Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 21
  1. #1
    PawelL
    Goście

    Domyślnie LO 3910 20 paździenika - podziękowanie dla załogi


    Polecamy

    Chciałbym tą drogą podziękować załodze dzisiejszego lotu LO 3910 z Krakowa do Warszawy. Po pierwsze kapitanowi, za wpuszczenie pasażerów na pokład mimo tego, że nie było jeszcze wiadomo, kiedy widoczność w Warszawie umożliwi nam lądowanie. Dzięki temu czekaliśmy godzinę nie w komfortowym inaczej terminalu krajowym w Krakowie, ale w ciepłym i wygodnym Embraerze. Po drugie CC, za rozdanie poczęstunku jeszcze na ziemi, co umiliło oczekiwanie. Po trzecie kapitanowi i CC za ciągłe informowanie nas o aktualnej sytuacji w Warszawie i o przewidywanej godzinie startu. To wszystko złożyło się na nawet znośne 2,5-godzinne opóźnienie. Dziękuję :-)

  2. #2
    rolnik
    Goście

    Domyślnie

    No prosze,nawet są ludzie którym 2,5 godzinne opóźnienie nie przeszkadza...Pogratulować Ja sam bym chciał mieć takie opóźnienie,jeszze gdyby tak Kapitan chciał wpuścić do kabiny..ahh.

  3. #3
    PawelL
    Goście

    Domyślnie

    Żeby była jasność - dzięki opóźnieniu bez śniadania musiałem biec na spotkanie ;-( Ale opóźnienie było spowodowane mgłą, za co winić raczej nikogo nie można. Tym bardziej więc doceniam postawę załogi. Może to dla niektórych standard, ale dla mnie dotychczas nie był, więc tym bardziej jestem wdzięczny.

  4. #4
    Awatar pR0SiAczek

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Gorzów Wlkp.

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rolnik Zobacz posta
    No prosze,nawet są ludzie którym 2,5 godzinne opóźnienie nie przeszkadza...Pogratulować Ja sam bym chciał mieć takie opóźnienie,jeszze gdyby tak Kapitan chciał wpuścić do kabiny..ahh.
    Na KRK-WAW 150min opóźnienia to faktycznie coś dużo bardziej irytującego niż LHR-SYD

  5. #5

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PawelL Zobacz posta
    Żeby była jasność - dzięki opóźnieniu bez śniadania musiałem biec na spotkanie ;-( Ale opóźnienie było spowodowane mgłą, za co winić raczej nikogo nie można. Tym bardziej więc doceniam postawę załogi. Może to dla niektórych standard, ale dla mnie dotychczas nie był, więc tym bardziej jestem wdzięczny.
    Moje opóźnienie 20 października wyniosło 7 godzin- byłem przez ten cały czas na lotnisku w Warszawie i widziałem tą mgłę.
    I z mojego punktu widzenia LOT zarządził sytuacją fatalnie. LOT był prawdopodobnie jedyną linią, która nie działała odpowiednio- część jego samolotów miała rano lądować na Okęciu przylatując z portów regionalnych i z kierunków wschodnich.

    1. Nie rozumiem dlaczego piloci podjęli decyzję o rezygnacji z lądowania, podczas gdy lotnisko jest odpowiednio już teraz na takie warunki wyposażone, a widoczność na ziemi wynosiła przynajmniej 150 metrów.
    2. Nie rozumiem dlaczego pasażerowie odlatujący z Warszawy dostali informację o odwołaniu w sumie ok. 6 lotów (Zurych, Bruksela, Duesseldorf, i kilka innych) po pasażerach wylatujących z portów regionalnych i którzy zatem zajęli natychmiast wolne miejsca na lotach innych przewoźników, mimo tego, że jeszcze nie było pewności czy dolecą na czas.
    3. Nie rozumiem, dlaczego w strefie tranzytowej, za kontrolą bagażu nie ma prawdziwego transit desku- ten który tam stoi ma uprawnienia jedynie do przesuwania osób w ramach tych samych przewoźników, co w przypadku 1-2 lotów dziennie oczywiście nie rozwiązuje problemu. Co śmieszniejsze w strefie non-Schengen nie ma żadnego transit desku i jeśli osoby lecące n.p. z Armenii do USA będą miały odwołany lot, to mają problem, ponieważ bez wizy nie mogą przejść ani do strefy Schengen, ani tym bardziej do miejskiej strefy terminala, gdzie są kasy biletowe.
    4. Przy kilkuset osobach do przebukowania, LOT miał przez pierwszych kilka godzin w swojej kasie tylko 3 osoby.

    Także w moim przypadku wyglądało to tak, że zamiast wylecieć o 7:45 do Zurychu, po wepchaniu się do kolejki udało mi się dostać na listę oczekujących na lot o 9:45, ale już nie do samolotu (tutaj podziękowanie dla szefa Swiss na lotnisku w tym dniu, który mimo tego, że miałem bilet w klasie biznes, tworzył tylko co chwila nowe problemy). Po kolejnym wyjściu ze strefy tranzytowej i czekaniu w kolejce, zostałem przebukowany na lot przez Monachium z 0,5h czasu na przesiadkę. Niestety lot do Monachium miał ponad 0,5h opóźnienia, co zmusiło mnie do ponownej wycieczki do kas i przesunięcia na lot o 14:40.

    Ten lot też miał opóźniony wylot, tym razem z powody kontrolerów lotniczych, którzy protestują przeciwko racjonalizacji i upłynnieniu ruchu w Europie.

    Także ostatecznie straciłem cały dzień ważnych rozmów, a z powodu organizacji zmian nie mogłem w tym czasie praktycznie też nic innego zrobić oprócz napieprzania się z tym matriksem.

  6. #6
    Awatar gaugan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    villanoof

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ztof Zobacz posta
    Moje opóźnienie 20 października wyniosło 7 godzin- byłem przez ten cały czas na lotnisku w Warszawie i widziałem tą mgłę.
    I z mojego punktu widzenia LOT zarządził sytuacją fatalnie. LOT był prawdopodobnie jedyną linią, która nie działała odpowiednio- część jego samolotów miała rano lądować na Okęciu przylatując z portów regionalnych i z kierunków wschodnich.


    1. Nie rozumiem dlaczego piloci podjęli decyzję o rezygnacji z lądowania, podczas gdy lotnisko jest odpowiednio już teraz na takie warunki wyposażone, a widoczność na ziemi wynosiła przynajmniej 150 metrów.

    Nie musisz rozumiec, tak jak nie musieli rozumiec i miec o tym pojecia pasazerowie PLF101, ale Ci rozjasnie na przyszlosc, ze nawet gdyby bylo w uzyciu CATII to min. vis jest 300m. Ale jako, ze centralna linia na pasie 33 nie jest aktualnie oswietlona, minimalna widzialnosc pozioma do ladowania to 550m.

    Draznia mnie mnie takie komentarze pazazerow, uwierz mi, ze pilotom tez zalezy zeby wykonac operacje albo wrocic BEZPIECZNIE do domu.
    Ostatnio edytowane przez gaugan ; 24-10-2010 o 14:00

  7. #7

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gaugan Zobacz posta
    Nie musisz rozumiec, tak jak nie musieli rozumiec i miec o tym pojecia pasazerowie PLF101, ale Ci rozjasnie na przyszlosc, ze nawet gdyby bylo w uzyciu CATII to min. vis jest 300m. Ale jako, ze centralna linia na pasie 33 nie jest aktualnie oswietlona, minimalna widzialnosc pozioma do ladowania to 550m.

    Draznia mnie mnie takie komentarze pazazerow, uwierz mi, ze pilotom tez zalezy zeby wykonac operacje albo wrocic BEZPIECZNIE do domu.
    To bardzo mi przykro, że Cię to rozdrażniło, ale to to co napisałeś jest tylko dowodem tego, że piloci powinni być zamknięci w kokpicie i robić swoją robotę, a od komunikacji powinien być kto inny.

    Siedząc w terminalu przez 7 godzin miałem inne rzeczy do załatwienia niż mierzyć centymetrem mgłę na zewnątrz.

    Ale to oczywiście nie pilotów wina, że na lotnisku wyposażenie nie odpowiada zdarzającym się przynajmniej kilka razy w roku warunkom pogodowym, a główna linia operująca w takich warunkach z tym sobie nie radzi.

  8. #8
    PawelL
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ztof Zobacz posta
    Ale to oczywiście nie pilotów wina, że na lotnisku wyposażenie nie odpowiada zdarzającym się przynajmniej kilka razy w roku warunkom pogodowym, a główna linia operująca w takich warunkach z tym sobie nie radzi.
    Nie, to nie wina pilotów. I odnoszę wrażenie, że rozmawiamy o rożnych rzeczach: ja dziękuję pilotom i załodze pokładowej, która zrobiła coś, czego nie musiała zrobić; ty wylewasz żale na personel naziemny przewoźnika i zarządzającego portem. Inni adresaci, inne odczucia, słowem - nie ta bajka.

  9. #9
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    @PawelL: podziękowania przekazane do odpowiedniej komórki. Mam nadzieję, że pojawi się odpowiedź, którą będę mógł tu wrzucić.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  10. #10
    PawelL
    Goście

    Domyślnie

    Dzięki ;-)

  11. #11

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PawelL Zobacz posta
    Nie, to nie wina pilotów. I odnoszę wrażenie, że rozmawiamy o rożnych rzeczach: ja dziękuję pilotom i załodze pokładowej, która zrobiła coś, czego nie musiała zrobić; ty wylewasz żale na personel naziemny przewoźnika i zarządzającego portem. Inni adresaci, inne odczucia, słowem - nie ta bajka.
    Sorry, ale to jest całkowicie ten temat. To, co zrobiła załoga Twojego lotu to czysta partyzantka i jak na przykład dużo bardziej wolałbym czekać w terminalu niż kisić się w samolocie na przestrzeni 0,5 m2. I mimo tego, że dobrze wiem jak terminal krajowy w Krakowie wygląda.
    W Stanach było niedawno kilka spraw, gdzie linie lotnicze były właśnie za tego typu praktyki skazane na wysokie kary.

  12. #12
    Awatar krecik01

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    New Sącz

    Domyślnie

    Jeden woli czekać w terminalu inny w samolocie ...
    Wszystko jest kwestią czasu...

  13. #13
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Taaaa... a potem awantury ze slot stracony przez pasazerow, ktorych nie mozna pozbierac z terminala skupiaja sie na linii.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  14. #14
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Rok temu siedziałem w F50 AirBaltic przez 2h. Zdecydowali się nas zaboardować wiedząc, że będzie trzeba tyle czekać z powodu burzy śnieżnej i koniecznego odladzania. Stewki dały po darmowej herbacie/kawie, ale silniki nie mogłybyć włączone i było zimno jak cholera. Chyba wole w takich wypadkach posiedzieć w terminalu...
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  15. #15
    PawelL
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Taaaa... a potem awantury ze slot stracony przez pasazerow, ktorych nie mozna pozbierac z terminala skupiaja sie na linii.
    To raz. A dwa, to stracony czas-gdyby boarding się zaczął po otrzymaniu informacji, że Warszawa przyjmuje samoloty, mielibyśmy co najmniej 20 minut większe opóźnienie. I za to jestem wdzięczny-za zminimalizowanie opóźnienia.

    Cytat Zamieszczone przez Ztof Zobacz posta
    W Stanach było niedawno kilka spraw, gdzie linie lotnicze były właśnie za tego typu praktyki skazane na wysokie kary.
    I na wielomilionowe odszkodowania za oparzenie się kawą z Mc'Donalda. I za wysuszenie kota w mikrofalówce... To żaden argument - jeżeli było naruszenie jakichś (jakich?) przepisów obowiązujących w Polsce, zapewne ktoś za to poniesie odpowiedzialność. Choć z dużym prawdopodobieństwem powiedziałbym, że nie było żadnego naruszenia. Koniec końców, byliśmy w Warszawie wcześniej, a to się dla mnie liczy najbardziej.
    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 27-10-2010 o 09:59 Powód: scalanie

  16. #16

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Taaaa... a potem awantury ze slot stracony przez pasazerow, ktorych nie mozna pozbierac z terminala skupiaja sie na linii.
    Najwyraźniej nie pamiętasz jak wygląda salka terminala krajowego w Krakowie.

  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Dzięki temu czekaliśmy godzinę nie w komfortowym inaczej terminalu krajowym w Krakowie,
    Procesy w Stanach o ile pamiętam dotyczyły dużo dłuższych postojów (9 godzin jeden był).

    W niektórych sytuacjach przewoźnik (i oczywiście nie we wszystkich) nie może przewidzieć ile potrwa postój, i trzyma pasażerów w samolocie, bo decyzja o starcie może nadejść w każdej chwili.

    Jest to zresztą jedna z okoliczności, przy których przy opóźnieniu można zaniechać wymaganych w innych okolicznościach przy opóźnieniu świadczeń stanowiących prawo do opieki z Rozporządzenia (WE) 261/2004.

    niż kisić się w samolocie na przestrzeni 0,5 m2.
    Ja zawsze chodzę po samolocie i stoję ile się da Jeśli mimo postoju cabincrew wydaje Ci polecenie: "proszę siedzieć" to wtedy można zacząć myśleć o dochodzeniu roszczeń.

  18. #18
    Awatar pR0SiAczek

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Gorzów Wlkp.

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Ja zawsze chodzę po samolocie i stoję ile się da Jeśli mimo postoju cabincrew wydaje Ci polecenie: "proszę siedzieć" to wtedy można zacząć myśleć o dochodzeniu roszczeń.
    Ja szukam wolnego rzędu i uskuteczniam leżakowanie jeśli strój pozwala

  19. #19

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    EPWA, choć bliżej do EPMO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ztof Zobacz posta
    Sorry, ale to jest całkowicie ten temat. To, co zrobiła załoga Twojego lotu to czysta partyzantka i jak na przykład dużo bardziej wolałbym czekać w terminalu niż kisić się w samolocie na przestrzeni 0,5 m2. I mimo tego, że dobrze wiem jak terminal krajowy w Krakowie wygląda.
    W Stanach było niedawno kilka spraw, gdzie linie lotnicze były właśnie za tego typu praktyki skazane na wysokie kary.
    Ztof, kurczę, czy Ty pierwszy raz w życiu widziałeś zakłócenia pogodowe ? Mówiąc szczerze, z tego co piszesz połowa rzeczy to bzdury (vide widoczność pasa), a druga połowa... dyskusyjna. A w dodatku istotnie nie na temat.

    Podam Ci przykład: Kopenhaga. Grudzień ub. roku. Lecę VNO-CPH-WAW. CPH tuż przed naszym lądowaniem otwarta po śnieżycy. W kolejce do transferu w Y około 350 osób, w c chyba z 50 (system numerkowy jest, to wiadomo ile). 5 agentów do obsługi. Idziemy dalej do lounge. Dzieją się na przykład takie akcje (w lounge): ogłoszenie "Samolot do Sztokholmu, gate ileśtam, mają jeszcze miejsca wolne". W tym momencie następuje wybieg (dosłownie) wszystkich do Sztokholmu...

    Straciłeś ważny dzień rozmów, zapewne wiesz, że jest coś takiego jak "siła wyższa"... Zwana potocznie "s..t happens". Mgła właśnie taką siłą wyższą jest. W pracy na nikim nie można się było wyżyć to trzeba wyżalić się tutaj... ech...
    -----
    Nienawidzę polskiego malkontenctwa.



  20. #20

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez mastah Zobacz posta
    Ztof, kurczę, czy Ty pierwszy raz w życiu widziałeś zakłócenia pogodowe ? Mówiąc szczerze, z tego co piszesz połowa rzeczy to bzdury (vide widoczność pasa), a druga połowa... dyskusyjna. A w dodatku istotnie nie na temat.

    Podam Ci przykład: Kopenhaga. Grudzień ub. roku. Lecę VNO-CPH-WAW. CPH tuż przed naszym lądowaniem otwarta po śnieżycy. W kolejce do transferu w Y około 350 osób, w c chyba z 50 (system numerkowy jest, to wiadomo ile). 5 agentów do obsługi. Idziemy dalej do lounge. Dzieją się na przykład takie akcje (w lounge): ogłoszenie "Samolot do Sztokholmu, gate ileśtam, mają jeszcze miejsca wolne". W tym momencie następuje wybieg (dosłownie) wszystkich do Sztokholmu...

    Straciłeś ważny dzień rozmów, zapewne wiesz, że jest coś takiego jak "siła wyższa"... Zwana potocznie "s..t happens". Mgła właśnie taką siłą wyższą jest. W pracy na nikim nie można się było wyżyć to trzeba wyżalić się tutaj... ech...
    Have a good weekend.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •