Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 23
  1. #1
    Awatar airbus340

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie LOT szuka gotówki - artykuł


    Polecamy

    nowy artykuł - tym razem na pasazer.com (za Dziennik-Gazeta Prawna)

    LOT szuka szybkiej i niezbędnej gotówki
    Łukasz Szudrowicz 2009-11-02 12:18


    Choć ostatnio z LOT-u napływało nieco optymistycznych sygnałów, pozwalających z nadzieją patrzeć w przyszłość, to nie należy zapominać, że ogólna sytuacja narodowego przewoźnika nie jest dobra. Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej”, tylko zaległości wobec PPL-u wynoszą kilkadziesiąt milionów złotych.

    Jak donosi Dziennik, rada nadzorcza nakazała zarządowi opracowanie planu rozwiązania problemu. Według Jacka Krawczyka, przewodniczącego rady nadzorczej PLL LOT, przewoźnik ma cztery wyjścia wydobycia się z problemów finansowych.

    Pozyskanie finansowania z zewnątrz, restrukturyzacja długów, upłynnienie składników majątków lub kombinacja wszystkich tych trzech elementów – wylicza przewodniczący rady nadzorczej.

    Jedyną szansą na przetrwanie jest leasing [zwrotny – przyp. red.] biurowca firmy, czy odzyskanie zaliczki za samoloty Boeinga - czytamy w dzienniku. – O tym, że październik, listopad i grudzień będą trudne, wiadomo było od marca. W miesiącach wakacyjnych udało nam się spłacić część zadłużenia, teraz znowu wracamy do stołu negocjacyjnego – mówi Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT, zaznaczając, że sytuacja firmy jest i tak dużo lepsza, niż przed kilkoma miesiącami.

    Na czym mają polegać wspomniane sposoby na pozyskanie szybkiej gotówki?

    Leasing zwrotny biurowca przy ulicy 17 Stycznia w Warszawie polegałby na odsprzedaniu siedziby firmie leasingowej, oczywiście z możliwością dalszego korzystania z siedziby, spłacając „własny budynek” w ratach miesięcznych; rozwiązanie takie pozwoli zwiększyć płynność finansową. Już rozpoczęto w tej sprawie rozmowy. LOT może uzyskać dzięki takiej transakcji nawet około 100 mln zł.

    Drugie, wciąż potencjalne źródło szybkiej gotówki to odzyskanie części zaliczki wpłaconej Boeingowi za zamówione osiem maszyn B787 Dreamliner. Polski przewoźnik ma prawo do renegocjacji kontraktu, gdyż Amerykanie nie wywiązali się z terminu dostawy. Pierwsza z najnowszych maszyn Boeinga miała rozpocząć służbę w barwach LOT w październiku 2008 r. Samolotów nie ma do dziś. Nawet nie odbył się jeszcze lot testowy tego modelu - donosi dziennik.

    Fakty te nieco odsłaniają powód zainteresowania władz spółki umową z Boeingiem. Czy rozmowy prezesa Mikosza z amerykańskim koncernem miały na celu renegocjacje kontraktu w taki sposób, aby pozyskać zastępcze samoloty, czy odzyskać zaliczkowaną gotówkę?

    Łukasz Szudrowicz

  2. #2
    Awatar airbus340

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Myślę,ze troche nie fair jest tu postawa PPL - w końcu LOT to ich główny klient i kwestę spłacenia zaległych zobowiązań obie firmy powinny wynegocjować między sobą w przyjaznej atmsferze i zrozumieniu dla trudnej sytuacji w jakiej LOT się znalazł. Czy jak PPL nieudolnie siłował się z tematem zakończenia budowy T2 na Okęciu to LOT dopominał się o odszkodowania za konieczność obśługiwania pasażerów w standardach z minionej epoki?

    Czy poza budynkiem i zaliczką na 787 LOT ma jeszcze jakieś inne aktywa dzięki którym mógłby szybko pozyskać gotówkę?

  3. #3
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez airbus340 Zobacz posta
    pozyskać zastępcze samoloty, czy odzyskać zaliczkowaną gotówkę?
    hm...ciekawe...ale obawiam się że jak Mikosz będzie chciał gotówkę, to może popełnić zasadniczy błąd: stracić dobre ustawienie w kolejce po 787, oraz zapomnieć o dodatkowych samolotach na preferencyjmych warunkach, co z kolei sprawi że nie będzie czym rozwijać np. dalekowschodniej siatki połączeń.

    Cytat Zamieszczone przez airbus340 Zobacz posta
    Myślę,ze troche nie fair jest tu postawa PPL - w końcu LOT to ich główny klient
    Zawsze mieli nie po drodze ze sobą...nigdy jakoś rozwój jednego nie napędzał rozwoju drugiego (a przynajmniej nie mówili jednym głosem).
    Ostatnio edytowane przez egon.olsen ; 02-11-2009 o 15:52

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    '

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez airbus340 Zobacz posta
    Myślę,ze troche nie fair jest tu postawa PPL - w końcu LOT to ich główny klient i kwestę spłacenia zaległych zobowiązań obie firmy powinny wynegocjować między sobą w przyjaznej atmsferze i zrozumieniu dla trudnej sytuacji w jakiej LOT się znalazł. Czy jak PPL nieudolnie siłował się z tematem zakończenia budowy T2 na Okęciu to LOT dopominał się o odszkodowania za konieczność obśługiwania pasażerów w standardach z minionej epoki?

    Czy poza budynkiem i zaliczką na 787 LOT ma jeszcze jakieś inne aktywa dzięki którym mógłby szybko pozyskać gotówkę?
    Tak, ale w normalnym kraju PPL zajmowałby samoloty za zwłokę w opłatach, tak jak to było np. z samolotem SkyEurope w ORY. Na szczęście dla LOT obie firmy są państwowe i raczej do takiego czegoś nie dojdzie. W tym roku trochę spłacili zadłużenia i chwała im za to.

    W ostatnich latach wyprzedawał co się dało, był źle zarządzany i teraz łapią się wszelkich sposobów aby przetrwać. Zresztą ten temat jest porządnie wałkowany na tym forum.

    KS
    Deluxe Limited Edition with Bonus Track & DVD

  5. #5
    Awatar layoverlover

    Dołączył
    May 2009
    Wpisów
    76

    Domyślnie

    Nie chce byc zlym prorokiem, ale te wypowiedzi RN pachna mi przygotowaniem gruntu pod oddanie 787... Obym sie mylil

  6. #6
    Awatar Rudi

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez layoverlover Zobacz posta
    Nie chce byc zlym prorokiem, ale te wypowiedzi RN pachna mi przygotowaniem gruntu pod oddanie 787... Obym sie mylil
    Dla mnie to niestety też tak zabrzmiało... I co gorsza, jeżeli chcą wycofać zaliczki za 787 po to, żeby nimi spłacić długi, to znaczy że na A350 też ich nie przeznaczą. A to już wróży bardzo źle. Przejedzenie własnej przyszłości to byłby najczarniejszy ze scenariuszy.
    Rudi

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Ile jest dokładnie długów?

  8. #8

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Tyle, że sprzedanie biurowca za 100 milionów "zwiększy płynność".

  9. #9
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez aaben Zobacz posta
    Tyle, że sprzedanie biurowca za 100 milionów "zwiększy płynność".
    + wtopa na umowie heddingowej..

  10. #10

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Nikt nie chce podyskutować na ten konkretny temat, dziwne. Puls Biznesu:
    ---
    Kuracja odchudzająca w LOT

    Prezes szuka pieniędzy. Z punktów obrad walnego wynika, że ma kilka ciekawych pomysłów.




    Niedawno zarząd PLL LOT porozumiał się ze związkowcami w sprawie zwolnień grupowych i obniżek pensji. Teraz — w czasach, kiedy rynek lotniczy przeżywa trudne chwile — szuka dodatkowych wpływów. Wskazuje na to porządek obrad nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które zbierze się 27 listopada.

    W agendzie mowa m.in. o sprzedaży udziałów w spółkach zależnych i prawdopodobnie leasingu zwrotnym siedziby przewoźnika.

    Zapowiedź działań zmierzających do poprawy sytuacji finansowej LOT, który w zeszłym roku odnotował 733 mln zł straty netto, pojawiła się już w sprawozdaniu finansowym za 2008 r. Potwierdza to agenda walnego. Wniosek generalny: LOT albo sprzedaje aktywa, albo szuka partnerów do wspólnych przedsięwzięć. Przykłady? Walne ma zgodzić się na sprzedaż udziałów w Petrolocie, który zajmuje się obsługą paliwową samolotów (notabene jest monopolistą na Okęciu). Ich zakupu nie wyklucza współwłaściciel — PKN Orlen.

    — Jesteśmy zainteresowani każdą inwestycja kapitałową zwiększającą wartość Grupy Orlen — mówi Jacek Krawiec, prezes PKN.

    W agendzie walnego mowa też o sprzedaży udziałów w LOT Services (LS), spółce odpowiedzialnej za obsługę naziemną na warszawskim lotnisku. Na razie LS dzierżawi majątek upadłego Lot Ground Services. W grudniu upływa termin zgłaszania ofert na zakup majątku bankruta. LS ma prawo pierwokupu. W październiku LOT deklarował zainteresowanie przetargiem.

    — Do tej pory nie wpłynął żaden wniosek, ale czasu jest jeszcze dużo — mówi Tadeusz Kretkiewicz, syndyk LGS.

    Nie wszyscy ciepło wypowiadają się o takiej koncepcji restrukturyzacji spółki.

    — Sprzedaż udziałów w spółkach, z których usług LOT i tak będzie musiał korzystać, poprawi finanse przewoźnika tylko na krótką metę — twierdzi Tomasz Hypki z miesięcznika "Skrzydlata Polska".

    Próbowaliśmy uzyskać komentarz od władz LOT — zarówno zarządu, jak i rady nadzorczej. Niestety, bez skutku. Przypomnijmy, że prezes Sebastian Mikosz w niedawnym wywiadzie dla "PB" mówił, że w tym roku chce uzyskać wynik "jak najbliższy zera", w przyszłym roku — zysk.
    ---

  11. #11
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez aaben Zobacz posta
    W agendzie walnego mowa też o sprzedaży udziałów w LOT Services (LS), spółce odpowiedzialnej za obsługę naziemną na warszawskim lotnisku. Na razie LS dzierżawi majątek upadłego Lot Ground Services. W grudniu upływa termin zgłaszania ofert na zakup majątku bankruta. LS ma prawo pierwokupu. W październiku LOT deklarował zainteresowanie przetargiem.
    To się nazwa logika:
    1. Rozwalić LGS
    2. Stworzyć własny twór
    3. Sprzedać własny twór
    4. Będzie przez moment troszkę gotówki, która rozejdzie się w miesiąc
    super.......2+2=5

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    — Sprzedaż udziałów w spółkach, z których usług LOT i tak będzie musiał korzystać, poprawi finanse przewoźnika tylko na krótką metę — twierdzi Tomasz Hypki z miesięcznika "Skrzydlata Polska".
    To nie jest dla mnie takie oczywiste, LOT będzie miał możliwość wyboru operatora handlingowego, ponadto może przestanie w jego interesie leżeć utrzymywanie monopolu petrolotu...

  13. #13
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    To nie jest dla mnie takie oczywiste, LOT będzie miał możliwość wyboru operatora handlingowego
    Nikt nie kupi udziałów w LS bez gwarancji że LOT będzie z niej korzystał po sprzedaży.
    Wydaje mi się że LOT sprzedając udziały w LS chce się po prostu zabezpieczyć na wypadek ewentualnej wtopy LOT Service.

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    '

    Domyślnie

    Wtopa to będzie, jak nie będzie miał kto obsługiwać samolotów LOT.

    KS
    Deluxe Limited Edition with Bonus Track & DVD

  15. #15
    Awatar Dash7

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez raffij Zobacz posta
    To się nazwa logika:
    1. Rozwalić LGS
    2. Stworzyć własny twór
    3. Sprzedać własny twór
    4. Będzie przez moment troszkę gotówki, która rozejdzie się w miesiąc
    super.......2+2=5
    Być może logika jest pokrętna, ale niestety nasze prawo czasem zmusza do takich rozwiązań (likwidacja LGS). W LGS związki nie chciały się zgodzić na jakiekolwiek zmniejszenie uposażenia - w ostatniej wersji była mowa o kilkaset złotych jakiegoś dodatku. Związki nie zgodziły się, firma przynosiłaby straty - kto za to musiałby zapłacić? M.in. LOT. Jedyne rozwiązanie - ogłosić upadłość. LS ma wyjść nawet na plus do końca TEGO roku.. A jednak można, choć zarobki w nowej firmie spadły znacznie w prównaniu z czasami LGS, ale to inny temat. BTW - niektórzy przodownicy pracy na rampie - brygadziści od załadunku - otrzymywali w LGS więcej niż oficerowie na ATR..

  16. #16
    Awatar Rudi

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez aaben Zobacz posta
    Tyle, że sprzedanie biurowca za 100 milionów "zwiększy płynność".
    Pomyśl sam rozsądnie czy ten biznes z biurowcem, który wymyślił Zarząd ma jakiś sens:
    Ktoś miałby kupić za 100 mln biurowiec Lotu po to, żeby potem wynając go Lotowi? Temu samemu Lotowi który nie płaci od dawna swoich zobowiązań? Który nawet potrafi domagać się pieniędzy od swoich wierzycieli, tak jak ostatnio od PPL?
    Czy to się trzyma kupy? Pokaż mi takiego, który zaryzykuje...
    Rudi

  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rudi Zobacz posta
    Pomyśl sam rozsądnie czy ten biznes z biurowcem, który wymyślił Zarząd ma jakiś sens:
    Ktoś miałby kupić za 100 mln biurowiec Lotu po to, żeby potem wynając go Lotowi? Temu samemu Lotowi który nie płaci od dawna swoich zobowiązań? Który nawet potrafi domagać się pieniędzy od swoich wierzycieli, tak jak ostatnio od PPL?
    Czy to się trzyma kupy? Pokaż mi takiego, który zaryzykuje...
    Rudi
    myślę ze wiele firm leasingowych - wszystko jest kwestią ceny. Jak LOT przestanie płacić to wynajmie się budynek innym firmom lub sprzeda

  18. #18

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    wszystko jest kwestią ceny
    Dokładnie, za 100 mln każda firma, nie tylko leasingowa powinna go kupić, gdyż jest on wart grubo ponad 200 mln.

  19. #19
    Awatar Rudi

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ztof Zobacz posta
    Dokładnie, za 100 mln każda firma, nie tylko leasingowa powinna go kupić, gdyż jest on wart grubo ponad 200 mln.
    Po pierwsze, to budynków dzisiaj na rynku jest wbród, wiele z nich nawet za darmo chcą oddać firmy które upadły w trakcie budowy - na przykład w dużo lepszej lokalizacji obok Pałacu Kultury. Kryzys w branży budowlanej jest tak głęboki, że ten lotniczy to jest przy nim Pan Pikuś. A wynikiem tego kryzysu jest rynek zalany nieruchomościami i brak klientów gotowych wydać duże pieniądze.
    Ale mnie raczej chodziło o drugą część tego dealu, bez której pierwsza część nie ma sensu z punktu widzenia Lotu. Czyli wynajem kupionego za grube miliony budynku bankrutowi, który już dzisiaj nie płaci swoich rachunków. Przecież gołym okiem widać, że to inwestycja która nigdy się nie spłaci. No, gdyby Lot po sprzedaży wyniósł się z tego budynku i postawił sobie jakiś tani barak obok niego, to co innego - wtedy dałoby to pieniądze i sprzedającemu i kupującemu szklany biurowiec. Ale czy wierzysz że Zarząd Lotu zrezygnuje z takich ładnych gabinetów z wielkimi oknami, klimą i garażem podziemnym? Nigdy! Już prędzej ta firma zbankrutuje ale nie to. Pan Prezes nawet coś ostatnio przebąkiwał o konieczności podwyżek dla Zarządu i zdolnych lotowskich managerów po sprzedaniu akcji Pekao...
    Rudi

  20. #20

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Rudi Zobacz posta
    Po pierwsze, to budynków dzisiaj na rynku jest wbród, wiele z nich nawet za darmo chcą oddać firmy które upadły w trakcie budowy - na przykład w dużo lepszej lokalizacji obok Pałacu Kultury. Kryzys w branży budowlanej jest tak głęboki, że ten lotniczy to jest przy nim Pan Pikuś. A wynikiem tego kryzysu jest rynek zalany nieruchomościami i brak klientów gotowych wydać duże pieniądze.
    Hm, no tak się składa, że akurat przygotowywuję strategię rozwoju dla firmy, która nieruchomości ma ponad sto, także to i owo o rynku wiem.

    Jest fundamentalna różnica pomiędzy zakupem niepełnego szkieletu budynku a zakupem pracującego biurowca klasy A. Ten pierwszy do wprowadzenia się pierwszego użytkownika wymaga wyłożenia jeszcze bardzo dużych pieniędzy, znacząco ponad połowy nakładów. Nawet już dokończony, może się nie sprzedać lub sprzedawać długo.
    Ten drugi jest maszynką do robienia pieniędzy. Definicja leasingu zwrotnego, chyba wszyscy wiedzą, zakłada, że sprzedający nigdzie się nie wyprowadza tylko wynajmuje powierzchnię od nowego właściciela po z góry ustalonej stawce. Także jedynym ryzykiem, po wynegocjowaniu obu cen- tej sprzedaży i tej leasingu zwrotnego- jest niewypłacalność najemcy. Wtedy kilka miesięcy może zająć wywalenie go z budynku i znalezienie nowego. Wartość tego ryzyka jest kilkadziesiąt razy mniejsza niż w przypadku dokończonego tylko w ok. 40% (wartościowo) budynku mieszkalnego.
    Tutaj kryzys też oczywiście nie pomaga, gdyż zabezpieczenie kredytu kontraktem z LOT jest mniej wiarygodne niż z Goldman Sachs, ale to nie jest kredyt na kilkaset milonów na coś, co nie wiadomo, czy się sprzeda, nie mówiąc już o zysku.

    I oczywiście jeśli stawka wynajmu będzie niska (czyli koszt leasingu zwrotnego), wtedy cena zakupu przez leasingodawcę będzie niska. Jedno jest bezpośrednio z drugim połączone. To jest transakcja, w której kupuje się cash flow, a nie szkielet.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •