Pokaż wyniki od 1 do 19 z 19
  1. #1
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie Na jakim samolocie lubisz pracować najbardziej?


    Polecamy

    Korzystając z okazji obecności personelu pokładowego (serdecznie witamy) chciałbym poznać Wasze preferencje odnośnie komfortu pracy na poszczególnych typach maszyn. Czyli w skrócie na czym lubicie najbardziej latać i dlaczego
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  2. #2

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Lublin/Warszawa

    Domyślnie

    hehem, w ostatnią środę przegadałem z przemiłą panią na ten temat dobrą chwilkę i coś się dowiedziałem, ale nic nie powiem najpewniejsze wiadomości są z samego źródła !

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Ale weźcie pod uwagę, że wszyscy kochają longhaule

    Więc apel: jeśli ktoś chce pisać 767, niech zakłada że chodzi w każdym przypadku o trasę z WAW do KBP

  4. #4
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Ale weźcie pod uwagę, że wszyscy kochają longhaule
    No, na PG przy komplecie to bardziej męka niż kochanie.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  5. #5

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Korzystając z okazji obecności personelu pokładowego (serdecznie witamy) chciałbym poznać Wasze preferencje odnośnie komfortu pracy na poszczególnych typach maszyn. Czyli w skrócie na czym lubicie najbardziej latać i dlaczego

    737 NG, estetyczny, wygodny i przyjemny do pracy.
    Time flies, so do I.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Korzystając z okazji obecności personelu pokładowego (serdecznie witamy) chciałbym poznać Wasze preferencje odnośnie komfortu pracy na poszczególnych typach maszyn. Czyli w skrócie na czym lubicie najbardziej latać i dlaczego
    Może Egon, nie takiej odpowiedzi oczekujesz, ale ja odpowiem bardzo hmm... pragmatycznie. Lubie latać na każdym samolocie, w którym jest jest dużo miejsca w schowkach nad głową, ma to kolosane znaczenie szczególnie teraz zimą, gdzie oprócz bagażu trzeba upchnać jeszcze palta itp. Ostatnio przy komplecie, Check-in posadził mi przy wyjściach awaryjnych zespół jazzowy razem z instrumentami. A czegoś takiego raczej nie można "jedynce" zgłosić jako kabiny gotowej do kołowania. W każdym razie, ogarnięcie takich historii swoje zajmuje (a przecież mamy slota na za 3 minuty!!!), przesadzanie pax, którzy nie zawsze idą na ręke, zabezpieczanie instrumentów w schowkach w których nie ma miejsca... ale to takie historie, z którymi "branżowi" walczą prawie każdego dnia

  7. #7
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zennnek Zobacz posta
    Może Egon, nie takiej odpowiedzi oczekujesz, ale ja odpowiem bardzo hmm... pragmatycznie. Lubie latać na każdym samolocie, w którym jest jest dużo miejsca w schowkach nad głową,
    Ale właśnie chodzi mi o takie odpowiedzi! W którym samolocie najwygodniej się pracuje w kuchni, w którym najwygodniej rozmieszczone są wózki itp
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  8. #8

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Może nie będę zbyt interesującym źródłem informacji, bo latałem w życiu tylko na Boeingu 737 w wersji 300, 400 i 500 i przewrotnie powiem, że najbardziej lubię latać na B737 classic. No, ale jeśli miałbym z oblatanych trzech wersji wybrać jedną to zdecydowanie 400tka. Spora, dużo miejsc, w które można upchnąć bagaż podręczny pasażerom. Większość tych, na których latałem (oprócz rozklekotanej SP-LLI) miała ścianki z przodu i nie trzeba było patrzeć pasażerom w oczy podczas startu i lądowania. Duże bufety w porównaniu np z 300tkami, w których ciągle waliłem się w głowę o napis EXIT nad wyjściem 1R. Dobrze mi się lata też na 500tkach, a to ze względu na to, że są tylko 2 wyjścia awaryjne po środku, więc nie trzeba zbyt wielu osobom odbierać bagaży skitranych pod nogami i po 20 razy tłumaczyć, że w tym rzędzie bagaże można trzymać w czasie startu i lądowania tylko na półce. No i mniej AP do szkolenia w 500tce. 300tka z kolei miała też niby 2 wyjścia awaryjne, ale w tych, na których latałem jeden fotel był wymontowany i to sprawiało, że do wyjść prowadziły jakby 2 rzędy i w 2 trzeba było ludziom odbierać bagaże. Na czarterach często budziło to oburzenie. No, a na niczym innym nie latałem. <płacze>

  9. #9
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mamutek Zobacz posta
    (oprócz rozklekotanej SP-LLI)
    A nie był to czasem LLL? Leciałem LLL i on nie miał ścianki. Co do rozklekotania to też pasuje do LLL

  10. #10
    Awatar gaugan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    villanoof

    Domyślnie

    mam przyjaciół stew latajacych w Emirates, podobno 777 nie ma sobie rownych z tej perspektywy


    pzdr

  11. #11
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    W sumie nie pracowalem na pokladzie ale za mojej kariery w handlingu najbardziej nie lubilem malego Embraera bo kilka razy zaliczylem glowa "framuge" wchodzac do kokpitu
    Odbiegajac troche od tematu to najlepszy samolot pod wzgledem obslugi handlingowej to chyba na rowni rodzina A320 i B737NG, najgorszy niestety musze przyznac to duzy ATR :/

  12. #12

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez raffij Zobacz posta
    A nie był to czasem LLL? Leciałem LLL i on nie miał ścianki. Co do rozklekotania to też pasuje do LLL
    SP-LLL też nie ma ścianki, ale za to ma fajne skórzane (czy skóropodobne) fotele, nowoczesne, zaokrąglane półki bagażowe, chromowane błyszczące silniki. Nie nazwałbym jej rozklekotaną. SP-LLI to było coś więcej. Skrzypiąca kabina przy starcie, problemy z hermetyzacją, 170 miejsc, pourywane podłokietniki i oparcia foteli. Inne rozmieszczenie AP do lądowania awaryjnego... Oj, moim zdaniem nie ma porównania w temacie tych dwóch egzemplarzy. Dla mnie LLL jest zaraz po LLG pod względem ekskluzywności. W LLL jeszcze lubię jedno - jak się naciśnie przycisk powrotu fotela do pionu to oparcie wraca niczym nóż sprężynowy - momentalnie, nie trzeba długo trzymać przycisku, powtarzać pasażerom. Pyk i w pionie.

  13. #13
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    LLL chyba został wzięty od AirOne jak dobrze pamiętam...
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  14. #14

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    LLL chyba został wzięty od AirOne jak dobrze pamiętam...
    Tak, tak samo jak SP-LLK Też kocham ten samolot. Nazywam go "późny Gierek" Takie ma specyficzne, niebieskie, estetyczne fotele, ale w takim kolorku, że jakoś mi się z Gierkiem kojarzy. Lima Kilo ma też kilka tajemnic. Np. w rzędach 1-9 oparcie fotela B i E można położyć i mieć wypasioną klasę biznes. Trudno to zauważyć, bo uchwyt jest przykryty zagłówkiem. No i ma monitorki nad przejściem. Niestety nieużywane. Miodzio. Moje Maleństwo, już się stęskniłem.

  15. #15
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mamutek Zobacz posta
    W LLL jeszcze lubię jedno - jak się naciśnie przycisk powrotu fotela do pionu to oparcie wraca niczym nóż sprężynowy - momentalnie, nie trzeba długo trzymać przycisku, powtarzać pasażerom. Pyk i w pionie.
    HA! Pamiętam ten manewr, bo dostałem oparciem w potylicę, jak majstrowałem przy oparciu
    A powiedz Mamutek, latałeś na nim w okresie kiedy był w C0?

  16. #16

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez raffij Zobacz posta
    HA! Pamiętam ten manewr, bo dostałem oparciem w potylicę, jak majstrowałem przy oparciu
    A powiedz Mamutek, latałeś na nim w okresie kiedy był w C0?
    Tak, latałem na LLL jeszcze w C0 i potem w Locie.

  17. #17
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    A takie pytanie mi jeszcze siedzi w głowie (laik jestem): Czy wy jako załoga pokładowa, przechodzicie szkolenie na konkretny typ samolotu w obrębie danej wersji, czy tylko na konkretny model? Czyli np. mając szkolenie na 737-4, z założenia możesz latać na wszystkich 737? A może to jeszcze inaczej wygląda?

  18. #18

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    EPWA/EPBC

    Domyślnie

    Mój faworyt to E170/175. Z kilku powodów.
    1. Są nowe i wszystko na nich działa. Z tego samego powodu nie przepadam za B767. Nikt nie lubi tłumaczyć pax dlaczego nie działają słuchawki, ekran, światełko indywidualne a kawa jest zimna. (nie przeszadzam, był taki lot)
    Nie zgodze się z opinia ze wszyscy kochaja long haule. Ja nie. Z long haula zawsze wracam jak koń po westernie. Bieganie po sklepach mnie nie bawi i nie lubie jak mnie nie ma w domu kilka dni z rzedu. Nie, long haule zdecydowanie to nie jest to co tygryski kochaja najbardziej.
    Wracajac do mojego ulubionego samolotu- E170. Paxom sie podoba, siedzenia są wygodne, ładne i mają fajne zagłówki. Ponadto toaleta nie śmierdzi jak we wszystkich B737. A personel pokladowy tez przeciez lubi pracowac w czystym, nowym ładnym samolocie.
    E 170 są nowe a co za tym idzie sa też dużo czyściejsze w środku niz B737. Paxy to widzą.
    Zadowoleni pax to spokój personelu pokładowego. Tak więc zdecydowanie E170.
    2. CC2 jest w E170 kuchni z tyłu sama więc sama jest sobie sterem, żeglarzem okrętem. Nikt się nie czepia, że soki są ustawione na wózku nie tak jak byc powinny i ze kiler z lodem to powinien byc ustawiony tak a nie inaczej. Z tego powodu praca w tym samolocie jest bardzo sympatyczna.

    3. Żeby nie było że jestem zaślepiony miłoscią to jeszcze kilka minusów. Nie lubie ustawienia wózków w tylnej kuchni w E170. W B737 wszystko jest pod ręką, natomiast ponieważ w 170tce jest 6 wózków połowkowych gdzie 3 stoja na wierzchu a pozostałe 3 za nimi to non stop trzeba wyciagac jakis pierwszy wózek i nurkować pod blat żeby dostać sie do tego wózka z tyłu.
    Kolrejny minus: Zimą kuchnia zamarza. Nie zdarzyło mi sie żeby w jakimkolwiek innym samolocie stało sie to co zdarza mi sie kazdej zimy na E170 tzn, zamarznieta instalacja wodna do łazienek i kuchni. Na szczescie nie jest to nagminne i zdarza sie raz-dwa razy przez caly sezon zimowy. Ale ciezko leciec gdy nie działa spłukiwanie w toalecie, nie ma wody w kranie ani w podgrzewaczu wody.
    Przypomniałem sobie jeszcze jedna fajna rzecz. Podoba mi sie to ze regulacja temp. w kabinie jest utawiana na panelu CC1 (czyli znajdujacym sie w kabinie pasazerskiej). Dzieki temu nie trzeba dzwonic do chlopaków i im gitary zawracac zeby podgrzali.
    To tyle jeśli chodzi o moje preferencje.
    Pzdr

    P.S. @raffij Szkolenia są na wersje (podtypy). Np. po powrocie 737 z C0 odbyły sie tzw "szkolenia w róznicach" Bo nawet jeden 737-400 się rózni od drugiego. Tak samo jest z 767

  19. #19
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez gording Zobacz posta
    .S. @raffij Szkolenia są na wersje (podtypy). Np. po powrocie 737 z C0 odbyły sie tzw "szkolenia w róznicach" Bo nawet jeden 737-400 się rózni od drugiego. Tak samo jest z 767
    Dzięki, chociaż nie przypuszczałem że aż tak szczegółowo.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •