Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 82
Like Tree28Likes

Wątek: Nowy samolot wielozadaniowy dla Polski, lub jego tanie alternatywy.

  1. #41
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    C.d Mig-29 vs F/A-18 Hornet - beletrystyka z starych czasów...




  2. #42
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    I start przy nie najlepszej pogodzie:



    Samoloty eksploatował Jagd Geschwader 3 z Preschen.




  3. #43
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Mała korekta, bo zabrakło czasu:

    Samoloty eksploatował Jagdgeschwader JG 3 z Preschen a następnie JG 73 który powstał z połączenia skrzydła testowego z jednostką Jagdbombergeschwader 35(JaboG 35 - Phantomstaffel), przy czym przywrócono stara nazwę Jagdgeschwader 73.
    W ten sposób MiGi-29 i F-4F znalazły się w Lange.

    Zdjęcie z 2004 MiGów-29 w Lange przed przekazaniem Polsce. Nadchodzi era EF-2000.


    Źródło:Spottersday JG 73 Laage (Germany) 2004 - MiG-21.de

    JG 73 otrzymał pierwsze sześć samolotów Eurofighter Typhoons w dniu 30 kwietnia 2004 r. W sierpniu 2004 ostatnie MiG-29 Luftwaffe zostały przekazane Polakom.

    Sala pamięci JG 73 z której nikt nie wymazuje MiGa-29, a wręcz eksponuje ten samolot.



    W ten sposób Niemcy pożegnali się z jednym z najlepszych samolotów skonstruowanych w XX wieku by przesiąść sie na konstrukcję godną XXI wieku.

  4. #44
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Czas Eurofightera...XXI wiek





    Wdrażanie Eurofightera trwało w zasadzie pięć lat w porównaniu do najlepszego "myśliwca przewagi powietrznej" w Polsce do stanu umożliwiającego udział w misjach Ai Policing nad krajami bałtyckimi (F-16 Block 52 myśliwiec przewagi powietrznej - cytuję polskich profesjonalistów z MON z tamtych czasów co daje pojecie jak prymitywną proamerykańską propagandę prowadzono wtedy w Polsce oraz co najgorsze trafiała na bardzo podatny grunt)

    Pierwszy samolot EF-2000 Tranche 1 został przyjęty w Luftwaffe 30.04.2004 r. We wrześniu 2009 r. rozpoczęły działania w ramach NATO-wskiej misji Ai Policing nad Krajami Bałtyckimi.

    Zarówno pierwsze samoloty Jas-39A Gripen wyprodukowane w latach 90 jak i pierwsze EF-2000 wyprodukowane 10 lat później były samolotami o małych możliwościach bojowych, obecnie obydwa samoloty to dojrzałe konstrukcje dysponujące nadal dużym potencjałem modernizacyjnym.

    Animacja BAE System pokazująca modułowa modernizację radiolokatora samolotu EF-2000 do postaci Captor-E-Scan AESA



    I rzeczywistość 2014



    Obecnie Eurofightery oraz Tornada stanowią podstawę Luftwaffe.
    Ostatnio edytowane przez JacekB ; 11-11-2017 o 19:22 Powód: npa

  5. #45
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Projekt zbiorników konforemnych dla EF-2000.


    Źródło:Forum Spotter.pl - FORUM LOTNICZE SPOTTER.PL

    W 1998 r. "Eurofighter "Typhoon" został włączony do oficjalnej oferty na przyszły samolot wielozadaniowy dla Polski.

    Był to najbardziej zaawansowany technologicznie samolot oferowany Polsce, ale jednocześnie i najdroższy. Nowoczesne technologie wiążące się z ewentualnym offsetem przy zakupie tej maszyny znacznie wyprzedzały polskie osiągnięcia w dziedzinie technologii lotniczych z tamtych lat.

    Strona polska nie planowała rozwijania przemysłu lotniczego w latach 1990/2000 stąd inwestycja w postaci nowoczesnych technologii w ramach europejskiego projektu czy z RSK MiG w ten sektor polskiego przemysłu była wręcz niechciana.

    Fabryki lotnicze miały zostać docelowo przejęte przez zachodnich inwestorów.


    MSPO 2010

    Żródło: Blog Awiacja

    Ten rodzaj polityki niezależnie od oferenta (EF, Gripen, Dassaut) spowodował że dziś w Polsce dominują konstrukcje przestarzałe nie przystające do pola walki XXI wieku - F-16 Block 52 bez systemów IRST i opóźnionym technologicznie o dekadę systemem uzbrojenia w stosunku do światowych czołówek a podstawowym uzbrojeniem samolotu pow-pow jest AIM-120C-5(Wersja C-7 występuje szczątkowo), MiG-29 9.12M w którym stary system uzbrojenia nie obsługuje R-27ER i R-27ET o wydłużonym zasięgu oraz R-77, a jedynie R-27R1, stare R-73 i jeszcze starsze R-60. Tragedii dopełnia rozbrojone Su-22.

    Oczywiście ludzie pokroju tych którzy tworzyli projekt M2000 wspólnie z PZL Mielec i RSK MiG przestrzegali przed takim stanem za jakiś czas wskazując między innymi że F-16 powinny ząstapić MiGi-21 i Su-22. Ale tak się nie stało i jest to co teraz.

    Są katastrofy których nie można uniknąć bo opór przed wiedzą i dbaniem o własne interesy jest poparty korupcją polityczną (Wiki Leaks)
    i wtedy nie ma mocnych jak np. i w Kanadzie z Avro Canada CF-105 Arrow. To bardzo zbliżona sytuacja do tej w Polsce.

    Mimo że obecnie jedynym zakładem lotniczym obsługującym w pełni samoloty MiG-29 i Su-22 jest zakład remontowy WZL-2 w Bydgoszczy konsorcjum Eurofighter Jagdflugzeug GmbH od lat proponuje swój produkt.

    MSPO 2011 i 2012


    Żródlo: www.samolotypolskie.pl

  6. #46

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Syrenek rok temu miałem zaszczyt brać udział w uroczystości otwarcia eskadry combat na EF2000 w bazie w Laage. Zabarliśmy tam anszego MiGa i ten samolot jest tam jak relikwia. Bardzo dobrze wspominany z wielkim sentymentem. Jeszcze wtedy było paru starych techników w sluzbie co sluzyli przy smokerach.

  7. #47
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Achmed,

    Niemcy mając nowoczesnego MiGa-29 9.12 wyposażonego w celownik celownik nahełmowy Szczel-3UM R-73 i R-27 wreszcie mogli walczyć z Amerykanami jak równy z równym. Spuścili im taki łomot jak Polscy jedną AKM Osą wyrżneli kupe AH-64 na ćwiczeniach na początku lat 2000 (AH-64 spadały wtedy jak ulęgałki - ugrupowanie OPL dowodzone przez Polaków zniszczyło ponad 60 śmigłowców AH-64 US Army co się potem potwierdziło w 2003 co do wartości tego śmigłowca w Iraku).

    Nie dziwię się że szanują ten sprzęt, Eurofightery które dostali w 2004 nie dawały im jeszcze długo takich możliwości.


    Źródlo: European-security Sécurité Européenne

  8. #48
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    W 2010 roku eksperci z Eurofightera ostrzegali Polaków:

    "Według specjalistów Eurofightera, F-16 uważany jest za dobry samolot. Jednak nie jest tani, a jednocześnie jest zbyt mały i lekki, aby mieć dobre osiągi.

    Nie może więc być uważany za wiarygodny środek odstraszania dla kraju takiego jak Polska, znajdującego się na granicy Unii Europejskiej.

    Oprócz tego z F-16 związany jest kolejny problem - nie jest samolotem europejskim! Polska odgrywa ważną rolę w strukturach Unii Europejskiej, jej ekonomia rozwija się, a kraj ma silne powiązania z głównymi partnerami w Europie. Program zakupu nowych samolotów myśliwskich mógłby być kolejną szansą na wzmocnienie pozycji i zacieśnienie więzi.

    Porównując aspekty ekonomiczne, dostępność Eurofightera, F-16 czy Gripena jest bardzo zbliżona, jak pokazał to przetarg w Austrii. Kraj ten wybrał Eurofightera, który - według przedstawicieli BAE Systems - kosztował prawie tyle samo co Gripen, ale miał znacznie lepsze osiągi i lepiej spełniał kryterium koszt-efekt. Może on zapewnić olbrzymie inwestycje dla polskiej ekonomii, których wartość będzie proporcjonalna do wartości kontraktu."

    Ale Austria doznała takiego samego zderzenia z nowoczesnością jak Polska, a dosłownie jak biedny Polak w nowym Mercedesie S-Klase gdy pojechał pierwszy raz do autoryzowanego serwisu.

    Austriacy zastąpili tanie w eksploatacji Saab J-35 Draaken uzbrojone jedynie w działka nowoczesnym EF-2000. I oto pojawiły się znane nam problemy z eksploatacji starszych i jakże "powszechnych i łatwych do serwisowania wg MON" F-16:



    "Austria wycofa Eurofightery. W tle konflikt z producentem

    Rząd austriacki prawdopodobnie zamierza zrezygnować z samolotów Eurofighter Typhoon.
    Rząd austriacki zamierza do 2020 r. wycofać z linii 15 używanych w siłach powietrznych Austrii samolotów myśliwskich Eurofighter Typhoon pochodzących z pierwszej transzy produkcyjnej. W tle tej decyzji znajduje się konflikt z konsorcjum produkującym maszynę. Austria podważa koszty użytkowania i zdolności Typhoona.

    W lutym bieżącego roku rząd w Wiedniu rozpoczął spór prawny z koncernem Airbus Defence & Space i konsorcjum Eurofighter, twierdząc, że podczas procedury nabycia samolotów Eurofighter Typhoon w 2003 r. doszło do oszustwa.



    Obie firmy zdecydowanie odrzucają te oskarżenia, mimo tego, że jeszcze w 2012 r. prokuratorzy austriaccy i niemieccy poinformowali, iż znaleziono dowody na nielegalne transfery z kont jednego z producentów Typhoonów, koncernu EADS, które mogą świadczyć o korupcji.


    Ministerstwo obrony Austrii jest przekonane, że samoloty pierwszej transzy, jakie wchodzą na wyposażenie sił powietrznych państwa, dysponują jedynie podstawowymi zdolnościami bojowymi (wiedziano o tym w momencie zakupu), pokładowym wyposażeniem odmiennym od deklarowanego przez producenta w momencie ustalania umowy i - dodatkowo - generują "koszty niewspółmierne do możliwości".


    Symulacje finansowe przeprowadzone przez ministerialną komisję pod przewodnictwem dowódcy sił powietrznych bryg. Karla Grubera pokazują, że w przypadku utrzymania w służbie samolotów Eurofighter Typhoon przez kolejne 30 lat, łączne koszty ich utrzymania wyniosą od 4,4 do 5,1 mld EUR. Tymczasem zmiana maszyn na inne mogłaby przynieść oszczędności - w okresie do 2049 r. - od 100 mln do 2 mld EUR. W raporcie z działania komisji stwierdzono, że bezpieczeństwo państwa wymaga nabycia nowej floty nowoczesnych samolotów myśliwskich, zdolnych do operowania w każdych warunkach pogodowych, w dzień i w nocy, wyposażonych w nowoczesne pociski kierowane i zaawansowane systemy obronne.

    Rok 2020 byłby znakomitym momentem do rezygnacji z Typhoonów - wówczas kończą się także możliwości użytkowania samolotów Saab 1050E, co pozwoliłoby nabyć nowe maszyny - prawdopodobnie 15 maszyn jednomiejscowych i trzy z załogami dwuosobowymi.
    W raporcie nie zaproponowano typu maszyny, jaka mogłaby znaleźć się na wyposażeniu austriackich sił powietrznych zamiast Typhoonów. Wyborem konkretnego producenta i samolotu ma zająć się specjalna komisja, mająca na uwadze nie tylko możliwości proponowanych maszyn, lecz także metody sfinalizowania umowy, która - zgodnie z rekomendacją komisji bryg. Grubera - powinna mieć charakter międzyrządowy.

    Komisja brała pod uwagę również pozostawienie dotychczas używanych samolotów oraz ich modernizację i nabycie trzech dodatkowych maszyn dwumiejscowych. W raporcie końcowym stwierdzono jednak, że opcja ta związana jest z "kosztami ekonomicznymi niemożliwymi do dokładnego określenia". Co więcej, ze względu na charakter produkcji samolotu, a także postępującą wymianę maszyn pierwszej transzy innych użytkowników, Austria może pozostać wkrótce jedynym lub jednym z nielicznych użytkowników tego samolotu w jego pierwszej, najbardziej prymitywnej wersji, co będzie przyczyną dodatkowych kosztów."

    Żródło: Defence24

    "Airbus "zaskoczony" zarzutami Austrii ws. Eurofighterów



    Airbus Defence & Space w specjalnym oświadczeniu określił zarzuty austriackiego rządu dotyczące oszustw przy sprzedaży myśliwców Eurofighter do Austrii jako zaskakujące. Wiedeńskie ministerstwo obrony będzie domagać się odszkodowania w wysokości nawet 1,1 mld euro.

    O wystąpieniu przez austriackie ministerstwo obrony o wszczęcie postępowania karnego przeciwko Airbusowi poinformowano na konferencji prasowej w Wiedniu w dniu 16 lutego br.. Państwo austriackie dołączyło do zawiadomienia o przestępstwie pozew cywilnoprawny, domagając się od koncernu odszkodowania w kwocie co najmniej 183,4 mln euro.
    Austriacki socjaldemokratyczny minister obrony Hans Peter Doskozil oświadczył jednak na czwartkowej konferencji prasowej, że faktyczny wymiar strat związanych z kontraktem na myśliwce Airbusa sięga 1,1 mld euro. Austria zamówiła początkowo 18 Eurofighterów, ale wraz z podjęciem ich dostaw w 2007 roku liczbę tę zredukowano do 15.

    Treść złożonego w wiedeńskiej prokuraturze wnioseku wskazuje, iż Airbus "w zamiarze oszustwa zwiódł" państwo austriackie w sprawie prawdziwej ceny myśliwców, jak też terminów dostaw oraz pokładowego wyposażenia samolotów. Stanowisko takie przedstawiła utworzona w resorcie obrony pod koniec 2012 roku grupa śledcza o nazwie Task Force Eurofighter, której raport opublikowano w czwartek.
    Airbus zaznacza, że jest "zaskoczony" konferencją prasową, na której poinformowano o oskarżeniach. Podkreśla, że nie otrzymał on od austriackiego ministerstwa obrony żadnych informacji w tej sprawie i nie został dotąd powiadomiony o podjęciu postępowania karnego. Europejski koncern nie widzi przy tym "żadnych podstaw do zarzutów o działaniu w złej wierze lub oszustwa." Koncern podkreśla przy tym, że "spółka kontynuuje swoją politykę aktywnego wspierania władz w badaniu konkretnych podejrzeń".

    Jak zaznacza austriacka agencja prasowa APA, wokół zawartego w 2003 roku kontraktu na Eurofightery ustawicznie pojawiały się zarzuty o korupcję. Raport Task Force głosi, iż austriackie władze "zostały zwiedzione" przed podjęciem decyzji o wyborze myśliwca i zawarciem umowy, a przy "zgodnym z prawem zachowaniu" oferenta Austria nie kupiłaby Eurofighterów, lecz zapewniający jej więcej korzyści produkt konkurenta.

    "Bez tego zwiedzenia co do istotnych okoliczności Republika Austrii zdecydowałaby się nie na zakup myśliwca Eurofighter, lecz na nabycie myśliwca JAS 39 Gripen oferenta SAAB i zaoszczędziłaby w ten sposób istotne kwoty" - wskazuje raport.

    Konkretnie chodzi tu o cenę sprzedaży i zdolność realizowania dostaw. Według raportu opiewająca na 1,96 mld euro wartość kontraktu byłaby w przypadku zawarcia umowy na Gripeny niższa o co najmniej 183,4 mln euro. Ta wliczona do ceny sprzedanych samolotów kwota "posłużyła (Airbusowi) ostatecznie do tego, by opłacić własne i cudze koszty przestępczych i nieprzestępczych transakcji, które służyły między innymi także zawieraniu i realizowaniu tak zwanych umów offsetowych" - czytamy w raporcie.

    "Umowy offsetowe mogły się stać źródłem nieuczciwego postępowania na niekorzyść Republiki Austrii z jednej strony dlatego, że decyzje w sprawie warunków kontraktu i umów offsetowych były podejmowane przez różne resorty, z drugiej zaś dlatego, że nieprzejrzysta sieć doradców i grup interesu wpływała na ówczesne władze państwowe"- podkreśla ministerialny dokument.
    Za czyn oszustwa uznaje również świadome niedotrzymanie zawartego w kontrakcie wymogu dostarczenia myśliwców w wyznaczonym terminie i z wyposażeniem pokładowym zgodnym z ustaloną specyfikacją - do czego producent nie miał według raportu ani możliwości, ani chęci.

    Oświadczenie Airbus

    „Airbus jest zaskoczony przebiegiem dzisiejszej (oświadczenie wydano 16 lutego - red.) konferencji prasowej zorganizowanej przez austriackie Federalne Ministerstwo Obrony, na której poinformowano o zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa („Strafanzeige”) przeciwko Airbus Defence and Space GmbH, spółki zależnej Airbusa, oraz Eurofighter Jagdflugzeug GmbH, z zarzutami umyślnego wprowadzenia w błąd i popełnienia oszustwa w związku ze złożonym w 2003 roku zamówieniem na samoloty odrzutowe Eurofighter.
    Ponieważ austriackie Federalne Ministerstwo Obrony nie omówiło rzeczonej kwestii z Airbusem przed jej ogłoszeniem, firma dowiedziała się o zarzutach dopiero dzisiaj z mediów i nie posiada rzeczowych informacji dotyczących sprawy. Nie widzimy żadnych podstaw dla tych zarzutów, szczególnie zarzutu działania w złej wierze i popełnienia oszustwa.
    Airbus oświadcza, że firma będzie dalej prowadzić politykę aktywnego wspierania władz w prowadzeniu śledztwa związanego z konkretnymi podejrzeniami.”


    A tymczasem Polacy nie gorsi i swój rozum mają 2009:

    "Koniec streszczeniaSenator Carl Levin (DEM. - MICHIGAN), Senator Bill Nelson (DEM. - Floryda), Senator Susan Collins (Republ. - Maine) odwiedzili Warszawę 15-16 kwietnia, aby przedyskutować obronę BMD i polskie zainteresowani rotacją pocisków Patriot, z przedstawicielami Polski - szefem kancelarii Premiera Tuska Sławomirem Nowakiem, Z-cą Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Prez[ydenta] Kaczyńskiego - Witoldem Waszczykowskim i Marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim (PO). Spotkanie senatorów z Ministrem SZ Sikorskim i Wiceministrem ON Stanisławem Komorowskim jest opisane w oddzielnej depeszy."

    "USA twarde jak skała, co do Art. V"

    "Rosja, Iran i baza w Polsce
    WikiLeaks, 08 stycznia 2011

    10 Warszawa 467 Utw. 07.05.2009 Uw. 06.12.2010 PoufneNad. Ambasada WarszawaUtajnione przez Amb. Ashe par.1.4 (b) i (d)Streszczenie

    W trakcie spotkania z Delegacją Kongresu (przew. Levin) kierownik Kancelarii Premiera Polski, Z-ca Doradcy Prezydenta ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Marszałek Sejmu wyrazili zgodne poparcie dla dużej obecności wojskowej USA w Polsce, dla wzmocnienia Art.V. Kier[ownik] Kanc[elarii] Premiera Sławomir Nowak powiedział delegatom, że niezależnie od amerykańskiej decyzji, co do obrony przeciwbalistycznej (BMD), Polska spodziewa się, że USA będą honorowały swoje zobowiązania przysłania baterii Patriot do Polski. Wszyscy trzej przedstawiciele żądali, aby USA na bieżąco informowały Polskę o stanie dialogu z Rosją, sugerując że Rosja - nie Iran - stanowi zagrożenie dla Polski. Spotkanie delegacji z Ministrem SZ Sikorskim jest opisane w oddzielnej depeszy



    ...Senator Levin zaczął wszystkie trzy spotkania od przekazania informacji Prezydenta, że powiązanie USA z gwarancjami 5 Art. NATO jest twarde jak skała. Podczas gdy wsparcie USA dla Polski może się różnić formą za administracji Obamy, wsparcie USA dla Polski jest mocne. Zapytany, czy Warszawa jest przekonana że NATO będzie honorowało swoje zobowiązania Art.5, Waszczykowski oświadczył, że stale mamy nasze wątpliwości, dodając, że niektórzy członkowie, jak np. Francja, wolą mówić niż działać, dodał kpiąco dlatego kupiliśmy F-16, a nie francuskie Mirage i dlatego wchodzimy w układ obrony przeciwbalistycznej..."

    Przeczytaj więcej na: Altair Agencja Lotnicza

    Tak wiec nie walory offsetu, przewaga uzbrojenia, dostępne technologie i budowanie polskiego potencjału technologicznego, tylko polityka doprowadziły do tego stanu upadku w jakim jest Lotnictwo Wojskowe.

    I tak staliśmy się kartofilskiem lotniczym Europy. Technologiczną Pyrlandią.

  9. #49
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Powyższa wypowiedź Airbus"Airbus "zaskoczony" zarzutami Austrii ws. Eurofighterów" również z Defence24


    Biorąc pod uwagę powyższe oświadczenie nie dziwi obecne podejście MON i nowego ministra obrony Antoniego Macierewicza przekazującego swoje zamierzenia ustami wiceministra Bartosza Kownackiego

    Resort obrony analizuje możliwość zakupienia dla Sił Powietrznych używanych samolotów bojowych F-16, z nadwyżek US Air Force.

    Dziennik Gazeta Prawna informuje, że Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa zakup maksymalnie 96 amerykańskich myśliwców F-16, pochodzących z nadwyżek sprzętowych US Air Force. Jak mówi cytowany przez DGP wiceminister ON Bartosz Kownacki, obecnie prowadzone są analizy, czy zakup używanych samolotów F-16 jest efektywny operacyjnie i ekonomicznie. Pewne jest, że potrzebujemy nowych samolotów bojowych. Kupowanie F-35 na tym etapie, gdzie nie ma już takich możliwości współpracy przemysłowej jak np. 5 lat temu, nie jest uzasadnione ekonomicznie. Na coś będziemy musieli się jednak zdecydować – dodaje Kownacki (Problemy z podwoziem F-35C, 2017-01-05).

    MON zdaje sobie sprawę, że w grę wchodzi jedynie pozyskanie F-16A/B przechowywanych na pustyni w bazie Davis-Monthan w Arizonie (Gotowość operacyjna QF-16, 2016-10-01). Samoloty te są oczywiście znacznie tańsze niż nowe F-16, mają jednak o wiele gorsze zdolności bojowe w porównaniu z F-16C/D Block 52+, znajdującymi się w wyposażeniu SP RP. Wątpliwe jest, czy byłoby możliwe i opłacalne ich doposażenie do nowszego standardu i przystosowanie do przenoszenia nowoczesnego uzbrojenia, jak np. pocisków JASSM (Polska kupuje JASSM-ER, 2016-11-29).

    Przyjmując, że nowe F-16 Sił Powietrznych miałyby stacjonować w bazach innych niż Krzesiny i Łask należy pamiętać, że konieczne byłoby odpowiednie przystosowanie infrastruktury w wyznaczonych do tego celu lokalizacjach, co pociąga za sobą dodatkowe koszty. Oprócz tego należałoby też zakupić odpowiednią ilość sprzętu do obsługi naziemnej nowych F-16 i co najważniejsze – zapas uzbrojenia. Następna kwestia to wyszkolenie odpowiedniej liczby pilotów i personelu służb inżynieryjno-lotniczych, pociągające za sobą dalsze koszty i wymagające czasu. DGP spekuluje, że modernizacją (w jakim zakresie?) F-16 zajęłyby się bydgoskie WZL-2. Można też domniemywać, że ta sama placówka wykonywałaby w przyszłości ich obsługę techniczną.

    Być może lepszą alternatywą dla 96 F-16A/B byłby zakup mniejszej liczby nowszych wielozadaniowych samolotów bojowych, o znacznie większych zdolnościach, jak np. Eurofighter, czy Gripen (Chorwacja kupi Gripeny lub FA-50, 2016-12-29, Konkurs na nowe samoloty dla Bułgarii, 2016-12-15)."

    Źródlo: Altair

    MON zrezygnował na razie z tego pomysłu, ale gdyby jednak interesowały samoloty F-16 A/B składowane w Arizonie to są one tyle warte że Amerykanie po podsumowaniu kosztów ich modernizacji i remontu oraz dalszego utrzymania w stanie lotnym postanowili zrobić z nimi to:



    "US Air Force ogłosiły, że 23 września cele latające na bazie samolotów F-16A/C uzyskały wstępną gotowość operacyjną. QF-16 FSAT (full-scale aerial target) mogą latać z pilotem w ramach zadań treningowych lub bez niego, gdy testowane jest uzbrojenie. Są wyposażone w standardowe systemy elektroniczne i mogą wykonywać takie manewry, jak samoloty bojowe..."

    Żródło: Altair Agencja Lotnicza



    "...QF-16 zastąpiły zupełnie przestarzałe QF-4 budowane na bazie McDD F-4 Phantom (ostatni lot w sierpniu z bazy Holloman, oficjalne wycofanie z linii w grudniu br.). Na cele latające przebudował je Boeing przy współpracy z BAE Systems (Narodziny QF-16, 2010-06-02), a nie producent – Lockheed Martin. Pierwszy QF-16 został przekazany USAF do testów w listopadzie 2012 (Pierwszy QF-16 dla USAF, 2012-11-22).

    Seryjne QF-16 trafiają do bazy Tyndall na Florydzie (Pierwszy seryjny QF-16 w Tyndall, 2015-03-23). Obecnie jest ich tam 15. Należą do 82nd Aerial Target Squadron podporządkowanego 53rd Wing"

    Altair Agencja Lotnicza

    I to jest to do czego F-16 A/B najlepiej się nadaje w XXI wieku.

  10. #50
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Na początku tego roku a mianowicie w kwietniu 2017 w MON zakiełkowała nowa myśl:

    „Kownacki: Lepiej wydać pieniądze na F-16, niż F-35

    "W mojej ocenie, chociaż tutaj są właśnie toczone takie spory, nawet jeżeli będziemy dokupywali samoloty, to ja uważam, że lepiej byłoby spożytkować te pieniądze – ale to jest moje zdanie – na samoloty F-16 niż np. na samoloty F-35" - powiedział Sekretarz Stanu resortu obrony narodowej Bartosz Kownacki. Wiceminister zaznaczył, że decyzje w tej sprawie nie zapadły, i będzie ona dalej analizowana.

    "Wiem, że nie wszyscy z panów oficerów się ze mną zgodzą, ale patrząc ze stricte ekonomicznego punktu widzenia, to byłoby dużo lepsze, a też mając odpowiednio większą ilość sprzętu, też można wykonać zadania" - mówił Kownacki podczas posiedzenia Senackiej Komisji Obrony Narodowej, argumentując swoją opinię.

    Co więcej, wiceminister przypomniał, że analizy wykazały, że ze względu na relację kosztów do efektów nie jest zasadny zakup używanych samolotów F-16 w starszych wersjach A (jednomiejscowa) i B (dwumiejscowa). W grę wchodzą więc albo używane F-16C/D, albo nowe maszyny w najbardziej zaawansowanych wariantach, oraz oczywiście F-35 i potencjalnie inne maszyny - jak zaznaczył minister, decyzje nie zapadły.

    "Spojrzenie na ten temat musi być bardziej przemyślane, bardziej racjonalne, począwszy od systemu szkolenia, skończywszy na zakupie nowych samolotów, chociażby wielozadaniowych, czy to będą samoloty F-16, czy to będą nowe, czy używane, czy być może samoloty F-35. To też będzie przedmiotem analiz, decyzji.
    Dzisiaj takie jednoznaczne decyzje nie zapadły, chociaż wszyscy mamy świadomość tego, że samolotów tej klasy wielozadaniowych w polskich siłach zbrojnych potrzeba znacznie więcej, niż my dzisiaj dysponujemy.


    Bartosz Kownacki, Sekretarz Stanu MON"

    Jeszcze w styczniu Kownacki mówił, że MON rozważa zakup 50-100 używanych F-16 lub nowych samolotów najnowszej generacji F-35. Z kolei szef MON Antoni Macierewicz powiedział, że ministerstwo nie wyklucza nabycia większej liczby F-16 w zależności od warunków, jakie ostatecznie zostaną uzgodnione ze stroną amerykańską.

    Dyskusja czy wybrać nowe F-16 czy F-35 toczyła się jeszcze w marcu


    We wtorek natomiast wiceminister wyraźnie opowiedział się za zakupem większej liczby maszyn F-16, których na stanie polskich sił powietrznych znajduje się obecnie 48 - w wersjach C (jednomiejscowe) i D (dwumiejscowe) Block 52+. Kownacki mówił także, że starsze odrzutowce bojowe – szturmowe Su-22 i myśliwce MiG-29 – to "konstrukcje schodzące", a sam stan lotnictwa wojskowego jest zadowalający w porównaniu z innymi rodzajami sił zbrojnych, jak np. Marynarką Wojenną..."

    Żródło: Defence 24

    Polski MON nie przewidział jednego, że w grę weszły Indie które postanowiły pertraktować o przeniesienie linii produkcyjnej F-16 do Azji.
    Wcześniejsze plany zakładały przeniesienie produkcji zabytkowego samolotu do Południowej Karoliny

    "Nowa, mniejsza linia będzie lepiej pasować do malejących zamówień dla czcigodnego myśliwca (The venerable fighter jet?), jednocześnie zwalniając przestrzeń do produkcji F-35.
    Po budowaniu myśliwców F-16 przez ponad cztery dekady w Teksasie, Lockheed Martin planuje przenieść linię produkcyjną do Południowej Karoliny, gdzie zbuduje nowe wersje czcigodnego samolotu bojowego dla amerykańskich sojuszników. "

    Ostatni F-16 z Fort Worth


    Źródło: https://theaviationgeekclub.com/f-16...ed-fort-worth/

    W oryginale:

    "
    The new, smaller line will better suit the dwindling orders for the venerable fighter jet, while freeing up space for F-35 production.
    After building F-16 fighter jets for more than four decades in Texas, Lockheed Martin plans to move the production line to South Carolina, where it will build new versions of the venerable combat aircraft for U.S. allies.

    Lockheed will deliver the last F-16 from its Fort Worth factory in September, then take a two-year break in production to move the line to Greenville, S.C., the head of the firm’s aeronautics sector said Tuesday. Dwindling orders make the break possible...

    Źródło: Lockheed to Move F-16 Production to South Carolina - Defense One



  11. #51

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem

    Domyślnie

    Rynek badać będą, potem dialogi, konkursy, testy.... 20 lat minie jak jeden dzień.
    Altair Agencja Lotnicza
    Co tu napisać....

  12. #52
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Kontrola koncernu Lockheed Martin nad F-35 i F-16

    Kiedyś przy okazji rozmowy na temat porównywania MiGa-29 9.12 i zmodernizowanego samolotu projektu F-16 Block 52 z 1991 roku sprzedanej Polsce w 2003 roku stwierdziłem że systemy samolotu F-16 Block-52 są dostępne z zewnątrz przez producenta bez wiedzy i akceptacji użytkownika - n.p. Polaków.

    Poniżej pierwszy samolot F-16 Block 50/52 z 1991 roku. Oczywiście samolot potem zmodernizowano podobnie jak MiGi-29 w ZSRR i Rosji.


    Źródło: F.16.net

    Stwierdziłem również że istnieje obawa wyłączenia niektórych funkcji systemu bojowego samolotu zdalnie bez wiedzy użytkownika w ramach ochrony interesów USA. I jest jak mówiłem a ze MON o tym nie wie w "teorii" to oznacza że wrażliwe dane prawdopodobnie za wiedzą i aprobatą polskiego MON od 10 lat są wysyłane na serwery Lockheed Matrin.

    W Polsce nigdy nie powstało Polish Reprogramming Laboratory for F-16 Block-52 i nie powstanie bo to wbrew interesowi USA. Nie ma też żadnego zainteresowania tymi działaniami w Norwegii i Włoszech z strony polskich "superspecjalistów od F-16".

    Oczywiście zostałem zakrzyczany że coś takiego fizycznie nie da się zrobić...

    Ale ponieważ kocham podejście Amerykanów do Polaków kochających bezkrytycznie USA to mam dobra wiadomoć ad. bezpieczeństwa narodowego Polski:

    " Szpiegowski F-35A

    Lotnictwo wojskowe, Strategia i polityka, 04 grudnia 2017

    W wywiadzie dla dziennika ABC Nyheter doradca norweskiego resortu obrony Lars Gjemble ujawnił, że służby techniczne Luftforsvaret (wojsk lotniczych Norwegii) wykryły, iż wielozadaniowe samoloty bojowe F-35A Lightning II, które niedawno dotarły do kraju, wysyłają dane krytyczne do serwerów w USA.

    Oznacza to, że Amerykanie mogą śledzić, jakie czynności i zadania wykonują norwescy piloci i służby inżynieryjno-lotnicze.

    Wojska lotnicze Norwegii poszukują sposobu na ukrycie przed producentem krytycznych danych dotyczących misji wykonywanych przez F-35A

    Za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest dostarczony razem z samolotami skomputeryzowany autonomiczny system informacji logistycznych (ALIS). Jego zadaniem jest nie tylko śledzenie każdego egzemplarza F-35 na całym świecie w trakcie jego eksploatacji, realizacja zadań diagnostycznych płatowca, awioniki i zespołu napędowego oraz zapewnienie terminowych dostawy odpowiednich części zamiennych w żądane miejsce, ale także możliwość tworzenia, zapisywania i odtwarzania wszystkich misji bojowych i szkoleniowych.

    Jednak zdaniem Gjemblego, ze względu na uwarunkowania geopolityczne, każdy z użytkowników F-35 potrzebuje filtra, dzięki któremu jego siły zbrojne będą mogły odseparować krytyczne dane ze strumienia informacji wysyłanych do ALIS.

    Norwegia, zniecierpliwiona z powodu ciągłych opóźnień w dostawie obiecanych przez Lockheeda Martina rozwiązań służących zabezpieczeniu danych, rozpoczęła własny projekt. Ma on umożliwić Luftforsvaret zablokowanie wysyłania informacji krytycznych przez F-35 do serwerów ALIS znajdujących się w USA.

    Chodzi zwłaszcza o dane dotyczące taktyki i scenariuszy misji bojowych, bibliotek zagrożeń i celów oraz wyzwań i ograniczeń związanych z warunkami terenowymi i pogodowymi.


    Lars Gjemble obawia się, że Luftforsvaret nie będą w stanie samodzielnie ochronić wrażliwych danych dotyczących misji. Dlatego też Norwegia zawarła partnerstwo z Włochami, aby wspólnie finansować zakupy i eksploatację tzw.

    Norway Italy Reprogramming Laboratory (NIRL, ang. Norwesko-włoskiego laboratorium przeprogramowania), w którym można będzie wprowadzić poufne dane do oprogramowania F-35, tak jak ma to miejsce w przypadku norweskich F-16 (F-35 testuje spadochron na Alasce, 2017-11-28)."

    Żródło:Altair Agencja Lotnicza


  13. #53
    Awatar Syrenek

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Za Defebnce24 inne spojrzenie:

    "Myśliwiec F-35 przyłapany na szpiegostwie"

    Norwegia jest pierwszym zagranicznym użytkownikiem maszyn, który otrzymał nowy pakiet oprogramowania wraz z Mission Data Files. Użyć tu można analogii do telefonów komórkowych. Jak mówi konsultant MO Norwegii Lars Gjemble rozwój od F-16 do F-35 to jak porównanie Nokii 3210 i iPhona.

    Przy każdym nowym modelu wzrasta też ilość danych i konieczność ich ochrony. „W pewien sposób wygląda to jak wyzwanie w sferze tego, które informacje twój iPhone dzieli z producentem” – dodaje Gjemble. Monitorowanie działań wojskowych wykracza to już jednak poza zagadnienia prywatnych użytkowników i ich prywatności.

    Konieczny jest więc filtr dla odbiorców poza USA, który wykluczy pozyskiwanie wrażliwych danych przez Lockheed Martin.


    Jak stwierdza Juliusz Sabak z Defence24.pl, warto zwrócić uwagę, iż Amerykanie nie tylko odbierają dane, ale też przesyłają systematycznie aktualizacje oprogramowania.

    „Użytkownik maszyn nie ma wglądu w zakres i temat zmian. To jeden z problemów, który muszą rozwiązać Niemcy, zanim zdecydują się na zakup F-35”. Z kolei Jakub Palowski porównuje obecną sytuację z norweskimi myśliwcami do kwestii przesyłania metadanych, które wysyła Android do Google lub Windows do firmy Microsoft.

    Norwegia zamówiła 40 maszyn, z opcją na dodatkowe 12. Pierwsze 3 trafiły do kraju w listopadzie br."

    Źródło: Myśliwiec F-35 przyłapany na „szpiegostwie” | Cyberdefence24

    Ja już się z tym tematem zetknąłem w Norwegii w 2010 roku kiedy to trafiłem na artykuł dotyczący zabezpieczeń wysoce specjalistycznego sprzętu wojskowego w wersjach eksportowych poza USA co wiązało się pośrednio z brakiem kontroli nad irańskimi F-14 i wymaganiami kongresu USA co do tego by amerykańska broń zaawansowana technologicznie nie mogła być skutecznie użyta przeciwko USA.

    Dodatkowo jak ważne jest pełne posiadanie praw do sprzętu wojskowego i możliwość produkcji amunicji do używanych kluczowych systemów bojowych jak czołgi, samoloty i okręty udowadnia historia polskiego żebrania o amunicję w postacji AIM-120 C-7 w amerykańskim kongresie. Decyzje podejmowano od roku 2016:

    "150 rakiet AIM-120C-7 AMRAAM dla polskich F-16

    Departament Stanu USA zaakceptował sprzedaż do Polski kolejnej partii rakiet powietrze-powietrze AIM-120C-7 AMRAAM. Zakup 150 pocisków może kosztować maksymalnie 250 mln USD.

    Rząd Polski wnioskował o zakup 150 pocisków AIM-120C-7 AMRAAM (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missiles) wraz z kontenerami, częściami zamiennymi, wyposażeniem zabezpieczającym, wsparciem logistycznym, dokumentacją techniczną oraz szkoleniem personelu.

    Agencja DSCA szacuje maksymalną wartość kontraktu na 250 mln USD.

    Jak w każdym wypadku transakcji w systemie Foreign Military Sales, dokument określa maksymalne zakresy i kwoty kontraktu, realna cena może być więc znacznie niższa.


    Głównym dostawcą sprzętu będzie Raytheon Missile Systems z Tucson w Arizonie. Agencja DSCA podkreśla w komunikacie, że nie jest znana propozycja offsetu powiązana z tym kontraktem. Należy pamiętać, że opublikowanie notyfikacji przez agencję DSCA nie jest równoznaczne z zawarciem umowy.


    Rakiety AIM-120C-7 AMRAAM będą stanowić uzbrojenie 48 myśliwców F-16C/D Jastrząb znajdujących się na wyposażeniu Sił Powietrznych. W chwili obecnej Polska posiada 178 rakiet w wariancie C-5, które dostarczono wraz z samolotami, a zakup dodatkowych 65 pocisków w konfiguracji C-7 jest realizowany od 2016 roku.

    Rakiety te nie zostały jednak jeszcze przekazane Polsce.

    AIM-120C to wersja rakiety powietrze-powietrze AMRAAM ze zmniejszonymi powierzchniami sterowymi. AIM-120 w wariancie C-7 jest z kolei efektem modyfikacji wprowadzonych w ramach programu rozpoczętego w 1998 roku, które wniosły nowy system naprowadzania i wydłużony zasięg rażenia."

    Źródło: 150 rakiet AIM-120C-7 AMRAAM dla polskich F-16 | Defence24

    Tak wiec na dziś po 10 latach służby Polski F-16 dysponuje uzbrojeniem BVR starszej generacji a mianowicie 178 AIM-120 C-5. Można więc stwierdzić że nasz podstawowy "myśliwiec przewagi powietrznej" F-16 Block-52 Advancet + "Jaszczomb" przypada średnio 3,7 AIM-120C-5.

    To się nazywa
    chyba przygotowanie do lotów kamikadze w czasie konfliktu...albo szybkiej ucieczki.

    Może się mylę ale na razie MON rozbawił mnie do łez...Czy ktoś weźmie pod uwagę problemy z pozyskaniem najważniejszej amunicji do tego samolotu?

    Ja nie sądzę. To przecież taki nieistotny szczegół...mozna czekac latami na dostawy...

  14. #54
    Awatar stefann

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Polska jest zdana na łaskę USA. Alternatywy nie ma. Żaden Eurofighter Polski nie obroni. Polskę obroni wyłącznie strategiczny sojusz z USA. Zakup F16 i F35 to była i jest, jedyna sensowna droga dla Polski.

    Jak ktoś zestrzeli polskiego Eurofightera, to zachodnia Europa wyślę depesze z kondolencjami. Jak ktoś zestrzeli tego starego polskiego F16, to musi się liczyć z tym, ze następnego dnia nad Polska będą patrolować F22, i nie tylko. Tak to działa.

    Dywagacje ze lepiej mieć samolot europejski, albo ze USA nas "szpiegują", brzmią jak żale niemowlaka ze mu matka przy zmianie pieluch goły tyłek ogląda. Na polecam, bo alternatywa to brudny tyłek i nic poza tym.
    N077GL and maciek krk like this.

  15. #55

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Stefann przeczytaj raz jeszcze co napisałeś.
    Najgorszym rozwiązaniem jest być uzależnionym od jednego kraju i to w każdej dziedzinie. Zapoznaj sie z czasem dostarczenia części z USA do PL, gdzie na terenie europy to załatwisz w kilka dni.
    A to czy nas "jurki" czy też raptory obronią to nie wierzę bo z pewnoscią powtórzy się scenariusz z '39 roku.

  16. #56
    Awatar stefann

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Polska nie ma innego wyjścia.

    Albo się uzależni militarnie od USA i będzie chociaż teoretycznie miała silnego "opiekuna", który odstrasza potencjalnych wrogów. Albo będzie skazana na siebie (z niemiecko francuskim sprzętem), bez czynnika odstraszającego.

    To co robi Polska, czyli militarny sojusz z USA i gospodarczy sojusz z UE, jest rozsądne.

    ps: A propos szybkości dostarczania części. Francuzom się rakiety w Libii tak szybko skończyły, ze USA musiała dostarczyć. Tyle w temacie.

  17. #57

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem

    Domyślnie

    Do przetargu na F-35 zgłosiły się też firmy, które nie produkują F-35:
    Rusza wyścig o następcę MiG-29 i Su-22. Kandydaci na nowe myśliwce | Defence24

    Cytat Zamieszczone przez Defence24.pl
    Saab AB
    Lockheed Martin
    Boeing Company
    Leonardo S.p.A.
    Fights-On Logistics
    Saymyname likes this.
    Co tu napisać....

  18. #58

    Dołączył
    May 2016

    Domyślnie

    Ale sie ciesze ze cos sie ruszylo w tym kierunku, lubie wszystki modele ale przyszlosc jest w F-35 i proponuje juz to zaczac.

  19. #59
    Awatar DanW

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Ostatnia firma mnie rozczula.

  20. #60

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez stefann Zobacz posta

    ps: A propos szybkości dostarczania części. Francuzom się rakiety w Libii tak szybko skończyły, ze USA musiała dostarczyć. Tyle w temacie.
    Nie w Libii a podczas Operacji Serval. Nie rakiety a bomby korygowane satelitarnie tego stopnia że zrzucali bomby ćwiczebne z gipsem.

    Już na marginesie. Po co tak małemu krajowi jak Polska samolot o utrudnionej wykrywalności ? Skoro lotniska są pod stałą obserwacją (elektroniczną i fizyczna) potencjalnego przeciwnika. Lokacja lotnisk też jest bardzo dobrze znana. I co najważniejsze przeciwnik jak i my wiemy skąd nadejdzie uderzenie. Przecież zakup tego samolotu to czysty marketing. On zapewne będzie dobry, dla kraju tak rozległego jak USA który ma bazy i sojuszników w praktyce w każdym zakątku globu. To samolot pewnie dobry dla kraju który prowadzi działania ekspedycyjne na dużą skalę, np. wspomniana wcześniej Francja a nie dla nas którzy podglądamy pasterzy na BW. Ale dla naszego kraju to fanaberia bez uzasadnienia w strategii wojskowej.
    Jeżeli już to niech idą w F-16 czy samoloty przewagi powietrznej, typu Typhoon czy F-18 które będą tańsze w eksploatacji i zakupie.

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •