Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 59
  1. #1
    Awatar Bourne

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRU

    Domyślnie Amerykańskie F- 16 z Włoch do Polski? Rosja chce wyjaśnień


    Polecamy

    Amerykańskie F- 16 z Włoch do Polski? Rosja chce wyjaśnień

    ga PAP

    2009-03-28, ostatnia aktualizacja 2009-03-28 19:09


    F 16

    fot. Kamil Wójcik



    Wiceszef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji, gen. Anatolij Nogowicyn poinformował, że Moskwa zażąda wyjaśnień w sprawie ewentualnego przesunięcia amerykańskich samolotów F-16 z Włoch do Polski. O możliwości przebazowania amerykańskich F-16 z Włoch do Polski napisał kwartalnik sił powietrznych USA "Air and Space Power Journal".



    Fot. ALEXANDER ZEMLIANICHENKO AP Generał Anatolij Nogowicyn



    Autorem artykułu, zatytułowanego "Transformacja sił powietrznych USA w Europie i wzmocnienie Polski", jest podpułkownik Chris Sage, asystent szefa sztabu sił powietrznych USA. Postuluje on przesunięcie 31. skrzydła myśliwskiego sił powietrznych USA z bazy Aviano, we Włoszech, do Polski. Materiał przedrukowała gazeta "Stars and Stripes", organ prasowy sił zbrojnych USA. Tekst odnotowały rosyjskie media, m.in. "Kommiersant", "RBK-daily" i "Niezawisimaja Gazieta".

    Polskie MON nie komentuje sprawy. "To tylko publikacja prasowa" - powiedział rzecznik resortu Robert Rochowicz. PAP nie udało się uzyskać także komentarza MSZ.

    "Rosja wyjaśni w jakim celu się to robi"

    - Strona rosyjska kanałami dyplomatycznymi wyjaśni, w jakim celu się to robi - oświadczył Nogowicyn w wywiadzie dla radia Echo Moskwy. Generał podkreślił, że "tak po prostu wojsk się nie przesuwa". - Mają one zadania bojowe; przemieszczają się w celach neutralizacji zagrożenia lub wyzwania - dodał.

    - Jeśli takie działania zostaną podjęte, będziemy mieli prawo zapytać, w jakim celu - powiedział Nogowicyn. - Jeśli w ramach ćwiczeń, to też trzeba o tym uprzedzać - zaznaczył. Wiceszef rosyjskiego sztabu generalnego oznajmił, że "wszystko musi być przejrzyste". - Uzgodniła to Europa, która przeżyła dwie wojny światowe - powiedział.

    Zdaniem Sageęa, szefa zarządu analitycznego w sztabie sił powietrznych USA, zgrupowanie lotnicze Stanów Zjednoczonych w Europie wymaga transformacji w związku z radykalnym wzrostem aktywności Rosji. Odpowiedzią USA według amerykańskiego oficera miałoby być właśnie przebazowanie myśliwców F-16 z Włoch do Polski.

    "Waszyngton powinien poprzeć Polskę"

    W ocenie Sage'a baza w Aviano nie jest przystosowana do manewrów. Uważa on również, że Polska jest najbardziej niezawodnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w Europie, którego Waszyngton powinien poprzeć. - Konflikt w Gruzji i plany rozmieszczenia rakiet w Kaliningradzie dowodzą, że odradzająca się Rosja zamierza w coraz większym stopniu wstępować w konfrontację z przyjaciółmi i sojusznikami USA w swojej strefie wpływów. Takie działania zwiększają konieczność umocnienia współpracy wojskowej z Polską - przytoczył amerykańskiego oficera dziennik "Kommiersant".

    Rosyjska gazeta zauważyła, że Pentagon możliwości przesunięcia amerykańskich F-16 do Polski nie potwierdził, ale również nie zdementował. W MSZ Polski - jak przekazał "Kommiersant" - odmówiono skomentowania sytuacji. Ekspert Moskiewskiego Instytutu Analiz Politycznych i Wojskowych Aleksandr Chramczichin, cytowany przez "RBK-daily", ocenił że "mamy do czynienia z pierwszym od zakończenia zimnej wojny autentycznie wrogim krokiem Stanów Zjednoczonych w stosunku do Rosji".

    Analityk dodał, że Rosja "nie będzie miała czym odpowiedzieć na ewentualne pojawienie się bazy lotniczej USA w Polsce, gdyż park samolotowy sił powietrznych Rosji jest katastrofalnie przestarzały".

    - Nawet dwie amerykańskie eskadry u rosyjskich granic mogą poważnie naruszyć równowagę sił - przestrzegł Chramczichin.

    Z kolei wicedyrektor Instytutu USA i Kanady w Moskwie, generał w stanie spoczynku Paweł Zołotariow, którego wypowiedź przytoczyła "Niezawisimaja Gazieta", uznał, że "fakt pojawienia się takiego materiału w oficjalnym piśmie sił powietrznych USA nie może nie zaniepokoić Rosji".

    - Dzisiaj Pentagon ruszy do Polski, a potem do innych krajów Europy Wschodniej i byłego ZSRR. Wygląda na to, że pewne sukcesy w Iraku przyprawiły Amerykanów o zawrót głowy i znów pociągnęło ich w kierunku granic Rosji - ocenił Zołotariow.

    "Pachnie to awanturnictwem"

    Ekspert od lotnictwa wojskowego i wydawca miesięcznika "Raport" Wojciech Łuczak powiedział PAP, że pomysł, o którym piszą rosyjskie media, powstał jeszcze za czasów prezydenta George'a Busha, a teraz "ktoś próbuje go odgrzać". Choć szanse jego realizacji ocenia on na "minus 100", to podkreśla, że "pachnie on awanturnictwem".

    - Takie przebazowanie F-16 do Polski mogłoby wywołać lokalny wyścig zbrojeń i np. wycelowanie w nasz kraj różnych rosyjskich "wynalazków" - powiedział Łuczak. Ocenił, że nie byłoby to w interesie Polski, która musiałaby ponieść choć część ocenianych na miliard dolarów kosztów takiej operacji. Podkreślił, że w publikacji "traktuje się nas niemal jak wasali, pisząc, że Polacy na pewno się zgodzą". Łuczak dodał, że nie dziwi się reakcji Rosji na publikację.
    Ciekawe gdzie by mogły stacjonować?

  2. #2
    Awatar Ogar

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Stąd

    Domyślnie

    Ja jestem jak najbardziej za! Dziś F-16, a jutro być może F-22/35 ;]
    Piękne perspektywy dla wszystkich fanów lotnictwa.

    A Rosja jest jak pies mojego sąsiada, który potrafi monotonnie ujadać pól dnia. Tak, wiemy, ze im się nie podoba jakakolwiek rozbudowa naszego potencjału zbrojnego, przepraszamy, ze jeszcze nie rozwiazalismy naszych Sil Zbrojnych. Ale moze niech oni najpierw wycofają swoje wojska z Kaliningradu i przytemperują swoich generałów, coby nie szczekali o celowaniu rakietami w POLSKĘ, a potem dopiero ośmielają się cokolwiek krytykować...tymczasem karawana jedzie dalej.

  3. #3

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ogar Zobacz posta
    Piękne perspektywy dla wszystkich fanów lotnictwa.
    Do tego nie potrzeba obcych wojsk w Polsce. Nie po to wygnaliśmy jednych, by sprowadzać drugich. Jedź sobie na pokazy, tam się napatrzysz do woli na F-16, F-22 i F-35.
    Cytat Zamieszczone przez Ogar Zobacz posta
    niech oni najpierw wycofają swoje wojska z Kaliningradu
    To ich terytorium, mogą tam stacjonować dowolne formacje wojskowe, czyż nie? Czytałem sporo w ostatnim czasie o ew. szansach ich lotnictwa w Kaliningradzie przeciwko naszemu zgrupowaniu F-16. Przyznają, że nie mieliby szans. A ty piszesz o jakimś wycofaniu wojsk. Spójrz trzeźwo. Zresztą sam Waleza powiedział, że wcześniej też mieli wycelowane rakiety w polskie miasta, więc skąd ten raban?
    Ostatnio edytowane przez Zwieroboj ; 29-03-2009 o 03:31

  4. #4
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Ciekawe gdzie, jakby co? W sumie mamy sporo powojskowych lotnisk, które mogliby wyremontować. Kaliningrad faktycznie teren Rosji i ich sprawa, podobnie jak nasz nasza Czyli mamy pełne prawo np. zaprosić Amerykanów, choć mam też trochę mieszane uczucia. Ale w sumie jakaś jednostka lotnicza by mogła być, okupacją nam nie grozi, a byłoby co podziwiać Swoją drogą mnie ciekawi, czy te rosyjskie rakiety są w równie dobrym stanie i gotowości bojowej, jak reszta ich armii?
    Pozdrawiam!
    Maciek


  5. #5
    Awatar bzik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Oby nie skończyło się na zapowiedziach. Zwiedzałem kilka dni temu Ramstein AFB i życzyłbym naszemu krajowi takiej bazy. Nie tylko ze względów geopolitycznych, nie tylko ze względu na atrakcje spotterskie i korzyści materialne dla lokalnej społeczności. Również ze względu na dobry przykład dla naszej armii. Naprawdę mamy się czego uczyć od Amerykanów. Zresztą, wystarczy porozmawiać z naszymi pilotami F-16...
    A Rosja, hmmm, im bardziej lamentuje tym bardziej powinniśmy mieć poczucie, że idziemy dobrą drogą

  6. #6
    Awatar Winmenia

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wieruszów

    Domyślnie

    Wydaje mi się że większość osób jest za bo przecież to zwiększa bezpieczeństwo naszego kraju, a co za tym idze szkolenie WSOSP mogłoby ćwiczyć z Amerykanami ja jestem jak najbardziej za a ruscy po prostu się boja Poza tym to rozwinie nasz kraj i z tego co widać Polska staje się jednym z głównych sojuszników USA to to może nam przynieść tylko korzyści.
    Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Ziemi Łaskiej

    Picasa Web - http://picasaweb.google.pl/winmenia.vip
    Blog - http://adrianwinkowski.blogspot.com/


    Żyć by latać, latać by żyć.

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    podobnie jak nasz nasza
    Mylisz się. U nas mówimy o ew. rozmieszczeniu obcych wojsk pod nosem Rosji. A to już nie jest nasza sprawa, tylko sprawa międzynarodowa. Do znudzenia będę przypominał reakcję mocarstwa na umieszczenie wojsk innego mocarstwa u jego granic. Patrz Kryzys Kubański. Zgodzisz się chyba?

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Ciekawe gdzie, jakby co?
    To jedno, a drugie
    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    zaprosić Amerykanów
    - niby kto miałby ich zaprosić? Ja ich tu nie chcę.

    Cały ten plan jest nierealny. Tym bardziej po zmianie administracji w USA. Ciekawe czy powstanie "tarcza", założymy się? Jesteśmy pionkiem w rozgrywce gigantów. I zawsze tak było. Z tym trzeba się w końcu pogodzić. Zapomnieć o wlasnych ambicjach, bo nigdy nie będziemy się liczyć jako równoprawny partner gigantow, tylko narzędzie w ich rękach. A niby partnerem to będziemy dopóki bedziemy potrzebni mocarstwom do realizacji ich celów.

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Goleniów

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Winmenia Zobacz posta
    Wydaje mi się że większość osób jest za bo przecież to zwiększa bezpieczeństwo naszego kraju, a co za tym idze szkolenie WSOSP mogłoby ćwiczyć z Amerykanami ja jestem jak najbardziej za a ruscy po prostu się boja Poza tym to rozwinie nasz kraj i z tego co widać Polska staje się jednym z głównych sojuszników USA to to może nam przynieść tylko korzyści.
    Popieram, każdy może uczyć się od każdego. A Rosja rzeczywiście się boi, bo czemu miała pretensje o tarczę no i o te F-16. Kiedyś słyszałem taką historyjkę, że Rosja była zła za tę tarcze antyrakietową, bo szykowała się do ataku na jakiś ważnego celu. Ale ja tak napewno nie uważam.

  9. #9
    Awatar Winmenia

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wieruszów

    Domyślnie

    Sami maja wyrzutnie, których nawet nie ukrywają. Po prostu boją się USA że będą ich mieli pod kontrolą choć i tak już po części maja Ja ich serdecznie zapraszam
    Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Ziemi Łaskiej

    Picasa Web - http://picasaweb.google.pl/winmenia.vip
    Blog - http://adrianwinkowski.blogspot.com/


    Żyć by latać, latać by żyć.

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBA

    Domyślnie

    3x NIE.

    Cytat Zamieszczone przez Winmenia Zobacz posta
    Polska staje się jednym z głównych sojuszników USA to to może nam przynieść tylko korzyści.
    Akurat. Jakie niby korzyści?

  11. #11
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Zwieroboj - Rosja to kolos na glinianych nogach, który nie może się pogodzić z tym, że jego mocarstwowość przechodzi po części przynajmniej do historii. A właściwie, że kończy się ta gra pozorów. Sami się wykończyli gospodarczo m. in. militaryzacją na ilość, technicznie zostali w tyle (przy całej mojej sympatii dla ichniej techniki lotniczej), a teraz to został im już chyba tylko w sensie militarnym straszak atomowy, który do tego też niedługo zardzewieje (pomijam tematy np. energetyczne). W czasach kryzysu kubańskiego sytuacja była zdecydowanie inna. Jak poczyta się np. Suworowa to widać, że i wtedy ich armia po części robiła tylko wrażenie groźnej i stanowiła ilość, a nie jakość. Choć wówczas byli jeszcze liczącym się graczem. A w zeszłym roku takie wielkie mocarstwo musiało się nieźle napocić, aby poradzić sobie z małą Gruzją. Prawdziwe mocastwo powinno takie państewko z tak słabą armią opanować w kilkadziesiąt godzin, a tu tak łatwo nie poszło. Przecież dobrze wiadomo, że ich armia to w większości marnie wyszkolona masa wyposażona w głównie archaiczny i sfatygowany sprzęt. Nowoczesna technika w śladowych ilościach, a z tego co poza tym na stanie, to spora część reprezentuje wartość złomu. Z takimi władzami jak mają będą sobie pokrzykiwać licząc, że ktoś na ten bajer się złapie, ale tak naprawdę muszą się pogodzić, że wokół są niepodległe państwa, a nie strefa wpływów.
    Z jednym zgoda-sprawa jest niepewna, podobnie jak tarcza, z uwagi na obecne władze w USA, które niepotrzebnie są takie miękkie.
    Pozdrawiam!
    Maciek


  12. #12

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kielce

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    A w zeszłym roku takie wielkie mocarstwo musiało się nieźle napocić, aby poradzić sobie z małą Gruzją.

    Ja tam widzę intergalaktyczne mocarstwo co to sobie skinieniem palca "poradziło" z Irakiem, Afganistanem itd. - a Grozny nadal w granicach federacji

    Chłopcy ja już zaznałem w tym kraju obcych wojsk i nie bardzo mam ochotę na zastępstwo, oni tu też spełniali internacjonalistyczny obowiązek i chronili nas.

    PS Skora ta Rosja taka słaba na ch... nam ta "pomoc"?
    tompac.pl - moje fruwaje
    Pożegnanie z fotografią. Pobierz wersję pdf [20MB]





  13. #13
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tompac Zobacz posta
    PS Skora ta Rosja taka słaba na ch... nam ta "pomoc"?
    Jeśli Rosja taka potężna co się boi paru eskadr?

    A Irak plus Afganistan a Gruzja to trochę inna bajka. W pierwszej opcji masz pomieszaną z terrorystami (Al Kaida, wojna religijna itp.) partyzantkę, która walczy do końca wszelkimi środkami nie licząc się nawet ze stratami wśród swoich cywili. Gruzja w pewnym momencie odpuściła, aby nie zostać zaorana bombami, do tego nawet ich mały potencjał był średnio wykorzystany przez błędy dowództwa. Ale stosunkowo niewielkie i niezbyt nowoczesne oddziały patrząc na konkretne starcia dobrze sobie radziły z Rosjanami, pokonywały albo przynajmniej skutecznie się broniły zadając przeciwnikowi ciężkie straty. Gdyby tam byli fanatycy walczący do końca, to pewnie dalej by tam się krew lała. A Czeczenia... ile lat tam trwały walki? Rosjanie stracili tam sporo ludzi itd., a do tego aby spacyfikować kraj masowo stosowali zbrodnie wojenne. A i tak tam jest dziś niezbyt spokojnie.
    Pozdrawiam!
    Maciek


  14. #14

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    znad morza

    Domyślnie

    A ja mam takie dwa małe pytanka, do wszystkich tych, co tak ochoczo zaprosiliby Amerykanów do Polski....
    Czy po to pozbywaliśmy się jednego wielkiego brata z naszego Kraju, żeby zastępować go drugim?
    No i wreszcie, do czego jest nam potrzebna obecność obcych wojsk na terenie naszego Kraju? Z naciskiem na nam a nie komukolwiek innemu. Byłbym bardzo wdzięczny za wytłumaczenie tej kwestii komuś, kto obecność obcych wojsk na terenie własnego kraju już przeżył, i dla kogo mimo zamiłowania do lotnictwa sam widok sprzętu w locie nie jest wystarczającym powodem do udostępniania obcym wojskom własnego terytorium...
    Pozdrawiam, Leszek.

  15. #15
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Nie ma co nadmiernie się podniecać. Ten pan to napisał w rubryce, w której autorzy wyrażają wyłącznie swoje prywatne opinie, nie odzwierciedlające oficjalnego stanowiska rządu USA, Departamentu Obrony i USAF. Pod tekstem jest to wyraźnie napisane. Czasopismo jest kwartalnikiem. Sądząc po treści, artykuł, choć publikuje się obecnie, został napisany przed wyborami i kryzysem w USA. Dobrze wpasowuje się w retorykę końcówki rządów ekipy G.W.Busha.

    Uzasadnienie pomysłu p. Sage jest z grubsza biorąc takie, że we Włoszech są opory przeciwko stacjonowaniu wojsk USA i nie ma dobrych warunków do latania, a w Polsce akurat odwrotnie. Należy wykorzystać sprzyjające Ameryce nastawienie polskich polityków (zwłaszcza Prezydenta RP, który jest w tekście cytowany) i stworzyć fakty dokonane, wiążąc Polskę jak najsilniej z interesami Ameryki, bo wkrótce to nastawienie może się zmienić i okazja więcej się nie powtórzy. Tak pisze mądry pan podpułkownik. Zastrzega się przy tym, że koszty takiej operacji byłyby bardzo duże, a infrastruktura i warunki życia w Polsce są póki co raczej nędzne w porównaniu z zachodnią Europą, więc nie jest to prosta sprawa. Jego zdaniem ewentualne korzyści operacyjne i taktyczne dla USAF uzasadniają poniesienie wyrzeczeń.

    Negatywną reakcję rosyjską p. Sage wkalkulowuje w swój pomysł. Przejmuje się nią o tyle, że dostrzega potrzebę dyplomatycznego i ostrożnego działania ze strony USA. Najwyraźniej nie umie widzieć dalej niż do czubka swojego nosa. Mocarstwowa polityka USA jest pokojowa, zaś mocarstwowa polityka Rosji jest agresywna i to autorowi wystarcza.

    Link do oryginalnego tekstu:
    http://www.airpower.au.af.mil/airchronicles/apj/apj09/spr09/sage.html

    Cytat Zamieszczone przez Ogar Zobacz posta
    rozbudowa naszego potencjału zbrojnego


    To jest mowa o rozbudowie naszego potencjału obronnego czy amerykańskiego? My mamy jeszcze jakiś potencjał, że o jego ciągłej rozbudowie nie wspomnę?

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Czyli mamy pełne prawo np. zaprosić Amerykanów, choć mam też trochę mieszane uczucia.


    Słusznie masz mieszane uczucia, albowiem nas w przedmiotowej publikacji autor o zdanie nie pyta.

    Cytat Zamieszczone przez bzik Zobacz posta
    Zwiedzałem kilka dni temu Ramstein AFB i życzyłbym naszemu krajowi takiej bazy. (...)Również ze względu na dobry przykład dla naszej armii.


    Nie nadaje się do porównań. Nie ta skala. W Ramstein zmieściłoby się bez mała całe nasze lotnictwo. To jest ponad 100-tysięczne miasto (obecnie ok. 50 tys.) zbudowane przy lotnisku. Plus w bezpośredniej bliskości szereg innych obiektów wojskowych USA, na czele z olbrzymim kompleksem szpitala w Landstuhl.

    Cytat Zamieszczone przez bzik Zobacz posta
    korzyści materialne dla lokalnej społeczności.


    Te rzekome korzyści materialne dla lokalnej społeczności to jest jeden wielki mit, stworzony przez polityków i media na użytek maluczkich według zasady "ciemny lud wszystko kupi".

    Amerykanie mają w bazie na miejscu własne niemal wszystko, czego potrzeba do życia żołnierzom i rodzinom. Są samowystarczalni. Nic lub prawie nic nie kupują na lokalnym rynku. Elektronikę i AGD sprowadzają przez sieci dyplomatyczne i NATO-wskie, bo tylko tam dostaną urządzenia wielosystemowe (różne parametry techniczne na USA i Europę: prąd, obraz, dźwięk, ustawienia regionalne etc.), w dodatku tańsze niż w miejscowym „Media-Markcie”, bo z już odliczonymi podatkami. Alkohol i papierosy również zamawiają przez sieci bezcłowe, jest dwa-trzy razy taniej niż w sklepie. Po ulicach garnizonu jeżdżą takie same radiowozy policyjne jak na amerykańskich filmach. Zapewne widziałeś. Jeśli sądzisz, że tankują na „tubylczych” stacjach, to się mylisz. Mają swoje paliwo. Samochody prywatne też sprowadzają, bo u gościa, który swego czasu miał „salon” (taki trochę większy kiosk „Ruchu”) pod ambasadą amerykańską w Bonn i u jemu podobnych w innych częściach świata nowiutkie auta prosto z USA są o połowę tańsze niż u miejscowego dealera oraz z definicji spełniają amerykańskie wymogi techniczne i prawne. I tak dalej. Nawet Coca-Colę przywożą ze Stanów.

    Nie musisz opowiadać. Byłem kilka razy w Ramstein, miałem służbowe kontakty z amerykańskimi żołnierzami i dyplomatami, pytałem i widziałem. I nie ma w tym nic złego. Wszystkie obce wojska na świecie, dyplomaci na misjach itp. robią tak samo. Spore firmy robią spore pieniądze na dostawach dla tych społeczności, ale ich znaczenie (tych firm i tych społeczności) dla lokalnej gospodarki jest bliskie zeru. Miejscowa gastronomia może trochę na piwie zarabia i to wszystko. Oraz panienki niezbyt ciężkich obyczajów

    Cytat Zamieszczone przez Winmenia Zobacz posta
    Wydaje mi się że większość osób jest za bo przecież to zwiększa bezpieczeństwo naszego kraju


    Wydaje Ci się. Mów za siebie.
    Jaką wartość skrzydło amerykańskich F-16 doda do naszego bezpieczeństwa oprócz tego, co już mamy zagwarantowane w ramach sojuszu? Zaspałem przez zmianę czasu i nie zauważyłem, że ktoś zamierza na nas napaść dzisiaj wieczorem?

    Cytat Zamieszczone przez Winmenia Zobacz posta
    a co za tym idze szkolenie WSOSP mogłoby ćwiczyć z Amerykanami


    Pomieszanie z poplątaniem. Rolą szkoły w ogóle nie jest ćwiczenie z sojusznikami. Szkoła uczy latania. Nauka walki odbywa się w jednostce bojowej. Te bez stacjonowania od dawna razem ćwiczą. Do ćwiczeń jako takich nie potrzeba stacjonowania.

    Cytat Zamieszczone przez Winmenia Zobacz posta
    Poza tym to rozwinie nasz kraj i z tego co widać Polska staje się jednym z głównych sojuszników USA to to może nam przynieść tylko korzyści.


    Slogany. Jak rozwinie i jakie konkretnie przyniesie korzyści?

    Cytat Zamieszczone przez harrier17 Zobacz posta
    Kiedyś słyszałem taką historyjkę, że Rosja była zła za tę tarcze antyrakietową, bo szykowała się do ataku na jakiś ważnego celu. Ale ja tak napewno nie uważam.


    Nie uważasz, ale brednie powtarzasz.

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Rosja to kolos na glinianych nogach, który nie może się pogodzić z tym, że jego mocarstwowość przechodzi po części przynajmniej do historii. (...)


    Sorry, Winnetou. Jedź do Moskwy i tam to powiedz.

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Gruzja w pewnym momencie odpuściła, aby nie zostać zaorana bombami, do tego nawet ich mały potencjał był średnio wykorzystany przez błędy dowództwa. Ale stosunkowo niewielkie i niezbyt nowoczesne oddziały patrząc na konkretne starcia dobrze sobie radziły z Rosjanami,


    O czym Ty mówisz? Gruzińskie? Mimo błędów i słabości rosyjskich, o których Rosjanie sami głośno mówią, po dwóch dniach gruzińska armia praktycznie przestała istnieć jako spójna całość, a gdyby rosyjskie wojska się nie zatrzymały na rozkaz z Moskwy, to za kolejne dwa dni Tbilisi byłoby zajęte, a przyjaciel naszego prezydenta siedziałby w klatce. I to prawie bez bombardowania. Nie słuchaj polskich dziennikarzy i polityków. Realny obraz rosyjskich bombardowań lotniczych znajdziesz na stronie gruzińskiego ministerstwa obrony. Link podawałem w innym wątku.
    A może ja coś źle zrozumiałem?
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 30-03-2009 o 03:52 Powód: formatowanie tekstu

  16. #16
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez JacekB Zobacz posta
    Sorry, Winnetou. Jedź do Moskwy i tam to powiedz.
    Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli? Że na mocarstwowość Rosji wpływa poczucie takowej wśród mieszkańców stolicy? U nas też są tacy, co twierdzą, że możemy zawojować Europę itd. A i w tej materii Zwieroboj ma rację, pierwszą światową ligą nie jesteśmy i nie będziemy. A chyba powszechnie dostępne informacje o tym, że sprzęt armii rosyjskiej jest w dużej mierze przestarzały, a jego sprawność jest niska, nie są wyssane z palca? W Gruzji i to wyszło...
    W sumie sam nie jestem pewien, czy te eskadry to dobry pomysł, i mam świadomość jakie są szanse na to. Ale bardzo mi chodzi o to, że te pomruki ruskiego niedźwiedzia stają się powoli zabawne. Zresztą... tak naprawdę tu idzie nie o realne przygotowania do wojny raczej, a chyba o dyplomację, argumenty, prestiż, odstraszanie itd. Arsenały nuklearne obu państw jednak są jakimś gwarantem pokoju, raczej chodzi o dyplomatyczne gry itp., podobnie jak z tarczą. Żadna ze stron swojego arsenału nuklearnego używać wcale nie chce, bo wie czym to grozi, ale istnienie tarczy (która na razie jest w fazie testów, a i tak co dałoby kilkanaście przeciwrakiet na setki rakiet balistycznych?) osłabia pozycję Rosji i siłę jej arsenału jako argumentu.
    Zresztą, jak już wspominałem o Suworowie... ciekawe rzeczy pisał, wg niego nawet w czasach świetności armia radziecka nie była tak potężna jak to się wydawało.
    Pozdrawiam!
    Maciek


  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kielce

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Zresztą, jak już wspominałem o Suworowie... ciekawe rzeczy pisał, wg niego nawet w czasach świetności armia radziecka nie była tak potężna jak to się wydawało.
    Suworow delikatnie mówiąc przejaskrawiał pewne kwestie specjalnie, żeby było z "jajem", jego prawdziwe stanowisko wyczytuje sie miedzy wierszami jego tekstów, on jest wręcz zachwycony możliwościami Sojuza i bardzo za nim tęskni choć oficjalnie tego w życiu nie przyzna.
    tompac.pl - moje fruwaje
    Pożegnanie z fotografią. Pobierz wersję pdf [20MB]





  18. #18
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli?
    Mam na myśli to, żebyś uświadomił rząd Rosji oraz miliony obywateli tego wprawdzie już nie tak wielkiego jak dawny ZSRR, ale wciąż jednego z największych państw świata, dysponującego całą tablicą Mendelejewa zasobów naturalnych oraz arsenałem atomowym, iż jego rola przechodzi do historii. To jest myślenie życzeniowe z prowincjonalnej polskiej perspektywy.

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    A chyba powszechnie dostępne informacje o tym, że sprzęt armii rosyjskiej jest w dużej mierze przestarzały, a jego sprawność jest niska, nie są wyssane z palca? W Gruzji i to wyszło...
    Nie są wyssane. Ale nie ma to wielkiego znaczenia. W Gruzji walczyły wojska rosyjskie o sile równoważnej około dwóm-trzem dywizjom ogólnowojskowym na powszechnie znanym w dużej mierze przestarzałym sprzęcie o niskiej sprawności. Wystarczyło, aby aspirująca do NATO i zachodniej nowoczesności armia gruzińska poszła w rozsypkę po dwóch dniach walk.

    To znaczy, że - używając Twojej poetyki - niedźwiedź ma siłę i nie tylko pomrukuje, ale może przywalić łapą, gdy się wnerwi. Po co go wnerwiać? Jaki jest sens robić sobie z sąsiada wroga? Oni stąd się nie wyniosą, ani my się nie wyprowadzimy. Jesteśmy po wsze czasy na siebie wzajemnie skazani. Nie lepiej się starać dobrze żyć ze sobą? Poważne państwa i poważne narody europejskie traktują Rosję nie jak przeciwnika, lecz jak (niewątpliwie trudnego) partnera. Nie najgorzej na tym wychodzą.

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Zresztą... tak naprawdę tu idzie nie o realne przygotowania do wojny raczej, a chyba o dyplomację, argumenty, prestiż, odstraszanie itd. Arsenały nuklearne obu państw jednak są jakimś gwarantem pokoju, raczej chodzi o dyplomatyczne gry itp., podobnie jak z tarczą.
    Tu zaczynasz dość rozsądnie prawić. Jest jednak jeszcze wojskowy punkt widzenia, który dość dobrze został zaakcentowany w tekście z pierwszego postu: wojska nigdy nie przemieszcza się "ot tak sobie". Zawsze stoją za tym zmiany w organizacji ugrupowania na poziomie strategicznym, operacyjnym i taktycznym. Wiążą się one ze zmianami w przydziale zadań bojowych. Zawsze też trzeba się liczyć z reakcją innych państw na danym teatrze działań, zmierzającą do przywrócenia naruszonego bilansu sił.

    Dyskusja na poziomie polityki szybko robi się dość jałowa. Nie lepiej postawić sobie pytania o sens militarny rzeczywistej obecności skrzydła F-16 USAF we Włoszech i ewentualnej w Polsce. Jakie zadania wykonują we Włoszech? Po co tam są? Jaki jest sens ich stacjonowania w Aviano? Jaki byłby w Polsce i jakie zadania mieliby u nas wykonywać? Może ktoś się orientuje i nam wyjaśni, bo ja niespecjalnie się na tym znam. Amerykański podpułkownik-analityk prześlizguje się po tych sprawach.
    Swoją drogą wspomina on na końcu artykułu o jakimś planie restrukturyzacji i zmniejszenia stanu wojsk USA w Europie o blisko połowę. Nie mam wiedzy na ten temat, ale w takim kontekście sprawa mogłaby nabrać zupełnie innego wymiaru.
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 29-03-2009 o 19:09

  19. #19
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Jacku, ja nie jestem naiwny i nie uważam, że Rosja upadła do poziomu dajmy na to Albanii. Ale mam wrażenie, że o ile kiedyś na świecie mieliśmy 2 w miarę równoważne potęgi - USA i Rosję, to teraz jednak Rosja mimo powierzchni, surowców i ludności na pewnych polach za USA i zjednoczoną Europą została w tyle i jej ranga w jakimś stopniu osłabła. A to powinno się przełożyć na pewną rewizję sytuacji politycznej, do czego Rosja nie chce dopuścić tymi "groźnymi pomrukami". Wiesz, to tak jakbyś z auta kombi przesiadł się z powodów finansowych na hatchbaka, ale dalej próbował przewieźć tyle samo tym autem.
    Nie przeczę, że nie należy szukać zwady. Ale niekoniecznie musi to być równoznaczne z uległością. Problem w tym, że część Europy stara się iść własnym kursem bardziej, a część wydaje mi się nieco zbyt spolegliwa. A właśnie sęk w tym, że ten niedźwiedź groźnie pomrukuje, ale o byle co łapą nie przywali. Ot choćby temat surowców-ropa i gaz. Mimo niezadowolenia Rosji powinno się tu działać, aby od niej uniezależnić, a nie odwrotnie (na tyle na ile się da). To zresztą dowód na to, że straszaki militarne się starzeją-teraz się ich resztkami próbuje naciskać na dobrowolne uzależnienie gospodarcze czy surowcowe, aby na przyszłość dawne satelity nie wymknęły się zupełnie spod kontroli. Dlatego sądzę, że Europa (w praktyce UE) powinna być dla Rosji partnerem, owszem, ale nieco bardziej stanowczym. To trochę tak, jak z kupowaniem używanych różnych rzeczy-allegro itp. Wiele osób krępuje się targować, albo robi to słabo, bo obawia się, że za niską propozycją urażą sprzedającego czy coś. Ja z kolei wychodzę z założenia, że nikt mi w twarz nie da i w takich sytuacjach proponuję dość niskie ceny-moje prawo, takie samo jak sprzedającego odmówić sprzedaży za taką kwotę. Byście się zdziwili, ile okazji w taki sposób dorwałem
    A wracając jeszcze do Gruzji-Rosjanie przecież mieli praktycznie panowanie w powietrzu i wielokrotną przewagę w ludziach i sprzęcie. W takiej sytuacji powinni zrealizować blitzkrieg, a te relacje i opinie które znam twierdzą jednomyślnie, że szło im pokonywanie maleńskiej przy nich Gruzji dość opornie, oraz kosztowało też sporo strat.
    Aha... Suworow jeszcze został-no ja też w jego iluś książkach dostrzegłem fascynację narodem, potencjałem i może po części systemem, ale także świadomość tego co było nie tak i skutków tego. Zresztą przytaczane liczby i fakty same nieraz mówią za siebie.
    Ostatnio edytowane przez MaciekK84 ; 29-03-2009 o 19:39
    Pozdrawiam!
    Maciek


  20. #20
    jj
    jj jest nieaktywny

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    gdynia

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84 Zobacz posta
    Jacku, ja nie jestem naiwny i nie uważam, że Rosja upadła do poziomu dajmy na to Albanii. Ale mam wrażenie, że o ile kiedyś na świecie mieliśmy 2 w miarę równoważne potęgi - USA i Rosję, to teraz jednak Rosja mimo powierzchni, surowców i ludności na pewnych polach za USA i zjednoczoną Europą została w tyle i jej ranga w jakimś stopniu osłabła. A to powinno się przełożyć na pewną rewizję sytuacji politycznej, do czego Rosja nie chce dopuścić tymi "groźnymi pomrukami". Wiesz, to tak jakbyś z auta kombi przesiadł się z powodów finansowych na hatchbaka, ale dalej próbował przewieźć tyle samo tym autem.
    Nie przeczę, że nie należy szukać zwady. Ale niekoniecznie musi to być równoznaczne z uległością. Problem w tym, że część Europy stara się iść własnym kursem bardziej, a część wydaje mi się nieco zbyt spolegliwa. A właśnie sęk w tym, że ten niedźwiedź groźnie pomrukuje, ale o byle co łapą nie przywali. Ot choćby temat surowców-ropa i gaz. Mimo niezadowolenia Rosji powinno się tu działać, aby od niej uniezależnić, a nie odwrotnie (na tyle na ile się da). To zresztą dowód na to, że straszaki militarne się starzeją-teraz się ich resztkami próbuje naciskać na dobrowolne uzależnienie gospodarcze czy surowcowe, aby na przyszłość dawne satelity nie wymknęły się zupełnie spod kontroli. Dlatego sądzę, że Europa (w praktyce UE) powinna być dla Rosji partnerem, owszem, ale nieco bardziej stanowczym. To trochę tak, jak z kupowaniem używanych różnych rzeczy-allegro itp. Wiele osób krępuje się targować, albo robi to słabo, bo obawia się, że za niską propozycją urażą sprzedającego czy coś. Ja z kolei wychodzę z założenia, że nikt mi w twarz nie da i w takich sytuacjach proponuję dość niskie ceny-moje prawo, takie samo jak sprzedającego odmówić sprzedaży za taką kwotę. Byście się zdziwili, ile okazji w taki sposób dorwałem
    A wracając jeszcze do Gruzji-Rosjanie przecież mieli praktycznie panowanie w powietrzu i wielokrotną przewagę w ludziach i sprzęcie. W takiej sytuacji powinni zrealizować blitzkrieg, a te relacje i opinie które znam twierdzą jednomyślnie, że szło im pokonywanie maleńskiej przy nich Gruzji dość opornie, oraz kosztowało też sporo strat.
    Aha... Suworow jeszcze został-no ja też w jego iluś książkach dostrzegłem fascynację narodem, potencjałem i może po części systemem, ale także świadomość tego co było nie tak i skutków tego. Zresztą przytaczane liczby i fakty same nieraz mówią za siebie.
    Czytając ten wątek dochodzę do jednego optymistycznego wniosku. Nowe pokolenie nie jest ZSOWIETYZOWANE i inters Polski jest dla Was na pierwszym miejscu!!! Gratuluję!
    Oczywiscie każda obecnosć militarna USA/NATO zwiększa nasze bezpieczeństwo. najlepszym tego dowodem jest właśnie zachowanie kremla, który ustami swoich nie zawsze trzeźwych generałów próbuje straszyć sąsiadów, którzy swój potencjał obronny próbują powiększać.
    Ale niestety ze smutkiem muszę się zgodzić z JackiemBe, że przeprowadzka F-16 z Aviano do Polski mało realna.
    Ostatnio edytowane przez jj ; 29-03-2009 o 21:50

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •