Samoloty pasażerskie też będą chronione przed rakietami.
Pierwszy na świecie system obrony cywilnych samolotów pasażerskich przed pociskami rakietowymi opracowali szwedzcy specjaliści ze spółki Saab Avitronics we współpracy z kolegami z Wielkiej Brytanii i Afryki Południowej. System o nazwie CAMPS (Civil Aircraft Missile Protection System) już jest instalowany w samolotach południowoafrykańskiej lotniczej firmy transportowej Naturelink, obsługującej międzynarodowe operacje pomocy humanitarnej, m.in. w Iraku, Afganistanie, Sudanie i Somalii. Eksperci podkreślają, że zagrożenie lotnictwa atakami terrorystycznymi jest coraz większe. W minionych 10 latach zanotowano 35 prób zestrzelenia samolotów cywilnych, zarówno pasażerskich jak i transportowych. Głośnym echem odbiła się zwłaszcza podjęta przez Al-Kaidę w 2002 r. próba zestrzelenia pociskiem rakietowym pasażerskiego samolotu izraelskiego w Kenii. Pierwsze samoloty cywilne wyposażono w systemy obrony przeciwrakietowej w Izraelu. Stosuje się tam urządzenia opracowane na potrzeby lotnictwa wojskowego. Szwedzko-brytyjsko-południowoafrykański system jest nieco odmienny i w pełni przystosowany do potrzeb cywilnych. Zasada działania jest tu taka sama jak w przypadku systemu wojskowego i polega na "oszukiwaniu" pocisku rakietowego z naprowadzaniem termicznym (atakującego najgorętszy punkt, jakim są silniki samolotu). Zagrożona maszyna chroni się, wystrzeliwując jeszcze bardziej gorące obiekty - specjalne race, mające zmylić czujniki nadlatującego pocisku rakietowego.
(PAP)