znalazł zastosowanie jako dobry samolot szturmowy ze względu na mocną konstrukcję.

    Przy mocniejszym silniku można przypuszczać że Jastrząb był by dobry do walk w pionie a w manewrach poziomych kończył by jak BF-109 w walce kołowej z P-11. Co nie umniejsza w niczym Bf/Me-109 bo w manewrach pionowych w rękach takich ludzi jak Hartman, Molders lub Galant, był genialna maszyną. Większość ataków odbywało się z góry i strzelano w kabinę pilota. Taktyka mistrzów.

    Problem braku mocy Merkurego VIII można było rozwiązać za pomocą sprężarki. Ale to rozwiązanie było zbyt nowoczesne jak na nasze warunki. Czysto akademickie rozważania.
    Ponad to, taktyka oszczędzania pilota przewijająca się przez wspomnienia weteranów Września była mało efektywna, bo przy uzbrojeniu w dwa kaemy najlepiej zabić pilota. Do takiej walki samolot z mocnym silnikiem(Lub silnikami) i niezbyt zwrotny idealnie się nadaje - P-38 Lghtning. Atak, strzelasz i w nogi.
    Kwestia taktyki. My stosowaliśmy podobnie jak Japończycy głównie walkę manewrową.

    Dla mnie ideałem jest Mitsubishi Zero ze swoim stosunkowo słabym silnikiem w modelu 21 i 22.
    Podobnie jak nasz bohater wątku Łoś nieopancerzony i zwrotny dzięki lekkiej konstrukcji i poświęceniu opancerzenia na rzecz zwrotności i szybkości. Gdybym znał możliwości Łosia w locie nurkowym, ograniczenia prędkości i przeciążenia dopuszczalne, może coś konkretnego by dało się powiedzieć. Niestety Bolesław Orliński nie upublicznił swojego pamiętnika, podobnie inż Riess. A to byli ludzie którzy mogli coś powiedzieć ciekawego na temat Łosia jako myśliwca.
    Zaś jeśli porównać koncepcję Misia z Łosiem i z tymi samymi silnikami to jako zwrotniejszy i szybszy wydaje mi się Łoś. Miś szedł w kierunku opancerzonego średniego bombowca jakim był np. Henkiel H-111, natomiast Łoś mógł pójść w ślady Ju-88.

    Ps. Przepraszam za ewentualne drobne błędy...

  17. #17
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    W Mielcu na terenie zakładów lotniczych budowana jest replika samolotu PZL P-37 Łoś.
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  18. #18

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem

    Domyślnie

    Grześ, ale niusa strzeliłeś... Miejsca wystawowego temu Łosiu odstąpił MiniDromader
    Co tu napisać....

  19. #19

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPML/EPRZ

    Domyślnie

    Ale to jeszcze potrwa. Coś gdzieś słyszałem luty-marzec jako termin na wyeksponowanie repliki.

    Marcin (Marcel)



  20. #20
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    A są jakieś zdjęcia? Albo informacja którą wersję robią?

Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 05-05-2017, 10:19
  2. 13-01-2017, 18:30
  3. 02-10-2016, 22:55
  4. 02-10-2016, 22:39
  5. 12-08-2015, 22:12
  6. 28-03-2015, 19:03
  7. 07-01-2015, 15:42
  8. 07-01-2015, 14:56
  9. 21-12-2014, 18:03
  10. 16-10-2014, 04:13
  11. 14-10-2014, 16:17
  12. 10-09-2014, 19:15
  13. 19-08-2014, 09:26
  14. 27-07-2014, 17:53
  15. 21-07-2014, 23:17
  16. 07-04-2014, 23:40
  17. 14-02-2014, 10:08
  18. 31-12-2013, 10:30
  19. 29-12-2013, 16:53
  20. 11-06-2013, 23:08
  21. 22-05-2013, 16:15
  22. 10-03-2013, 07:24
  23. 14-02-2013, 12:26
  24. 31-12-2012, 14:46
  25. 28-12-2012, 18:21
  26. 27-12-2012, 15:50
  27. 25-11-2012, 12:40
  28. 07-10-2012, 11:07
  29. 06-10-2012, 17:01
  30. 04-10-2012, 09:13
  31. 01-10-2012, 10:25
  32. 28-09-2012, 13:36
  33. 26-09-2012, 10:20
  34. 21-09-2012, 22:39
  35. 21-09-2012, 16:30
  36. 11-08-2012, 13:59
  37. 06-08-2012, 08:38
  38. 05-08-2012, 11:32
  39. 01-06-2012, 11:47
  40. 14-05-2012, 09:43
  41. 13-05-2012, 12:59
  42. 13-05-2012, 11:33
  43. 12-05-2012, 22:21
  44. 12-05-2012, 19:18
  45. 12-05-2012, 17:55
  46. 12-05-2012, 17:50
  47. 12-05-2012, 17:37
  48. 12-05-2012, 17:30
  49. 12-05-2012, 16:50
  50. 12-05-2012, 16:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •