Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
  1. #1
    Awatar Zelazny

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie Pentagon nie chce nowych C-17


    Polecamy

    Pentagon nadal stanowczo przeciwstawia się żądaniom amerykańskich wojsk lotniczych (USAF) i polityczno-przemysłowych grup nacisku, by zakupić dodatkowe, ciężkie samoloty transportowe C-17 Globemaster III.

    Niezwykły widok 13 Globemasterów w czasie ćwiczeń desantowych nad Wirginią, w grudniu 2005. Pentagon intensywnie wykorzystuje większość z ok. 170 posiadanych samolotów tego typu, mogących zabrać do 77 t ładunku lub 102 żołnierzy z wyposażeniem, jednak uznaje, że dalsze zakupy nie mają jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia / Zdjęcie: USAF Lista marzeń, to potoczna nazwa zgłaszanej Kongresowi przez USAF grupy przedsięwzięć, które nie zostały uwzględnione w oficjalnym projekcie budżetu resortu obrony. Nie jest to tylko odzwierciedlenie żądań lotników, ale wypływa również z działań lobby przemysłowego, powiązanego z poszczególnymi kongresmanami, zainteresowanymi w spływaniu zamówień rządowych do zakładów w ich okręgach wyborczych.

    W tym roku lista opiewa na 18,7 mld USD i zawiera m.in. 15 dodatkowych transportowców C-17. Bardzo często te żądania są spełniane, jednak warunkiem jest ostateczna zgoda Pentagonu. Tym razem, w przypadku C-17 się na to nie zanosi.

    Od 1991 Boeing (dawniej McDonnell Douglas) dostarczył US Air Force przynajmniej 171 C-17 (część tych samolotów znajduje się obecnie w wyposażeniu jednostek lotnictwa Gwardii Narodowej i w jednostkach rezerwowych USAF). W ciągu ostatnich dwóch lat, Kongres, pomijając plany Pentagonu, zamówił kolejne 18 samolotów, zwiększając portfel zamówień do 19 egz. Wszystko po to, by uniknąć zakończenia produkcji.

    Miało to pewne uzasadnienie, z powodu podpisanych lub negocjowanych umów eksportowych. W ostatnich latach C-17 zamówiła Australia (zobacz: Ostatni C-17 dla Australii), Kanada (zobacz: Kanada kupiła C-130J), a także Wielka Brytania (zobacz: Londyn kupił szóstego C-17). Zakupami tych transportowców zainteresowani są także Japończycy, Szwedzi i kilkanaście państw NATO (w tym Polska), które planują wspólne użytkowanie kilku Globemasterów. Te sukcesy są wynikiem przede wszystkim opóźnień europejskiego programu Airbusa A400M.

    Portfel zamówień Boeinga pozwala na utrzymanie linii produkcyjnej C-17 przynajmniej przez dwa lata, jednak Pentagon ma już dosyć dalszego utrzymywania zakładów koncernu, wbrew swoim interesom. Jest w tym wpierany przez grupę kongresmanów, w tym republikańskiego kandydata na prezydenta, Johna McCaina. Doprowadzili oni do powołania departamentowej komisji śledczej, która bada, czy poprzednie zamówienia, na łącznie 18 samolotów, były zasadne. Dlatego opór Pentagonu wobec zakupu kolejnych 15 transportowców, jest obecnie szczególnie silny i nie rokuje dobrze planom Boeinga.

    Powód sprzeciwu jest prozaiczny. Nawet tak zasobny kraj, jakim jest USA, nie stać na wszystko. Departament obrony chce się skupić na modernizacji jeszcze większych C-5 Galaxy, których pierwsze egzemplarze weszły do służby w 1970. Pierwotnie planowane przez USAF odmłodzenie całej floty C-5 (111egz., w tym 99 aktywnych, łącznie z jednostkami rezerwowymi), w oparciu o nowe silniki. Jednak olbrzymie koszty takiej operacji zmusiły planistów do rezygnacji z modernizacji ponad 60 najstarszych samolotów tego typu, wersji A.

  2. #2

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Troche dziwne bo wydawało mi sie że C-17 miał być praktyczniejsze niż C-5 Galaxy i móc korzystać z większej liczby lotnisk?

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    C-17 miał być (i jest) następcą C-141. C-5 miały być modernizowane. W momencie kiedy zarzucono modernizacje części C-5 - zakup dodatkowych C-17 to jedyne sensowne rozwiązanie (flota jest tak obciążona zadaniami że jej redukcja jest wykluczona).

    Warto podkreślić że C-5 był projektowany na inne realia (zimnowojenne) - jego zadaniem było przerzucanie zaopatrzenia z USA do Europy (gdzie sieć lotnisk jest daleko bardziej rozwinięta niż np w takim Afganistanie). C-17 (podobnie jak np An-124) był już projektowany do działania z lotnisk ze słabą infrastrukturą.

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Ale C-17 to też przecież maszyna "zimnowojenna". Poprostu C-5 i C-141 miały latać do dużych lotnisk a potem na mniejsze miał dostarczać ładunki C-130. Natomiast C-17 miał być połaczeniem wyżej wymienionych typów czyli transport miedzykontynentalny i ladowanie na lotniskach "przyfrontowych".

  5. #5
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    Ale C-17 to też przecież maszyna "zimnowojenna".
    Absolutnie nie jest. Trasnport wojskowy ma uniwersalne zastosowanie w roznych warunkach i jak uzycie C-17 (lub C-5) w ostatnich latach pokazuje nic z zimna wojna nie ma wspolnego. Wlasnie konflikty typu Irak, Afganistan pokazuja jak przydatne sa te samoloty.

  6. #6

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    Ale C-17 to też przecież maszyna "zimnowojenna".
    Absolutnie nie jest. Trasnport wojskowy ma uniwersalne zastosowanie w roznych warunkach i jak uzycie C-17 (lub C-5) w ostatnich latach pokazuje nic z zimna wojna nie ma wspolnego. Wlasnie konflikty typu Irak, Afganistan pokazuja jak przydatne sa te samoloty.
    Absolutnie jest, bo kiedy i na jakie zapotrzebowanie powstała? A że ma całkiem dużo zajecia w dzisiejszych czasach to już inna bajka.

  7. #7
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    ...bo kiedy i na jakie zapotrzebowanie powstała?
    Powstala na zapotrzebowanie USAF jako taktyczny military transport, zastepca C-130. To ze takie zapotrzebowanie wyszlo jeszcze w czasach zimnej wojny nie ma nic wspolnego z taktyka zimnej wojny. USAF juz wtedy wiedzialo ze bedzie musialo prowadzic wojny roznego typu i bez wzgledu na rodzaj konfliktu taki samolot znajdzie zastosowanie. Gdyby zimna wojna sie skonczyla w 1970 C-17 by ciagle powstal i w tych samach ilosciach. Jak szukasz przykladu czegos co powstalo wylacznie na zimna wojne to wez sobie naprzyklad klase amerykanskich lodzi wodnych SEAWOLF ale pakowanie C-17 do tego to niestety straszne niezrozumienie tematu.

  8. #8
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    No niezbyt. Jako następca C-130 powstał YT-14, który się mocno od C-17 różni (rozmiar, brak skosu). Na jego podstawie zrobiono C-17 jako zastępcę C-141.

    A i Seawolf i inne Ohio (to lepszy przykład czegoś stricte pod zimną wojnę - swoją drogą cudo!) to okręty podwodne, nie łodzie.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  9. #9
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frik
    No niezbyt. Jako następca C-130 powstał YT-14,
    Mowisz o YC-14?
    Ani YC-14 ani YC-15 nigdy nie "powstal" (poza prototypami). W miedzyczasie USAF zorientowalo sie ze cos takiego jak C-17 by bylo dobrym nastepca zarowno C-141 jak i C-130. Jak wszystko w branzy zbrojeniowej nie idzie droga prosta i czasami nie jest 100% jasne kto jest nastepca czego. Przynajmniej zrodla historyczne mowia ze C-17 jest nastepca YC-15 ktory z kolei byl nastepca C-130

  10. #10
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Ale C-17 został opracowany na podstawie YC-15 (moja pomyłka z nazwą), kiedy USAF miało potrzebę zastąpienia C-141, wyszła maszyna która przejęła częśc funkcji C-5. C-17 a C-130 to zupełnie innej klasy samoloty.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  11. #11
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez frik
    Ale C-17 został opracowany na podstawie YC-15 (moja pomyłka z nazwą), kiedy USAF miało potrzebę zastąpienia C-141, wyszła maszyna która przejęła częśc funkcji C-5. C-17 a C-130 to zupełnie innej klasy samoloty.
    Dokladnie to bylo tak, w latach 70-tych powstal program nazwany przez Pentagon Advanced Medium STOL Transport (AMST). Celem tego programu bylo znalezienie zastepcy dla C-130. McDonnell Douglas w odpowiedzi skonstruowal YC-15 a Boeing YC-14. Oba te warianty byly znacznie wieksze od C-130 ktorego mialy zastapic bo tego oczekiwala specyfikacja Pentagonu. W miedzyczasie Pentagon zmienil zdanie i postanowil dalej produkowac/uzywac C-130 a YC-15 "zamienic" w C-17. Tak jak pisalem - kto jest nastepca kogo w takich wypadkach jest problemem czysto akademickim ale nikt nie moze zaprzeczyc ze AMST byl proba zastapienia C-130 a YC-14/15 byly "dziecmi " tego projektu. AMST nic nie mial wspolnego z C-141 jakkolwiek na samym koncu mozna powiedziec ze C-17 faktycznie zastapil C-141.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •