Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Dębica

    Domyślnie Antyrakietowe lasery w samolotach pasażerskich


    Polecamy

    Antyrakietowe lasery w samolotach pasażerskich!


    Amerykańska firma lotnicza American Airlines przeznacza trzy swoje samoloty na próby z bronią laserową zdolną do unieszkodliwiania w locie pocisków rakietowych wymierzonych w lecące samoloty.

    Przedstawiciele firmy zastrzegli się w piątek, że próby systemu antyrakietowego nie będą przeprowadzane podczas lotów z pasażerami na pokładzie. Cykl sprawdzający, obejmujący w sumie ponad 1000 lotów, przeprowadzany jednak będzie w warunkach analogicznych do normalnych kursów liniowych, tak by można było sprawdzić szczegółowe uwarunkowania, analogiczne do tych, jakie występują podczas regularnych lotów z pasażerami.

    Pierwszy Boeing 767-200 uczestniczący w testach zostanie wyposażony w odpowiedni sprzęt w kwietniu albo nieco później - zapowiedział w piątek rzecznik American Airlines Tim Wagner. Ten model Boeinga firma wykorzystuje głównie w lotach z Nowego Jorku do San Francisco i Los Angeles, a więc w poprzek całych Stanów Zjednoczonych.

    American Airlines zastrzega się, że "nie opowiada się za" umieszczaniem systemów antyrakietowych na samolotach pasażerskich, ale godzi się na udział w testach, w celu zapoznania się i oswojenia z technikami, które mogą być wykorzystywane w przyszłości.

    Systemy antyrakietowe zostały opracowane dla samolotów wojskowych, w celu obrony przed atakami rakietowymi. Wykrywają one ciepło wytwarzane przez silniki rakietowe i w ułamku sekundy reagują wystrzeleniem wiązki promieni laserowych, które zakłócają system naprowadzania rakiety, uniemożliwiając jej trafienie w cel, którym jest samolot.

    Biznesowym partnerem American Airlines, największych linii lotniczych w USA, będzie mająca siedzibę w Wielkiej Brytanii spółka BAE Systems, która - jak poinformowano w piątek - wygrała przetarg na przeprowadzanie prób z samolotami pasażerskimi, rozpisany przez amerykańskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    W poprzednich latach obie firmy przeprowadzały już różne próby z systemami antyrakietowymi w powietrzu. Wykazały one między innymi, że systemy antyrakietowe nie są zakłócane przez normalne systemy kontrolne samolotów pasażerskich i że one same nie wywołują niepożądanych zakłóceń w tych systemach.

    W 2006 roku BAE zainstalowała swoje urządzenia na Boeingu 767, który nie był wykorzystywany do płatnych lotów pasażerskich. Przed mniej więcej rokiem BAE zaprosiła dziennikarzy do bazy obsługowej American Airlines w Forth Worth w celu zaprezentowania odrzutowca wyposażonego w laserowe urządzenie zakłóceniowe o nazwie Jeteye.

    "Obecnie wkraczamy w następną fazę" - powiedział Wagner. Polegać ona będzie na "sprawdzaniu, jak zachowuje się system w samolocie w warunkach rzeczywistych - przy różnej pogodzie, przy częstych lądowaniach i startach itd, a także na sprawdzeniu jego użytkowej niezawodności".

    Burt Keirstead, dyrektor programu BAE poświęconego ochronie lotów komercyjnych, powiedział, że kontrakt zawiera wymóg zapewnienia działania Jeteye przez 3000 godzin lotu, przy docelowym założeniu 4500 godzin w przyszłości.

    "Zdecydowanie najtrudniejszym do osiągnięcia aspektem działania systemu jest jego niezawodność" - powiedział Keirstead. "Przewidujemy osiągnięcie granicy 3000 godzin i mamy nadzieję na dotarcie do celu 4500 godzin".

    BAE przewiduje testowanie urządzenia przez 7000 godzin w 2008 roku i na początku 2009 - powiedział.

    Łącznie z najnowszym kontraktem BAE otrzymała w sumie ponad 100 mln dolarów na stworzenie systemu ochrony samolotów. Keirstead powiedział, że zainstalowanie technologii BAE w jednym samolocie pasażerskim kosztować będzie od 500 tys. do 1 miliona dolarów.

    Kongres USA zatwierdził fundusze na badania w zakresie systemu antyrakietowego między innymi w obawie przed terrorystami wyposażonymi w ręczne wyrzutnie przeciwlotniczych pocisków rakietowych, zdolne do zestrzeliwania odrzutowców podczas startu i lądowania.

    Mające siedzibę w Forth Worth w Teksasie American Airlines, największe pod względem liczby pasażerów linie lotnicze świata, będące częścią AMR Corp., wytraziły opinię, że najlepszą obroną antyrakietową jest niedopuszczanie do przedostawania się w ręce terrorystów rakiet zdolnych do zestrzeliwania odrzutowców, a także zwiększanie bezpieczeństwa wokół portów lotniczych.

    (PAP)


    Hmm co o ty sądzicie ?

  2. #2
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    swego czasu testowano 747 z działem laserowym

    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  3. #3
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Hmmm

    Pomysł dość kontrowersyjny. O ile sobie przypominam samoloty pasażerskie ( cywilne ) nie mogą posiadać jakielkolwiek broni. Stwarza to precedens - wówczas będzie można taki samolot traktować dość dowolnie i zacznie się wielki bałagan i wielkie tragedie

  4. #4
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gregor
    swego czasu testowano 747 z działem laserowym
    Ale to o ile kojarzę miało "łaskotać" rakiety balistyczne, nie powietrze-powietrze.
    Cytat Zamieszczone przez Kiper
    Przedstawiciele firmy zastrzegli się w piątek, że próby systemu antyrakietowego nie będą przeprowadzane podczas lotów z pasażerami na pokładzie.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPNT/EPRZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710
    Hmmm

    Pomysł dość kontrowersyjny. O ile sobie przypominam samoloty pasażerskie ( cywilne ) nie mogą posiadać jakielkolwiek broni. Stwarza to precedens - wówczas będzie można taki samolot traktować dość dowolnie i zacznie się wielki bałagan i wielkie tragedie
    Ale przecież to nie jest broń ofensywna, jak w YAL-u (czyli wyżej wspomniany 747), tylko ,,oślepiacz". Z drugiej strony, oficjalnie nawet flary zaliczane są do broni...
    Ale powiedzmy sobie szczerze - terroryści czy osoby które by takie samoloty atakowały i tak mają gdzieś czy to samolot pasażerski czy nie (właściwie to mogłoby im szczególnie zależeć na samolotach pasażerskich) i argument że przenosił on takie ,,uzbrojenia" mógłby posłużyć wyłącznie w obronie terrorysty w sądzie...
    [*]C-295M ,,019"[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz[*]C-172 ,,SP-ZAP"[*]płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz[*]Tu-154M ,,101"[*]mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz[*]mgr inż. pil. Tadeusz Świst[*]

  6. #6
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Ale przecież to nie jest broń ofensywna, jak w YAL-u (czyli wyżej wspomniany 747), tylko ,,oślepiacz". Z drugiej strony, oficjalnie nawet flary zaliczane są do broni...
    Każdy kij ma dwa końce. Podobnie jest z bronią. Rzekomo służąca do samoobrony może się stać w pewnym momencie ofensywną. Czy zagwarantujesz, że nie zostanie ona użyta w innej roli. Napewno nie i nie ma takiego gwaranta. A co się stanie, jeżeli taki samolot dostanie się w niepowołane ręce np. terrorystów?? Zbyt dużo niewiadomych dlatego jestem za tym aby samoloty cywilne nie posiadały żadnego uzbrojenia na swoim pokładzie. Natomiast jestem za tym aby wprowadzono rygorystyczne przepisy aby pasażer był pewien, że jego podróż odbędzie się bezpiecznie i bez przygód typu uprowadzenie.

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPNT/EPRZ

    Domyślnie

    Ale jak słaby laser oślepiający systemy optoelektroniczne może być użyty ofensywnie? on nie ma takiej mocy żeby się nią stać. To przecież nie będzie wielka głowica jak w YAL-u z generatorem idącym przez cały samolot, tylko niewielka głowica w 2-3 miejscach pod samolotem, która oślepia optoelektroniczny system namierzania rakiety. A rygorystyczne przepisy już wprowadzono - tyle że tu nie chodzi o porwanie samolotu, tylko o sytuację typu ,,stoi sobie terrorysta Achmed ze stingerem, iglą lub striełą i czeka na samolot - i tu rygorystyczne przepisy nic nie zmienią, bo co ma piernik do wiatraka - czyli jak zaostrzanie kontroli na lotnisku i pokładzie może uniemożliwić komuś ustawienie się z wyrzutnią na trasie przelotu...
    A jeśli już dostanie się w ręce terrorystów - to chyba raczej uderzą nim w jakiś wieżowiec, a nie będą uciekać do innego państwa żeby mogło ono dostać nowoczesną technologię mylenia rakiet - bo przecież nie polecą nad waszyngton i zamiast się rozbić nie będą ,,oślepiać ochroniarzy prezydenta" :P
    (w ogóle wątpię żeby dało się tym sterować ręcznie...)
    [*]C-295M ,,019"[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz[*]C-172 ,,SP-ZAP"[*]płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz[*]Tu-154M ,,101"[*]mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz[*]mgr inż. pil. Tadeusz Świst[*]

  8. #8
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Ale jesteś uparty - pozmieniaj układy i porozumienia międzynarodowe i ładuj na pasażera wszystko co możliwe. Do młodzieży świat należy

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jasiek
    Ale jak słaby laser oślepiający systemy optoelektroniczne może być użyty ofensywnie?
    Np. jak się nim przyłoży w kokpit?

  10. #10
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie


    Polecamy

    Pierwszy strzał YAL-1A

    Amerykańska agencja obrony antybalistycznej MDA poinformowała w poniedziałek o udanej, pierwszej próbie użycia lasera, zamontowanego na pokładzie YAL-1A, przebudowanego B747-400. Na razie test odbył się na ziemi. Pierwsza próba oddania strzału w locie planowana jest na 2009.

    Impulsu z YAL-1A nie widać gołym okiem. Laser tlenowo-jodowy tworzy promień widziany w podczerwieni. Zresztą ostatnia, niedzielna próba trwała ułamki sekundy. Promień został skierowany na kalorymetr, przy pomocy którego zmierzono moc impulsu. Według przedstawicieli MDA, pomiary udowodniły słuszność wcześniejszych obliczeń.

    Test stanowił uwieńczenie 10-miesięcznego okresu montażu lasera (testowanego wcześniej na stanowisku naziemnym) na pokładzie YAL-1A. W porównaniu do pierwotnych planów, projekt zanotował spore opóźnienia i przekroczenie budżetu. Samolot miał wejść do służby w bieżącym roku. Obecnie planuje się oddanie pierwszego, testowego strzału w locie w 2009.

    Megawatowy laser o nieujawnionej dokładnie mocy, przeznaczony jest do niszczenia wrogich rakiet balistycznych, w pierwszym okresie lotu, po starcie, kiedy pocisk – razem ze wszystkimi stopniami rakiety i dzięki ogromnemu śladowi termicznemu – stanowi stosunkowo duży, łatwy do namierzenia cel. Następcy YAL-1A będą stanowiły pierwszy element obrony przeciwbalistycznej.

    Promień lasera nie doprowadza jednak do efektownego rozbicia rakiety balistycznej na drobne części. Uszkadza jedynie zewnętrzną powłokę, co przy ogromnej prędkości celu, powinno doprowadzić po pewnym czasie do jej dezintegracji i w konsekwencji, do zniszczenia rakiety.

    Drugim pierścieniem obrony będą pociski, montowane na okrętach wojennych czy bazach lądowych, w tym w planowanej do budowy w Polsce. Ich zadaniem będzie niszczenie pocisków balistycznych w środkowej, suborbitalnej fazie lotu. Ostatnią linią obrony będą zestawy przeciwlotnicze średniego zasięgu, jak Patriot PAC-3.

    Altair
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •