Moje trzy grosze po zeszłotygodniowym przejściu na taryfy HBO - na przykładzie WAW-GDN, bo tylko tyle mnie interesuje.

Potrzebowałem wrócić w środku tygodnia po południu/wieczorem (weekendy są tańsze zdecydowanie) - przed zmianą (>10 dni do wylotu) niskie trzy stówki. Po zmianie (>7 dni do wylotu), lekko wyżej, ale nadal niskie 300. Tylko już bez jednej sztuki bagażu.
Wraz z upływem czasu, wykruszają się niższe taryfy i poniżej siedmiu dni jest plus parę dyszek, poniżej trzech dni jest już minimum 460 zł. W dzień wylotu >600.

Czyli mamy jak za dawnych dobrych czasów, z tą różnicą, że 1 klasa IC kosztuje 229 zł max, albo FR - które nawet tańszy bagaż miewa!

Nie mam wygodnego dostępu do GDSów, więc trudno mi dokładnie sprawdzić, ale na pierwszy rzut oka ograniczenie wykupu biletu jest wpisane w taryfę. Więc w sytuacji kiedy np ktoś pomyśli żeby kupić sobie bilet w jedną stronę, kusząc się na pełen wypas z opcją elastyczną gdyby żeby skorzystać "Darmowa zmiana rezerwacji" jakby mu się udało spotkania wcześniej skończyć to w sytuacji gdyby chciał faktycznie z niej skorzystać to by musiał dopłacić do tych >600 zł. A jeśli wkurzony by stwierdził, że to kradzież w biały dzień, to dostanie -162 zł mniej niż zapłacił za bilet.