Strona 156 z 156 PierwszyPierwszy ... 56 106 146 154 155 156
Pokaż wyniki od 3,101 do 3,114 z 3114
Like Tree386Likes

Wątek: Strach przed lataniem (SPL)

  1. #3101

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Dodam jeszcze, że czytanie opinii o liniach lotniczych (tym bardziej europejskich) w celu oceny bezpieczeństwa mija się z celem. Kto może napisać negatywną opinię o linii? Ktoś, komu zawalili wakacje, z powodu opóźnienia (nie ma związku z bezpieczeństwem). Komu zabrakło kanapek na pokładzie? (j.w.). Komu zabronili pić własny alkohol na pokładzie? (j.w., a jeśli już to na plus bezpieczeństwa ).
    Także tego...
    alien likes this.

  2. #3102

    Dołączył
    Nov 2018
    Mieszka w
    Białystok

    Domyślnie

    Mam lęk wysokości. Nie jakiś paniczny, ale na rusztowaniu powyżej 3m czuję się niepewnie. Jak wchodzę na wieże widokowe to cały czas wmawiam sobie, że te metalowe schody są bezpieczne, jak jestem w punkcie widokowym to z daleka od barierki oglądam widoki. Na drugi dzień mam zakwasy na nogach /całe mięśnie widać są spięte/.
    Natomiast w samolocie /oczywiście jako pasażer/ czuję się jak ryba w wodzie. Zero lęku. Też tak ma ktoś z Was?

  3. #3103

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Arczik Zobacz posta
    Mam lęk wysokości. Nie jakiś paniczny, ale na rusztowaniu powyżej 3m czuję się niepewnie. Jak wchodzę na wieże widokowe to cały czas wmawiam sobie, że te metalowe schody są bezpieczne, jak jestem w punkcie widokowym to z daleka od barierki oglądam widoki. Na drugi dzień mam zakwasy na nogach /całe mięśnie widać są spięte/.
    Natomiast w samolocie /oczywiście jako pasażer/ czuję się jak ryba w wodzie. Zero lęku. Też tak ma ktoś z Was?
    To chyba nie lęk wysokości a lęk przed upadkiem
    Pozdrawiam

  4. #3104

    Dołączył
    Nov 2018

    Domyślnie

    Ciao! Widzę, że grupa wsparcia działa nieprzerwanie, tak więc ja i mój lęk też postanowiliśmy oddać się w wasze ręce . Sprawa wygląda tak, że latam regularnie już od ponad 10 lat. Jako, że pracuję w turystyce jest to część mojej pracy (która wykiełkowała rzecz jasna z pasji). Odbyłam w swoim życiu ponad 70 lotów więc w tym przypadku strach nie jest kwestią adaptacyjną i raczej częstotliwość wznoszenia się w powietrze w moim przypadku nie ma wpływu na zmniejszenie obaw przed katastrofą.

    Standardowo - lęk przed zestrzeleniem, rozpadnięciem się samolotu, bezprzyczynowym spadaniem, przeciągnięciem, uszkodzeniem, pożarem, wybuchem, dekompresją... myślę, że można dłuuuugo wymieniać.

    Do tej pory jednak bilans był taki, że chęć podróżowania była silniejsza niż lęk. Niestety. Po wrześniowej podróży do Azji chyba proporcje nieco się odwróciły. Latałam dużo AirAsia między azjatyckimi krajami. Lot Singapur - Penang na długo mi zostanie w pamięci. Dlaczego? Bynajmniej nie z powodu awarii, burzy, etc... Na wstępie muszę zaznaczyć, że trasa bardzo krótka (jakieś 1,5h) lotu. Całą drogę samolot leciał w chmurach, sygnalizacja zapiąć pasy non stop włączona, telepało nami na wszystkie strony tak, że stewki nie mogły przejść z serwisem. To przelało czarę goryczy i atak paniki przyszedł szybciej niż się tego spodziewałam. Byłam przekonana, że to ostatnie minuty mojego życia a samolot zaraz runie do morza. Powtórka z niechlubnych katastrof AirAsia w mojej głowie właśnie się rozgrywała. Steward na uspokojenie podziurawił dla mnie papierową torebkę abym przestała się hiperwentylować (kochany!). Ku uciesze azjatyckich pasażerów... Cały samolot patrzył na mnie jak na wariatkę a dzieci podawały mi cukierki na pocieszenie. Po wylądowaniu przysięgłam sobie, że w życiu już nie wsiądę do samolotu... Jednak jak możecie się domyślić powrót na stopa z Malezji do Polski trwałby wieki więc musiałam jakoś inaczej wrócić. Dałam radę. SAMOLOTEM

    Teraz dowiedziałam się, że czeka mnie za dwa tygodnie podróż służbowa do Tunezji. Gacie pełne i też już myślę jak się wymiksować. Racjonalna część mnie mówi, że poddając się lękom tracę radość z życia, podróżowania i jest to jedyny mechanizm który mnie popycha do walki. Tak jak ktoś kiedyś tu wspomniał lęk przed lataniem często jest tylko maską dla jakiegoś innego problemu czy lęku np. lęku przed utratą kontroli lub szerzej - lęku przed śmiercią. Warto to przerobić i poszukać drugiego dna. Na chwilę obecną jest to dla mnie wciąż kwestia drzemiąca w nieświadomości i obawiam się, że dwa tygodnie to za mało na przerobienie wewnętrznych konfliktów...

    Tak jak większość z Was (tych bojących się) myślę, że będę tą wyjątkową, jedną na milion, która zginie. Że już nigdy nie zobaczę bliskich. Cudem w mojej głowie jest szczęśliwe lądowanie a katastrofa jest jak pewnik.

    Trochę mi lepiej po wylaniu tego z siebie ale gdyby jednak ktoś miał jakąś superekstra radę co można zrobić to będę wdzięczna.
    Dodam jeszcze, że raczej aktywnie staram się walczyć z lękiem - latałam paralotnią, skakałam ze spadochronem i na bungee ale wszystko na nic i mam wrażenie, że lęk zamiast maleć to coraz bardziej mnie pożera. Czytam dużo o samolotach, dlaczego latają, ty samolotu którym będę lecieć zwykle znam już przy zakupie biletów. Ktoś? Coś? Jakiś eliksir antylękowy?

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich zestrachanych i tych, którzy cierpliwie nas czytają!
    STYRO likes this.

  5. #3105
    PeK
    PeK jest nieaktywny

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    @Panikara - pogadaj z psychologiem. Jeśli doświadczenia z paralotnią i spadochronem nie pomogły, to musi być "drugie dno".

    Piotr
    STYRO likes this.

  6. #3106
    Awatar D4r0

    Dołączył
    Aug 2016
    Mieszka w
    Bełchatów

    Domyślnie

    Może jakaś szklanka whiskey, albo 10 szklanek (w zależności od długości lotu ) by pomogła. Nie zapobiegnie to ewentualnej katastrofie, ale powinno zmniejszyć Twój SPL. No chyba, że nie pijesz alkoholu, to jest jeszcze wiele różnych środków farmaceutycznych, które otumaniają podobnie jak alkohol. Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą
    Wysłane z mojego Della, za pomocą klawiatury ;-)

  7. #3107

    Dołączył
    Nov 2018

    Domyślnie

    Dzięki Drodzy za rady Niestety. U psychologa byłam ale to jest dłuższy proces i niestety trwa wieki przerabianie takich lęków. Alkohol wzmaga lęk - działa na mnie pobudzająco. Przed jednym 12-godzinnym lotem poszłam do psychiatry po benzodiazepiny (to jedne z silniejszych antylękowych) I też dalej się bałam. Mam wrażenie że jestem przypadkiem beznadziejnym. Orientujecie się czy Enter Air wymienił już całą flotę? (Miał to zrobic). Może to mnie pocieszy

  8. #3108

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    @panikara A lecisz sama czy z kimś? Bo jeśli z kimś, to może warto zainwestować w jakieś porządne leki nasenne? A na terapię warto zapisać się swoją drogą.
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  9. #3109

    Dołączył
    Nov 2018

    Domyślnie

    Pół samolotu ludzi z firmy, większości nie będę znała bo z różnych miast. Trochę głupio byłoby się ućpać i nie kontaktować ale pomyślę

  10. #3110

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Nie ućpać, spać. Choć nie wiem, czy to możliwe, po prostu przyszło mi do głowy jako pomysł z serii "no już gorzej na pewno nie będzie"
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  11. #3111
    Awatar qwaseq

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    Radom

    Domyślnie

    A nie przyszło Wam do głowy że to nie jest najszczęśliwszy pomysł w przypadku konieczności ewakuacji?

    BTW - o podróży lotniczej pomyśl sobie w ten sposób: po wejściu do budynku terminala powiedz sobie "uffff, najniebezpieczniejsza cześć podróży (czyt. samochód, autokar, pociąg etc.) za mną, teraz już luzik".
    - EVA67 report heading
    - Yes sir, we are happy :)

  12. #3112

    Dołączył
    Nov 2018

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez qwaseq Zobacz posta
    A nie przyszło Wam do głowy że to nie jest najszczęśliwszy pomysł w przypadku konieczności ewakuacji?

    BTW - o podróży lotniczej pomyśl sobie w ten sposób: po wejściu do budynku terminala powiedz sobie "uffff, najniebezpieczniejsza cześć podróży (czyt. samochód, autokar, pociąg etc.) za mną, teraz już luzik".
    Hmm, nigdy tak do tego nie podeszłam. Dzięki - jest to alternatywa dla myśli z cyklu "katastrofa, katastrofa, katastrofa...!" Analizując sprawę racjonalnie jestem przekonana, że będzie ok ale przed lotem podczas którego dostałam ataku paniki też myślałam, że panuję nad sytuacją.

  13. #3113

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez qwaseq Zobacz posta
    A nie przyszło Wam do głowy że to nie jest najszczęśliwszy pomysł w przypadku konieczności ewakuacji?
    Wszystko zależy od leków, są takie, że i po ośmiu godzinach snu chodzisz cały dzień lekko przymulony, a są takie, że nawet wyrwany ze snu po godzinie-dwóch jesteś ogarnięty (no, może nie na tyle, by jechać w kilkugodzinną trasę, ale kontaktujesz i myślisz trzeźwo). Wszystko zależy od składu, dawki, jakości no i oczywiście konkretnego organizmu. Tak na przyszłość
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  14. #3114

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez qwaseq Zobacz posta
    A nie przyszło Wam do głowy że to nie jest najszczęśliwszy pomysł w przypadku konieczności ewakuacji?
    ".
    A w jakim procencie zdarzen / incidentow lotniczych / wypadkow szybka ewakuacja jest a) konieczna/zagrazajaca zdrowiu b) mozliwa ? Strzelam ze w jakis 5% może 10%, w wiekszosci przypadkow gdzie wskazanaby byla szybka ewakuacja nie dojdzie do niej bo nastapi wiecej niz prawdopodobny log off :-)

Strona 156 z 156 PierwszyPierwszy ... 56 106 146 154 155 156

LinkBacks (?)

  1. 25-07-2017, 21:26
  2. 14-01-2017, 22:32
  3. 19-07-2016, 18:25
  4. 21-05-2016, 21:39
  5. 25-04-2016, 11:22
  6. 12-10-2015, 01:08
  7. 27-08-2015, 08:45
  8. 01-08-2015, 20:41
  9. 21-06-2015, 22:15
  10. 07-06-2015, 14:10
  11. 28-05-2015, 07:44
  12. 08-05-2015, 15:44
  13. 07-05-2015, 11:27
  14. 07-05-2015, 09:00
  15. 03-04-2015, 17:54
  16. 19-03-2015, 20:37
  17. 21-01-2015, 18:19
  18. 15-01-2015, 19:53
  19. 18-11-2014, 15:51
  20. 17-11-2014, 23:41
  21. 17-11-2014, 18:44
  22. 14-10-2014, 18:08
  23. 12-09-2014, 10:14
  24. 17-08-2014, 20:53
  25. 31-07-2014, 14:45
  26. 29-07-2014, 01:44
  27. 26-07-2014, 20:59
  28. 21-07-2014, 21:27
  29. 16-07-2014, 18:34
  30. 10-06-2014, 22:28
  31. 29-05-2014, 20:37
  32. 09-05-2014, 22:53
  33. 11-04-2014, 10:33
  34. 27-03-2014, 16:13
  35. 10-02-2014, 10:32
  36. 13-01-2014, 12:45
  37. 10-01-2014, 21:18
  38. 02-01-2014, 22:24
  39. 12-12-2013, 12:02
  40. 12-12-2013, 09:17
  41. 12-12-2013, 08:31
  42. 13-11-2013, 18:24
  43. 13-11-2013, 17:10
  44. 13-11-2013, 16:55
  45. 10-11-2013, 17:42
  46. 06-09-2013, 08:47
  47. 02-09-2013, 18:41
  48. 28-08-2013, 22:45
  49. 06-07-2013, 18:09
  50. 10-05-2013, 22:38

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •