Strona 23 z 25 PierwszyPierwszy ... 13 21 22 23 24 25 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 441 do 460 z 481
Like Tree691Likes

Wątek: NRT by LO - informacje

  1. #441
    Awatar skorzewski

    Dołączył
    Feb 2015

    Domyślnie


    Polecamy

    chciałem wyszukać ten "sukces" i sprawdzić jak się taryfy składają
    udało się Wam wyszukać na wuwuwu nowe loty?

    nie znaleziono połączenia dla daty spełniającej Twoje kryteria.
    KTW likes this.

  2. #442

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    To ja zapytam z ciekawosci - jak jest z dostepnoscia uprgade'u za mile na tej trasie? mam w planie Japonie, sluzbowo tylko eco ale chetnie kupiłbym upgrade do eco+, czy jest to limitowane tak jak liczba biletów za mile? I czy ktos ma konkretne doswiadczenia jak jest na tej trasie. Chetnie sprawdze ten serwis egona, kilka osób namówiłem na podobne rozwiązanie, ale najpierw chce sprawdzic czy dla grupy 3-5 osob to jest do zrobienia w jednym locie?

  3. #443
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    PUKIland

    Domyślnie

    1/4 kabiny na podwyższenie to trzeba raczej liczyć na fart lub oferować większą kasę.


  4. #444

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    1/4 kabiny na podwyższenie to trzeba raczej liczyć na fart lub oferować większą kasę.
    Pisałem o podwyzszeniu za mile

  5. #445
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    PUKIland

    Domyślnie

    Za mile chyba właśnie gorzej - raz, że musi być w systemie dostępność, więc nie zrobisz up przy bramce czy na pokładzie, dwa, że musisz mieć odpowiednią klasę, więc bilet może wyjść cenowo nieciekawie (upgrade za kase chyba ma trochę luźniejsze wymogi).
    Zadzwoń na infolinie i popytaj ile mają miejsc po prostu wolnych daleko w przód (kiedy chcesz lecieć) i ile mają wolnych blisko wylotu teraz.
    olekorlo likes this.


  6. #446
    Awatar skorzewski

    Dołączył
    Feb 2015

    Domyślnie

    Od 3 lipca boeingi 787 Dreamliner LOT-u wystartują o 15:10 z Warszawy do Narity w każdy poniedziałek, środę, piątek i niedzielę. Rejs powrotny zabierze pasażerów w poniedziałki, wtorki, czwartki i soboty o 10:20
    Stoarn, maciass, KubaB and 1 others like this.

  7. #447

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Czyli dodatkowa rotacja pn/wt

    Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka

  8. #448
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    A jednak! 1 Lot więcej dalej niemal 2x większe prawdopodobieństwo, że trafimy w dokładne te daty, których potrzebujemy .
    Cani, jtf2 and Michal_K like this.
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  9. #449

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta
    A jednak! 1 Lot więcej dalej niemal 2x większe prawdopodobieństwo, że trafimy w dokładne te daty, których potrzebujemy .
    Dokładnie - gdyby tak było juz w marcu na 100% leciałbym LOTem, nawet gdybym mial troche dopłacic. Dobry ruch

  10. #450
    Awatar ojcie_c

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    kraju małego dyktatora i marionetkowego nie-rządu.

    Domyślnie

    Tak trzymać. Dobra robota.

    Ech, żeby tak jeszcze z 1 - 2 loty na tydzień do Pekinu dołożyli...
    KubaB likes this.
    http://czteryzero.wordpress.com <- blog o muzyce, lotnictwie, górach i różnych różnościach...

    Who's making your decisions? You or your religion? Your governments, your countries, you patriotic junkies? - Martin L. Gore

  11. #451

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ojcie_c Zobacz posta
    Tak trzymać. Dobra robota.

    Ech, żeby tak jeszcze z 1 - 2 loty na tydzień do Pekinu dołożyli...
    ZTCW to chcieliby dołożyć, tylko Chińczycy nie chcą dać sensownych slotów w PEK

  12. #452
    Awatar skorzewski

    Dołączył
    Feb 2015

    Domyślnie

    https://web.facebook.com/notes/lot-p...56643233611515

    Praca Konkursowa – polega na znalezieniu przez Uczestnika elementów kultury Kraju Kwitnącej Wiśni w swojej okolicy, zrobienie zdjęcia i wklejenie w komentarzu pod postem konkursowym z dedykowanym hashtagiem #TokioCloseToYou.


    Każdy z czterech zwycięzców Konkursu otrzyma nagrodę w postaci gadżetu marki LOT.

  13. #453
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    W końcu i mnie dane było polecieć do Japonii LO, do tego to był mój pierwszy raz w 787 LOT, więc na gorąco kilka uwag. Porównuję do innych przewoźników na tej konkretnej trasie (+Korea) , a miałem przyjemność lecieć JA, NH, LH, SU, AF, EK, TK, OZ
    1. Nie rozumiem narzekań na rzekomą ciasnotę samolotu czy fotele. Moim zdaniem to są jedne z lepszych foteli w Y, z jakimi miałem do czynienia, szczególnie odchylenie do tyłu jest chyba o kilka stopni większe, co pozwala faktycznie niej cierpieć podczas snu. Dzięki wysuwaniu fotela do przodu nie musimy tak bardzo martwić się o pasażera z tyłu, przededo tego nie zjeżdża się. Pod kątem wygody fotela daję LO 2 miejsce po JA
    2. IFE - działa szybko i sprawnie, ale denerwuje np brak polskich napisów w azjatyckich filmach w polsksej linii! Do tego np mapyiubogie, daleko w tyle za konkurencją.
    3. Osobny punkt to słuchawki a raczej połączenie IFE z słuchawkami. Tragedia i wstyd - nie było możliwości ustawić niskiego poziomu dźwięku, tj na najniższym jest i tak głośno, że czasem słuchawki trzeszczą. Ale najgorsze w tym są zapowiedzi pokładowe, które są ustawione na max i nie da się tego zmienić. Efekt jest taki, że mając słuchawki na uszach od czasu do czasu dostajemy uderzenie w uszy jakąś informacją. Najbardziej wymowna sytuacja gdzieś po 4h lotu, po serwisie, ludzie kładą się spać, część ogląda filmy i nagle uderzenie informacji o sprzedaży pokładowe. Wizualnie 1/3 samolotu przede mną miała odruch wyciągania słuchawek z uszu. góry sorki za drobne błędy, piszę z telefonu.
    4. Czas serwisu - moim zdaniem za późno. Serwis rozpoczął się chyba po 2h (może mniej lub więcej, ale ten czas się strasznie dlużył), natomiast koniec sprzedaży i wyłączenie oświetlenia na 7 godzin przed przylotem. Za późno.
    5. Zapamiętałem profesjonalną obsługę przy bramkach, np. Na pytanie o zmienione miejsce pasażer dostał od razu odpowiedź, że na nowym też ma więcej miejsca na nogi.
    6. Personel - uważam, że to główny atut LOT. Uśmiechnięty, życzliwy i na + w porównaniu np nawet TK (NH i JA są out of competition, więc LO jest na 3 miejscu). Moja żona stwierdziła, że wymowa dziewczyny mówiącej zapowiedzi po Japońsku wybitna nie jest, jednak szkoda, że LO nie ma chociaż jednej Japonki na każdym rejsie.
    7. Jedzenie - tu największy dylemat. Zacznę od prewencji i ilości - strasznie małe to. Nawet nie chodzi o ilość jedzenia (chociaż porcje mogłyby być większe, zwłaszcza dodatki - jedno pudełeczko więcej z "czymś" nie zaszkodzi, jeden kawałek owoca też). Bardziej zwróciłem uwagę na małą tacę, tak, że jedzenie muszę wykładać poza nią na stolik. I bardzo istotna rzecz - taca zjeżdża ze stolika w kierunku pasażera. Po po prostu coś nie gra - Egon, zróbcie coś . Co do smaku - 1 posiłek ok, taka norma, mało japońska, ale smaczna. 2 - skrajność. Ja zamówiłem naleśniki, żona udon. Zacznę od udonu, który po pierwsze nie był udonem, po drugie smakował jak mąka. Aya stwierdziła, że to był najgorszy posiłek, jaki kiedykolwiek dostała w samolocie i że niemożliwe, by smakował Japończykom. Sam spróbowałem i faktycznie dobre to nie było. Na szczęście znalazły się dla niej naleśniki. Natomiast dla odmiany właśnie naleśniki były niebiańskie! I tu zdecydowanie najlepsze śniadanie, jakie jadłem na pokładzie . Ciastka dobre. I jak teraz ocenić jedzenie? . A, moim zdaniem zdecydowanie brak menu to zgrzyt. To tylko kawałek papieru, a ja jednak Lubie wiedzieć wcześniej, co faktycznie kryje się pod wyborem (np. Chicken to była bardziej potrawka). Do poprawy.

    Poza tym miło było poznać Rafała z forum.

    Werdykt - z linii, z których na tej trasie korzystałem, poza konkursem jest JA i mając krótką przesiadkę w Helsinkach i tę samą cenę chyba ich bym wybrał. Dalej, Dla rynku polskiego LO pozycjonuję przed NH za bezpośredni lot, gdyby nie to stawiałbym 1. JA , 2. NH, 3. LO, 4. SU, 5. EK, 6. TK.
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  14. #454

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    @kaspric, coś Ci się poprzestawiało, tzn naleśniki wpadły do IFE

  15. #455
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Ok nie jest idealnie, ale już w miarę ok. Sorry za błędy, ale na tym telefonie pisanie postów jest mordęgą.
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  16. #456

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    98

    Domyślnie

    Ale się zgapiłem, przecież wczoraj wysyłałem końcówkę Narity i mogłem chociaż jakąś karteczkę z pozdrowieniami przykleić
    pitterek, tygrysm and vivere like this.

  17. #457
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    No to jestem z powrotem - kontynuacja wrażeń . Powrót - tym razem pod kątem czasów posiłków, wygaszenia świateł w kabinie itd. wręcz idealnie. Przez połowę lotu urocza blondynka co chwilę chodziła między fotelami z wodą, co robiło zdecydowanie dobre wrażenie. Później rzeczona niewiasta poszła spać i tym stewardzi nie skakali już tak ochoczo między fotelami - \oczywiście bez przesady, nie jest to jakiś wielki negatyw (tym bardziej, że mówimy już o czasie bliższym do czasu przygotowania drugiego serwisu). Pierwszy raz widziałem sytuację, w której "zepsuło się" ściemnianie okna - stewki zrobiły tymczasową zasłonę z jakichś gazet itd, niezbyt elegancką, po bokach i tak przebijało światło. Nie wiem, jak często są takie sytuacje, ale może Egon moglibyście przygotować takie już dopasowane awaryjne maskownice, np z nieprzezroczystej folii czy nawet papieru, przyklejane zwykłą taśmą? To nie jest coś, co waży i mogłoby po prostu być gdzieś w schowku na czarną godzinę, a wygląda znacznie profesjonalniej.

    Moim zdaniem największym plusem na obu odcinkach był personel pokładowy (tak w opozycji do tego, co w sąsiedzkim wątku pisał B777). Dobry stosunek między starszymi/młodszymi paniami i płciami. Bez zastrzeżeń do starszych pań , wszystkie życzliwe i z uśmiechem.
    Do pewnych rzeczy oczywiście na siłę można się przyczepić i jestem pewien, że po tym locie znalazłby się taki, który wypisałby esej o nieprofesjonaliźmie obsługi pokładowej, natomiast to są rzeczy, które wynikają z drobnych ludzkich błędów (pomylenie napoju czy zapomnienie o cukrze do kawy), czasu (długo świecące się lampki przywołania personelu, ale to niemal przy czasie serwisu) czy naszej narodowej natury. Osobiście również zdecydowanie preferuję azjatycki, zdystansowany model CC, ale bezpośredniość stewek LOT absolutnie nie jest wadą. Idąc za tą słowiańską naturą - bardzo mi się podoba to, jak kuchnia jest otwarta dla pasażerów. Nikt nas nie przegania (nawet, gdy dłużej staliśmy z Rafałem z tyłu, a stewki krzątały się w obie strony przygotowując się do serwisu), można spokojnie wejść do samej kuchni (niekoniecznie stać przy toalecie), porozmawiać z CC i zaopiekować się choyą czy przekąskami. W wielu liniach albo nie ma co z tyłu robić (bo jest raptem jeden sok wystawiony i zero personelu - w LOT zawsze ktoś tam z tyłu był), albo wręcz ostentacyjnie kuchnia jest zasłaniana.

    Odnośnie przekąsek dostępnych z tyłu - zupki Aninomoto są świetne.

    Dalej zdecydowanie uważam, że brak menu jest ogromną wadą. Steward - "wieprzowina czy kurczak", "a jak są podawane?", "oba z ryżem". No dziękuję bardzo za wyczerpującą informację (czy to będzie na modłę włoską, czy w sosie teriyaki), gdy nawet okazało się, że ten ryż był jeden biały, drugi żółty... Egon, proszę wprowadźcie menu, bo naprawdę niewiele LOT brakuje do wysokiego standardu, a chyba przygotowanie menu to nie jest tak wielka robota.

    A skoro już jesteśmy przy posiłkach, niestety uważam je za najsłabszą stronę LOT. Sorki za jakość zdjęć, to tylko poglądowo:

    Lot tam, pierwszy serwis:
    1. Ryba


    2. Kurczak (czyli jakaś potrawka o smaku kurczaka)


    3. Drugi serwis - REWELACYJNY naleśnik.


    4. Podobno udon, który nie był udonem, a makaronem o smaku mąki. Jak wspomninałem, wg mojej żony najgorsze jedzenie, jakie jadła w samolocie.



    5. Powrót, 1 serwis - wieprzowina. Samo mikroskopijne mięsko dobre, ryż okropny


    6. Kurczak - wg mojej żony bardzo dobry.


    7. 2 serwis - makaron, również jak mąka.


    8. Kurczak - wg żony świetny, wizualnie dla mnie to jedzenie wygląda najlepiej i aż mam ochotę je zjęść z monitora. Ale bułeczka....


    Zatem jeszcze raz - ani japońskie, ani polskie. Wzorem niech będą nalesniki i kurczak z pozycji 8.
    Pytałem sie na miejscu 2 Japończyków, co sądza o jedzeniu w LOT i obaj wypowiadali się negatywnie.

    A teraz pytanie za 100 pkt - GDZIE SĄ CIASTKA? Jakiś deserek? Z 4 serwisów tylko na jednym? To nie musi być przecież wielki piernik, wystarczy mała lekka wztka czy nawet budyń, cokolwiek słodkiego do kawy (bo już nie marzę o lodach, które podaja choćby w AF, a OIDP w JAL Haagen Dazs). Generalnie na każdym serwisie wizualnie brakuje jeszcze jednego małego pojemniczka - na pierwszym powinien być dodatkowy pojemnik z owocami, a na innych z czymś słodkim (lub przynajmniej owocami na drugim serwisie powrotu). Prince Polo - taki batonik powinien być przy każdym serwisie (poza ciastkiem). Bułki - strasznie mikro i nie nazwałbym ich chrupkim pieczywem, zwłaszcza na powrocie. Jeśli nie ma drzemu, to może zrobić jako opcję w menu "poproś stewkę". Drobne zmiany, które sprawią, że mikro posiłek stanie się wizualnie posiłkiem premium. No i to, o czym wspominałem - tacka, jest cholernie mała, wygląda tanio, do tego zjeżdża ze stolika.
    Zatem, Egonie, przyjmij moje wnioski: tacka powinna mieć taką wielkość, by była możliwość rozłożenia wszystkiego, łącznie z jednym napojem, na tacce - ergo powinna być niemal na szerokość stolika. Dzięki temu też jedzenie wizualnie będzie wyglądać na pełniejsze. 2 - prezencja, czy te przezroczyste i białe plastiki nie mogą być zastąpione czymś bardziej eleganckim? W TK mają czerń - jesli nie czerń, to może w bolesławieckie wzory (jak tu, ale oczywiści w plastiku, https://witeks.pl/witeks.talerz.kwad...ucts/item/7177 )? O zmianie najtańszych sztućców na coś lepszego nawet nie marzę.

    Żeby nie było, że na wszystko narzekam - napoje są IMO bardzo dobre - wino, soki, kawa, herbata. Przydałaby się jakaś japońska herbata (zielona jest z Indii...). I piwo - wnioskuję o Sapporo . I oczywiście kolejny kierunek - Kansai, bo na Naritę mam bardzo na około .

    Jeszcze wracając do IFE - to również słaba strona. Jak już wspomniałem, brak polskich napisów - ale jeszcze bardziej rzuca się w oczy brak napisów japońskich / koreańskich. Rozumiem, że japończycy bez idealnego angielskiego mają generalnie do wyboru 4 japońskie filmy? Tyle? To jest bardzo słabe. Muzyka - nie wnikam za bardzo, ale jeden przykład - klasyczna, gdzie mamy chyba z 10 albumów z Chopinem (gdzie utwory się powtarzają), zaś Bacha, Mozarta nie uświadczysz, nie wspominam już o takim Rachmaninowie... Owszem, swoje trzeba promować, ale też bez przesady. I jeszcze jedna rzecz - fatallny jest brak opisów przy wyborze filmów / muzyki. Przy fimach może i opis jest, ale brakuje prostego info: komedia / dramat itd. Muzyka - do wyboru są tylko ikony, więc żeby zobaczyć, co to za album, albo muszę wywnioskować z okładki, albo kliknąć na ikonę, wejść na album i dopiero wtedy widzę, co to jest.

    PS I zawsze już będę powtarzał - brakuje mi Preludium deszczowego. Dawało jakiś taki elegancki, wyjątkowy klimat.
    pascall, Lukasz, Michal_K and 10 others like this.
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  18. #458

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Jestem stewardem i w sumie jestem powalony złożonością Twoich problemów i przy całej Twojej wiedzy lotniczej brakiem zrozumienia dla tego co naprawde dzieje sie na pokładzie. Nie bierz personalnie, nie chodzi tylko o Ciebie. Nie będę oceniał kwestii produktu pokładowego (chociaz na NRT spotkałem sie z opiniami pax, że jedzenie jest OK, porównując z liniami innymi, w koncu to nie restauracja M.G). Mnie uderza jak zwykle w "specjalistycznych" raportach z podróży jednostronno-przedmiotowe podchodzenie do "stewek", które przez 11h na NRT mają sie tylko i wyłącznie uśmiechać w sterylnych warunkach, bez usterek, w kazdym locie tak samo bo przecież każdy lot jest taki sam i powtarzalny...

    1. Jeżeli serwis zaczął się tak jak mówisz 2h po starcie to MUSIAŁA być jakas tego przyczyna, raczej techniczna jak np. Nie działające piekarniki, może przypadek medyczny,zanim wyjedzie sie z "wozami" moze cos poszło nie tak przy rozdawaniu słuchawek czy deklaracji dla pax, moze zamiast szykować wózek do serwisu trzeba było resetować IFE w sekcji w której nie siedziałeś. Uwierz mi, stewardessy bez powodu nie opóźniają wyjazdu bo same chociażby przez to skracałyby sobie wypoczynek. A poza tym, nam raczej naprawdę chodzi o to by pasażer był zadowolony.

    2. Serwis na Naricie, szczególnie w biznesie, gdzie jest bardzo rozbudowany, przy 18 wymagających paxach, czasem jedzących w różnych porach w warunkach NORMALNYCH (gdy nic sie nie dzieje) potrafi trwać 3h. Jeżeli dołożysz przejazd Duty Free, wtedy faktycznie zgaszenie świateł moze trwać po 4h. Ale jeżeli coś serwis przerwało czy zakłóciło wszystko może trwać naprawdę dłużej... Ale przy starcie o 15tej z Waw, nie wszyscy potrzebują od razu isc spać.

    3. Stanie w bufecie - klasyka... nie mówię już o kwestiach bezpieczeństwa obowiązujących w poważnych liniach jak LO, czyli ograniczonej ilości masek tlenowych nad jumpseatami i w tylnym bufecie. W sytuacji awaryjnej starczy masek tylko dla FA i tyle tam też masek jest zainstalowanych. Dream lata na takiej wysokości, że po gwałtownej dekompresji człowiek jest przytomny przez 30 sek do minuty, wiec raczej sterczac w bufecie masz przegwizdane... A kwestie bezpieczeństwa są dla nas zawsze najważniejsze. Dlatego zwykle po przedluzajacym się staniu pax w bufecie chcielibyśmy taktownie dac to do zrozumienia.

    4. Uwierz mi, chociaż na słowo, że napoje, zupki, przekąski są wystawione po to by pax przyszedł, poczęstował się i wrócił na miejsce. Zrobi przy tym miejsce dla kolejnego pax, a nie sztuczny tłum. Jeżeli zaś zostaje z tylu naprawde utrudnia nam prace, ale "stewy" nie powiedzą Ci tego wprost. Kiedy szykowały serwis, prawdopodobnie stałeś z kumplem pod drzwiami 4L lub 4R, fajnie z tym że jest to miejsce które my potrzebujemy żeby wystawiać wózki jedzeniowe, musi byc tez swobodny dostep do toalet. Wiec jeżeli krążyliscie z tylu w tym czasie, to "stewa" sie uśmiechnie ale naprawde jej przeszkadzasz... a 4 wystawione wozy, miedzy którymi biegamy slalomem zabierają juz 50 % miejsca. Jeżeli przerywam szykowanie wózków bo musze cos podać pasażerowi, uzupełnić przekąski, isc do środkowego bufetu po zapas mleka, a po drodze zresetować dwa monitory, pasażer kręcący sie w celach towarzyskich w bufecie NAPRAWDE dodatkowo przeszkadza.

    5. Zasłonka - a Ty lubisz jak ktos przychodzi i robi Ci zdjecie? Patrzy się jak jesz? Wiesz, że mi pasażer kiedys z mojej leżącej tacy z jedzeniem sam sobie "pobrał" owoce? Na koleżankę pax napisał kiedys skargę że i tu cytuje "żre w pracy"... dlatego się zasłaniany. Będąc na dyżurze, miedzy jednym rozwiązaniem problemu a innym, miedzy przejściem z woda a uzupełnieniem toalet i wózków, miedzy naprawieniem monitora a zaopiekowaniem sie pax z mdlosciami, miedzy wyjaśnieniem czegos co nie zgadza sie w duty free czy sky barze a pójściem do kopitu by kapitan podpisał gen dec, i tak dalej... chcemy miec chwile by za zasłonka podczas 11h lotu (14h w pracy) spokojnie zjesc nie na oczach pasażera, dziewczyny chcą sie podmalować nie na oczach pasażera, wózki, lermery są ciężkie wiec ja lubie sie przeciągnąć, niekoniecznie na oczach pasażera...

    6. Cieszę się, że nie musiałeś oceniać prawdziwego profesjonalizmu CC, w sytuacji do której przede wszystkim są szkolone i obu nigdy do tego nie doszło.

    , wiem że i tak nikogo nie przekonam. Proszę tylko o "odrobine" szersze spojrzenie... Pzdr
    mastah, alien, MatSi and 27 others like this.

  19. #459

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Jeżeli chodzi o wielkość tacek to są one ograniczone fizycznie przez rozmiar wózka.
    MalyEPWA likes this.

  20. #460

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Brawo Zennek w koncu ktos powiedzial "wielkim lotnicznym znawCOM" o co tak naprawde chodzi... z calym szacunkiem do wszystkich ale czasami czytanie "recenzji" jest tak smieszne, ze az straszne, bo naprawde niektorzy nie wiedza i myla pojecia na czym tak naprawde polega praca cabin crew, na pewno nie na tym, zeby zawsze pamietac o "cukrze do kawy"...

Strona 23 z 25 PierwszyPierwszy ... 13 21 22 23 24 25 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •