Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12
Like Tree3Likes
  • 1 Post By tango fox
  • 1 Post By Beteleguese
  • 1 Post By Grimson

Wątek: B-24 Liberator Z.Szostaka Nieszkowice Wielkie

  1. #1
    Awatar Mariozokr

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie B-24 Liberator Z.Szostaka Nieszkowice Wielkie


    Polecamy

    Witam Szanownych Kolegów. Pisze do was bo poszukuje informacji na temat tego samolociku. Od pewnego czasu zainteresowałem się samolotami straconymi nad małopolska w 1944r przez nocne myśliwce. Nieszkowice wielkie są moimi rodzinnymi stronami dlatego temat tego samolotu zainteresował mnie wyjątkowo. Przeczytałem dość sporo prac na jego temat i tamtejszej historii. Poszukiwałem też informacji od osób prywatnych tam zamieszkałych i zdjęć w zbiorach rodzinnych ale nic nie znalazłem co by mnie tak naprawdę zainteresowało.
    Czy są jakieś zdjęcia z tamtego wydarzenia przedstawiające wrak samolotu, ciała załogi itp. Ostatnio przeglądając album o historii polskiego lotnictwa natchnąłem się na jedno przedstawiające jedno jakiegoś młodego chłopaka stojącego obok rozerwanego poszycia kadłuba na którym widać orła atakującego swastykę
    Co się stało z wrakiem samolotu??? Cześć rozkradli ludzie ale To duża maszyna więc chyba nie wyparował tak łatwo silniki poszycie skrzydła. Czytałem że zabrali go Niemcy załadowali na przyczepę i wywieźli ale czy to prawda czy to było takie proste i łatwe??
    Wiem ze na ten temat byłą wydana też książką "Powietrzna walka nad Bochnią" ale nie mam szans na jej dostanie. może ma ktoś z kolegów ją do odsprzedania albo posiada jakiegoś PDFa albo skany??

    Dziękuje za wszelaką pomoc w tym temacie i jakieś ewentualne fotki które były by dla mnie na wagę złota i jakimś dopełnieniem całej tej historii jak dla mnie i formą oddania szacunku pilotom którzy tam zginęli przez osobę związana z tamtym miejscem.

  2. #2
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Gdzieś widziałem zdjęcia ( ale ni cholery nie pamiętam czy w sieci albo w czasopismach lotniczych) z 1944 roku .
    Byłytam groby załogi w Pogwizdowie i szczątki Liberatora KG890 GR-S.
    Po wojnie przeniesiono poległych na cmentarz Rakowicki - wojskowy w Krakowie.

    15 sierpnia podczas powrotu do Campo Casale w Brindisi zginęli:
    kpt Zbigniew Szostak dowódca
    chor Józef Bielicki II pilot
    kpt Stanisław Daniel nawigator
    sierż Józef Witek radiooperator
    chor Tadeusz Dubowski dispatcher
    sierż Wincenty Rutkowski mechanik
    chor Stanisław Malczyk strzelec

    Kapitan Szostak przed wojną pilot LOTu wsławił się też lotem do Polski i z powrotem bez II pilota ( korzystał z autopilota)
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  3. #3
    Awatar Bery

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mariozokr Zobacz posta
    Dziękuje za wszelaką pomoc w tym temacie i jakieś ewentualne fotki które były by dla mnie na wagę złota i jakimś dopełnieniem całej tej historii jak dla mnie i formą oddania szacunku pilotom którzy tam zginęli przez osobę związana z tamtym miejscem.
    Powiem Ci, że dodatkowo możesz się wybrać na Cmentarz Rakowicki - chodzę tam 1 sierpnia i jestem jedynym odwiedzającym. Nie ma ani jednego znicza.
    Kpt Szostak poległ w swojej 115 misji bojowej. Jest jeszcze ta legenda o kręgu nad swoim domem w Warszawie - ale to pewnie legenda.
    Powiedz Litwinom, niech mię czekają z tabaką
    Częstochowską, nie biorę innej, tylko taką

    ---------


  4. #4
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bery Zobacz posta
    Nie ma ani jednego znicza.
    .............a to Polska właśnie

    S.Wyspiański "Wesele"


    w poprzednim ustroju LOT 1 listopada składał wiązanki z szarfą na grobach wszystkich załóg a odkąd jest Spółką Akcyjną to już za drogo to kosztuje
    Bery likes this.
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  5. #5
    Awatar boryfik

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Nowy Wiśnicz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mariozokr Zobacz posta
    Wiem ze na ten temat byłą wydana też książką "Powietrzna walka nad Bochnią" ale nie mam szans na jej dostanie. może ma ktoś z kolegów ją do odsprzedania albo posiada jakiegoś PDFa albo skany??
    Książka Pana W. Krajewskiego "Powietrzna walka..." jest dostępna w Bibliotece Jagiellońskiej albo w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej na ul. Rajskiej w Krakowie - do czytelni możesz dostać i zapoznać się i ewentualnie fotki cyknąć. Spróbuj zapytać o nią w bibliotece miejskiej w Bochni - powinna tam być. A tak poza tym, to kontaktowałem się z osobą, która współpracowała z jej autorem m.in. poprzez zbieranie materiałów źródłowych do tej książki (naoczne relacje świadków, poszukiwania "przetworzonych" przez lokalnych mieszkańców szczątków Liberatora, itp.) i generalnie jest bardzo dobrze obeznana z tematem - usłyszałem od niej, że jeżeli jesteś zainteresowany tematem Liberatora z Nieszkowic to przeczytanie tej pozycji jest obowiązkowe. Niestety sam jej nie posiadam, żeby użyczyć.
    ------------------------------------------------------------------------------------------
    Celestron 15x70, TPL 20x80 Canon 350D, Tair 300/4,5, TC 2x


  6. #6

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bery Zobacz posta
    Jest jeszcze ta legenda o kręgu nad swoim domem w Warszawie - ale to pewnie legenda.
    Czytałem w książce o Powstaniu Warszawskim, wydanej gdzieś w latach 80-tych, że Szostak ile razy pojawiał się nad Warszawą, to wykonywał trzy kręgi nad domem swojej matki i w ten sposób dawał jej znać o swojej obecności....
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  7. #7
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Trudno mi uwierzyć w trzy kręgi nad płonącym miastem, nocą, pod ostrzałem z ziemi, mając w pamięci relację z lotu nad walczącą Warszawę z książki "Polskie dywizjony lotnicze w Wielkiej Brytanii 1940-1945" W. Króla.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  8. #8

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Źle go zrozumiałeś. W książce o powstaniu jest opisana taka anegdota, raczej z tych zasłyszanych niżeli rzetelnie dowiedzionych, jakoby opisywany pilot wykonywał kręgi w czasie pokoju, czyli przed wybuchem wojny.
    frik likes this.

  9. #9
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    W to już mogę spokojnie uwierzyć, to zestawienie faktu ze źródłem (książka o Powstaniu) doprowadziło mnie do błędnych wniosków .

    Przy okazji, za wiki: kpt Szostak ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie w 1938 z pierwszą lokatą, następnie zaczął pracę w PLL LOT.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  10. #10
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    W Campo Casale pas startowy ze stalowej siatki dla obciążonego Liberatora był na styk więc kpt Szostak startował "z woleja" biorąc zakręt na pas z gazem

    po prostu wirtuoz

    no i lot do Warszawy bez II pilota (brak ludzi) wspomagany Georgem (AP)
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  11. #11
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    W lipcu `44 pozostał ochotniczo na kolejną turę lotów - niestety nie ukończył.....
    a mógł odejść na odpoczynek od lotów bojowych
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  12. #12

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Mam ciekawe dane. Bazując na moich danych z pamięci,tym razem skonfrontowałem je z książką.

    Autor: Stanisław Podlewski
    Tytuł: Rapsodia Żoliborska
    Wydawca, rok: PAX, 1979

    Jest napisane w rozdziale "Matka i syn":

    * (..) patrolowa Mucha widzi, że jeden z samolotów leci od strony Cytadeli wprost na ich dom. Wokół niego wybuchają tysiące ognistych pocisków. Obniża szaleńczo lot, wyraźnie zatacza rundę, jedną, drugą, trzecią.

    - Jezus Maria! - to Zbyszek!
    Okrzyk radości wyrywa się z jej piersi.
    - To mój syn!
    - Czy to w polskim lotnictwie jest jeden lotnik? Zaraz musi być Zbyszek? - próbuje ją uspokoić ktoś z najbliższego otoczenia.

    * Relacja Ludwiki z Muchowiczów Szostakowej, ps. Mucha i Stanisława Szostaka, Warszawa, czerwiec 1956r.
    Jaroslaw likes this.
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •