Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
Like Tree1Likes
  • 1 Post By SAR37

Wątek: Katastrofa Mig-a w 1992 roku.

  1. #1

    Dołączył
    Jan 2007

    Domyślnie Katastrofa Mig-a w 1992 roku.


    Polecamy

    Czy ktoś z was ma jakieś bliższe informacje na ten temat, bo to co znalazłem w necie jest troszkę chaotyczne
    20th November 1992 Polish Air Force MiG-21PFM 62 PLM Poznan-Krzesiny Lt. Roman Jacek
    Zaintrygowało mnie to bo w nocy wiozłem kobietę ze Starołęki i powiedziała mi że jej znajomy zginął w wypadku, że stracił orientację etc i chodziło prawdopodobnie o ten wypadek. Wiedziałem że coś takiego miało miejsce, ale nie kumałem szczegółów i postanowiłem poszperać (wstyd żeby miłośnik lotnictwa o tym nie wiedział bliżej ) ale jakoś tak nie znalazłem dokładniejszych informacji (póki co). Gdzie spadł

  2. #2
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    Pilot: por.pil.inż. Roman Jacek, ur. 24.09.1965, Absolwent WOSL z 1989 roku, starszy pilot klucza z 62 PLM
    Katastrofa wydarzyła się podczas wykonywania startu na samolocie Mig-21 PFM do lotu szkolnego w NTWA. Pilot po wystartowaniu i wyłączeniu dopalacza nie złożył obowiązującego meldunku: "Neutralne", lecz dwukrotnie zameldował "sztuczny nie jest oświetlony". Otrzymał od kierownika lotów komendę nakazującą wykonanie lotu metodą małego prostokąta. Wkrótce potem samolot zderzył się z ziemią w odległości 15 km od lotniska. Pilot nie podjął próby opuszczenia samolotu za pomocą fotela katapultowego.
    Przyczyna:
    Przyczyną katastrofy było niewłaściwe działanie pilota po wystąpieniu awarii oświetlenia sztucznego horyzontu i po niezamierzonym wejściu w chmury. Pilot utracił orientację przestrzenną.


    Tekst jest przepisany z książki " Pamięci Lotników Wojskowych 1945-2003 "

  3. #3
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Katastrofa miała miejsce w Palędziu kilkaset metrów od zabudowań , przy drodze do Dopiewca. Gdzieś w necie kiedyś był trochę większy opis tego. Z gazet natomiast pamiętam że niby zgasło oświetlenie wszystkich przyrządów i samolot w pewnym momencie leciał "na plecach", pilot o tym nie wiedział i w momencie otrzymania polecenia "w górę" on poleciał w dół. Z tej też przyczyny nie użył katapulty bo poporostu nie był świadom zagrożenia. W tej chwili nie pamiętam czy ten artykuł był częścia oficjanego raportu czy zbiorem przypuszczeń. Postaram się dzisiaj wrzucić fotkę pomnika postawionego ku pamięci por. Jacka.



  4. #4

    Dołączył
    Jan 2007

    Domyślnie

    Dzięki przynajmniej coś wiem a nie tylko że się rozbił i ani gdzie ani z jakiej przyczyny - klienci lubią takie ciekawostki w sumie oficjalnie jawne ale nie ma to jak usłyszeć je od kogoś bezpośrednio Ta akurat jest tragiczna ale są wątki które jak opowiem to klient mi nie chce wyleźć z auta

  5. #5
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Obiecane zdjęcia:
    Kliknij aby powiększyć !

    Tablica na pomniku:


    Pomnik:


    Zdjęcie satelitarne/ Miejsce wypadku w linii prostej 15 km od EPKS:


    Zdjęcie satelitarne z bliska:



  6. #6
    Awatar fly_jabko

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Grodzisk Wlkp

    Domyślnie

    samolot uderzył w ziemię z takim impetem, że dosłownie wbił się w ziemie, dość głęboko a w okolicy słychac było głośny huk, wojsko dość szybko zabezpieczyło teren, ale nie bardzo było co wyciągać, z trudem zostały wyciągnięte rejestratory lotu...

  7. #7

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Ten samolot na którym leciał miał kłopoty z elektryką. Już wcześniej w czasie nocnego lotu na tym samolocie z tym samym pilotem na pokładzie zgasło oświetlenie przyrządów, ale tylko na chwilę. Technicy żadnej wady w układzie się nie doszukali. Wiadomo jak to jest z elektryką. No i awaria się powtórzyła.....

  8. #8
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Swojego czasu w Dęblinie, słyszałem rozwiniętą opowieść o tej katastrofie. Wszystko wydarzyło się dokładnie tak, jak koledzy opisali powyżej. Powstało tylko pytanie: dlaczego, w przypadku awarii podświetlenia sztucznego horyzontu, pilot nie leciał wg przyrządów zastępczych? Takie ćwiczenie było w ówczesnych programach szkolenia. Zgaśnięcie podświetlenia ADI nie jest równoznaczne z katastrofą.
    Jak nam przekazano, ów pilot nie czuł "chemii" do lotnictwa. Nie chciał być pilotem, ale presja ojca - również żołnierza zawodowego i (rzekomo) pilota - spowodowała, że skończył WOSL i dostał się na "rury" do Poznania. Niestety, nie każdy "nadaje się" do latania.
    Tą katastrofą ilustrowano nam - podchorążym - jakie niebezpieczeństwo niesie za sobą spełnianie czyichś - a nie swoich - marzeń o lataniu. Temat, jak wiadomo, bardzo trudny - mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem swoim wpisem.
    Ostatnio edytowane przez SAR37 ; 10-10-2016 o 10:41
    jarekch likes this.
    heliHansa

    "Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm"
    Jerzy Giedroyc


  9. #9

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    Pomorze

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SAR37 Zobacz posta
    Swojego czasu w Dęblinie, słyszałem rozwiniętą opowieść o tej katastrofie. Wszystko wydarzyło się dokładnie tak, jak koledzy opisali powyżej. Powstało tylko pytanie: dlaczego, w przypadku awarii podświetlenia sztucznego horyzontu, pilot nie leciał wg przyrządów zastępczych? Takie ćwiczenie było w ówczesnych programach szkolenia. Zgaśnięcie podświetlenia ADI nie jest równoznaczne z katastrofą.
    Jak nam przekazano, ów pilot nie czuł "chemii" do lotnictwa. Nie chciał być pilotem, ale presja ojca - również żołnierza zawodowego i (rzekomo) pilota - spowodowała, że skończył WOSL i dostał się na "rury" do Poznania. Niestety, nie każdy "nadaje się" do latania.
    Tą katastrofą ilustrowano nam - podchorążym - jakie niebezpieczeństwo niesie za sobą spełnianie czyichś - a nie swoich - marzeń o lataniu. Temat, jak wiadomo, bardzo trudny - mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem swoim wpisem.
    Te opowiastki o " chemii " to stara wojskowa metoda by zdopingować wojaków do bardziej rzetelnej służby. Pamiętam kiedy to i mnie postawili na posterunku przed magazynami z amunicją , też byliśmy uraczeni opowiastką o tym co spotkało w środku nocy naszych poprzedników nie dość uważnych . Aż strach się było bać na posterunku !
    nemrod

  10. #10
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez nemrod Zobacz posta
    Te opowiastki o " chemii " to stara wojskowa metoda by zdopingować wojaków do bardziej rzetelnej służby
    Podczas zajęć z przedmiotu "Bezpieczeństwo i higiena lotów", z ust byłego (w tym momencie) członka PKBWL??? Wątpię...
    heliHansa

    "Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm"
    Jerzy Giedroyc


LinkBacks (?)

  1. 24-05-2015, 11:13
  2. 26-03-2015, 19:54
  3. 22-03-2015, 11:37
  4. 26-10-2014, 20:29
  5. 20-10-2014, 12:43
  6. 23-04-2014, 21:42
  7. 02-04-2014, 20:12
  8. 22-02-2014, 17:07
  9. 29-10-2013, 18:25
  10. 16-09-2013, 20:12
  11. 25-05-2013, 13:45
  12. 01-04-2013, 12:58
  13. 03-03-2013, 22:07
  14. 15-02-2013, 16:59
  15. 03-02-2013, 10:45
  16. 31-01-2013, 13:57
  17. 04-12-2012, 21:48
  18. 04-11-2012, 14:22
  19. 30-10-2012, 23:29
  20. 24-10-2012, 19:48
  21. 09-10-2012, 07:59
  22. 19-09-2012, 12:47
  23. 03-09-2012, 03:16
  24. 12-07-2012, 13:06
  25. 10-07-2012, 23:46
  26. 09-07-2012, 13:41
  27. 23-03-2012, 17:30
  28. 12-03-2012, 16:55
  29. 19-02-2012, 15:23
  30. 05-02-2012, 10:52
  31. 23-09-2011, 15:12
  32. 07-09-2011, 15:12
  33. 26-02-2011, 17:16

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •