Strona 1 z 6 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 102
Like Tree16Likes

Wątek: Inowrocław Latkowo

  1. #1
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie Inowrocław Latkowo


    Polecamy

    No dobrze, nikt ze mną nie chce pogadać o historii Powidza, to może znajdzie się ktoś kto chętnie pogada o Mi -2 i Mi-24 z Inowrocławia,Kiedyś służyłem w 56 Płk i tam loty , gdy były to czysta przyjemność dla oka. Teraz czasami przejeżdżam koło lotniska ale ruch tam nijaki, pomijając to że wiele maszyn jest na misjach.
    Pozdrawiam i zapraszam, foto, szczególnie te baaaardzo stare(SM- y i te klimaty) bardzo mile widziane 8)
    Semper Fidelis pro Patria

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez baldeagle
    No dobrze, nikt ze mną nie chce pogadać o historii Powidza,
    Może dlatego, że całkiem niedawno o tym było, tylko na innym Forum? Nie pamiętam, gdzie.
    Cytat Zamieszczone przez baldeagle
    to może znajdzie się ktoś kto chętnie pogada o Mi -2 i Mi-24 z Inowrocławia
    Byłem tam w grupie dziennikarzy jesienią ˛1986 roku (zawieźli nas do Latkowa z warszawskich Babic, na pokładzie Mi-6!). Właśnie dotarła na lotnisko przesyłka z nowiutkimi Mi-24W. Chyba doliczyłem się 12 sztuk. Jakiś major dał pokaz wyższego pilotażu, niemal otarł się o pętlę. Niestety, sprzęt był ściśle tajny i tylko kilku facetów z prasy wojskowej mogło focić (w ograniczonym zakresie). Ja najbardziej liczyłem że gdzieś na lotnisku uchował się jeszcze ostatni Sm-1, Sm-2 lub Mi-4 - ale o kilka lat spóźniłem się.

  3. #3
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Ja bodajże w 1998 roku jako młody chłopak byłem w Inowrocławiu na pokazach z okazji jubileuszów tego pułku oraz miejscowego aeroklubu. Odbywało się to na lotnisku aeroklubowym, wojsko zaprezentowało statycznie Mi od 2 przez 8 po 14 i 24 oraz Sokoła, to samo poza Mi-14 w locie-pozorowany desant kawalerii powietrznej oraz pokaz akrobacji grupowej na Mi-24. Do tego wystawił co miał aeroklub, pamiętam pokaz holu 3 Piratów za Wilgą, skoki z Antka na celność, akrobacja szybowcowa itd... Dromader był jeszcze też bodajże. po 10 latach ciężko mi odtworzyć szczegóły, ale do dziś pamiętam jak ziemia drżała gdy w powietrzu nisko latało kilkanaście śmiglaków (desant startował prawdopodobnie z Latkowa). Fotek niestety żadnych nie mam do pokazania, jedynie co parę odbitek z analogowej małpki ze mną przy maszynach. Takie imprezy odbywały się tam chyba częściej, w 2006 przegapiłem niestety bo lokalne media jeśli czemuś nie patronują to ograniczają się do wzmianki po fakcie... w zeszłym z kolei nawet pisałem do Aeroklubu Kujawskiego, ale nie robili pokazów...
    Pozdrawiam!
    Maciek


  4. #4
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie

    No fajnie chłopaki że ciągniecie. Ja wtedy gdy JJ opisuje swój pobyt w Ino siedziałem jak ten cielak po stronie stojanek z Mi -2 i nijak nie mogłem podejść do ekspozycji, o ile pamiętam były tam również Mi-2 w myśliwskiej wersji z ,,Igłami,,, Mi 24V , chyba tylko w Polsce tak nazywane , bo dla innych odbiorców to zdaje się Mi-25, to potężna maszynka.Pan Major o którym mowa to zapewne mjr Przydatek wyglądał bardzo poważnie, ale latał jak myśliwiec,o ile pamiętam
    to zawsze na pokazach dla oficjeli, ale tak naprawę za moich czasów wszyscy latający na 24 -ach piloci dawali niezły pokaz lotniczego kunsztu. Ja jak wspominam,pracowałem przy Mi-2 do W nie miałem oficjalnego dostępu więc specjalnie brałem warty aby sobie z bliska Mi-24 porysować, nie ma to jak własnoręcznie wykonany plan.Ciekawostka, przyjrzyjcie się fotkom mi -24 i popatrzcie jak bardzo ma asymetryczny kadłub, widać to szczególnie od przodu na postoju .mam nadzieję że może na tym forum ktoś z dawnych kolegów się odezwie. Pozdrawiam i dziękuję, szczególnie Maćkowi .8)
    Semper Fidelis pro Patria

  5. #5
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPMM/EPBC/EPWA

    Domyślnie

    Mi-25 to eksportowy Mi-24D, Mi-35 to eksportowy Mi-24V, my nasze Mi-24V nazywamy Mi-24W, a wersje D normalnie . 22 maszyny które w latach 90 wzięliśmy od Niemiec to jakie wersje?
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  6. #6
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie

    Zgadza się, pomyliłem 25 z 35 dzięki za sprostowanie, Mi 24 z Niemiec o ile wiem to D
    Semper Fidelis pro Patria

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frik
    22 maszyny które w latach 90 wzięliśmy od Niemiec to jakie wersje?
    Chyba wszystkie do D... wersji sie sprowadzały.

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez baldeagle
    Ja jak wspominam,pracowałem przy Mi-2 do W nie miałem oficjalnego dostępu więc specjalnie brałem warty aby sobie z bliska Mi-24 porysować, nie ma to jak własnoręcznie wykonany plan
    No to byłeś nie lada kozak! Za robienie takich szkiców w tamtych latach to mogłeś conajmniej mieć kłopoty z przepustką. Albo i gorzej... Pamiętam że dyskretnie ale stanowczo pilnowano nas, abyśmy za wiele nie zobaczyli. Ale ciekawostka - mimo wielkiej tajemnicy która okrywała nowy śmigłowiec, pan major wziął na pokład i wykonał krótki lot z jedyną w grupie kobietą-dziennikarką. Wizyta w Latkowie miała dokładnie miejsce w połowie października 1986 roku. Całe lotnisko było dosłownie zasypane rozmaitymi wersjami Mi-2, w tym bojowymi. Razem z 50-60 szt. To chyba dosyć na dwa Pułki.

  9. #9
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Musiała mu się ta dziennikarka podobać W 86tym to ja z nocnika jeszcze korzystałem, miło posłuchać opowieści z dawniejszych czasów A mi się właśnie stare maszyny podobają... ehhh... fajnie byłoby zobaczyć w locie SM-2 albo Mi-6. Jakiś czas temu to oglądałem nawet serial polski Przygody psa Cywila, bo w którymś odcinku śmigali w SM-1
    Jak się jedzie obok lotniska z Ino w kierunku Gniewkowa nadal widać przez płot, że dużo maszyn tam stoi.
    Wracając jeszcze do tych pokazów z 98 roku taka ciekawostka - przy drodze na skraju pola Aeroklubu zorganizowano parking... stało tam parę setek samochodów (ogólnie impreza była bdb zorganizowana) - jak po grupowej akrobacji odleciały 3 lub 4 Mi-24 to dobiegło publikę stamtąd wycie dziesiątek uruchomionych wibracjami i hałasem alarmów
    Pozdrawiam!
    Maciek


  10. #10
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie

    Tyle się naskrobałem i mnie wywalił serwer, ale nic pisze od nowa.
    Za moich czasów w Ino 56 PŚB składał się z 1,2 Eskadry szturmowej na MI-2, 3Esz na Mi-24W i grupy eskadr(10 E łącznikowa (moja!) 12 Eł.
    Mi 2 były reprezentowane przez wiele konfiguracji, szturmowe (PPK , MARS, działko 20mm,AFA,2x PKS w okienkach) łącznikowe (czasami z działkiem), starsze dwójki z okienkiem zamiast drzwiczek po lewej, Zadymiacze(te to miały bajerski wygląd), retransmitery (Gipsówka) z kupą anten. rozpoznawcze z aparatami do skośnych zdięc w kabinie i pod belką ogonową,jedna z kaniopodobną osłoną przekładni głównej,nie wiem czy nie było innych odmian bo jak napisałem nie wolno było nam szlajać sie po lotnisku bez wyraźnej przyczyny :w prasie jest mnóstwo zdjęc specjalnych wersji np do minowania z powietrza lub rozpoznania chemicznego itd. Ja w związku z ówczesnymi obostrzeniami mam tylko kilka zdjęć ze smienki za którą można było prokuratora dostać i JEDNO niewyraźne zdjęcie MI24 w locie.teraz również czasem jadę do Gniewkowa to sobie choć z szosy na Smutki popatrzę. Maciek ,w tym odcinku to chyba raczej był SM-2 , o wiele bardziej funkcionalny bo z większą kabiną.Pozdrawiam serdecznie all 8)
    Semper Fidelis pro Patria

  11. #11

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84
    fajnie byłoby zobaczyć w locie SM-2 albo Mi-6. Jakiś czas temu to oglądałem nawet serial polski Przygody psa Cywila, bo w którymś odcinku śmigali w SM-1
    Sm-2 wydawał taki charakterystyczny klekot - po latach mieszkania w pobliżu lotniska Babice tak się wyćwiczyłem, że byłem w stanie nie widząc maszyny, rozróżnić czy to leci Sm-1 czy Sm-2. Co do Mi-6 to imponująco wyglądał w locie, na pewno - ale w środku to tak, jakby wsadzili Cię do metalowej beczki i spuścili w dół po kamienistym stoku. Łomot, żadnego wytłumienia i wibracja, szczególnie przy podchodzeniu do lądowania sposobem śmigłowcowym. Bo trzeba Ci wiedzieć, że jeśli w pobliżu był kawałek pasa, piloci Mi-6 raczej woleli startować i lądować po samolotowemu. A w ogóle, jak człowiek znalazł się wewnątrz i maszyna wystartowała to po głowie krążyła natrętna myśl - jak takie wielkie bydle z wirnikiem może utrzymać się w powietrzu!? Nigdy nie miałem takich dylematów lecąc Sm-2, Mi-2 czy Mi-8 i całą zgrają amerykańskich śmigłowców. Co do alarmów, to jest to niemal typowe - mieszkam kilkaset metrów w bok od osi pasa na Sarasota-Bradenton Intl. Airport na Florydzie. I nawet dzisiaj, w kraju wielkiej techniki, jak wystaruje coś większego w kierunku płd. wsch. to wyje z każdego zakątka osiedla.
    Cytat Zamieszczone przez baldeagle
    Za moich czasów w Ino 56 PŚB składał się z 1,2 Eskadry szturmowej na MI-2, 3Esz na Mi-24W i grupy eskadr(10 E łącznikowa (moja!) 12 Eł.
    Na Latkowie chyba w ogóle zaczynała się wojskowa kariera Mi-2, jeszcze pod koniec lat 60-tych. Pamiętam taką fotkę w Skrzydlatej Polsce przy artykule o powolnym odchodzeniu do lamusa Smów i wprowadzaniu Mi-2, Mi-8, z roku 1969 lub 1970. Robione sprzed hangaru w kierunku pola wzlotów. Po lewej ciągnęło się niskie ogrodzienie z siatki rozpiętej na betonowych słupkach. Wtedy oczywiście nie podano iż to jest Inowrocław. Ale kilkanaście lat później, w 1986 od razu poznałem to charakterystyczne ogrodzenie i już wiedziałem, gdzie była umiejscowiona akcja tegoż artykułu.

  12. #12
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Co do Przygód psa Cywila tak kończąc OT - wydaję mi się, że w różnych odcinkach można było i SM-1 i raczej też SM-2 zobaczyć. Na żywca widziałem tylko uziemione nieco sfatygowane sztuki na poznańskiej Cytadeli i w Kołobrzegu (sanitarny).
    baldeagle, działko było z tego co wyczytałem 23 mm - NS23, zapas amunicji 100 sztuk. Jakich starsze Mi-2 drzwi z lewej strony nie miały? Pilota czy kabiny ładunkowo-pasażerskiej?
    Jacek Jarzecki, dzięki za ciekawą relację odnośnie wrażeń z lotu Mi-6. Mnie on właśnie dlatego intryguje, bo był taki wielki i było go raptem kilka sztuk.
    Swoją drogą skojarzyłem sobie, że ojciec kolegi z LO też tam w podobnych latach był w wojsku... z przekazywanych opowieści wynikało, że część pilotów mieszkała w Toruniu i na lotach bywało że śmigali tam robiąc niezłe popisy przed żonami nisko nad blokowiskiem, a potem były skargi itd - taka anegdotka, nie wiem ile w tym prawdy.
    Pozdrawiam!
    Maciek


  13. #13
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie

    No tak , kalibry mi się popaprały, racja z tym działkiem, stary już chyba jestem...
    Drzwi od strony siedzenia pilota oczywiście, najpierw to było odsuwane okno a później powiększono je o jakieś 20 cm tworząc w ten sposób odsuwane jedynie częściowo drzwi , które można było jednakowoż odrzucać awaryjnie podobnie jak z prawej strony, większych drzwi raczej nie można było wykombinować ponieważ w tym miejscu mieściły się przewody instalacji, o ile pamiętam pneumatycznej. nie pamiętam także dokładnie ale pewnikiem ktoś Ci podpowie, że skrzynka amunicyjna do owego działka z pełnym zapasem ważyła ok 102 kG, tak że nie zdarzało się by ją chłopcy z uzbrojenia dobrze wspominali bo trzeba ją było targać przez zbiornik wewnętrzny paliwa . A propos popisów potwierdzam choć nie słyszałem o skargach, chyba że w stylu mieszkańców Krzesin . a co do Mi-6 ,JJ ja także miałem głupie wrażenie jak widziałem Mi-6 w locie i mogłem sobie policzyć obroty wirnika . często widziałem szarobłękitne radzieckie Mi-6 podobno dowoziły amunicję z jakiegoś magazynu pod Toruniem do zgrupowania w Szprotawie.si Ju sun 8)
    Semper Fidelis pro Patria

  14. #14

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Baldeagle - byłeś tam, służyłeś na Latkowie jeśli dobrze zrozumiałem. Może odpowiesz mi na pytanie, na które 20-kilka lat temu nagabywani mechanicy nie chcieli, lub wykręcali się od odpowiedzi. Pytałem ich, czy czasem udawało im się zabierać na choćby krótki lot, czy raczej swojego Mi-2 oglądają wyłącznie z ziemi?

  15. #15
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie

    Ja miałem taką możliwość tylko raz, piloci nie mieli prawa zabierać na pokład mechaników innej specjalności jak eksploatacja czyli ,,Nafciarzy,,Ja załapałem się na lot w ten sposób że przy ostatniej najbarzdziej oddalonej bramce poprosiłem pilota o to by mnie zabrał. zgodził się ,pożądne chlopisko, ale po wylądowaniu dłuższy czas siedziałem w kabinie paląc głupa że mnie tam nie ma. Nafciki zresztą latały wyłącznie gdy byli potrzebni a więc na przebazowaniach.Raz jedyny mało się nie posikałem ze szczęścia bo miała przylecieć szustka i kilkudziesięciu z nas, żołnierzy oprzebazować do pomocy strażakom przy pożarze lasu, dla mnie niestety, a dla lasu na szczęścoie pożar szybko ugaszono i z wycieczki nici.
    Kumple chwalili się że latali, ja im wierzę bo często mieliśmy nocne loty (za....ta sprawa) i wtedy Piloci chętniej brali chłopaków na pokład.
    z tego co nam mówiono swego czasu w WP nie było z lotami pasażerskimi problemu aż do wypadku spowodowanego na Mig-u 15 uti czy na Limku, gdzie przerażony pasażer złapał się kurczowo za drążek i nie pozwolił pilotowi na wyprowadzenie z pętli- Ta informacja tjest chyba do potwierdzenia przez ludzi którzy mają ogromną wiedzę historyczną na temat LLP. Moje wrażenia z pierwszego lotu? Zaraz spadniemy , bo w zakręcie Mi-2 zaczyna się dziwnie trząść (rezonans belki ogonowej) ale szybko mi przeszło. i potem często próbowałem jeszcze polatać ale bez powodzenia. nie wiem jak ta sprawa wyglada teraz i myśle że nikt przy zdrowyzch zmysłach ci na to pytanie nie odpowie. W ojsku regulamin święta rzecz i jego naruszenie grozi poważnymi konsekwencjami, wystarczy poczytać prasę... 8)
    Semper Fidelis pro Patria

  16. #16
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Z opowieści kolegi ojca wynikało, że raz i drugi się też na lot załapał, ale więcej nic nie wiem. Podobno był technikiem czy też mechanikiem... albo coś koło tego... pełnili taką rolę poborowi?
    Przy okazji katastrofy C295 był wątek pasażerów poruszany... z tego co cytowano regulaminy nie zabraniają zabierać nawet cywili, jeśli jest zgoda bodajże Kierownika Lotów.
    Pozdrawiam!
    Maciek


  17. #17

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez baldeagle
    Ja miałem taką możliwość tylko raz, piloci nie mieli prawa zabierać na pokład mechaników innej specjalności jak eksploatacja czyli ,,Nafciarzy
    Masz na prawdę zadatki na dobre pióro, Baldeagle!! Chcemy więcej takich historyjek z wojska, ale tamtego sprzed 1989 roku. Dodam, że chociaż cywilowi, mnie kilka razy udawało się "załapać" na loty wojskowe, głównie Antkiem i Mi-2, ale był też jeden, ok. 12 minut na Iskrze! Nie mogę podać dokładnej lokalizacji lotniska i nazwy jednostki, gdyż być może niektóre osoby nadal pozostają w czynnej służbie. Po co im kłopoty, chociaż wydarzyło się to ponad 20 lat temu. Było przy tym trochę kombinowania, maskowania, jak. np. wsiadanie do samoltu jeszcze w hangarze lub kiedy stał osłonięty od strony zabudowań lotniskowych cysterną albo inną maszyną. Powiem tylko że wystarczyła zgoda dowódcy eskadry - mojego dobrego kumpla - a lotnisko znajdowało się nie dalej niż 100 km od Warszawy.

  18. #18
    Awatar baldeagle

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Osiecza,near EPPW

    Domyślnie

    Bardzo się cieszę z takiej opinii, dla mnie to zaszczyt gdy kogoś zainteresuje to co mam do powiedzenia.Nic nie upiększam, piszę jak było a że czasy takie... wszyscy którzy służyli w armii przed przełomem mogo przytaczać takie historie.Cieszę się że przypadkiem wszedłem na to forum. wcześniej niestety nie miałem stałego dostępu do internetu, ale czsu to mam naprawdę mało więc nie mogę stale śledzić aktualności. Maciek- poborowi byli tzw młodszymi specjalistami -technikami najniższej z racji specjalizacji klasy Ja byłem specjalstą- mechanikiem przyrządów pokładowych, (ksywka starych ,,przyrząd,, myślałem że zapomnę jak mam na imię... byli jeszcze radiowcy(radziki), uzbrojeńcy, (lufy), elektrycy
    (nie pamiętam ksywek?)no i nafciarze, ci tak naprawdę zasługiwali na miano mechaników, bo i wiedza obszerniejsza i pracy o wiele więcej, choć i mnie się przydażyło wymontowywać dajnik sygnał z belki ogonowej Mi-2(spróbójcie to zrobić mając 182 wzrostu. Generalnie dwójki były bezawaryjne , laliśmy paliwo( ja też!!!) czyściliśmy szyby , sprawdzaliśmy korki magnetyczne, montowaliśmy świeże akumulatory co je MI miał,, w nosie,,... pamiętam że bardzo chętnie pomagałem we wszystkim co dotyczyło 2-ek , inni kumple także, nie było jakiejs zawiści typu - ty radio, ja lufa, ja nie pamiętam czegoś takiego. \Jeśli w czymś mogę jeszcze pomóc- pytajcie. Ateraz się wyłączam bo mnie zroboty wywalą za siedzenie w sieci. Pozdrawiam ,,Przyrząd,,
    Semper Fidelis pro Patria

  19. #19

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    wlkp

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MaciekK84
    z tego co cytowano regulaminy nie zabraniają zabierać nawet cywili, jeśli jest zgoda bodajże Kierownika Lotów.
    _________________
    Nieeee nooooo......kierowników lotów nie ma od 2000 roku. Ta osoba na wieży nie ma nic do powiedzenia, czy kogoś załoga może zabrać , czy nie.
    W zalezności od sytuacji i rodzaju lotu zgodę taka daje dysponent, dowódca SP lub organizator lotów.
    ...i córko!

  20. #20
    Moderator
    Awatar MaciekK84

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie


    Polecamy

    Hmmm... może tak ktoś napisał, a może mi się pomyliło z organizatorem... ale tak czy inaczej wychodzi na to, że zabranie dodatkowych osób na pokład jest jak najbardziej legalnie możliwe.
    Pozdrawiam!
    Maciek


Strona 1 z 6 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •