Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 34
  1. #1

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    3miasto

    Domyślnie Su-7BM, 5309 (09)


    Polecamy

    1. Numer seryjny:
    Su-7BM, 5309

    2. Numery taktyczne:
    09

    3. Data produkcji:
    31.05.1964 r.

    4. Data dostawy:
    26.06.1964 r.

    5. Użytkownicy i okres użytkowania:
    26.06.1964 r. - 01.07.1966 r., JW 3117 (5 plm-sz)
    01.07.1966 r. - 04.05.1967 r., JW 3117 (5 plm-b)
    04.05.1967 r. - 07.08.1980 r., JW 3117 (3 plm-b)

    6. Prace na samolocie wykonane poza jednostką macierzystą:
    Brak danych

    7. Ostatni lot (data, stopnie, imiona i nazwiska załogi):
    29.08.1975 r., kpt. Stanisław Wróblewski

    8. Ilość lądowań i nalot:
    Brak danych

    9. Uwagi:
    Znaczne uszkodzenia w czasie lądowania w Pile. 07.08.1980 r. przekazany do CSSTWL w Oleśnicy.

  2. #2
    Moderator
    Awatar FlyWRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO
    Pozdrawiam, Piotr

  3. #3

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez FlyWRO
    Prezentuje się zupełnie nieźle. Lepiej od tych co przeżyły ale pozostały w kraju. Lepszy klimat u Fryców, czy co...? A poważnie - NRD nie miało własnych Su-7 na stanie?

  4. #4
    jj
    jj jest nieaktywny

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    gdynia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez FlyWRO
    Po prostu szok. Jakby za chwilę miał wystartować. Wygląda lepiej niz w wtedy gdy latał. Nasze muzea powinny się uczyć.

    jj

  5. #5
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jacek Jarzecki
    A poważnie - NRD nie miało własnych Su-7 na stanie?
    Nie mieli z przyczyn zasadniczych, a mianowicie dlatego, że lotnictwo uderzeniowe zaczęto w NRD organizować o generację później w porównaniu z nami i na Su-7 już się ono nie załapało. Najpierw od początku lat 70-tych dysponowało MiGami-17 w rodzimym wariancie przypominającym nasz Lim-6bis (m.in. z polskimi wyrzutniami npr Mars-2), a ostatecznie rozwinęło się do trzech pułków myśliwsko-bombowych na MiG-23BN (jeden) i Su-22 (dwa).
    JacekB

  6. #6

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    W końcu lat 70-tych i w 80-tych w światku lotniczym "szeptało się" że piloci w Bydgoszczy najlepiej zarabiają, stanowią elitę lotnictwa, tylko rzadko kto szedł tam dobrowolnie... Czy to z powodu Su-7?

  7. #7

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Hmm..... a mi nie daje spokoju mała zagadka dotycząca historii tego egzemplarza, której to do dzisiaj nie mogę rozgryźć. Zastanawia mnie co tak naprawdę działo sie z samolotem miedzy feralnym lądowaniem w Pile a przekazaniem go do Oleśnicy, ale może od początku....
    1.Artykuł w kwartalniku Militaria vol.3 nr 1/97 panów E.F. Rybaka, J. Gruszczyńskiego i C. Piotrowskiego (to chyba pierwsze tak obszerne opracowanie na temat historii polskich Su-7 i w mojej skromnej ocenie bardzo dobre). Pozwolę sobie zacytować fragment o wypadku
    ...29 sierpnia 1975 r. W samolocie Su-7BM nr 09, pilotowanym przez kpt. pil. Stanisława Wróblewskiego pękła opona przedniego koła. Samolot skręcił z pasa uderzając w lampę oświetleniową. Przednia goleń podwozia złożyła się, a samolot grzęznąc nosem w ziemi wpadł na trawę. Silnik zdążył zassać masę ziemi, którą „wrzucił” do spadochronu hamującego. W wyniku odniesionych poważnych uszkodzeń remont samolotu uznano za nieopłacalny i „09” trafił do Centralnego Ośrodka Szkolenia Specjalistów Technicznych Wojsk Lotniczych w Oleśnicy....
    2.Artykuł w magazynie lotniczym AERO nr 10/2007 panów K. Barcza i A. Gołąbka
    ...po wstępnych oględzinach stwierdzono, że z powodu znacznego uszkodzenia, kwalifikującego samolot do remontu głównego połączonego m.in. z wymianą silnika, maszynę należy wycofać i przekazać do COSSTWL w Oleśnicy...
    3.Podobnej treści informację można znaleźć w miesięczniku Lotnictwo z Szachownicą nr 26.
    Z powyższych artykułów łatwo wywnioskować, że samolot po tym wypadku został wycofany, a przynajmniej już nie latał, ale... zastanowiło mnie dlaczego zwlekano z przekazaniem go do Oleśnicy aż 5 lat? Samolot przekazano 7 sierpnia 1980 roku, czy stał na przysłowiowych kołkach aż tyle czasu? Możliwe, dlaczego nie, tyle tylko, że w czasopiśmie Militaria możemy znaleźć fotografię datowaną na maj 1979 roku na której to, jak sie przyjrzymy, zobaczymy stojącego na stojance w Bydgoszczy właśnie naszego „09” w towarzystwie innych samolotów z jednostki i wcale nie wyglądającego na nielotny egzemplarz. Ponadto porównując zdjęcia samolotu po wypadku w Pile z tym gdzie stoi już w Bydgoszczy zobaczymy, że numer na burcie jest namalowany innym szablonem, co mogłoby wskazywać, że samolot jednak przeszedł mały remont po wypadku. Dodatkowo jeśli porównamy daty dostaw wszystkich samolotów do Polski z datami ich głównych remontów zobaczymy, że odbywały się one po około 14 – 15 latach użytkowania (powinno się raczej podać nalot, ale niestety nie mam takich informacji). Nasz „09” został dostarczony w połowie 1964 roku, i jego remont główny wypadałby właśnie około roku 80-tego. Może samolot po feralnym lądowaniu w Pile został naprawiony i jednak latał aż do wylatania resursu? Ktoś potrafi wyjaśnić co działo sie z samolotem miedzy 1975 a 1980 rokiem?

    Tak przy okazji, ma ktoś fotki kabiny pilota wersji BM? Podobno różniła sie trochę od wersji BKŁ.

  8. #8
    Awatar Grzegorz5710

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    EPGL

    Domyślnie

    Nasz „09” został dostarczony w połowie 1964 roku, i jego remont główny wypadałby właśnie około roku 80-tego. Może samolot po feralnym lądowaniu w Pile został naprawiony i jednak latał aż do wylatania resursu? Ktoś potrafi wyjaśnić co działo sie z samolotem miedzy 1975 a 1980 rokiem
    Jeżeli wierzyć podpisom pod zdjęciami to sprawa jest dalej otwarta, ale z podpisami bywa różnie. Rzeczywiście w/g danych od awarii w 75 r. do 84 roku nie spisano ze stanu rzadnego samolotu SU 7. Możliwe jest, że długo się zastanawiano nad opłacalnością remontu jak to czasami u nas bywało i bywa.

    Remonty po aż 14-15 latach napewno są niemożliwe tym bardziej, że te samoloty były dość intensywnie eksploatowane. Jestem skłonny przypuszczać, że przed remontem głównym musiały przechodzić remonty średnie

  9. #9
    Awatar Genek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Kruszwica

    Domyślnie

    09 pamiętam z Oleśnicy gdzie jako elew szkoliłem się w specjalności eksploatacja ,nafta, na Su 7. Wspólnie z kolegami znęcaliśmy się nad biedną suką rozkręcając i skręcając co tylko się dało aby lepiej poznać budowę płatowca i silnika. Było to na przełomie 85/86 Nie wiem czy 09 latała po wypadku do czasu przekazania do Oleśnicy. Pewne jest to że była poddana naprawie goleni podwozia, silnika lub jego wymianie. Silnik posiadał resurs bowiem w 87 mechanicy z eskadry technicznej bydgoskiego pułku wymontowali silnik z 09 w Oleśnicy . Silnik ten został zamontowany na suce BKŁ z nr 14 która po awarii silnika nie mogła się doczekać dostawy nowego. Ciekawe czy dzisiaj 09 posiada silnik .

  10. #10

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710
    Jeżeli wierzyć podpisom pod zdjęciami to sprawa jest dalej otwarta, ale z podpisami bywa różnie.
    No właśnie z podpisami pod zdjęciami bywa różnie, też brałem to pod uwagę, chociaż w tym przypadku jestem skłonny uwierzyć tej dacie. Wynika to z numeru na burcie, a właściwie z kroju cyfr. Na samolotach wersji BM, w zależności od okresu w jakim latały, numery malowane były trzema (lub czterema, chociaż nie jestem w stanie na dzień dzisiejszy stwierdzić tego w 100%) różnymi szablonami. Ten na owym zdjęciu z Bydgoszczy pasowałby właśnie do tych lat.
    Brałem też inną ewentualność. Zdjęcie jest podpisane jako WAF (Wojskowa Agencja Fotograficzna), przyszło mi do głowy, że mogło być retuszowane, chociaż w tym przypadku wydaje mi się to mało prawdopodobne, to jednak wykluczyć w 100% tego nie mogę. W tamtych latach różnie bywało, wystarcz przytoczyć sprawę „MiG-19 wersji S w lotnictwie polskim”

    Cytat Zamieszczone przez Grzegorz5710
    Remonty po aż 14-15 latach napewno są niemożliwe tym bardziej, że te samoloty były dość intensywnie eksploatowane. Jestem skłonny przypuszczać, że przed remontem głównym musiały przechodzić remonty średnie
    Pisałem akurat o tym ze względu na zbieżność daty przekazania samolotu do Oleśnicy z możliwą datą przekazania do remontu. Oczywiście nie były to jedyne remonty tych samolotów.

    Cytat Zamieszczone przez Genek
    Pewne jest to że była poddana naprawie goleni podwozia, silnika lub jego wymianie. Silnik posiadał resurs bowiem w 87 mechanicy z eskadry technicznej bydgoskiego pułku wymontowali silnik z 09 w Oleśnicy
    To ciekawa informacja, o tym silniku nie miałem pojęcia. No właśnie, skoro jednak samolot poddano naprawie, lub nawet wymianie silnika to wskazywałoby, że może jednak latał. Możliwe, że właśnie wtedy ujawniły sie jakieś problemy z płatowcem i efekcie uznano że zamiast remontować samolot zostanie on przekazany do Oleśnicy? - no ciekawe, ciekawe...
    może znajdzie się jeszcze ktoś, kto ma jakieś informacje na ten temat.

    Cytat Zamieszczone przez Genek
    Silnik ten został zamontowany na suce BKŁ z nr 14 która po awarii silnika nie mogła się doczekać dostawy nowego.
    ... a wiadomo coś o okolicznościach tej awarii?

  11. #11
    Awatar Genek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Kruszwica

    Domyślnie

    Po przybyciu do pułku w marcu 86 zostałem przydzielony do 3 eskadry 2 klucz na stanie którego była 14 . Na suce nie było już silnika który został wysłany do remontu .Z przekazu ustnego wiem że doszło do zatarcia silnika podczas próby technicznej .Wracając do tematu 09 to w 3 PLMB przy eskadrze technicznej był taki człowiek który zajmował się dokumentacją wszystkich samolotów ,nalot ,remonty, archiwizował książki samolotu .Posiada na pewno wiedzę czy 09 latała po wypadku. O ile się nie mylę zajmował się tym chorąży Zych .

  12. #12
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bartosz987
    w czasopiśmie Militaria możemy znaleźć fotografię datowaną na maj 1979 roku na której to, jak sie przyjrzymy, zobaczymy stojącego na stojance w Bydgoszczy właśnie naszego „09” w towarzystwie innych samolotów z jednostki i wcale nie wyglądającego na nielotny egzemplarz.
    Cytat Zamieszczone przez Bartosz987
    No właśnie z podpisami pod zdjęciami bywa różnie, też brałem to pod uwagę, chociaż w tym przypadku jestem skłonny uwierzyć tej dacie.
    Jednoznacznie nie potrafię nic przesądzić, ale posiadam kolorowe zdjęcie z tej samej serii, które było opublikowane w "Skrzydlatej Polsce" na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Tożsamość autora i czasu wykonania jest ewidentna: takie samo ujęcie z góry z lewej strony, identyczne cienie na betonie pod samolotami, takie same pojazdy w jednej linii, jakby przedłużenie szeregu samolotów na stojance. Wygląda mi to na inscenizację dnia lotnego w pułku dla potrzeb WAF.

    Najciekawsze na obu zdjęciach jest to, że widać na nich łącznie 13 samolotów bojowych i 3 szkolno-bojowe i wszystkie mają odsunięte (w przypadku szparek podniesione) osłony kabiny z wyjątkiem właśnie 09, który ma kabinę zamkniętą.

    Cytat Zamieszczone przez Bartosz987
    Brałem też inną ewentualność. Zdjęcie jest podpisane jako WAF (Wojskowa Agencja Fotograficzna), przyszło mi do głowy, że mogło być retuszowane, chociaż w tym przypadku wydaje mi się to mało prawdopodobne, to jednak wykluczyć w 100% tego nie mogę.
    W świetle powyższego WAF-owskie pochodzenie fotografii wydaje się być bezdyskusyjne, a retusz wykluczony. Co i w jakim celu miałoby być retuszowane? Jaki sens miałoby retuszowanie jednego numeru (i to starszego samolotu wersji BM) wśród kilkunastu prawdziwych Su-7BKŁ i U? Inscenizacja jest natomiast dość prawdopodobna. Oba ujęcia mają w moim odczuciu trochę "teatralny" charakter. Zbyt równe i eleganckie to wszystko, jak na prawdziwe warunki robocze. I te pojazdy podejrzanie w jednej linii ustawione, jakby pod wymiar.

    Cytat Zamieszczone przez Bartosz987
    W tamtych latach różnie bywało, wystarcz przytoczyć sprawę „MiG-19 wersji S w lotnictwie polskim”
    Analogia, moim zdaniem, niezbyt dobra. Odkąd mogłem czytać prasę, tj. od późnych lat 60-tych, nie przypominam sobie ani jednego zdjęcia MiG-19S, które byłoby wprost podpisane jako polskie z WAF-u lub innego źródła. Były publikowane tylko rysunki tej wersji z szachownicami, a to nie to samo.

    JacekB

  13. #13

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez JacekB
    Co i w jakim celu miałoby być retuszowane? Jaki sens miałoby retuszowanie jednego numeru (i to starszego samolotu wersji BM) wśród kilkunastu prawdziwych Su-7BKŁ i U?
    ... i właśnie dlatego też uważam to za mało prawdopodobne Natomiast analogia do MiG-a nie była odnośnie samego retuszowania, co faktu ile zamieszania może wywołac nieprawdziwa informacja, jeśli ktoś ma taki zamiar... ale zostawmy to, bo nie o tym będziemy przecież rozmawiac

    Ta teoria o "pozowaniu do zdjęcia" jest całkiem możliwa, nie przyszło mi to wcześniej do głowy. Może tylko wypchnęli "09" do zdjęcia. Chociaż przyznam, że osobiście zaczynam sądzic że samolot jednak latał po wypadku. Przekonuje mnie ten remont i naprawa, lub wymiana silnika o której wspominał Genek. Nie wyklucza to wcale, że samo zdjęcie było inscenizowane ale raczej nie ze względu na równo stojące samochody.



    To jest to samo miejsce tylko blisko 20 lat później. Tam są namalowane linie (na zdjęciu z Su jest tylko jedna) między którymi cysterny czy agregaty prądotwórcze się ustawiają. Faktycznie jeśli stoi ich więcej to wygląda jakby były ustawione przy sznurku

    Może uda mi się dotrzec do książek samolotów, albo do kogoś kto w owym czasie pracował na lotnisku (dzięki dla Genka za jakiś ślad) Jak coś ustalę dam znac.
    JackuB masz możliwośc zeskanowania tej fotki ze Skrzydlatej wysłania mi na e-maila?

  14. #14

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bartosz987
    Może uda mi się dotrzec do książek samolotów, albo do kogoś kto w owym czasie pracował na lotnisku (dzięki dla Genka za jakiś ślad) Jak coś ustalę dam znac.
    Witam Was koledzy. Właśnie otrzymałem potwierdzenie rejestracji do tego forum. Bartosz wywołał do tablicy tych, którzy pracowali w owych latach na lotnisku w Bydgoszczy. Co nikt sie nie zgłosił? Przecież kilku lub kilkunastu (tych starszych) nas jeszcze zostało. Byłem technikiem samoltu (płatowca i silnika) od 1970r. aż do rozwiązania pułku w 1991r. Pełniąc obowiązki d-cy klucza płatowca i siłnika obsługiwałem ( wramach różnych rotacji) wiele samolotów SU-7 o różnych numerach bocznych. Pamięć trochę zawodzi ale trochę jeszcze pamiętam z tamtych lat. W wolnej chwili wyjaśnię Wam co się działo przez 5 lat z samolotem SU-7 BM 5309 i dlaczego stał na płaszczyżnie centralnej obok innych latających samolotów. Pozdrawiam.

  15. #15

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Floryda/Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez technik s-tu
    W wolnej chwili wyjaśnię Wam co się działo przez 5 lat z samolotem SU-7 BM 5309
    Do dzieła człowieku - tu nie ma na co czekać! Przyznając się do miejsca służby, będziesz miał pełne palce roboty na klawiaturze. Witamy.

  16. #16

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Witam 'technika s-tu' i z góry dziękuję za "pojawienie" się tutaj. Wygląda zatem, że wszystko nam się powoli wyjaśni. Z mojej strony rozesłałem w świat parę listów, ale niestety do dzisiaj nie mam żadnej odpowiedzi i zastanawiałem się co robic dalej, a tutaj proszę taka niespodzianka
    Przy okazji będę miał jeszcze kilka pytań ... tak jak powiedział kolega Jacek ...pełne palce roboty na klawiaturze...
    Pozdrawiam i czekam na wieści o "naszych samolotach".

  17. #17

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    bydgoszcz

    Domyślnie

    będziesz miał pełne palce roboty na klawiaturze. Witamy.
    ...pełne palce roboty na klawiaturze
    Koledzy trochę wyrozumiałości, przecież można powiedzieć że ja jestem już z innej epoki. Aerodynamiki, mechaniki lotu, termodynamiki, konstrukcji samolotów i silników to ja się uczyłem, ale informatyki to raczej nie. Przecież ja stukam jednym palcem i na żadnym kursie nie byłem. Tylko z powodu ubolewania nad faktem że odstaję od innych, oraz nie chcąc dołączyć do moherowych beretów, rok temu zakupiłem komputer. Od 3 dni męczę się z nowo zakupionym wynalazkiem tzn. skanerem i drukarką. Jak to opanuję to może uda mi się wrzucić parę zdjęć. Moje dzieci zaczynały na tzw. komputerach: Spektrum, Atari, Comodore a ja???
    Odnośnie samolotu SU-7 BM 5309. W roku 1975 z powodu remontu lotniska oraz budowy centralnej płaszczyzny, przebazowano cały pułk do Piły. Siedzieliśmy tam chyba od maja aż do jesieni. Loty odbywały się codziennie kiedy tylko był wolny pas. Koledzy z Piły też od czasu do czasu musieli przewietrzyć swoje samoloty. Po zdarzeniu o którym mowa 09 odholowano pod esk. techniczną (wówczas jeszcze chyba DTOS Dział Technicznej Obsługi Samolotu). Mieli od tubylców tylko kawałek hangaru i kupę roboty z okresowymi pracami bo jak wspomniałem loty odbywały się dość intensywnie. Nie pamiętam wszystkiego ale na jesień do Bydgoszczy 09 przyjechała na własnych kołach ze zdemontowanymi skrztdłami. Jesli czegoś nie pomyliłem to ciągnął ją chyba ciągnik URSUS.
    Wyślę ten tekst (bez sprawdzenia) bo ciągle wyłacza mi się neostrada . Treść dokończę. Kacper.

  18. #18
    Moderator
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez technik s-tu
    Tylko z powodu ubolewania nad faktem że odstaję od innych, oraz nie chcąc dołączyć do moherowych beretów, rok temu zakupiłem komputer. Od 3 dni męczę się z nowo zakupionym wynalazkiem tzn. skanerem i drukarką.
    Zgodnie z teorią prezesa Jarosława aby zostać internautą, musisz jeszcze zakupić skrzynkę piwa i nauczyć się paru adresów stron tylko dla dorosłych

    Czy należy zatem przyjąć, że do zdjęcia z końca lat 70-tych nasz 09 pozuje w Bydgoszczy jako nielotny egzemplarz?

    Pozdrawiam
    JacekB

  19. #19

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    bydgoszcz

    Domyślnie

    Jak widać wyżej, tym razem cytaty mi nie wyszły a za pierwszym razem tak.

    Nie pamiętam gdzie wymieniono na 09 silnik, czy w Pile czy w Bydgoszczy. Po zamontowaniu skrzydeł samolot przeszedł oczywiście niwelację. Wydaje mi się że wystąpiła jakaś niezgodność w odniesieniu do punktów niwelacyjnych. No i się zaczęło. Przyjeżdżały tęgie głowy z DWL dumali, dumali i nic nie wydumali. Jako pułk podlegający bezpośrednio pod DWL (mówiono o nas że jesteśmy oczkiem w głowie DWL) odwiedzani byliśmy przez inspektorów naziemnych i latających którzy wywodzili się z naszego pułku. Z pionu SIL świetny fachowiec ( wymieniam ostatnie stopnie wojskowe) płk.Baran (zmienił nazwisko na Baraniecki), w dalszym czasie płk.Grzędziński (były st. inż. pułku) a z pionu latającego płk. Blaszka i inni. Nasz samolot przepychano ze stojanki na stojankę jak nie chcianą przez nikogo panienkę. W pewnym momencie pojawiły się problemy z częściami zamiennymi i tym sposobem 09 stała się podręcznym magazynem. Bywało że na lotach wystąpiła drobna awaria np. zgubiono w powietrzu jakiś luk to jakie mogło paść hasło? - "skocz na 09 i ......" Chor. Zenon Zych ( CZESC JEGO PAMIĘCI) o którym wspomniał Genek, dopatrzył się, że wzmacniacze hydrauliczne sterowania mają mniejszy resurs, niż resurs międzyremontowy samolotu i co ? Pożyczono te agregaty z 09. Mimo że od czasu do czasu coś z niej pożyczono, to zasady zachowania odpowiedniej kultury technicznej w stosunku do samolotu były zachowane. Mam tu na myśli przewidziane Jednolitym Zestawem Obsługi Samolotu prace , przeglądy i konserwacje. To wyjaśnia dlaczego 09 stała na płaszczyżnie centralnej obok latających samolotów. To właśnie dobrze pamiętam bo też gdzieś się załapałem na fotkę zrobioną przez WAF. Powiem krótko, 09 przyholowana została na płaszczyznę w celu rozkonserwowania silnika wykonania próby i ponownego zakonserwowania na określony okres. Zawsze chętnie różne próby silników technicy wykonywali w czasie lotów. Do każdej próby potrzebny był holownik, APA-4, dystrybutor paliwa, tlen, powietrze, straż pożarna a tego w czasie lotów było pod dostatkiem. W zwykły dzień techniczny trwało to o wiele razy dłużej. Nie widziałem tego zdjęcia ale jeżeli obok samolotu stoi wózek olejowy albo kaczałka to potwirdza moją tezę.Kaczałka (od rosyjskiego słowa "kaczać, podkaczać ") służyła do uzupełniania oleju AMG-10 w instalacji hydraulicznej płatowca. Dla ciekawości w kabinie była lampka "podkaczki niet" - "podpompowania brak" Jak widać żadnej inscenizacji której dopatrywał się Jacek nie było. Na płaszczyżnie centralnej 2 ostatnie stoiska były przeznaczone do prób silników gdyż miały uchwyty do mocowania samolotu na linach. O ile były one w czasie lotów zajęte przez samoloty latające to próby wykonywano na stoiskach pierwszych wolnych. Ustawienie samolotów było zawsze precyzyjne aszczególnie wtedy gdy ktoś biegał z aparatem fotograficznym. Nie obsługiwałem nigdy samolotu SU-7 BM 5309 (5301, 5303 tak) i jeśli czegoś nie pokręciłem to w/g mnie ten samolot w latach 1975-1980 nie latał. Tyle na dzisiaj - pozdrawiam fanów SU-7. Kacper.

  20. #20

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    bydgoszcz

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez JacekB
    Zgodnie z teorią prezesa Jarosława aby zostać internautą, musisz jeszcze zakupić skrzynkę piwa i nauczyć się paru adresów stron tylko dla dorosłych
    Pewnie to prawda, ale w moim wieku to już chodzi się po lekarzach a oni mają receptę na wszystko jedną: nie pij, nie pal, schudnij. Pozostaje więc robić to drugie.

    Zapomniałem dodać jeden szczegół. 09 do Oleśnicy poleciała na własnych skrzydłach. Pilot który wykonywał oblot nie lądował w Bydgoszczy tylko poleciał prosto do Oleśnicy. Czy mam rozwinąć ten temat?

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •