Strona 75 z 78 PierwszyPierwszy ... 25 65 73 74 75 76 77 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,481 do 1,500 z 1541
Like Tree857Likes

Wątek: Konflikt syryjski - działania lotnicze

  1. #1481

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez JacekB Zobacz posta
    Z pewnością będziemy jeszcze wracać do okoliczności tragedii Iła-20, ale w tej chwili mają one już drugorzędne znaczenie. Bardziej istotne są skutki, jakie to smutne zdarzenie spowodowało
    Wzruszylem sie gleboko, prawie lezka w oku sie zakrecila...
    Przypomne tylko obecnym tu rusofilom - kazda strata sil i srodkow FR na tej - podkreslam to mocno - wojnie oddala planowany od dawna i niemal nieunikniony konflikt zbrojny na wschdniej flance NATO (panstwa baltyckie) a kluczowym czlonkiem Paktu Polnocnoatlantyckiego w tym regionie jest Polska i SZRP. Bezpieczenstwo Litwy, Lotwy i Estonii jest zalezy w przewazajacej czesci od Polski.

    Oczywiscie, moj komentarz jako nieprawilny zostanie skasowany wkrotce, jednakze nie zmieni to absolutnie ani obecnej sytuacji geopolicznej w regionie ani planow Rosji.
    Thorwald likes this.
    Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie

  2. #1482
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jurek5551 Zobacz posta
    Klamka zapadła, nic już nie zmienisz a S-400 i tak byśmy nie kupili choćby był najlepszy i najtańszy.
    A kto mówi o zakupie S-400? oczywiście że wolał bym ten system z technologia ale to niemożliwe. Dyskutujemy o MEADS vs Patriot. Patriota używa Izrael przeciwko siłom operującym w Syrii i Arabia Saudyjska przeciwko Jemenowi. W obydwu przypadkach jest o czym dyskutować.

    Wybór był pomiędzy Patriotem PAC-3 PDB 8, MEADS a SAMP/T. I tradycyjnie wybrano najgorzej dla przemysłu.

    S-400 wyznacza trendy i tyle.

    Przy wyborze pomiędzy MEADS a Patriot PAC-3 PDB 8 różnicą nie jest efektor czy zasięg rażenia bo amunicja są to te same pociski PAC-3, PAC-3 CRI czy PAC-3 MSE. W obu przypadkach offset nie dotyczył by tej serii podstawowej amunicji ale...przeżywalność MEADS na przyszłym polu walki będzie niewspółmiernie większa. Bo po to go stworzono by eliminować wady Patriota PAC-3.

    Cytat Zamieszczone przez Beteleguese Zobacz posta
    Obecnie, świadomie lub nie, przechodzimy na ochronę punktową,
    To efekt wyboru Patriota. Skoro nie można zwinąć szybko systemu i rozstawić go gdzieś indziej to pozostaje obrona z góry straconych pozycji.

    To nie my dostosowujemy prędkość do warunków panujących na drodze, tylko staramy się dostosować warunki drogowe do prędkości - że zacytuję kabaret. Takie zakrzywienie rzeczywistości przy czterech przestarzałych zestawach OPL średniego zasięgu na stanie.

    Cytat Zamieszczone przez spiggy Zobacz posta
    Przypomne tylko obecnym tu rusofilom - każda strata sil i srodkow FR na tej - podkreslam to mocno - wojnie oddala planowany od dawna i niemal nieunikniony konflikt zbrojny na wschdniej flance NATO (panstwa baltyckie) a kluczowym czlonkiem Paktu Polnocnoatlantyckiego w tym regionie jest Polska i SZRP
    Z przykrością muszę stwierdzić że atak na Kraje Bałtyckie i Polskę najpierw trzeba poprzedzić zajęciem Zachodniej Ukrainy tak do Dniepru, bo jak widać na poważnie pies z kulawą nogą nie upomina się o Krym, Donbas itp.

    Należy związać przeciwnika na takiej bzdurze jak "Przesmyk Suwalski" - wymysł polskich nieudaczników i zająć obszar gdzie zwycięstwo jest pewne i daje realne korzyści dla gospodarki Rosji DŁUGOTERMINOWO.

    Zachód po cichu zaakceptował to co robi Rosja a nasi kastraci polityczni nie maja narzędzi i przyzwolenia z Białego Domu nawet jak by mieli porządna armię by zatrzymać pełznącą wojnę na Ukrainie.

    To nie czasy Piłudskiego.

    To nie są czasy Ojców Narodu a tym bardziej suwerennej Polski. Polska generalnie ma niewiele do powiedzenia...może tylko się okopać na swoich pozycjach i nic poza tym.

    A i tak o miejscu gdzie okopie się WP zdecydują ostatecznie w głównej kwaterze NATO.

  3. #1483
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Jeszcze jedno Jurku,

    Obecnie klasyfikacja europejskich i NATOwskich systemów OPL powinna wyglądać następująco:

    1. Systemy OPL dalekiego zasięgu

    S-400
    S-300 PM2/PMU2
    S-200 D
    S-200 WE

    2. Systemy średniego zasięgu

    Patriot PAC-3 wyposażony w pociski PAC-2 GEM-T
    Patriot PAC-2 wyposażony w pociski PAC-2 GEM-T
    Starsze niezmodernizowane o nowe pociski i radiolokatory S-300
    SAMP/T


    Inne systemy OPL na świecie przekraczające zasięg rażenia 100 km np opracowywany przez Izrael system BARAK MX z nową rakietą Barak ER lub chiński HQ-9 (Tu nie jestem pewny dalszej granicy prowadzenia ognia)

    3. Systemy bliskiego zasięgu (Maksymalna dalsza strefa prowadzenia ognia do 100 km):

    Polski Patriot PAC-3 PDB Phase I wyposażony w PAC-3 MSE (Szacowany zasięg poniżej 100 km z powodu braku dodatkowego silnika startowego)
    Polski Patriot PAC-3 PDB Phase II wyposażony w PAC-3 MSE (Poniżej 100 km) i SkyCeptora (Ponizej 50 km)

    Na świecie np. izraelsko indyjski Barak 8

    4. Systemy krótkiego zasięgu (do ok. 50 km)

    CAMM
    CAMM-ER

    NASAMS
    NASAMS 2

    BUK
    KRUG
    KUB
    Newa
    Wołchow S-75
    Hawk

    5. Systemy bardzo krótkiego zasięgu:

    Pilica
    Igła na podwoziu MTLB
    Itp.

    Tak wiec Patriot w najsilniejszej odmianie ustępuje S-400 bo to nie ta kategoria.

  4. #1484

    Dołączył
    Jul 2018

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    Obecnie klasyfikacja europejskich i NATOwskich systemów OPL powinna wyglądać następująco:
    Klasyfikacja według Syrenka? Jakim wielkim ekspertem musi być ten Syrenek.... Według tego podziału Patriot ustępuje S-200, czy zatem jest to system gorszy? Napisałeś podział według zasięgu zupełnie pomijając przeznaczenie, liczbę zwalczanych jednocześnie celów i inne parametry. Zapomniałeś o S-500 który już lada chwila będzie "królem" Twojego zestawienia. Naczytałeś się folderów reklamowych i artykułów sponsorowanych i zdajesz się zapominać o tym że ziemia jest okrągła i istnieje horyzont radiolokacyjny. S-400 to z pewnością dobry system, ale żeby wyznaczał trendy? Co w nim takiego nadzwyczajnego? A wiemy o nim tyle ile napisali sami Rosjanie a jacy są prawdomówni to wszyscy wiemy.

  5. #1485

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Patrząc po informacjach od Amerykanów nt. odpaleń i trafień systemu „Patriot” to też daleko jest od prawdomówności ze swoimi liczbami Kolejnym przykładem jest misja F-22 i podawanie ile to „odstraszył” nad Syrią samolotów przeciwnika, m in. irańskich. Po pierwsze ciężko takie informacje zweryfikować, w ogóle co to znaczy „odstraszył” (?). A co najważniejsze nad Syrią nie operują samoloty irańskie.
    Więc też nasz największy sojusznik najnormalniej kłamie.

    Sklasifikował według zasięgu. I tyle. Ty możesz sklasifikować według ceny. Pewny jestem że system amerykański będzie miał żółtą koszulkę lidera dzięki śmiesznie wysokiej cenie.
    Klasyfikowanie rzecz dyskusyjna tak samo jak księgowość.
    ruben323 likes this.

  6. #1486
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Gdybyśmy należeli do obozu geopolitycznego, który jest dla całego świata niedoścignionym wzorem wszelkich standardów etycznych, to można byłoby uznać argument o prawdomówności za zamykający dyskusję. Gdybyśmy...

    Nieśmiało przypominam, że tematem wątku są działania lotnicze w konflikcie syryjskim. Byłoby dobrze tego się trzymać. Jeszcze lepiej byłoby spuścić trochę z tonu, bo to i jakieś demaskowanie "filów" się zaczyna, i personalnie ukierunkowanymi szyderstwami zaczyna pachnieć. Rozumiem, że czymś trzeba się wykazać, a merytorycznej wiedzy brakuje, ale to od ponad dekady nie są nasze standardy i chciałoby się, żeby tak pozostało.

    Na razie proszę czarnym kolorem.

  7. #1487

    Dołączył
    Jun 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Beteleguese Zobacz posta
    Patrząc po informacjach od Amerykanów nt. odpaleń i trafień systemu „Patriot” to też daleko jest od prawdomówności ze swoimi liczbami Kolejnym przykładem jest misja F-22 i podawanie ile to „odstraszył” nad Syrią samolotów przeciwnika, m in. irańskich. Po pierwsze ciężko takie informacje zweryfikować, w ogóle co to znaczy „odstraszył” (?). A co najważniejsze nad Syrią nie operują samoloty irańskie.
    Więc też nasz największy sojusznik najnormalniej kłamie.

    Sklasifikował według zasięgu. I tyle. Ty możesz sklasifikować według ceny. Pewny jestem że system amerykański będzie miał żółtą koszulkę lidera dzięki śmiesznie wysokiej cenie.
    Klasyfikowanie rzecz dyskusyjna tak samo jak księgowość.
    W Syrii jak najbardziej operują samoloty irańskie, transportowe nie wspomnę o dronach.

  8. #1488
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jurek5551 Zobacz posta
    Jakim wielkim ekspertem musi być ten Syrenek.... Według tego podziału Patriot ustępuje S-200
    Gdy o czymś się rozmawia należy rozróżniać podstawowe słowa np. maksymalny zasięg rażenia celu? Wesz co to jest zasięg lotu rakiety? Jak się go dzieli? Co to jest np. skuteczność porażenia celu? W czym się skuteczność taka wyraża dajmy na to dla pojedynczego pocisku np. 5W27?

    Jeżeli nie potrafisz Jurku rozróżnić skuteczności danego systemu od jego zasięgu maksymalnego to jak z Tobą rozmawiać?

    Jaką jest skuteczność Patriota na poligonie jak trafia w cel x jedną rakietą PAC-3 CRI a
    gdy na cel y na wojnie zużywa 4 PAC-3 CRI? No jaką skuteczność rzeczywistą ma ten system? I oba cele są balistyczne o prawie identycznych charakterystykach, oba nie manewrują a lecą po prostej. tylko że w celu rzeczywistym głowica oddziela się od pocisku.

    Nie tylko ja patrze na rozchód zakupionych przez AS pocisków do systemu Patriot...i ich uzupełnienie w USA, a nie tylko na reklamówki i poligonowe strzelania firmy Ratheon oraz to co powie Macierewicz czy Komorowski obaj eksperci tej samej klasy.

    Niestety Rosjanie przodują w systemach OPL co jest naturalne gdyż USA nie musi stawiać tak surowych wymagań swojej OPL będąc odgrodzone od samolotów z bronią antyradiolokacyjną kilkoma tysiącami kilometrów wody z każdej strony.

    Patriot broniąc USA będzie walczył z pociskami manewrującymi klasy np. Raduga w środowisku bez walki elektronicznej. Bez zakłóceń z strony wroga. PAC-3 PDB 8 w zupełności Amerykanom wystarczy. A ważniejszy dla USA jest THAAD.

    Rosyjskiego samolotu Patriot raczej nie zobaczy nad USA nigdy.

  9. #1489
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Przepraszam, zapomniałem o Alasce. Tam faktycznie mogą dolecieć Rosjanie i na Aleuty.

    O rzeczywistej skuteczności S-400 i S-300 nic nie wiadomo ale jak pisałem czekam z niecierpliwością na pierwszą walkę syryjskiej zintegrowanej OPL z IAF. Zresztą cały cywilizowany technicznie świat na to czeka z zapartym tchem...

    Patriot miały czas okazję wykazywać się w Syrii.

    Zestrzelono nim bodajże 2 Su-22 i Mi-8 których piloci nawet nie wiedzieli ze ktoś będzie do nich strzelał więc samoloty nie posiadały podwieszonych stacji zakłóceń aktywnych SPS i nie atakowali tych systemów w sposób przewidziany do zwalczania takich zestawów. Wiec co oceniać? Podobnie jak odstrzał Su-24 o niczym nie świadczy gdyż tureckie F-16 wycofywały się za każdym razem gdy dochodziło do kontaktu z Su-30 lub Su-35 po tym fakcie. A szkoda...że zabrakło bohaterów.

    Cytat Zamieszczone przez JacekB Zobacz posta
    bo to i jakieś demaskowanie "filów" się zaczyna
    P.S. Niestety lubię kolor czerwony..co dziś jest niemile widziane, tyle że na...Ferrari.

    To tak jak z Kwaśniewskim "komuchem" który nie zamienił by doborowych trunków na salonach Europy w zamian za wódę z kartofli w sejmowej i Poloneza z przydziału. Ale kto tego nie dotknął to nie zrozumie jakie to były "fajne" czasy dla większości. Pierwszy sekretarz nie dawał tak swawolić swoim podopiecznym z KC jak brykają teraz posłowie z prawa lewa i środka.

    Za czym tu tęsknić? Za głodem, biedą?

  10. #1490

    Dołączył
    Jul 2018

    Domyślnie

    Cóż, każdy ma swoje sympatie i antypatie i nie musi to oznaczać że jest filem albo fobem. Zmieniliśmy jednego Wielkiego Brata na drugiego i nie mam złudzeń że obecny jest ostoją uczciwości i prawdomówności. Wracając do rzeczy czy wiadome jest coś więcej na temat rzekomo bardzo niskiej skuteczności Pancyra przeciwko dronom a wysokiej znacznie starszego systemu Tor? https://www.defence24.pl/pancyry-str...owiada-cenzura

  11. #1491
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Ja mimo wszystko obstaję przy trzymaniu się tematu bez zbędnych dygresji w kierunku naszego krajowego podwórka, a zwłaszcza w stronę polityki i bez rozważań o osobistych sympatiach i antypatiach. Nic one nie wnoszą, a tylko rozbudzają niezdrowe emocje. Trzymajmy się meritum.

    Chciałbym nawiązać - chyba nie po raz pierwszy, ale widzę, że stale trzeba przypominać - do tego, co zostało wyżej napisane odnośnie przeznaczenia i sposobów działania przeciwlotniczych zestawów rakietowych. Otóż nie jest całkiem precyzyjne mówienie, że obrona powietrzna na wschód od Łaby miała (i w spadku intelektualnym nadal ma) obronę obszaru w przeciwieństwie do typowej dla "starego" NATO obrony punktowej. Nie będzie wprawdzie niesłuszne takie postawienie sprawy w najbardziej ogólnym sensie, gdy chcemy podkreślić rozróżnienie między obroną powietrzną terytorium kraju i obroną przeciwlotniczą wojsk. Gdy jednak przechodzimy na poziom bardziej konkretny, to okazuje się, że obrona powietrzna w ZSRR i dawnym Układzie Warszawskim była organizowana w sposób obiektowy i strefowo-obiektowy. Bronione miały być konkretne obiekty, takie jak centra przemysłowe, ośrodki administracyjne, węzły komunikacyjne, zgrupowania własnych wojsk w miejscach stałej dyslokacji itd. W tym celu rozmieszczano ugrupowania wojsk OP wokół tych obiektów, a więc już w tym momencie przechodzimy do myślenia punktowego, że tak się wyrażę dla potrzeb naszych rozważań. Na kierunkach i w rejonach prawdopodobnego uderzenia organizowano strefy obrony, w których przeciwnik powietrzny miał być zwalczany na dalszych podejściach do bronionych obiektów "bardziej powierzchniowo", gdy pozostaniemy przy obrazowym używaniu naszego cywilnego języka. Jako przykład ilustracyjny można tu wskazać tworzenie u nas ciągłej strefy obrony powietrznej w rejonie wybrzeża Morza Bałtyckiego, która miała jako pierwsza dać odpór przeciwnikowi pragnącemu wedrzeć się w głąb kraju, gdzie ugrupowania obronne były rozmieszczane wokół konkretnych obiektów, tj. Warszawy, Śląska, Poznania itd. Wykonanie tych zadań miały zapewniać uformowane w mieszane ugrupowania systemy dalekiego, średniego i krótkiego zasięgu, operujące w pełnym spektrum wysokości lotu. Powiązane w jednolity system z lotnictwem myśliwskim, wojskami radiotechnicznymi i środkami walki radioelektronicznej, o czym nie wolno zapominać.

    Z takiego sposobu myślenia o obronie powietrznej wywodzą się interesujące nas tutaj kompleksy przeciwlotnicze rodziny S-300P i S-400. Jedną z ich ważnych cech jest mobilność, którą starsze kompleksy (myślę o S-200, S-75, S-125; pomijam S-25, który z definicji był stacjonarny) de facto utraciły wbrew pierwotnym założeniom, a która co najmniej od czasów wojny wietnamskiej ma kluczowe znaczenie dla przeżywalności systemu i utrzymania jego zdolności bojowych.

    Odrębny system rakietowej i artyleryjskiej obrony przeciwlotniczej został stworzony dla własnych wojsk i dla tego systemu reprezentatywne są obecnie kompleksy rodziny "Buk" oraz zestawy jeszcze mniejszego zasięgu. Szczególnie ważną i pożądaną właściwością tych kompleksów jest ich wysoka mobilność, żeby były one w stanie walczyć przemieszczając się razem z wojskami, szybko się rozwijać na pozycjach bojowych i równie szybko się zwijać do dalszego przemieszczenia. Zasięg ma tu drugorzędne znaczenie, tak czy siak służą one do bezpośredniej obrony wojsk na krótkich dystansach.

    Z kolei systemy "Patriot" mają swoje korzenie w zachodniej koncepcji OP, która zakładała stworzenie wzdłuż granicy dwóch bloków pasa obrony nie do przejścia dla przeciwnika, a dalej w głębi własnego terytorium to już rzeczywiście obronę punktową tylko niektórych obiektów. W zasadzie dwóch pasów, gdyż rozpoczęto od pasa zdecydowanie bardziej stacjonarnych kompleksów "Nike" dla średnich i dużych wysokości, a następnie rozwijano bardziej mobilny, choć w gruncie rzeczy również stacjonarny pas systemu "HAWK" dla mniejszych wysokości. Kompleksy "Patriot" są niejako spadkobiercą jednych i drugich.

    Obie te koncepcje w dzisiejszych czasach w jakimś stopniu się spotkały i porównania poszczególnych zestawów nie są całkowicie bezprzedmiotowe, ale trzeba pamiętać o powyższych zastrzeżeniach.

    Trzeba również pamiętać o jeszcze jednej sprawie. Wojnę mianowicie toczy nie abstrakcyjnie traktowana broń A przeciwko broni B, lecz siły zbrojne państwa (grupy państw) A przeciwko siłom zbrojnym państwa (grupy państw) B, a jeszcze ściślej mówiąc państwo (grupa państw) A przeciwko państwu (grupie państw) B. To jest zasadnicza różnica. Na siły zbrojne państwa składają się ludzie, technika i organizacja, a na poziomie państw dochodzi do tego cały ich szeroko rozumiany potencjał. Bez wdawania się w tej chwili w dalsze rozważania na ten temat wypada w tym kontekście zauważyć, że z daleka pachną kanapowym dyletantyzmem wszechobecne na forach internetowych rozważania na przykład o tym, jak sobie poradzą w hipotetycznym starciu izraelskie F-35 z S-300 i S-400 w Syrii lub odwrotnie. A zestawy przeciwlotnicze to już kompletnie nie walczą przeciwko sobie, więc trudno mówić o abstrakcyjnej lepszości lub gorszości jednego albo drugiego. Każdy ma swoje konkretne cechy i swoje miejsce w konkretnych siłach zbrojnych w ramach konkretnej koncepcji prowadzenia działań wojennych.

    Cytat Zamieszczone przez jurek5551 Zobacz posta
    Wracając do rzeczy czy wiadome jest coś więcej na temat rzekomo bardzo niskiej skuteczności Pancyra przeciwko dronom a wysokiej znacznie starszego systemu Tor? https://www.defence24.pl/pancyry-str...owiada-cenzura
    Temat o "Pancyrach" i innych w kontekście zwalczania BSL (dla paskudnego słowa "dron" nie ma u mnie miejsca w zastosowaniach militarnych) od jakiegoś czasu zgłębiam, ale na razie nie posunąłem się dalej niż do - banalnego w sumie - wniosku, że mamy do czynienia z nową jakością w prowadzeniu działań wojennych. Gdy napastnik wypuszcza dużą liczbę małych wolnobieżnych i nisko lecących obiektów, z których każdy przenosi mały ładunek klasy jednego lub kilku granatów moździerzowych, to nie ma siły, żadna tradycyjna OPL sobie z tym na dłuższą metę nie poradzi. Niechby (abstrahując od jej potrzeb ilościowych, ergo kosztów) wykryła i zestrzeliła tysiąc tych - niech już będzie - dronów, to tysiąc pierwszy doleci i narobi szkód. Problem jest w ilościach użytych środków, są to środki tanie, coraz łatwiej dostępne, coraz dalej latają i coraz lepiej osiągają oddalone cele, więc będzie ich coraz więcej w użyciu, ergo zagrożenie staje się coraz większe. Zwalczać trzeba tych, którzy je wystrzeliwują i w miejscach, skąd je wystrzeliwują. No i próbować zakłócać naprowadzanie, żeby głupiały, spadały wcześniej, nie były w stanie dolecieć do celu.

    Powiedzieć łatwo, a wykonać? Nie wiem.

    Z drugiej strony do podobnych wniosków doszedłem już dawno w historycznych rozmyślaniach o obronie powietrznej Układu Warszawskiego i NATO epoki zimowojennej. Wyszło mi mianowicie, że NATO największy sukces mogło odnieść zmasowanym atakiem szybowców i motolotni uzbrojonych w bomby atomowe. Z kolei w przeciwną stronę Układ Warszawski wszystko jedno czym miałby atakować, gwarantowane było pełne powodzenie na całym froncie, gdyby rozkaz do rozpoczęcia ofensywy został wydany - zależnie od układu kalendarza w danym roku - między 21 a 24 grudnia.
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 10-11-2018 o 17:02 Powód: połączenie postów.
    frik likes this.

  12. #1492

    Dołączył
    Jul 2018

    Domyślnie

    Przy BSL łatwiej wykonać atak saturacyjny ze względu na ich niższy koszt a zwalczanie może się okazać bardziej kosztowne niż te "drony". Mnie zastanawia duża dysproporcja między skutecznością Pancyra a Tora o ile oczywiście artykuł to nie bajki.

  13. #1493

    Dołączył
    Jun 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Syrenek Zobacz posta
    Gdy o czymś się rozmawia należy rozróżniać podstawowe słowa np. maksymalny zasięg rażenia celu? Wesz co to jest zasięg lotu rakiety? Jak się go dzieli? Co to jest np. skuteczność porażenia celu? W czym się skuteczność taka wyraża dajmy na to dla pojedynczego pocisku np. 5W27?

    Jeżeli nie potrafisz Jurku rozróżnić skuteczności danego systemu od jego zasięgu maksymalnego to jak z Tobą rozmawiać?

    Jaką jest skuteczność Patriota na poligonie jak trafia w cel x jedną rakietą PAC-3 CRI a
    gdy na cel y na wojnie zużywa 4 PAC-3 CRI? No jaką skuteczność rzeczywistą ma ten system? I oba cele są balistyczne o prawie identycznych charakterystykach, oba nie manewrują a lecą po prostej. tylko że w celu rzeczywistym głowica oddziela się od pocisku.

    Nie tylko ja patrze na rozchód zakupionych przez AS pocisków do systemu Patriot...i ich uzupełnienie w USA, a nie tylko na reklamówki i poligonowe strzelania firmy Ratheon oraz to co powie Macierewicz czy Komorowski obaj eksperci tej samej klasy.

    Niestety Rosjanie przodują w systemach OPL co jest naturalne gdyż USA nie musi stawiać tak surowych wymagań swojej OPL będąc odgrodzone od samolotów z bronią antyradiolokacyjną kilkoma tysiącami kilometrów wody z każdej strony.

    Patriot broniąc USA będzie walczył z pociskami manewrującymi klasy np. Raduga w środowisku bez walki elektronicznej. Bez zakłóceń z strony wroga. PAC-3 PDB 8 w zupełności Amerykanom wystarczy. A ważniejszy dla USA jest THAAD.

    Rosyjskiego samolotu Patriot raczej nie zobaczy nad USA nigdy.
    Apropo skuteczności porażenia celu czy "hit-to-kill" występuję w zestawach FR podawanych przez Ciebie, a to już jest inna liga i poziom zaawansowania.Zasięg zestawów nawet A-50 nie jest w stanie wskazać celu nie wspomnę o innych platformach więc zostajemy z horyzontem radiolokacyjnym i nawet S-700 nic tu nie zmieni na obecną chwilę naprawdę mają bardzo dużo do nadrobienia.Sam zestaw jako taki jest jak najbardziej ok ale to nie wszystko.

  14. #1494
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    urodzony na Rakowcu

    Domyślnie

    A może na te drony armata typu Lepaga. Niemcy skutecznie wprowadzili ją na uzbrojenie...Strzelać do tak małych dronów z rakiet .. chyba dla rozrywki

  15. #1495
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Masz Andrzeju na myśli tę, o której Yossarian opowiadał po pijaku w kasynie, że skleja cały szyk samolotów w jedną masę?

    I dlaczego dla rozrywki? Nowoczesne pociski (teraz chyba powinno się mówić efektory, interceptory czy jeszcze jakoś podobnie, żeby robić wrażenie profesjonalisty) w technologii "hit to kill" ze stuprocentową skutecznością po plus minus 5 milionów pieniędzy za sztukę wydają się być bardzo godnym narzędziem na miarę naszych czasów przeciwko składakom za kilkaset takich samych pieniędzy.
    CRC likes this.

  16. #1496
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez macio771 Zobacz posta
    Apropo skuteczności porażenia celu czy "hit-to-kill" występuję w zestawach FR podawanych przez Ciebie, a to już jest inna liga i poziom zaawansowania.
    "Hit-to-kill" to po prostu kolizja dwóch obiektów. Jest to wykonalne przy wielu dzisiejszych systemach naprowadzania. Problem to w jakiej odległości od celownika radiolokacyjnego(SNR) jesteśmy w stanie wykonać takie zderzenie i czy jest ono pożądane w przypadku danego zadania i danego rodzaju głowicy bojowej. O ile w nowoczesnych pociskach autopilot jest w stanie bez udziału SNR wykonać takie zadania o tyle w starszych pociskach konieczne jest podświetlanie celu w chwili zderzenia. i tu faktycznie ma znaczenie horyzont radiolokacyjny.

    W wypadku kolizji Iła-20 z 5W28 wynikało to z wielkości celu jak i sposobu rozchodzenia się ładunku bojowego 5W28. Ponieważ ładunek bojowy po zainicjowaniu rozchodzi się w stożku 120 st. optymalnie jest gdy oś symetrii pocisku 5W28 pokrywa się z celem (Z miejscem w którym cel spotka się z odłamkami głowicy tak jest precyzyjniej). Ponieważ zapalnik nie zadziałał bo został zdalnie wyłączony pocisk trafił metodą "Hit To Kill" w Iła niezamierzenie ale zgodnie z konsekwencją wynikająca z "celowania" pociskiem w cel gdy pocisk jest na wznoszeniu. Jeżeli z kolei prowadzisz ogień na dalekim dystansie jak w przypadku Siberian Airlines 1812 pocisk spada na cel z góry i o zderzenie z samolotem było by trudniej.

    Element Tu-154M RA-85693 po rtafieniu odłamkami głowicy 5W28.


    Żródło: https://www.researchgate.net/figure/...ig14_277077227

    Syryjscy operatorzy S-200 wyłączając prawdopodobnie zapalnik mieli nadzieję że nie trafili ale zadecydowała precyzja samonaprowadzania autopilota na wolno lecący duży cel i duża prędkość pocisku oraz odległość na która prowadzono ogień (balistyka pocisku).

    W przypadku strzelania do F-16 czy F-35 pociskiem 5W28 zalecane jest wcześniejsze inicjowanie ładunku bojowego by samolot nie miał szans bez uszkodzeń opuścić strefę rażenia głowicy. W praktyce samoloty odnoszą mniejsze lub większe uszkodzenia ale nie są zestrzeliwane bo głowica wybucha wcześniej a odłamki pokrywają dużą powierzchnie wokół domniemanej pozycji celu. Trafienie kilkoma odłamkami w F-35 to remont powłoki stelth. Nie trzeba go zestrzelić by go wyeliminować z walki.

    Jedynie duża koncentracja odłamków na stosunkowo niedużym obszarze zwiększa prawdopodobieństwo zniszczenia celu. Powoduje to konieczność podprowadzenia precyzyjnie 5W28 do celu czyli utrzymania pokrycia osi symetrii pocisku z miejscem gdzie znajdzie się cel i odłamki. I gdy nawet nie zadziała zapalnik decyduje w tej chwili o np bezpośrednim trafieniu prędkość pocisku. Przy prędkości 2400 m/s kolizja jest bardzo prawdopodobna, przy 650 m/s już znacznie mniej prawdopodobna dla celu manewrującego.

    Na razie zdarzyło się raz zniszczenie F-16 gdzie mamy dowody że samolot wielozadaniowy został zestrzelony przez 5W28.

    W wypadku np. systemu BUK ładunek rozchodzi się na boki i pocisk musi minąć cel w zadanej precyzyjnie odległości. Różne pociski mają różnie konstruowane głowice bojowe i to determinuje sposób w jaki podchodzą do celu.

    Poniżej najbardziej znany przykład porażenia pociskiem systemu BUK. Trafienie "HIT to Kill" jest niepożądane w tym wypadku bo pocisk ma ładunek kierunkowy rozchodzący się na boki.

    Kabina MH17


    Źródło: https://mashable.com/2015/10/13/mh17...e#x0NIV_zL55qW

    Cytat Zamieszczone przez macio771 Zobacz posta
    Zasięg zestawów nawet A-50 nie jest w stanie wskazać celu nie wspomnę o innych platformach więc zostajemy z horyzontem radiolokacyjnym i nawet S-700 nic tu nie zmieni na obecną chwilę naprawdę mają bardzo dużo do nadrobienia.Sam zestaw jako taki jest jak najbardziej ok ale to nie wszystko.
    O ile pamiętam MiG-31 miał możliwość współpracy z S-300 więc czemu A-50 ma nie mieć takich możliwości kilkadziesiąt lat później? Poza tym musisz skądś wiedzieć że cel znajduje się poza horyzontem nad obszarem wrogich wojsk w danym punkcie w który masz nakierować wiązkę radaru pocisku przeciwlotniczego by ten złapał cel i autopilot samodzielnie naprowadzał już pocisk. Gdyby systemy dalekiego zasięgu nie posiadały możliwości naprowadzania pozahoryzontalnego zatrzymały by się ewolucyjnie na systemie S-200 Angara.

  17. #1497

    Dołączył
    Jul 2018

    Domyślnie

    Ten zniszczony F-16 to ten co jeszcze doleciał do domu? Tutaj wychodzi niska skuteczność PAC-3CRI przeciw pewnym celom, po prostu ma za małą głowicę i trzeba wystrzelić więcej rakiet nawet jeśli każda zadziała prawidłowo. Duża głowica też ma zalety ale pocisk oczywiście musi być większy.

  18. #1498
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    PAC-3 CRI jest pociskiem antybalistycznym. Jego pierwowzorem był PAC-3.Tu jest link dla Ciebie Jurku:

    "MiG-29 vs F-16" strona 53. Opis pocisków systemu Patriot.

    " Po odpaleniu pocisk podąża do celu po ustalonej trajektorii komunikując się z ECS za pomocą dwukierunkowego łącza radiowego, a następnie, po wykryciu celu przez głowicę radiolokacyjną pracującą w paśmie Ka, koryguje tor lotu do spotkania z celem. Głowica bojowa niszczy cel energią kinetyczną, choć pozostawiono ładunek dodatkowy (Lethality Enchancer). PAC-3 ma zasięg przeciwrakietowy ponad 20 km i nie jest dedykowany do przechwytywania celów aerodynamicznych, założono bowiem, ze w ramach jednostek użytkowane będą mieszane baterie z rakietami PAC-2 i PAC-3."

    Pociski systemu Patriot od góry PAC-3, poniżej PAC-3 MSE. Na dole pocisk systemu THAAD.
    Warto zwrócić uwagę na inna aerodynamikę PAC-3 i PAC-3 MSE. W obydwu wypadkach widzimy ładunek bojowy pocisku. Umieszczenie ładunku w obu przypadkach jest inne.

    Część GSN odpowiedzialna za lot i samonaprowadzanie ma wiele zunifikowanych części pomiędzy obiema wersjami pocisku.


    Żródło: http://www.deagel.com/Defensive-Weap...001152004.aspx

    Ponadto PAC-3 CRI jest pociskiem gdzie dążono do redukcji kosztów jego produkcji w stosunku do PAC-3 czy PAC-3 MSE. Czyli jest to wersja "economy".

    Ładunek bojowy w wypadku PAC-3 CRI czy PAC-3 MSE służy głównie do niszczenia systemu naprowadzania jak i do awaryjnego porażenia celu. Pociski po 3/5 milionów dolarów sztuka bez głowicy bojowej były by marnotrawstwem.
    Z tego co wiem to na poligonie przeprowadzano strzelania metoda Hit to Kill pociskiem Aster 30 z systemu SAMP/T z ekwiwalentem masowym głowicy bojowej dla zachowania wyważenia pocisku. Pocisk zniszczył cel zderzając się z nim.

    Co do porażenia F-16 to po prostu dostał więcej odłamków niż inne samoloty, jeszcze trochę leciał i spadł. Efekt rozproszenia odłamków a nie kumulacji na małym obszarze jak pokazuję efekty trafienia na powyższych zdjęciach samolotów cywilnych.

    Przeciwko siłom Syrii używano pocisków PAC-2 GEM-T. Zarówno przeciwko samolotom jak i UAV/dronom.

    PAC-3 i PAC-3 CRI używane są w Arabi Saudyjskiej. system strzelania czterema pociskami do jednej głęboko zmodernizowanej zmodernizowanej R-17 jest wymuszony chęcią zniszczenia zarówno pojazdu transportowego (pocisku balistycznego) jak i oddzielonej od niego głowicy.

    Stad dwa pociski PAC-3 CRI idą w pojazd transportowy, a dwa kolejne mają teoretycznie zniszczyć oddzielona głowicę.

  19. #1499
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    I żeby dowcipnie zaakcentować dyskusję taki mały obrazek pokazujący spotkanie technologii stelth nad Syrią:


    Źródlo: https://fighterjetsworld.com/



    "Pół roku F-22 nad Syrią. Niemal 600 „odstraszonych” samolotów"

    Pentagon podsumował półroczną aktywność nad Syrią samolotów 5. generacji typu F-22A Raptor z 94th Fighter Squadron. W tym czasie piloci tych maszyn wykonali 590 misji bojowych, spędzając w powietrzu ponad 4600 godzin. Bilans tych działań to niemal 2 tony zrzuconych bomb kierowanych oraz „odstraszenie” 587 samolotów zagrażających samolotom lub siłom naziemnym koalicji.

    Samoloty F-22 Raptor operujące nad Syrią z bazy Al Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich należą do 94. Eskadry Myśliwskiej, której macierzystą bazą w USA jest Langley-Eustis. W połowie października podsumowano ich działania w ramach operacji Inherent Resolve w związku z powrotem załóg do kraju. Maszyny w drodze do USA zatrzymały się w bazie Royal Air Force Lakenheath w Wielkiej Brytanii, biorąc udział w ćwiczeniach nad Europą.

    W czasie działań nad Syrią F-22 były intensywnie wykorzystywane, przede wszystkim do zadań związanych z osłoną własnych jednostek na ziemi oraz samolotów prowadzących misje bojowe. Raptory eskortowały nie tylko maszyny amerykańskie, ale również francuskie i brytyjskie. W czasie tych działań 587 razy „odstraszono”, jak to ujęto w raporcie, samoloty syryjskie, rosyjskie ale także irańskie. Prawdopodobnie z takich incydentów, związanych z ujawnieniem swojej obecności i bliskim kontaktem z przeciwnikiem, pochodzą zdjęcia F-22 w podczerwieni, zaprezentowane w ostatnim czasie w rosyjskich mediach społecznościowych.
    Kolejna grupa zadań, to misje przeciw celom naziemnym, które często wiązały się z penetracją przestrzeni powietrznej kontrolowanej przez obronę powietrzną i myśliwce syryjskie oraz rosyjskie. Podczas ich realizacji Raptory wielokrotnie atakowały szczególnie istotne cele używając amunicji precyzyjnej. Łącznie w tym czasie F-22 zrzuciły 4250 funtów, czyli ponad 1,9 tony pocisków i bomb.

    Samoloty brały również udział w operacji realizowanej przez koalicję po użyciu przez siły syryjskie broni chemicznej.

    Źródlo: https://www.defence24.pl/pol-roku-f-22-nad-syria-niemal-600-odstraszonych-samolotow

    Zmiana sytuacji w Syrii na przestrzeni 2017/2018 na podstawie wirtualnej mapy


  20. #1500

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Można tak powiedzieć że doleciał do domu. Ponieważ wrak rozbił się na terenie Izraela.

Strona 75 z 78 PierwszyPierwszy ... 25 65 73 74 75 76 77 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •