Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
  1. #1
    Awatar Gabor

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie Komórki w samolotach faktem


    Polecamy

    "Komórki" w samolotach stają się faktem
    27 europejskich samolotów zostało wyposażonych w rozwiązania techniczne pozwalające na korzystanie z telefonów komórkowych podczas lotów w europejskiej przestrzeni powietrznej. Do końca 2009 roku ma ich być dwa razy więcej.
    W kwietniu 2008 r. Komisja Europejska wprowadziła przepisy dot. warunków świadczenia usług telefonii komórkowej na pokładzie samolotów w całej UE. Rok później rozpoczęło działalność w Europie dwóch dostawców usług telefonii komórkowej na pokładzie samolotu - OnAir (Genewa) i AeroMobile (Londyn).

    Operatorzy komórkowi muszą podpisywać z dostawcami umowy, aby ich klienci mogli korzystać z telefonów komórkowych na pokładach samolotów. W 2008 r. takie umowy z firmą OnAir podpisała Polska Telefonia Cyfrowa, operator sieci Era, oraz P4, operator sieci Play. Umowy jak dotąd nie podpisał PTK Centertel, operator sieci Orange. W Polkomtelu PAP nie uzyskała informacji na ten temat.

    Z kolei dostawcy podpisują umowy dot. świadczenia usług z przewoźnikami lotniczymi. OnAir podpisał takie umowy m.in. z irlandzkim Ryanair, portugalskim przewoźnikiem TAP, brytyjskim BMI, a także Qatar Airways i Royal Jordanian.

    W lutym Ryanair poinformował, że w system OnAir umożliwiający korzystanie z telefonu komórkowego na pokładzie, wyposażonych jest 20 samolotów. Firma podała też, że docelowo chce w niego wyposażyć całą flotę - 170 samolotów - w ciągu następnych 18 miesięcy.

    Z kolei OnAir również w lutym br. podał, że z firmą podpisało już umowę 50 europejskich operatorów komórkowych, a rozmowy prowadzone są m.in. z Orange i Vodafone.

    Komisarz UE ds. telekomunikacji Viviane Reding uważa, że z telefonu komórkowego podczas lotu chcą korzystać przede wszystkim osoby podróżujące w interesach i młodsi pasażerowie. "Właśnie dlatego rok temu Komisja ustanowiła wspólne uregulowania prawne, umożliwiające przedsiębiorstwom oferowanie takich usług w europejskiej przestrzeni powietrznej w sposób bezpieczny" - zaznaczyła.

    "Operatorzy powinni również zadbać o to, aby ceny pozostały przystępne. Jeśli tak się stanie, dostęp do telefonii komórkowej podczas lotu może zapewniać europejskim przedsiębiorstwom przewagę na konkurencyjnym rynku przewozów lotniczych na świecie" - dodała.

    Jak informuje Komisja Europejska, obecnie trzy europejskie linie lotnicze - Ryanair (Irlandia), TAP (Portugalia) i BMI (Wielka Brytania) - wprowadzają usługę. W odpowiednie rozwiązania techniczne wyposażono już 27 samolotów i KE oczekuje, że liczba ta podwoi się do końca 2009 roku.

    KE informuje też, że jednocześnie linie lotnicze analizują skalę zainteresowania usługą. Komisja informuje, że jej cena to ok. 1,60 euro za minutę połączenia głosowego i ok. 0,43 euro za wiadomość tekstową, w zależności od operatora naziemnej telefonii komórkowej, z którego usług korzysta pasażer.

    Redaktor naczelny "Skrzydlatej Polski" Grzegorz Sobczak wyjaśnił PAP, że w samolotach montowane są stacje bazowe, bez których nie byłoby możliwe korzystanie z telefonów komórkowych z uwagi na zbyt mały zasięg tych urządzeń.

    Stacje te łączą telefony komórkowe z naziemną siecią telefoniczną przez satelitę.

    "To kolejna możliwość dla przewoźników lotniczych, żeby zarobić jakieś pieniądze. Może nie będą to wielkie kwoty, ale na pewno dochód, którym nikt nie pogardzi" - zaznaczył.

    Dodał, że "prędzej czy później" tym rozwiązaniem zainteresuje się również LOT. "Obecnie LOT pod dostatkiem ma tyle własnych kłopotów, że pewnie nikt się specjalnie tym nie zajmuje" - dodał.

    Rzecznik LOT-u Wojciech Kądziołka powiedział z kolei PAP, że spółka obserwuje rozwój tej technologii. "Pozostaje otwartym pytanie, jak wielu pasażerów będzie chciało skorzystać z tej usługi. Jeśli popyt będzie wysoki, na pewno ją wprowadzimy" - zaznaczył.

    Dodał, że problemem usługi jest też to, czy klienci linii lotniczych będą czuli się komfortowo, jeśli współpasażerowie w czasie lotu będą korzystać z telefonów komórkowych.

    "Niektórzy w czasie lotu chcą odpocząć, a rozmawiające przez telefon osoby mogą w tym przeszkadzać. Linie lotnicze muszą ten problem rozwiązać, wprowadzając np. wydzielone strefy na pokładach. Ale w niewielkich, krótkodystansowych samolotach jest to niemożliwe" - powiedział.
    Żródło onet

    Moja osobista opnia - totalna porażka

  2. #2
    Awatar pR0SiAczek

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Gorzów Wlkp.

    Domyślnie

    zainteresowanie na lotach PL-europa-PL w niskokosztowym Ryanair raczej żadne... tak jak i informacje o kosztach i samej usłudze na pokładzie - trudno za marketing uznać światełko pod sufitem. Świetna sprawa na dłuższych trasach u tradycyjnych przewoźników i tam daję spore szanse powodzenia tym usługom.

  3. #3
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Szkoda że nie można pokorzystac z neta (tanio),na dłuższych trasach możnaby sobie zając czas


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  4. #4
    Awatar Arthur1975

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Belfast

    Domyślnie

    Ostatni bastion spokoju padl. Znowu trzeba sluchac durnych rozmowek
    Come on Arsenal--))

  5. #5
    Awatar Gabor

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Strach pomyśleć o tym....Odbiera mi to urok podróży samolotem

  6. #6
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    "Niektórzy w czasie lotu chcą odpocząć, a rozmawiające przez telefon osoby mogą w tym przeszkadzać. Linie lotnicze muszą ten problem rozwiązać, wprowadzając np. wydzielone strefy na pokładach. Ale w niewielkich, krótkodystansowych samolotach jest to niemożliwe" - powiedział.
    Co za bzdura, czy strefy dla pasażerów rozmawiających między sobą też są wyznaczane?
    Cytat Zamieszczone przez Gabor Zobacz posta
    Moja osobista opnia - totalna porażka
    Cytat Zamieszczone przez Arthur1975 Zobacz posta
    Ostatni bastion spokoju padl. Znowu trzeba sluchac durnych rozmowek
    Cytat Zamieszczone przez Gabor Zobacz posta
    Strach pomyśleć o tym....Odbiera mi to urok podróży samolotem
    ??? Nie czujecie że przesadzacie? Pomijam nawet fakt że niemal nikt nie korzysta z tej usługi, to przecież o wieeeeele bardziej przeszkadza drący się dzieciak. Czy jakikolwiek pasażer rozmawiający obok Was z innym odbiera wam urok podróży? Bo wydaje mi się że wielu pasażerów prowadzi od lat durne rozmówki bez telefonu...
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  7. #7
    mss
    mss jest nieaktywny
    Awatar mss

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    RZE

    Domyślnie

    Dokladnie, totalne głupoty piszecie. Co za roznica czy ktos gada przez tel czy z osoba siedzaca obok. Gorsze są latające dzieciaki albo płaczące niemowle ...


    - reklama w podpisie skasowana - REGULAMIN

  8. #8
    Awatar Gabor

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mss Zobacz posta
    Dokladnie, totalne głupoty piszecie. Co za roznica czy ktos gada przez tel czy z osoba siedzaca obok. Gorsze są latające dzieciaki albo płaczące niemowle ...
    To ci się tylko tak wydaje.Ja się o tym przekonałem w USA.Tam bardzo dużo ludzi rozmawia przez telefon a niektórzy wręcz bezprzerwy.Siłą rzeczy to jest irytujące.Te dzwoni pikania i inne odgłosy.I dopiero gdy potem wsiadłem do wagonu tzw "quiet car" to zroumiałem tę różnicę.W tych cichych wagonach nie wolno za bardzo rozmawiać nawet ze współpasażerem bo zaraz dopadają rozmówców niechętne spojrzenia sąsiadów.To było fajnie.....

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KORD/EPKK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mss Zobacz posta
    Gorsze są latające dzieciaki albo płaczące niemowle ...
    Jak bedziesz mial dzieci to zmienisz zdanie... Oni tez chca latac...
    http://my.flightmemory.com/banner2/Gabik.gif

  10. #10
    Awatar SWISSboi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gabik Zobacz posta
    Jak bedziesz mial dzieci to zmienisz zdanie... Oni tez chca latac...
    Latac moga sobie chciec, tylko niestety wiekszosc rodzicow nie wie jak sie zajac takim dzieckiem podczas lotu i jak je do lotu przygotowac...a potem reszta paxow ma zepsuty caly lot - i sam tego niejednokrotnie doswiadczylem, dlatego dolaczam sie do przedmowcy i jednak wybieram stado komorek wokol mnie niz chocby 1 dziecko...

  11. #11
    Moderator
    Awatar macieju

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EPZG

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SWISSboi Zobacz posta
    Latac moga sobie chciec, tylko niestety wiekszosc rodzicow nie wie jak sie zajac takim dzieckiem podczas lotu i jak je do lotu przygotowac
    Jak ci się uda przygotować dwu albo trzyletnie dziecko do lotu to dostaniesz OSKARA!!
    Nie wiesz co mówisz... ot co

  12. #12
    Awatar marjak92

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Kłodzko

    Domyślnie

    Święta racja Ja miałem podobną sytuację tylko była trójka dzieci i jedna matka, która nie potrafiła ich opanować. Dzieciaki hałasowały, wierciły się, kłóciły itp.
    Z jednej strony to normalne że maluchy nie wysiedzą tylu godzin ale z drugiej to przeszkadza innym.
    Wolę żeby obok mnie jakaś osoba gadała przez telefon niż mieć trójkę dzieci które "terroryzują" samolot i przeszkadzają innym.


    Nikon D90 + 18-105mm f/3.5-5.6G VR + 50mm f/1.8 + SB 600 + MB-D80

    marjak92

  13. #13
    Awatar Gabor

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Tylko weź pod uwagę to,że takie loty z dziećmi się zdarzają i nie są regułą (mnie to akurat wogóle nie przeszkadza) natomiast komórkę ma każdy

  14. #14
    Awatar SWISSboi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez macieju Zobacz posta
    Jak ci się uda przygotować dwu albo trzyletnie dziecko do lotu to dostaniesz OSKARA!!
    Nie wiesz co mówisz... ot co

    To poprosze tego oskara!
    Co robia odpowiedzialni rodzice? - i jest to rozwiazanie szeroko na swiecie stosowane a szczegolnie w USA, a nie moj wymysl- daje sie dziecku np preparaty na alergie na bazie np hydroksyzyny lub difenhydraminy, ktore sa jednoczesnie lekami uspokajajacymi, przez co dziecko grzecznie spi podczas lotu i innym nie uprzykrza zycia...

    Twoche po swiecie juz polatalem i troche widzialem... i wiem ze jak sie chce, to mozna... Ale niestety niektorym rodzicom brak szacunku do wspolpasazerow...
    Ostatnio edytowane przez SWISSboi ; 12-04-2009 o 12:35

  15. #15
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SWISSboi Zobacz posta
    Co robia odpowiedzialni rodzice? - i jest to rozwiazanie szeroko na swiecie stosowane a szczegolnie w USA, a nie moj wymysl- daje sie dziecku np preparaty na alergie na bazie np hydroksyzyny lub difenhydraminy, ktore sa jednoczesnie lekami uspokajajacymi, przez co dziecko grzecznie spi podczas lotu i innym nie uprzykrza zycia...
    Chłopie, tego się nie da słuchać!!! Już to widzę, jak dajesz małemu dziecku preparat alergiczny tylko po to, żeby nie płakało. Jeżeli to ma być odpowiedzialność, to ja już nie wiem co jest odpowiedzialne a co nie. Podając dziecku takie preparaty bez podstaw alergicznych ryzykujesz zdrowie dziecka. Dzieci zawsze będą mogły płakać bo mają do tego prawo. Odpowiedzialni rodzice wezmą na pokład rózne atrakcje dla dziecka, np. ciasteczka, jakieś słodkości, ksiażeczki czy przenosny odtwarzacz DVD (drogi nie jest, od 80 euro). A dziecka 2-letniego do lotu nie przygotujesz, bo ono i tak nic nie zrozumie.

    A wiem, że samolot jest jedyną opcją transportu z zagranicy (UK, Francja itp), bo żadną opcją nie jest jazda 12 godzin samochodem z 2-letnim dzieckiem a tym bardziej pociągiem czy autokarem.

    Jeżeli ktoś nigdy nie leciał z dzieckiem samolotem, to wg. mnie nie ma zbyt dużo do powiedzenia w tej kwestii, bo z zewnątrz to zawsze wygląda, że dziecko "się drze i koniec". Dzieci nigdy nie płacza bez przczyny i to od sposoby wychowywaniia dziecka zalezy to, czy bedzie płakało czy matka od razu ulegnie kaprysowi malucha (co jest złe, bo uczy dziecko, że płaczem coś zwalczy).

    Wiem co mówie, bo już sporo się nalatałem z moja młodszą siostrą i reszta rodziny na pokładzie.

    PS. Jeżeli ktoś poczuje się urażony to od razu mówię że nie mam na celu obrażania kogokolwiek, jedynie wyrażam swoją opinię.
    Pozdrawiam, Pluxe

  16. #16
    Awatar SWISSboi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    Chłopie, tego się nie da słuchać!!! Już to widzę, jak dajesz małemu dziecku preparat alergiczny tylko po to, żeby nie płakało. Jeżeli to ma być odpowiedzialność, to ja już nie wiem co jest odpowiedzialne a co nie. Podając dziecku takie preparaty bez podstaw alergicznych ryzykujesz zdrowie dziecka.
    Sa to leki, ktore sie szeroko stosuje u nadpobudliwych dzieci, zeby je uspokoic w roznych sytuacjach, wiec nie widze w tym nic zlego. Jak ktos nie umie sie zajac albo wychowac swojego dziecka, to nie widze innego rozwiazania, zeby nie uprzykrzac zycia innym... A jak ktos sie umie odpowiednio zajac dzieckiem, jak to opisujesz w swoim poscie, to chwala mu za to :-) Ostatnio na locie do NYC rownolegle do nas siedziala kobieta z dzieckiem 3-4 letnim, ktore CALY lot wrzeszczalo, plakalo, szalalo, a na koniec zwymiotowalo na stolik swoj i wspolpasazera. Ja na szczescie tego nie sluchalem, bo mam sluchawki wygluszajace i sluchalem muzyki, ale moja rodzina i inni ciezko to znosili - widywalem grozne spojrzenia od calych grup paxow na raz w kierunku matki... Takich historii mam mnostwo ze swoich lotow, bo niestety mam nieszczescie ciagle trafiac na glosne dzieci w moim najblizszym otoczeniu, dlatego wole krotki dzwonek/melodyjke komorki i rozmowe "ach, wlasnie jestem w samolocie!", niz narastajacy wrzask dzieci..

  17. #17
    Awatar Gabor

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez SWISSboi Zobacz posta
    Takich historii mam mnostwo ze swoich lotow, bo niestety mam nieszczescie ciagle trafiac na glosne dzieci w moim najblizszym otoczeniu, dlatego wole krotki dzwonek/melodyjke komorki i rozmowe "ach, wlasnie jestem w samolocie!", niz narastajacy wrzask dzieci..
    No tak dzieci są całym złem tego świata...trudno.Demokracja.Masz prawo tak myśleć
    Co do rozmów przez komórki to już wyobrażam sobie to zrywanie się z foteli potrącanie pasażerów bo akurat może zadzwoini telefon w torebce albo w kurtce w schowku a co do krótikich dzwonków no cóż teoria teoria....
    Szkoda,że rozwiązania nie idą w kierunku transmisji danych np taki pokładowe wifi to byłby taki kompromis dzięki któremu ktoś nie mogący wytrzymać bez kontaktu z ziemią nie umarłby z żalu a przy tym nie naruszał zanadto spokoju kogoś siedzącego obok a także nie byłoby specjalnie problemów i wątpliwości kiedy można tego użyć itd

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •