Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12
  1. #1

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    3miasto

    Domyślnie Su-7BKŁ, 7806 (806)


    Polecamy

    1. Numer seryjny:
    Su-7BKŁ, 7806

    2. Numery taktyczne:
    806

    3. Data produkcji:
    00.06.1971 r.

    4. Data dostawy:
    07.09.1971 r.

    5. Użytkownicy i okres użytkowania:
    07.09.1971 r. - 00.09.1988 r., JW 3117 (3 plm-b)
    00.09.1988 r. - 18.12.1989 r., JW 3117 (3 lpsz-b)

    6. Prace na samolocie wykonane poza jednostką macierzystą:
    Brak danych

    7. Ostatni lot (data, stopnie, imiona i nazwiska załogi):
    Brak danych

    8. Ilość lądowań i nalot:
    Brak danych

    9. Uwagi:
    Eksponat w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

  2. #2
    Moderator
    Awatar FlyWRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    806 w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie:
    http://www.airliners.net/photo/Polan...0268977/large/
    Pozdrawiam, Piotr

  3. #3
    Awatar Sawicz

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Witkowo

    Domyślnie

    806 w czasach służby:

  4. #4

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Od jednego kolegi na naszym forum dostałem parę „starych” fotek pochodzących ze Skrzydlatej Polski gdzieś z przełomu lat 60-tych i 70-tych.



    Pozdrawiam

  5. #5

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    bydgoszcz

    Domyślnie

    Witam. Zdarzenie, które zamierzam opisać dotyczy samolotu 806 i dlatego, iż uważam to za nie lada wyczyn dwojga pilotów, to wymienię ich nazwiska. Loty dzienne, zwykłe warunki atmosferyczne, pełnia lata, za sterami 806 por. Skaliński Jerzy a w "szklance" lotami kieruje mjr. Dziedzic. Pozwolę sobie w tym miejscu zamieścić zdjęcie które Genek na tym forum już prezentował. Tym razem nie będę nawiązywał do „odkurzacza”, lecz do widocznej na zdjęciu anteny SODu


    Do DISa dociera wiadomość, że na 806 przy podchodzeniu do lądowania i po wypuszczeniu podwozia nie zapaliła się lampka przedniej goleni. Samolot przechodzi nad pasem i ku naszemu przerażeniu widzimy wypuszczone podwozie gł. a przednie niestety nie. Awaryjne wypuszczanie oraz wytwarzane nad lotniskiem przeciążenia nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. Nie znam procedur jakie powinien podjąć KL, ale o ile się orientuję (może potwierdzą to koledzy piloci) to w takiej sytuacji KL lotów powinien wdrożyć procedury związane z katapultowaniem. Mjr. Dziedzic wziął ogromną odpowiedzialność na siebie i zdecydował, że por. Skaliński będzie lądował bez wypuszczonego przedniego podwozia. Nie było mnie w tym czasie w DISie i nie nasłuchiwałem jakie komendy wydawał KL. Wszyscy staliśmy na drodze kołowania i stając na palcach "zmniejszaliśmy ciężar samolotu" chcąc mu pomóc przy lądowaniu. Odpowiednio dobrana prędkość, przyziemienie, dymek z opon, hamowanie. Gdy nos w czasie pędzącego samolotu miał dotknąć pasa, pilot doładnie wykonując polecenia KL, wypuścił w odpowiednim momencie spadochrony hamujące co nie dopuściło do zetknięcia przedniej części kadłuba z betonem, unosząc go do góry. Jedyną rzeczą jaka została pilotowi, to ostre hamowanie. Tym razem hamulce nie zawiodły a samolot oparł się na pasie swoją przednią częścią w momencie gdy wytracił całkowicie prędkość. Radości było co nie miara. Zniszczeniu uległa antena SODu widoczna na zdjęciu. Straty wyceniono na 500 zł. Przełożeni w DWL nie chcieli w to uwierzyć dopóki sami o tym się nie przekonali. Mjr. Dziedzic został wyróżniony zegarkiem choć jak mi wiadomo pogrożono mu również palcem. Jak wyróżniono por.Skalińskiego nie pamiętam. O przyczynach tej niesprawności innym razem. Poniżej jeden z bohaterów tego lądowania mjr. Dziedzic. Zdjęcie pochodzi z "Wizerunek Polskich Skrzydeł"

  6. #6
    Awatar Genek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Kruszwica

    Domyślnie

    Witam. Kacper czekam na więcej takich przekazów z historii 3 pułku . Czy opisana awaria nie wynikała z niesprawności siłowniczka zamku przedniej goleni ? Genek .

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Genek
    Czy opisana awaria nie wynikała z niesprawności siłowniczka zamku przedniej goleni ? Genek .
    Myślę, że nie ma co w nim się zepsuć. Przecież to działa prawie jak pompka od roweru z tym, że występują trochę większe siły. Jeżeli instalacja hydrauliczna i powietrzna są sprawne to siłownik w zakresie zasadniczym i awaryjnym powinien zadziałać. Przyczyna tej awarii tkwiła w samym zamku w którym znajduje się układ zapadek blokujących zamek w położeniu zamkniętym. O ile dobrze pamiętam to żadna instrukcja obsługi ani jednolity zestaw nie przewidywały okresowego sprawdzania geometrii między tymi dźwigniami. Jednak wystąpiły tam jakieś rozbieżności. Po tym zdarzeniu zarządzono "dni techniki" w czasie których wyznaczony technik z eskadry technicznej dokonał sprawdzenia wszystkich zamków. Przy pomocy UPG wielokrotnie chowano i wypuszczano podwozie i sprawdzano te wartości. Jak sobie dobrze przypominam to chyba na żadnym samolocie nie stwierdzono nieprawidłowości. Powyższe sprawdzenia wpisały się na stałe w czasie „przejść” i dni techniki.
    Pozdrawiam Kacper.

  8. #8
    Awatar Genek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Kruszwica

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez technik s-tu
    Myślę, że nie ma co w nim się zepsuć. Przecież to działa prawie jak pompka od roweru z tym, że występują trochę większe siły. Jeżeli instalacja hydrauliczna i powietrzna są sprawne to siłownik w zakresie zasadniczym i awaryjnym powinien zadziałać. .
    Witam . A więc trafiłem z moim przypuszczeniem niczym kulą w płot . Dzięki Kacper za szczegółowe wyjaśnienie przyczyny awarii . Pozdrawiam Genek
    .

  9. #9
    Awatar Sawicz

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Witkowo

    Domyślnie


  10. #10
    Awatar Sawicz

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Witkowo

    Domyślnie

    Ostatni lot:

    18.12.1989 (do Krakowa)

  11. #11

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    EPBY

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Genek Zobacz posta
    Witam . A więc trafiłem z moim przypuszczeniem niczym kulą w płot . Dzięki Kacper za szczegółowe wyjaśnienie przyczyny awarii . Pozdrawiam Genek
    .
    Kulą w płot to trafił "technik samolotu". Przyczyną niewyjścia przedniej goleni była blokada przedniego zamka tej goleni. W układzie blokady był cylinderek hydrauliczny, którego tłok podczas wielokrotnej pracy wykonał wewnątrz pełen obrót.
    To było przyczyną wydłużenia się dżwigni blokady o dł. skoku gwintu, przez co blokada na uchu zamka zazębiala się ok. 1mm i nie pozwoliła na zwolnienie podwozia.A pozatym panie "techniku samolotu" gdyby pilot jak piszesz wykonał ostre hamowanie to z samolotu zostały by drzazgi.

  12. #12
    btmch
    Goście

    Domyślnie


    Polecamy

    Technik samolotu, ja byłem przy tej sytuacji, o które piszesz o samolocie 806. pamiętam to dobrze, i ten dzień lotów będę pamiętał jeszcze długo, co to się nie działo na ziemi w tym czasie .....

LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •