Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 58
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie Gniezno i Warszawa


    Polecamy

    Witam serdecznie,
    Nie zabieram często głosu w dyskusjach , aczkolwiek jestem wielkim fanem tego forum gdzie nie jednokrotnie poszerzałem moja wiedze o naszej wspolnej - jak sadze fascynacji – niebieska wolnością (górnolotnie aczkolwiek z serca )
    Z całym szacunkiem i zrozumieniem odbieram krytyke mojego ulubionego przewoznika – LOT –u zwłaszczcza pod rzadami obecnej ekipy braci 2 x K (niechce się wdawac w dywagacje polityczne) ale jednego musze bronic- to traktowania zle naszych pierwszych benkow – Gniezna i Warszawy – z całym naciskiem na tego pierwszego…..i subiektywnie (podkreślam dwa razy) oceny tego historycznego dla mnie samolotu….

    Ale od początku.

    Urywałem się ze szkoly aby 175 lub 114 (miłośnicy EPWA wiedza o co chodzi) dostac się na prog umilowanego zapachu benzyny lotniczej. Czy był to taras (czynnego czasami najbliżej we Wrocławiu ) MDL czy siermiezna hala KDL , dzieki której można było dostepnie i w miare tanio wzbic się w powietrze ,dzieki pierwszej dumie turbosmigłowej LOT - Antkowi24 (norma) lub IL 18 (mniejsza norma) i TU 134 (strzał bardzo rzadki) do wspaniałych siermiężnych lotnisk krajowych.
    Podroz ta miała wielkie zalety – bo na legitymacje szkolna i 30 minut przed odlotem sprzedawali bilety z 50 % obnizka do tak smiesznych cen (chorych zapewne – ale nadal smiesznych) które dodatkowo zapewniały niebywałe atrakcje nieznane dzisiejszym fanom lotnictwa….
    Hmmm…dwoch smutnych panow z tyłu (bo podroz mogła się zakończyć na Tempelhoff) gdzie podniesienie reki wskazywało stewce aby odprowadzic do lazienki i z powrotem na miejsce.
    Cukiereczki no i niezapomniane dla mnie siedzenia w antku z jakas cholerna rura na koncu – uwierajaca tam gdzie krzyz swa szlachetna nazwe konczy. ot takie to było latnie w stylu old scholl

    Potem pierwsze saksy w Szwecji… i szok podjeżdżamy do 62 – radosc i podniecenie…samolot pełny i niesamowity wystrój a’la CCCP w kwiatki i dywanowa wykładzine… rok pozniej ..przerazenie (takie czasy) bo zamiast do samolotu LOT- pojedzamy do ruskiego Aeroflotu z czerwona flaga na ogonie….na boku napis” charter by LOT” i lecimy pierwszym 154 dostarczonym dla Lotu (notabene nie był on nowy…)

    Za 4 lata zobacze w telewizji pierwsza wizualizacje komputerowa zakupionego przez LOT Boeinga 767 200 ER .

    Wielki swiat się zblizał….

    CD…

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    @ stoarn
    [część postu odnosząca się do usuniętej dyskusji OT]

    @ prix

    ciekawie zapowiada sie ta opowiesc. czekam nastepnego odcinka.

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Warto pamiętać, że Gniezno w chwili dostarczenia do LOTu było pierwszą maszyną w historii Polski na ponad 200 pasażerów (heh, ciekawe kiedy dostarczą nam 787-900 i przekroczymy trzecią setkę ), pierwszą w historii Polski o tak wielkim zasięgu i pierwszym dalekodystansowcem swej generacji w jakiejkolwiek linii byłych demoludów (JATowskie DC-10 to jednak starocie)...

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    ....cd 8)

    Zastanawialiśmy się w jaki sposób obejrzec te cudo…i o dziwo zrobiliśmy najprostsza rzecz na swiecie – napisaliśmy list do Prezesa Lotu.(notabene generała WP) z prosba o mozliowsc wycieczki na zaplecze techniczne Lot-u i obejrzenie B767 podczas postoju technicznego…. Dwa tygodnie pozniej – wielka radość bo w czterech chłopaków przekraczamy granice marzeń którą była wtedy brama na 17 stycznia….

    Zaprowadzona nas do hangaru gdzie wystawał na zewnatrz piekny wielki ogon z żurawiem.(notabene poza hangar wystaja nadal ogony 767 – ciekawe jak to będzie przy 787)

    I wchodzimy do biało niebieskiego pachnącego wnętrza…wita nas drugi oficer i oprowadza z niesamowitymi szczegółami po całym wnętrzu od kabiny po ogon - zaglądamy nawet do cargo…naprawde wielkie przezycie - spotęgowane również oprowadzeniem po IŁ 62 i IL 18.
    Roznica pomiedzy 62 a 767 a zwłaszcza wnętrza tych dwóch maszyn to dla mnie do tej pory jedno z nie zapomnianych wspomnien.
    Wielki kokpit 62 z pięcioma członkami załogi (tak , tak) przypominająca trochę kabinę parowozu z wielkimi okrągłymi tarczami i zielonym kolorem wszystkich pulpitów oraz niesamowitymi wolantami pilotów (jak ze sterowca) kontra ultranowoczesne, 2 osobowe skomputeryzowane wnętrze 767.

    Przygniatała tez wielkosc 767 vs 62 --naprawde pamietam ze z cockpitu benka ił wydawał sie naprawde mały..

    Pozostało po tym spotkaniu wielkie marzenie aby kiedykolwiek polecieć tym wspaniałym samolotem – tym który rozpoczał ere nowoczesnego lotnictwa w Europie środkowo – wschodniej.
    Tak wiec subiektywnie Sierra Papa Lima Oscar Alfa ,Boeing 767 – 200 ER Gniezno , pomimo jego wieku,pozostanie zawsze dla mnie najwspanialszym samolotem na świecie …i zawsze będzie mi przykro jak czytam o nim niesprawiedliwe osądy….


    Pozdrawiam,

    Pirx

  5. #5
    Administrator Senior Screener
    Awatar meschiash

    Dołączył
    Nov 2006
    Wpisów
    52

    Domyślnie

    Pirx, piękna historia i bardzo fajnie, że się nią z nami podzieliłeś. Ale jak sam stwierdziłeś. Gniezno było pierwsze i to powoduje, że dzisiejszy "staruszek" daje nam wiele powodów do opisywania ciągle to nowych awarii i innych zdarzeń. Jak się pojawią 787 to na początku powinno być wspaniale. Za 15 lat też będą się psuć i też będą opisywane negatywnie tu lub na innych forach.

    Jeszcze raz dzięki za miły opis.
    POZDRAWIAM TOMASZ

    "Mniej znaczy więcej" - Ludwig Mies van der Rohe
    "Nobody is perfect, I'm nobody..."

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Witaj...787 nie beda juz pierwsze...nie te czasy...takiego skoku pomiedzy siermieznoscia a wielkim swiatem juz nigdy nie przezyjemy....i obysmy juz nie musieli.

    Opisałem moje uczucia do tego samolotu, tak jak miłosc do starej kobiety kiedy była jeszcze piekna i młoda i oczywiscie najpiekniejsza w klasie i nigdy tego nie zapomne - pewno jak kazdy pierwszej miłosci.

    Moze warto pomyslec o małym muzeum w rejonie EPWA...(moze tez na terenie ML w Krakowie) wzorem np Monachium zorganizowac otawarta wystawe gdzie mozna byc zobaczyc (w srodku!!) przełomowe samoloty w historii LOt-u, zwłaszcza ze niektóre juz mozna kupic za bezcen: ił2 AN24, Tu 134 , IŁ 62, B767...ech...

  7. #7
    Administrator Senior Screener
    Awatar meschiash

    Dołączył
    Nov 2006
    Wpisów
    52

    Domyślnie

    Pomysł dobry ale jak to w naszym kraju ...
    POZDRAWIAM TOMASZ

    "Mniej znaczy więcej" - Ludwig Mies van der Rohe
    "Nobody is perfect, I'm nobody..."

  8. #8
    Awatar gaugan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    villanoof

    Domyślnie

    no nie usmiercajcie 767, jeszcze ze 20 lat beda smigaly po niebie. nie do muzeum, prosze Was.. niektore linie teraz beda ostro inwestowaly w te piekne maszynki. 762 to jeden z moich ulubionych sprzetow

    pzdr

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Oj Naprawde zyczyłbym Sobie aby słowo ciałem sie stało...Ale uwazam ze miejsce SP-LOA na koniec jego niebieskiej misji jest w muzeum, a nie na jakims afrykanczyku rozwozenie kóz ...

  10. #10
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Noooo, miód, nie opowieść!

    Też to pamiętam dokładnie. Dodam jeszcze, że wtedy pojawiło sie w mojej świadomości pojęcie "samolot szerokokadłubowy". Nie do końca wiedział co to takiego, bo nawet 737 wydawał się szerokokadłubowy w porównaniu z Tu134.

    Jeśli chodzi o liczbę załogi, to ten "skok technologiczny" który Prix obserwował w hangarze miał też jeszcze jeden aspekt. W tym okresie pracę w PLL straciło wielu doświadczonych pilotów pełniących funkcję nawigacjusza (tak się wtedy mówiło w locie) czy radiooperatora. Mój bliski kolega stracił wtedy pracę. Dziś - jako dowódca flotylli tankowców - zarabia niesamowite pieniądze i się z tego śmieje, ale wtedy było smutno.

    Z niczym nie można jednak przesadzać. Samoloty te są pewnym symbolem, ale przede wszystkim mają być bezpiecznym i komfortowym środkiem transportu. Będą odchodzić. Będą się sypać. Ale zawsze będziemy pamiętać czym były wtedy, w okresie "Wielkiego Przełomu"
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Witek Z
    Noooo, miód, nie opowieść!

    Też to pamiętam dokładnie. Dodam jeszcze, że wtedy pojawiło sie w mojej świadomości pojęcie "samolot szerokokadłubowy". Nie do końca wiedział co to takiego, bo nawet 737 wydawał się szerokokadłubowy w porównaniu z Tu134.

    Jeśli chodzi o liczbę załogi, to ten "skok technologiczny" który Prix obserwował w hangarze miał też jeszcze jeden aspekt. W tym okresie pracę w PLL straciło wielu doświadczonych pilotów pełniących funkcję nawigacjusza (tak się wtedy mówiło w locie) czy radiooperatora. Mój bliski kolega stracił wtedy pracę. Dziś - jako dowódca flotylli tankowców - zarabia niesamowite pieniądze i się z tego śmieje, ale wtedy było smutno.

    Z niczym nie można jednak przesadzać. Samoloty te są pewnym symbolem, ale przede wszystkim mają być bezpiecznym i komfortowym środkiem transportu. Będą odchodzić. Będą się sypać. Ale zawsze będziemy pamiętać czym były wtedy, w okresie "Wielkiego Przełomu"
    o rany faktycznie :Szerokokadłubowy...tak...ale o so chodzi
    to były ciekawe czasy....
    Zgadzam sie sie definicja bezpiecznego i komfortowego srodka transportu, lecz chciałbym aby wzorem innych krajów protoplasci pewnych wydarzen w historii lotnictwa byli uhonorowani.U nas udało sie to tylko 134 i ił2 salonce ktore sa (przyznajmy szczerze) kupa złomu w Krakowie.
    Jesli LH honoruje Swojego pierwszego 747 czy Constaletion....
    Po prostu szkoda....

  12. #12
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Powołaniem samolotu jest LATAĆ! Jak najdłużej, za wszelką cenę nie dac się uziemić. Mówiło mi na ucho kilka samolotów, że tysiąc razy bardziej wolałoby wozić kozy w Afryce niż stać na kołku w Sieradzu 8)
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  13. #13
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pirx
    Moze warto pomyslec o małym muzeum w rejonie EPWA...(moze tez na terenie ML w Krakowie) wzorem np Monachium zorganizowac otawarta wystawe gdzie mozna byc zobaczyc (w srodku!!) przełomowe samoloty w historii LOt-u, zwłaszcza ze niektóre juz mozna kupic za bezcen: ił2 AN24, Tu 134 , IŁ 62, B767...ech...
    W Eberswalde-Finow pod Berlinem można sobie wejść i pomacać od środka cały Tu-134 Interflugu :P
    http://www.lotnictwo.net/doc.php?doc=05020601


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gaugan
    762 to jeden z moich ulubionych sprzetow
    Zgadzam sie z Przedmowcą. 762 jest jakos ladniejszy od 763. No ale AFAIK wzgledy eksploatacyjne jednak przewazają na korzysc 763...

    A co do wspomnien... Pamietacie przylot SP-LOA z Seattle w kwietniu 1989 roku? I_jak przed lądowaniem przedefilowal nad plytą lotniska? (BTW, nie_wiedzialem wtedy o_czyms takim jak salut wodny - mam nadzieje, ze po przylocie pierwszego 787 takowego nie_zabraknie!)

    Natomiast co do zrywania sie (mlodziez: nie sluchac! ) - zerwalem sie z_wykladow na uczelni, zeby zobaczyc prezentację 767 na Okeciu (listopad 1987_r.). Spryciarze nie_przyslali maszyny w_barwach firmowych Boeinga, tylko w_malowaniu linii Ethiopian. (Witek_Z: wiem, Ethiopian to skadinad jedne z_lepszych linii.)

    PS. Mimo uplywu lat wciaz sie zastanawiam, czy (jak okrutnie by to nie_brzmialo) dwie katastrofy Iłów-62 i_smierc 270_osob (requiescant in_pace) byla wystarczajacym powodem zgody wladz (tych niby naszych i_tych calkiem nie_naszych) na wprowadzenie samolotow zachodnich. To_znaczy czy gdyby nie_to, ze komunizm (w_wydaniu sowieckim) juz w_ogole sie walil, wladze nie_zignorowalyby nawet takiej hekatomby.

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Ethiopian to skadinad jedne z lepszych linii.)
    Były. Teraz, no, nie przesadzajmy... Mój profesor od lotniczego też wiele lat mieszkał w ET i tak twierdził, ale to już dawno było...

  16. #16
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik
    Natomiast co do zrywania sie (mlodziez: nie sluchac!
    Ja tam bym sie zerwał z lekcji,choć za zgodą rodziców (a jakbym powiedział o co chodzi to by się zgodzili)


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  17. #17
    piter_EPTM_EPKK
    Goście

    Domyślnie

    no dobra ale przeciez 2 piersze nasze 767 to nie jest Gniezno i Warszawa Tylko Gniezno i Kraków....

    "Gniezno"
    Act 24733 767-25D(ER) SP-LOA LOT Polish Airlines 1989-04-21
    http://www.jetphotos.net/viewphoto.php?id=34788

    "Kraków"
    Act 24734 767-25D(ER) SP-LOB LOT Polish Airlines 1990-05-19

    http://www.jetphotos.net/viewphoto.php?id=55139

  18. #18
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Pamiętam jak Gniezno przyleciało na Poznania trenować. Zapakowaliśmy się z bratem w kaszla i pędziliśmy na łeb na szyje na EPPO aby go ujrzeć. Okazało się że nasz pośpiech był nie potrzebny bo robił przynajmniej kilkanaście podejść. Widok cudowny był wówczas i co chyba najważniejsze widok ten nadal po 18 latach jest cudowny.

    P.S i pomyśleć że moi obecni koledzy spotterzy byli wówczas opatuleni w tetrowe pieluchy



  19. #19

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez piter_EPTM_EPKK
    no dobra ale przeciez 2 piersze nasze 767 to nie jest Gniezno i Warszawa Tylko Gniezno i Kraków....

    "Gniezno"
    Act 24733 767-25D(ER) SP-LOA LOT Polish Airlines 1989-04-21
    http://www.jetphotos.net/viewphoto.php?id=34788

    "Kraków"
    Act 24734 767-25D(ER) SP-LOB LOT Polish Airlines 1990-05-19

    http://www.jetphotos.net/viewphoto.php?id=55139
    Warszawa była pierwsza 300 -setką ....

  20. #20
    piter_EPTM_EPKK
    Goście

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Pirx
    Warszawa była pierwsza 300 -setką ....
    no dobra ale skoro ktos pisze ze nasze pierwsze 2 - 767 to pierwsze 2. Autor mogl dodac ze chodzi mu o pierwsza 200 i pierwsza 300.Ale ok juz sie nie czepiam. Napisalem to tylko w kwestii wyjasnienia

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •