Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie Nowe samoloty dla VIPów/przetarg


    Polecamy

    Mimo zapowiedzi znów głównym kryterium przetargu na rządowe samoloty będzie cena. Jednak techniczne warunki, jakie w przetargu postawi dostawcom Ministerstwo Obrony Narodowej, eliminują odrzutowce z niższej półki. Według naszych informacji jeszcze w tym tygodniu powstanie komisja przetargowa, która określi kryteria oceny ofert.

    MON chce kupić sześć „samolotów średnich”, które zastąpią resztki z floty przestarzałych Jaków 40. Poprzedni przetarg unieważniony w maju tego roku przewidywał, że państwo będzie w stanie zapłacić za odrzutowce specjalnego przeznaczenia 875 mln zł plus podatek VAT. W obecnym konkursie potencjalne koszty zakupu nie będą podawane, choć zapewne ich górną granicę określi w roboczym trybie minister obrony narodowej.

    Już wymóg minimalnego zasięgu samolotu ponad 8 tys km nie daje np. szans brazylijskiemu Embraerowi Legacy, który o mało nie wygrał ostatniego z czterech kolejno unieważnionych przetargów na powietrzne limuzyny dla politycznych VIP. Przetarg ten krytykowano, bo preferował samoloty najtańsze (bezkonkurencyjny był właśnie Embraer), kosztem bezpieczeństwa i udogodnień technicznych.

    MON zapowiadało, że wyciągnie z tego wnioski i w nowym konkursie premiowane będzie zwłaszcza bezpieczeństwo podróżowania. Z niewyjaśnionych powodów tak się nie stało. Maksymalnie 70 punktów (z możliwej do zdobycia 100-punktowej puli) dostawca będzie mógł wywalczyć, oferując niższą cenę samolotu i kosztów jego eksploatacji, a tylko 30 pkt maszyna dostanie za spełnienie wszystkich warunków zawartych w specyfikacji technicznej. – Agencja Mienia Wojskowego, która przygotowuje przetarg, wnioskowała, by większe preferencje uzyskały lepsze warunki techniczne maszyn, ale resort obrony zadecydował inaczej – przyznaje Jerzy Krawiec pilotujący konkursowe przygotowania w Agencji. Rozstrzygnięcie konkursu minister obrony narodowej Aleksander Szczygło zapowiedział na przełom stycznia i lutego w przyszłym roku.

    Samoloty dla najważniejszych polityków mają zabierać na pokład minimum 15 osób z załogą w specjalnie zaaranżowanym wnętrzu umożliwiającym wygodną podróż (mają być jednak certyfikowane na 19 miejsc). Systemy szyfrowanej łączności pokładowej, niezbędne do komunikowania się prezydenta, premiera czy marszałków parlamentu z ważnymi instytucjami w kraju, dostarczy producentom samolotów specjalnie wybrany poddostawca. Przetarg mają chronić zaostrzone procedury antykorupcyjne.

    – Przetarg śledzić będą obserwatorzy prezydenta, premiera i parlamentu. Eksperci komisji przez trzy lata po rozstrzygnięciu konkursu nie będą mogli podejmować pracy w firmach związanych z dostawcą samolotów – mówi Krzysztof Grodzicki, prezes AMW. Ekspert lotniczy „Skrzydlatej Polski” Bartosz Głowacki przypuszcza, że rywalizacja o polskie zamówienia rozegra się wśród producentów, którzy już wcześniej oferowali nam swoje samoloty (ich cena oscylowała wokół 40 mln dol. za sztukę). Amerykański Gulfstream proponuje VIP-owski wersje dwusilnikowych odrzutowców oznaczonych 450 lub 550. Kanadyjski Bombardier to producent ekskluzywnego samolotu Global 5000, francuski Dassault oferuje trzysilnikowe wersje Falcona 7X lub 900 EX. Interesująca jest propozycja Airbusa. Jego mniejszych samolotów A 318 Elite lub A 319 używają już rządy Czech, Włoch czy Francji.
    Źródło : Rzeczpospolita

  2. #2
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Tylko po co te 8 tys km zasięgu ? W dwóch maszynach rozumiem ale we wszystkich ?



  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    NS

    Domyślnie

    kosztem bezpieczestwa? a w czym taki embrion jest bardziej niepewny od reszty zabawek?

  4. #4
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie


    Polecamy

    Falstart rządowych samolotów

    Jeśli polskie władze nie zdążą przed końcem roku wybrać maszyny, którą chcą latać, stracą szansę, by do nowych odrzutowców przesiąść się już w 2010 r. To zaś będzie oznaczać kompletne "uziemienie" władzy, większość obecnie używanych samolotów trafi wówczas na złom - przewiduje "Rzeczpospolita".

    Konkurs na dostawę sześciu rządowych samolotów średniego zasięgu za niemal ćwierć miliarda dolarów miał być ogłoszony na przełomie stycznia i lutego. Tymczasem - jak dowiedziała się "Rz" - MON postanowiło właśnie ponownie przeanalizować i zrewidować ustalone już warunki przetargu. Decyzja MON może spowodować wielomiesięczne opóźnienie rozstrzygnięcia konkursu.

    Jaki jest powód decyzji ministerstwa? Z innych resortów płyną głosy kwestionujące zebrane dotąd dokumenty i ustalenia. Powróciły też sugestie szukania oszczędności i - co się z tym wiąże - obniżenia technicznych wymagań. Chodzi np. o skrócenie zasięgu samolotów, czyli dostosowanie do europejskich dystansów.

    Przetargu na nowe samoloty dla VIP-ów nie udało się doprowadzić do końca kilku kolejnym rządom. Wszyscy sąsiedzi Polski poradzili już sobie z wymianą floty dla VIP-ów - przypomina "Rz".

    PAP
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •