KONKURS »   Konkurs galerii lotnictwo.net.pl   

Strona 11 z 22 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 201 do 220 z 421
Like Tree47Likes

Wątek: F-16 i co dalej?

  1. #201
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    PAR to podejście wg radaru dozoru, nie potrzeba do niego żadnego wyposażenia naziemnego (oprócz radaru oczywiście): kontroler podaje samolotowi (upraszczam) instrukcje typu "2 stopnie w lewo, 3 stopnie w prawo, w osi, nad ścieżką, pod ścieżką" itd.
    W każdym innym podejściu (ILS, TACAN, NDB) potrzebne jest wyposażenie naziemne, pilot albo robi całą procedurę podejścia jaka opublikowana jest na mapach podejścia albo przy zapewnieniu służby radarowej leci "na skróty" i wykonuje takie podejście możliwie najprostszą drogą. Samolot nie ląduje sam.
    Każdy samolot da się posadzić bez pomocy naziemnych, ale pod jednym warunkiem: wcześniej czy później trzeba zobaczyć lotnisko.
    Różne rodzaje podejścia mają rózne minima ale możemy się chyba zgodzić, że system dający możliwośc lądowania przy podstawach chmur rzędu 200ft jest lepszy niż system który wymaga podstawy 1000ft.
    "Proszę nie domniemywać, że ludzie w PLL LOT nie umieją używać Excela"
    - Sebastian Mikosz, Prezes PLL LOT SA, 21.02.2013, Komisja Infrastruktury

  2. #202

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez suter
    co wy na to :
    Pamiętam co mówiono, gdy zdejmowano z uzbrojenia MiG-23 w 1999 r. Że mało, a jak mało to drogie itd. itp. Dziś chcemy latać na niewiele większej liczbie F-16, które oczywiście są bardzo tanie, nie wymagają specjalnych nakładów na eksploatację, remont, obsługę. /wybaczcie ironię/ A teraz jeszcze szkolenie. Za oceanem w USA, teraz w piaskach izraelskiej pustyni? Może im pokażą jak zrzucać bomby na szpitale i osiedla arabskie w imię walki z terroryzmem? Tym się różnią ichnie poligony od naszych, że cele są realne.
    Gdzie w tych wszystkich planach jest nasz Dęblin? Gdzie ci instruktorzy na F-16. Jeden z nich, który pamiętnego dnia przyprowadził swoje niezawodne cacko, lądował kozłem. Na dostateczny z minusem. Tak go tam wyszkolili w USA. Zresztą, gdy słucham wypowiedzi chłopaków z F-16, sorry nie chłopaków, tylko "boys", żujących gumę, jak krowa trawę, to widzę wyraźnie tę przepaść, która ich dzieli od wychowanków WOSL wyszkolonych w słusznie minionej epoce.

    Cytat Zamieszczone przez bielik
    PAR to przeżytek (chociaż szczerze mówiąc nawet nie wiem jak działa)
    Najbardziej popularny PAR to RSL - radiolokacyjny system lądowania. Działa tak, jak to ujął kolega wyżej, dwa w lewo, na kursie, trzy w prawo, wysoko, nisko, dobrze.
    Co do Su-22 i nie tylko, bo na MiG-23, czy MiG-29 też było to urządzenie - nazywa się RSBN. We współpracy z SAU (pilot automatyczny) prowadzi do domu, samo wykonuje zajście w reżimie automatycznym lub dyrektywnym, z tym że na wysokości 60-50 m trzeba go wyłączyć (SAU) i przejść na ręczne pilotowanie...

  3. #203
    Awatar Długi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPTM

    Domyślnie

    Całkowicie sie z Tobą Zwieroboj zgadzam.Dyskusja ciekawa,ale mój przykład miał posłuzyć wlasnie do zobrazowania tego co faktycznie posiadamy,a co "posiadamy" w opowieściach decydentów i polityków.

    Atco skoro wiesz czym dysponuje wojsko to czemu się dziwisz.Jeżeli chcesz dowalić lotnictwu wojskowemu pokazując przewagę cywilnego to nie jest to trudne i wielu zdaje sobie doskonale sprawę z mizerii SP.Problemem jest właśnie brak kasy na to co ptrzebne i zmuszanie ludzi żeby rozkazy wykonywać szczerymi chęciami
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  4. #204
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Dyskusja zaczęła się od tego, że na wieżach nie ma wynosów, nad czy mnie ubolewam.
    "Proszę nie domniemywać, że ludzie w PLL LOT nie umieją używać Excela"
    - Sebastian Mikosz, Prezes PLL LOT SA, 21.02.2013, Komisja Infrastruktury

  5. #205
    Awatar Długi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPTM

    Domyślnie

    Nie ma kasy na zakup 500m światłowodu żeby zamontować wynosy które od dwóch lat leżą i gniją.
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  6. #206
    Awatar bielik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPPI

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Atco
    Każdy samolot da się posadzić bez pomocy naziemnych, ale pod jednym warunkiem: wcześniej czy później trzeba zobaczyć lotnisko.
    to jest jasne jak słońce, zresztą zaznaczyłem to wyżej
    Cytat Zamieszczone przez Atco
    Różne rodzaje podejścia mają rózne minima ale możemy się chyba zgodzić, że system dający możliwośc lądowania przy podstawach chmur rzędu 200ft jest lepszy niż system który wymaga podstawy 1000ft.
    logiczne przecierz
    Cytat Zamieszczone przez Zwieroboj
    Gdzie w tych wszystkich planach jest nasz Dęblin?
    Sikorek chciał zlikwidować Dęblin, ale już go nie ma. Przyszedł Szczygło i na wstępie zaznaczył, że Dęblin zostanie polską szkołą pilotów wojskowych. Natomiast jeśli chodzi o jego wizytę i wypowiedzi w Izraelu, to ja osobiście mam na to taką teorię. W Dęblinie będzie się odbywać szkolenie podstawowe i zaawansowane (o ile w końcu kupią ten samolot do szkolenia zaawansowanego), a szkolenie na maszynie docelowej (czyli w tym wypadku F16) będzie się odbywać częściowo w 3elt (jako że podobno ma być to eskadra bardziej szkolna - dostanie najwięcej szparek) oraz za granicą. Mamy współpracować z lotnictwem sojuszu, więc trzeba się szkolić tak jak w sojuszu, dopóki nie rozwiniemy takie systemu szkolenia u siebie. Ogólnie rzecz biorąc nie jest to głupie podejście, jeśli do tego Izraela będą wyjeżdżali piloci, którzy umieją już latać na F16, znają awionikę i jadą po naukę bardziej zaawansowanego latania, a nie czegoś w stylu "touch and go" - to mogą ćwiczyć w Polsce. Lotnisk jak narazie jeszcze ci u nas dostatek. Powiedzmy, że szkolenie w tym przykladowym Izraelu będzie ostatnim etapem.

    Oczywiście to tylko moja teoria. Jak będzie w rzeczywistości, to czas zweryfikuje 8)

  7. #207
    Andzin
    Goście

    Domyślnie

    Ale z tym szkoleniem w Izraelu to chyba właśnie o to chodzi, żeby nie tylko byli combat ready, ale też armed and dangerous Swoją drogą to chyba jedno z lepszych miejsc, gdzie można się tego nauczyć.

  8. #208
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie

    03.30 15:46
    MON: Siły Powietrzne sprawdzą, jak skorzystać z doświadczeń Izraela w eksploatacji F-16
    Minister obrony Aleksander Szczygło poprosił specjalistów z Sił Powietrznych by bliżej przyjrzeć się ofercie skorzystania z doświadczeń Izraela w eksploatacji samolotów bojowych F-16 - poinformował rzecznik ministra Jarosław Rybak. Minister, który wrócił z Izraela, wyraził przekonanie, że Polska mogłaby skorzystać z doświadczeń wojskowych tego państwa, także z doświadczeń związanych z eksploatacją F-16. (ika, PAP)
    Zaorać, buraki posiać...

  9. #209

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Koledzy. Doskonale rozumiem potrzebę wyjazdu do USA pierwszych pilotów w celu wyszkolenia ich na instruktorów. Tak było i w przeszłości. Nasi jeździli do Lipiecka, Krasnodaru, lub (we wczesnym okresie) do jednostek radzieckich w Polsce, gdzie przechodzili szkolenie teoretyczne i praktyczne. Mam jednak obawę następującą. Jeżeli ukatrupią Dęblin, albo nie zakupią następcy poczciwej TS-11, może się to skończyć tym, że będziemy skazani na ciągłe wyjazdy i cudzą łaskę. Chyba, że taka jest ogólno-NATO-wska tendencja. Zrobić jeden-dwa ośrodki szkolenia dla wszystkich krajów i wsio. Jednak, póki co, nic mi o tym nie wiadomo...

    Lotów w realnej sytuacji bojowej nie można oczywiście przecenić. Jednak czyim kosztem? Mamy brać udział w każdej amerykańskiej awanturze? Wszyscy myślę dobrze wiemy, że tzw. "walka z terroryzmem" to czysta zasłona dymna, brednie dla mniej rozgarniętej części społeczeństwa. Najpierw preparowane są tzw. raporty, jakoby przeciwnik dokonywał ogromnych zbrodni (w Jugosławii rzekomo miano odkryć masowe groby, w których spoczęli wymordowani Albańczycy z Kosowa - w rzeczywisości odkryto groby ale z okresu 1 wojny bałkańskiej z początku lat 1990.), albo dysponował bronią masowego rażenia (w Iraku nie było już żadnej takiej broni, gdyby była Irak nigdy nie zostałby zaatakowany, podobnie jak nie tkną nigdy Iranu, czy Korei Północnej), albo ukrywał terorystów (w Afagnistanie rzekomo ukrywał się Ibn-Laden, do dziś nie odnaleziony, co oczywiście jest Amerykanom na rękę, gdyż usprawiedliwia dalszy pobyt wojsk okupacyjnych w tym kraju) i tak dalej... Osobiście nie uważam, że powinniśmy nadstawiać karku za amerykańskie imperialne intersy. Rządzący narażają naszych, a korzyści z tego nie ma ŻADNYCH (wizy, offset, inwestycje w podbitych krajach). Pojawiają się natomiast zagrożenia, robimy sobie wrogów głównie w EUROPIE, gdyż zagrożenie terroryzmem w Polsce to czysty mit, stworzony przez rządzących dla usprawiedliwienia dalszej okupacji już podbitych terytoriów.

    Po to utworzono różnego rodzaju systemy szkolenia poligonowego, żeby zasymulować realną sytuację, w tym na tle taktycznym - dwie strony konfliktu itp., a nie bombardować dowolny kraj, który nie może adekwatnie odpowiedzieć na agresję. To prawda, teoretycznie nie ma zagrożenia, że cię zestrzelą, chociaż zdarzało się... Nie oddziaływują też czynniki psychologiczne, związane z udziałem w realnym konflikcie zbrojnym. Jednak Amerykanie traktują te "wojny" jak grę komputerową. Naciskam przycisk i celu nie ma, wow! Nikt mi na ogon nie siądzie, d... nie osmali. To nie jest przygotowanie do walki z równorzędnym przeciwnikiem. To zabawa w wojenkę.

    Cytat Zamieszczone przez Długi
    Jeżeli chcesz dowalić lotnictwu wojskowemu pokazując przewagę cywilnego to nie jest to trudne i wielu zdaje sobie doskonale sprawę z mizerii SP.
    Według mnie są to rzeczy nieporównywalne. Zupełnie inna specyfika lotnictwa. Co dobre w cywilu, w wojsku dobre być nie musi.

  10. #210
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Istnienie przepisów regulujących ruch lotniczy jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a powietrze nad nami jest wspólne.
    "Proszę nie domniemywać, że ludzie w PLL LOT nie umieją używać Excela"
    - Sebastian Mikosz, Prezes PLL LOT SA, 21.02.2013, Komisja Infrastruktury

  11. #211
    piter_EPTM_EPKK
    Goście

    Domyślnie

    Izraelscy piloci do polskich: Nauczymy was walczyć na F-16
    PAP za "Rzeczpospolitą"2007-03-30,

    Polska chce szkolić w Izraelu pilotów myśliwców F-16 - dowiedziała się "Rzeczpospolita". "Amerykanie nauczą was, jak latać, my możemy was nauczyć, jak walczyć" - mówią Izraelczycy.


    Sondażowe rozmowy w tej sprawie przeprowadził podczas swojej niedawnej wizyty w Izraelu minister obrony narodowej Aleksander Szczygło.- Szukamy rozwiązań, które pomogą nam w jak najlepszym wyszkoleniu naszych pilotów. Choć obecnie szkolimy ich w USA, byłoby grzechem nie sprawdzić tej możliwości - mówi gazecie minister.

    Izrael ma drugą po Stanach Zjednoczonych flotę myśliwców F- 16, liczącą około 260 samolotów. Jego programy szkoleniowe są słynne na świecie. W ciągu kilku lat młodzi Izraelczycy stają się świetnymi pilotami gotowymi wykonywać nawet najtrudniejsze bojowe misje - pisze dziennik.

    - Podczas rozmów w Izraelu dowiadywałem się, w jaki sposób przeprowadzają swoje szkolenia i ile kosztowałoby objęcie nimi naszych pilotów - przyznaje minister Szczygło. Jak twierdzi "Rzeczpospolita", rozmówcy szefa MON wykazali wielkie zainteresowanie tą sprawą i wyrazili gotowość podjęcia współpracy.

  12. #212
    Awatar Długi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPTM

    Domyślnie

    No to powoli zaczynamy doświadczać końca polskiej szkoły latania.Tylko chyba taki kraj jak Polska zdolny jest do zlikwidowania takiej kużni lotników jak Dęblin, która wyszkoliła tylu wspaniałych pilotów znanych całemu światu.Trudo znależć słowa na określenie tego co dzieje się w SP.
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  13. #213
    Awatar Bus127

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Długi
    No to powoli zaczynamy doświadczać końca polskiej szkoły latania.Tylko chyba taki kraj jak Polandia zdolny jest do zlikwidowania takiej kużni lotników jak Dęblin, która wyszkoliła tylu wspaniałych pilotów znanych całemu światu.Trudo znależć słowa na określenie tego co dzieje się w SP.
    Jeżeli chodzi o F16 to Polska nie ma żadnego doświadczenia w szkoleniu pilotów, chyba dobrze że będą się uczyć od lepszych (a może najlepszych).
    A propos szkoły latania: Czy Kolega miał na myśli polską szkołę latania na Migach 29?
    Pozdrawiam, Piotr



  14. #214
    Awatar Długi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPTM

    Domyślnie

    Od 1918 roku Polacy nie musieli korzystać z obcej pomocy w nauce.Poza tym latanie albo ma się w e krwi albo nie.

    A ma kolego jakieś zastrzeżenia do latania na 29-ych
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  15. #215

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Szkolenie pilota dzieli się na kilka etapów. Na początku trzeba go w ogóle nauczyć latać, robi się to na samolotach szkolenia podstawowego (kiedyś Junaki, TS-8, TS-11, obecnie chyba PZL-130), następnie powinien być samolot przejściowy, czy jak go tam zwą - szkolenia zaawansowanego (kiedyś w WOSL były nimi Lim-2, Lim-5, dziś TS-11), następnie pilot trafia do jednostki liniowej, w której poznaje typ docelowy. Natomiast szkolenie instruktorów na nowym typie to osobna sprawa. ZAWSZE odbywa się tam, gdzie są już wyszkoleni na danym typie piloci (kiedyś Lipieck, Krasnodar w ZSRR, dziś USA). Niech ich nawet sam diabeł uczy, byleby latali. Ciekaw tylko jestem, jak się sprawdzą nowe cacka polskiej armii w praktyce. Bo na folderach reklamowych i propagandowych filmikach prezentują się wyśmienicie. Obawiam się, że nie będzie różowo. Próbkę ich możliwości mieliśmy w związku z przelotem z USA do Europy.

  16. #216

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Po wyszkoleniu pilotów-instruktorów, dalsze szkolenie można już prowadzić w jednostkach, a nie jeździć do USA i wydawać miliony. W USA czy Izraelu mogliby się szkolić okazyjnie, w ramach jakichś ćwiczeń itp. Jeśli jednak miano by zdecydować się na wariant, że szkoleniem wszystkich pilotów zajmować się będą Amerykanie, byłaby to najgłupsza decyzja ostatniego okresu, jaką mogliby podjąć nasi rządzący. Zresztą, czy jeszcze coś może nas dziś zdziwić?

  17. #217
    Awatar Długi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPTM

    Domyślnie

    Oczywiście ze szkolenie początkowe na nowym typie jest u tego który umie na tym latać.Po to przez ponad dwa lata nasi piloci siedzieli w USA.Po takim szkoleniu przychodzą już ludzie z papierem instruktora i szkolą następnych.Instruktor znając granice eksploatacyjne danego typu doskonali się sam lub przy pomocy wspólnych ćwiczeń,korzysta z doświadczeń innych czyli korzysta z pierwszej części a nie drugiej poniższego zdania
    Cytat Zamieszczone przez piter_EPTM_EPKK
    dowiadywałem się, w jaki sposób przeprowadzają swoje szkolenia i ile kosztowałoby objęcie nimi naszych pilotów
    Przeniesienie szkolenia za granicę to dobre dla Luksemburga lub San Marino a nie dla czterdziesto milionowego kraju.Chyba że Żydzi znają lepiej efa niż Amerykanie.
    "Nigdy nie rezygnujcie"
    W.Churchil

  18. #218

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Długi
    Po to przez ponad dwa lata nasi piloci siedzieli w USA.
    Aż tyle? Naszym zawsze starczał miesiąc. A ilu tych instruktorów tam wyszkolili?

  19. #219
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Do latania po systemie może miesiąc starczał, ale eFy to trochę inna koncepcja latania jako takiego. No offence, ale czasy się na szczęście trochę zmieniły.
    "Proszę nie domniemywać, że ludzie w PLL LOT nie umieją używać Excela"
    - Sebastian Mikosz, Prezes PLL LOT SA, 21.02.2013, Komisja Infrastruktury

  20. #220

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    OPAL

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Atco
    Do latania po systemie może miesiąc starczał, ale eFy to trochę inna koncepcja latania jako takiego. No offence, ale czasy się na szczęście trochę zmieniły.
    Bądź tak dobry i wyjaśnij czym różni się latanie dajmy na to na MiG-29 od tego na F-16? Widocznie ja czegoś nie rozumiem.

Strona 11 z 22 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •