Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie Artykuł prasowy - Koniec kuszenia niskimi cenami biletów lotniczych


    Polecamy

    Koniec kuszenia niskimi cenami biletów lotniczych

    Linie lotnicze mają skończyć z podawaniem niskiej ceny podstawowej i doliczaniem do niej opłat za inne usługi. Komisja Europejska zamierza ukrócić tę praktykę.
    W doliczaniu opłat dodatkowych przodują tanie linie, m.in. Ryanair Fot. Bloomberg

    Komisja Europejska zamierza ukrócić praktykę linii lotniczych kuszących niskimi cenami biletów, po czym doliczających do nich wiele opłat dodatkowych, które w praktyce są obowiązkowe.

    Siim Kallas, unijny komisarz ds. transportu, a zarazem wiceprzewodniczący Komisji, powiedział, że jest zaniepokojony coraz powszechniejszą praktyką podawania przez linie lotnicze atrakcyjnych cen bazowych, po czym pobierania opłat za bagaż, płatność kartą debetową czy kredytową, odprawę. Zabiegi takie stosują przede wszystkim tani przewoźnicy, ale coraz częściej także linie regularne, a nawet linie kolejowe czy autokarowe. A jak podkreślił Kallas, jeszcze do niedawna opłaty za te usługi były zawarte w podstawowej cenie biletu.

    W związku z coraz większą liczbą skarg na takie praktyki Komisja postanowiła się zająć sprawą, choć Kallas przyznał, że rozwiązanie problemu w ramach istniejących przepisów może być trudne. Powołał on zespół do zbadania, czy konieczna jest ich nowelizacja. Raport na ten temat ma zostać przygotowany do jesieni, a w przyszłym roku Komisja chce przedstawić konkretne projekty ustawodawcze.

    Na działania w tej sprawie naciska też Parlament Europejski i ma nawet pewne propozycje. Szef parlamentarnej komisji ds. transportu, brytyjski europoseł Brian Simpson, chce, aby linie lotnicze zaczynały od podawania maksymalnej ceny za bilet, od której odejmowane byłyby ceny za usługi niewybierane przez klienta, a nie – jak to jest obecnie – zaczynały od minimalnej stawki i ją zwiększały.

    Na dodatek liczba takich opłat dodatkowych wzrasta, podkreśla Simpson. Irlandzki Ryanair wprowadził np. opłatę nazwaną EU 261 levy, która pokrywa koszty ewentualnych rekompensat (np. w przypadku odwołania lotu), jakie na linie lotnicze nakładają unijne przepisy. – Nie wydaje się ani uczciwe, ani stosowne zmuszanie pasażerów, żeby pomagali pokryć ryzyko biznesowe Ryanaira – mówi Simpson.

    Według unijnych regulacji ostateczna cena biletu powinna być pokazywana na ekranie przez cały czas, z wyszczególnieniem podatków i wszelkich opłat dodatkowych, zarówno obowiązkowych, jak i nieobowiązkowych.

    – Coraz więcej linii lotniczych obciąża klientów wysokimi i nieuzasadnionymi opłatami, np. za płatność kartą kredytową czy debetową. Przyjęcie płatności kartą za kupowany bilet nie jest usługą dostarczaną przez przewoźnika – mówi Monique Goyens, szefowa Europejskiej Organizacji Konsumentów.

    Właśnie opłata za bilet jest jedną z najtrudniejszych do ominięcia, bo linie lotnicze zwykle pobierają ją niezależnie od tego, czy jest ona dokonywana kartą, czy przelewem. Inne najpopularniejsze opłaty dodatkowe są za bagaż inny niż podręczny czy odprawę na lotnisku, a nie online.
    Autor: Bartłomiej Niedziński
    Artykuły z: Dziennik Gazeta Prawna
    źródło: Koniec kuszenia niskimi cenami biletów lotniczych | Forsal.pl - Giełda, Waluty, Finanse

    Czytałem to już w tygodniu, ale po pracy już nie pamiętałem żeby zrobić tutaj przeklejkę. Wygląda na to że ktoś chce się wybrać z motyką na księżyc. Trochę mieszane uczucia z mojej strony. Raz że fajnie byłoby znać realne koszta jakich można by się było spodziewać i nie tłumaczyć osobom nieobeznanym w lataniu co dochodzi do ceny minimalnej. Z drugiej, większość osób latających nisko-kosztowo nauczyło się podróżować tanio i dla nich choćby koszt dużego bagażu jest wydatkiem zbędnym - ponoszonym w mniej niż 10% odbytych podróżach. W związku z tym jest bardzo mała szansa aby linie się przystosowały do podliczania wszystkiego i podawania ceny zsumowanej - bo przecież dla pasażerów jednej linii coś może być kosztem zbędnym, a dla innych niezbędnym (np. drobny posiłek wliczony w liniach sieciowych lub dodany w pół-LCC jak Aer Lingus). Oraz ostatecznie, jeśli będą musiały zniknąć opłaty dodatkowe typu karty czy ta ostatnia lichwa FRa, to ceny biletów po prostu pójdą w górę i pasażerowie i tak nic na tym nie zyskają
    IMHO część idei słuszna, ale nie widzę realnego sposobu jej wprowadzenia w życie

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie

    Celem nie jest obniżka cen biletów, ale zmuszenie przewoźników do podawania całkowitej ceny.

  3. #3
    Awatar eu01

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    UE

    Domyślnie

    Na działania w tej sprawie naciska też Parlament Europejski i ma nawet pewne propozycje. Szef parlamentarnej komisji ds. transportu, brytyjski europoseł Brian Simpson, chce, aby linie lotnicze zaczynały od podawania maksymalnej ceny za bilet, od której odejmowane byłyby ceny za usługi niewybierane przez klienta, a nie – jak to jest obecnie – zaczynały od minimalnej stawki i ją zwiększały.
    Nie chwaląc się, tak często proponowałem to rozwiązanie na prestiżowym (brytyjskim) forum lotniczym, że chyba poskutkowało. Ostatnio w zeszłym roku:
    The "trick" of clearly stating the total price before the initial stage of booking would make a very positive impression on many FR customers, I'm sure. After all, they at Ryanair ARE the cheapest ones in most cases, so I do not really understand their kind of approach. For their client, it would be psychologically more exciting to have the impression of getting "discount" during the process of booking. No luggage? Look, the price has dropped. Paying with the MC Prepaid? Look, dropping again! Ready to travel one day later? We'll remove the "admin fee", still cheaper! And so on.

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    W sumie byłoby to jakieś rozwiązanie. Dlatego ja np. lubiłem W6 za to, że po wybraniu lotów cena w panelu po prawej stronie zawierała minimum standardowe - bez bagażu, ubezpieczeń, z odprawą internetową i z "opłatą za opłatę". Poza tym w pewnym kroku było jasno wyszczególnione jaka usługa dodatkowa jak zwiększa cenę ostateczną.
    Z drugiej strony, FR może jest najtańszy w większości przypadków, ale na bazowej stawce. Bagaże normalnie są u nich €5 droższe niż w W6 (pomijając że na Kanary są o kolejne €5 droższe) a pozwalają w nich przewieźć mniej niż 50% limitu wagowego W6. Do tego za każdy kilogram nadbagażu mają stawki horrendalne w porównaniu z innymi przewoźnikami. Zakładając - zupełnie hipotetycznie ponieważ jest to niemożliwe - że przewoźnicy muszą reklamować stawki dla podróży przy odprawie w check-in, z wyżywieniem na pokładzie i 20kg rejestrowalnego (zamiast 15 jak to u nich standardowo), to by się okazało że cenowo są na szarym końcu

  5. #5
    Awatar DaKo

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    A ile sztuk bagazu rejestrowanego powinno byc podane w takiej "cenie ostatecznej"? 1? 2? 10 sztuk?

    Idea jest OK, ale z paru wzgledow ciezko o precyzyjne przepisy w tej sprawie. Inna sprawa, ze goraco kibicuje wszystkim, ktorzy chca sie dobrac do dupy rajanerowi - ich tabela oplat i prowizji wola o pomste do nieba.


    ---
    - ---
    Pisane na telefonie, przepraszam za brak polskich liter.
    Zażółć gęślą jaźń - da sie, ale zajmuje duzo czasu.

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    poz

    Domyślnie


    Polecamy

    132 sztuki. Jak to zwyczajowo w każdej linii.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •