Rejestracja
Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 89
Like Tree30Likes

Wątek: El-Al: "W sojuszach nie chcą Żydów"


  1. #41

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martineho Zobacz posta
    Trochę skręcają niektórzy tutaj w stronę retoryki, któej w naszym języku najczęściej można posłuchać na budowach w okolicach Chicago ;-). I to zazwyczaj od osób, które w Skokie nigdy nie były i z nikim nie rozmawiały...
    Dzisiaj w radiu w Polsce słuchałem opowieści o hostiach dźganych nożami przez Żydów...

    Wracając do spraw lotniczych:
    Miałem okazję korzystać z usług trzech izraelskich linii, byłem na trzech lotniskach w Izraelu. Kontrole bezpieczeństwa były wszędzie bezkompromisowe, dosłownie, ale nigdzie indziej nie czułem się tak bezpiecznie.
    W SDV w 2006 roku cały samolot czekał z paxami na nas ponad kwadrans bo Pani od bezpieczeństwa z beznamiętną twarzą chciała nas przesłuchać i sprawdzić skanerem zapachów trzeci raz. I nie spieszyła się. Z resztą nikt się nie dziwił ani nie poganiał.
    Tylko że to bezpieczeństwo jest powodem do tego aby właśnie próbować ataku. To jest właśnie błędne koło. El-Al i cały Izrael coraz bardziej pogrąża się w tym "bezpieczeństwie", a właśnie to bezpieczeństwo kusi do potencjalnego incydentu/ataku. Innym faktem jest też to że Izraelski wywiad jest uznawany za najlepszy i poprzez to nie dochodzi do ataku/incydentu. Ale zgadzam się że robią sporo szumu wokół siebie, ale jak już pisałem sami sobie są winni.

  2.  
  3. #42

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Suwałki / Warszawa

    Domyślnie

    Nie zgadzam się z opinią, że wysoki poziom bezpieczeństwa zachęca do atakowania. Ponoć jedną z podstawowych zasad obrony jest to, aby przeciwnik był przekonany o tym, że jesteśmy w pełni przygotowani na próbę ataku. Może o to w tej całej gadaninie chodzi i byciu (pozornie?) skrupulatnym przy kontrolach (choć nie wątpię, że jak już dojdzie do ataku w postaci porwania, to potrafią sprawę skutecznie rozwiązać). Tak, jak na wielu lotniskach ludziom udaje się przenieść scyzoryki, pałki, wodę, itd., bo ktoś z kontroli to przeoczył, tak samo Żydzi są tylko ludźmi i Ci, co kontrolują nie są cały czas w 100% skupieni i skoncentrowani.

  4.  
  5. #43

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Powiem szczerze, że poziom bezpieczeństwa na żadnym z Polskich lotnisk nijak się ma do Izraela. Z resztą odnoszę wrażenie, że w reszcie świata to też tylko pozory bezpieczeństwa.
    Może zaraz po 9/11 było lepiej ale teraz to niestety tylko pozory.

    Przykłady:
    1. Lot KRK-WAW-KBP - do obu samolotów wszedłem na pokład z 400ml butelką sprężonego propanu, takiego do przedmuchiwania z ładnym zdjęciem sprzętu optycznego i komputerowego na owijce i napisem "dust cośtam", którą nieświadomie zostawiłem w torbie między obiektywami po poprzednich zdjęciach. Kontrola była, a jakże, na obu lotniskach torba była prześwietlana i otwierana. W Balicach bez wrażenia, w Warszawie pana zainteresował... obiektyw z zielonym paskiem, poprosił o wyjęcie i sobie oglądał komentując, że takiego dziwadła jeszcze nie widział.
    2. Lot RIX-FRA-KRA (albo KTW, nie pamiętam) - do obu samolotów wszedłem z kilogramowym pękiem kluczy imbusowych i torxowych w kieszeni kurtki, któa była prześwietlana (nie miałem bagażu rejestrowego) a to były bardzo drogie klucze, które zostały na podłodze po demontażu stoiska targowego i przez przypadek nie zostały zapakowane do ciężarówki. I nic. Jakbym się uparł to rozkręciłbym pół toalety w samolocie.
    3. Lot KRA-WAW-ORD-WAW-KRK - wiozłem na targi kilka eksponatów, tzw. "dzieł sztuki". Jedna rzeźba nie zmieściła się do bagażu rejestrowego (ze względu na max. 23kg/walizka) więc targałem ją w podręcznym. Był to akt ale bardzo abstrakcyjny. Taki rdzawoczerwony podługowaty, spory, obły przedmiot z szamotu +/- 6kg. W Krakowie zapytano o dokumenty tej rzeczy więc pokazałem katalog ze zdjęciem (!) Warszawie oglądano na wszystkie strony ale nie zapytano o nic. W Krakowie poproszono mnie za to do pomieszczenia kontroli bagażu rejestrowego, gdzie musiałem się tłumaczyć z każdej rzeczy (miałem sporo różnych eksponatów). W powrotnym locie pan prześwietlający bagaż podręczny w ORD nie znał słowa "fireclay" w swoim ojczystym języku, za to mocno uruchomił się na brzmienie rdzenia "fire...". Odstawił mnie na bok, wykonał telefon po czym puścił mnie dalej bez żadnej dodatkowej kontroli. Za to bagaż rejestrowy został otwarty. Walizka z eksponatami została rozbebeszona, część eksponatów uszkodzono ale kulturalnie pozostawiono na wierzchu kartkę o przeprowadzeniu kontroli. Tymczasem w drugiej walizce między butelkami syropu Hershey'a i drobną elektroniką z kabelkami wiozłem cztery wielkie puszki sprężonego sprayu do pieczenia będącego mieszaniną propanu, butanu i oleju rzepakowego. Tej walizki już nikt nie otworzył. A to przecież spora bomba jest.
    4. Lot ORD-FRA - wlazłem na kontrolę bezpieczeństwa i do samolotu z "wiaderkiem" herbaty z McDonalds w ręce. Panowie kazali mi zdjęć obuwie przy przejściu przez bramkę ale herbatę zostawili i nawet się nią nie zainteresowali.
    5. Z Balic kiedyś leciałem, brawie boarding a tu okazuje się, że jedna z "moich" osób zostawiła sporą kosmetyczkę wyładowaną pilnikami, lakierami itp. przed kontrolą paszportową. Przez głośniki wołają w jedną stronę do samolotu, w drugą stronę do pozostawionego bagażu. Przelazłem tam, wziąłem kosmetyczkę i wróciłem do gate'u. Szczegółów nie opiszę.

    Dla kontrastu:
    Pewna osoba, z którą często latam zawsze "dzwoni biustem". "Duży jest więc przyciąga uwagę nawet maszyn" - tak sobie żartujemy. Przy każdej kontroli bezpieczeństwa dzwoni i już. Tak ma. Za każdym razem jest sprawdzana ręcznym wykrywaczem i obmacywana. Ale tylko w Izraelu panie z ochrony prosiły ją do innego pomieszczenia gdzie sprawdzały osobno ją a osobno biustonosz. Oczywiście nie musiała się pokazywać nago ale zdjąć biustonosz spod bluzki musiała.

    A skrócenie startu przy suchym pasie bez upału i nadmiernego ładunku to nie jest coś niebezpiecznego czy przekraczającego instrukcję. Safety first.
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  6.  
  7. #44

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    I pytanie zasadnicze do Twojej opowieści: czy coś się w związku z tym stało, że wniosłeś do samolotu klucze, herbatę i olej rzepakowy?
    Fajnie mieć koleżankę z dużym biustem, ale robienie ATUTU z tego, że w linii X koleżanka jest rozbierana do naga jest dla mnie niezrozumiałe. Tak jak niepojęte było dla mnie zarekwirowanie mojemu kilkuletniemu synowi nożyczek do papieru które przypadkiem ze sobą zabrał do samolotu.

    Zgadzam się całkowicie, że może przez kilka lat po 9 września wszyscy faktycznie dostali sraczki, ale na szczęście widać objawy znormalnienia o których piszesz.
    Rumun and maciek krk like this.
    "If you end up with a boring, miserable life because you listened to your mom, your dad, your teacher, your priest or some guy on television telling you how to do your shit, then you deserve it." - Frank Zappa

  8.  
  9. #45

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Atco Zobacz posta
    coś się w związku z tym stało, że wniosłeś do samolotu klucze, herbatę i olej rzepakowy?
    Nic się nie stało bo nie jestem terrorystą ani świrem. Ale świrów na świecie nie brakuje a ja nie chcę z nimi latać.

    To teraz wyobraź sobie to w samolocie. Mniej więcej takiej wielkości była butelka propanu do przedmuchiwania optyki:
    propane bottle explosion - YouTube

    Pytam się tylko dlaczego mnie wpuszczono na pokład? Bo miałem "rejbany" zamiast "turbany", garnitur zamiast dżalabiji i leciałem w "C"?

    Cytat Zamieszczone przez Atco Zobacz posta
    w linii X koleżanka jest rozbierana do naga jest dla mnie niezrozumiałe.
    Napisałem wyraźnie, że nie była rozbierana do naga. Ale nikt poza Izraelem nie zadał sobie trudu żeby sprawdzić czy nie ma tam czterech granatów. I to dla mnie jest atut.

    Cytat Zamieszczone przez Atco Zobacz posta
    na szczęście widać objawy znormalnienia o których piszesz
    Te objawy znormalnienia to zwykłe uśpienie czujności, na które w Izraelu nie mogą sobie pozwolić. Nie sądze też, żeby te "objawy znormalnienia" były wynikiem złagodzenia przepisów. To po prostu bylejakość w ich stosowaniu.
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  10.  
  11. #46

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Jeszcze uzupełnienie (nie mam już możliwości edycji postu):

    Propan+powietrze w balonie. Moja butelka by wystarczyła.
    Unbelievable Explosion! Gas Bang Wallop! Awesome Gas Beauty! - YouTube

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    Jak leci rejsowy samolot z Warszawy do Tel Avivu, to psa z kulawa noga to nie obchodzi, a probuja pokazywac, ze jest inaczej. (...) bardziej oni lubia zrobic wokol siebie halas, zeby wszyscy na świecie pamiętali, ze w ogole istnieja, niz faktycznie sa zagrozeni.
    Idąc tym tokiem myślenia możnaby zlikwidować lotniskowe służby ratownicze. Kiedy ostatni raz palił się samolot w Balicach tak, żeby się tego nie dało ugasić ręczną gaśnicą? A tamci tylko spalają paliwo na ćwiczeniach. Robią hałas, żeby wszyscy pamiętali, że istnieją, bo faktycznie to nie są potrzebni. I pasą brzuchy na dyżurach. Tak? A w ogóle to na lotniskach cyrk robią z obstawianiem się tymi gaśnicami, nawet przy tankowaniu Antonowa w Pobiedniku. Po co to komu potrzebne? Zapalił się kiedyś czy co? Przesadzają!

    Kiedy zostawiam samochód na parkingu przed marketem, upewniam się, że widzi go kamera. Mam "swoje miejsca". Nadmiar ostrożności, paranoja? Nie, raczej doświadczenie. Parę lat temu buchnięto mi w biały dzień auto sprzed Ikei. Akurat było w miejscu niewidocznym dla monitoringu. Inny "przewrażliwiony" będzie parkował jeszcze inaczej bo obito mu auto sklepowym wózkiem. Też wyciągnie wnioski z doświadczenia.

    W uczących się organizacjach doświadczenia się sumują a wypadki i incydenty są analizowane. Tak jest w przypadku bezpieczeństwa lotów. Nikt, kto chce latać, się nie spiera z biuletynem producenta, który narzuca obowiązek wprowadzenia modyfikacji sprzętu bądź procedur, często kosztownych. Ale te biuletyny wynikają z kumulowania doświadczenia. Tak samo jest z ElAl, czy szerzej - z Izraelem. Ich "przesadne" (i dodajmy - bardzo kosztowne) procedury bezpieczeństwa wynikają z sumy okropnych doświadczeń a nie z czyjegoś widzimisie. Nie sądzę, żeby to miało jakiś szerszy związek z ideologią państwową. Oczywiście ktoś może patrzeć na to tylko przez pryzmat ich sposobu na budowanie państwowości za pomocą poczucia krzywdy, zagrożenia i stanu "oblężonej twierdzy" oraz ofiary złożonej przez ojców i braci (holokaust to przecież literalnie rodzaj ofiary w judaizmie przed zburzeniem Świątyni). Ale moim zdaniem w tych przesadnych procedurach więcej jest pragmatyzmu niż ideologii i wywyższania się. A że nie przepraszają i nie tłumaczą się z tego? Ja też się nie tłumaczę dlaczego stawiam samochód tam gdzie stawiam.
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  12.  
  13. #47

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    Teraz to ty uderzyles w demagogie, w dodatku nie zrozumiales najwyrazniej tego co napisalem. Wiec ci przedstawie ich zachowanie inaczej - jezdze po miescie z predkoscia 150 km/h bo wtedy trudniej trafic w moj samochod kamieniem, gdy tak naprawde psa z kulawa noga nie obchodzi, ze jade. Czy wg ciebie zwiekszam w ten sposob swoje bezpieczenstwo, czy wrecz przeciwnie, i czy przy okazji nie wygladam smiesznie?
    Rumun, Xon and przemo-19 like this.
    Intgeligencja i logika sa neutralne religijnie.

  14.  
  15. #48

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    1. Skoro nikt ich nie atakuje, to jakie zagrozenie?
    2. Czy do tego zagrozenia sami sie nie przyczyniaja swoimi zachowaniami?
    3. Czy nie za bardzo sie z tym wszystkim obnosza? Niektore ich zachowania w Warszawie sa wyjatkowo smieszne a jednoczesnie zalosne.
    Kilka lat temu zostałem zaproszony na spotkanie w ambasadzie Izraela w Warszawie przez tę Ambasadę. Wielkie było moje zdumienie gdy na miejscu potraktowano mnie nie jak gościa, lecz jak ordynarnego intruza. Ścisłe reguły bezpieczeństwa które pracownicy ambasady stosowali z niebywałym pietyzmem wzbudziły u mnie podejrzenia, że tak naprawdę jestem uczestnikiem jakiejś ukrytej kamery inspirowanej Kafką. Moi faworyci: opróżnienie kieszeni przed wejściem do budynku, przejście korytarzem z lustrami weneckimi (fenickimi?) za którymi czaili się agenci Mossadu doglądający czy na pewno zachowuję się normalnie, zakaz podchodzenia do okien (za którymi, jak wiadomo, czają hordy arabskich snajperów), dodatkowo zostałem przeszkolony na wypadek ataku bombowego (w razie czego trzeba było schować się pod stołem - te były specjalnie zaprojektowane i wykonane by wytrzymać duży nacisk). Spotkanie (dotyczące głównie miejsca Żydów we współczesnym Świecie) wspominam bardzo miło, choć pewien niesmak pozostał, tym bardziej że wcześniej zostałem pouczony jakich tematów absolutnie nie wolno mi poruszać.

    Inna anegdotka: do mojej mieściny przylecieli kiedyś z prawdziwego Izraela prawdziwi Żydzi, z tej okazji Starosta postanowił wywiesić na jednym z masztów przed Starostwem Powiatowym flagę Izraela - ot taki ludzki gest sympatii. Gdy przybysze zobaczyli biało-niebieską chorągiew miny im zrzedły i ku zdumieniu Polaków którzy ich gościli, z przerażeniem zaczęli błagać żeby ktoś je stamtąd zdjął. Od słowa do słowa wyszło, że w tych małych izraelskich główkach masakrowanych propagandą od kołyski po prostu nie mieściło się, że na maszcie może wisieć sobie spokojnie flaga Izraela i nikt nikomu z tego powodu krzywdy nie zrobi.
    Sorry za OT.
    pbciderek likes this.

  16.  
  17. #49

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    Czy wg ciebie zwiekszam w ten sposob swoje bezpieczenstwo, czy wrecz przeciwnie, i czy przy okazji nie wygladam smiesznie?
    Nie zrozumiałem. Fakt. W ogóle nie rozumiem Twojej analogii z kamieniami i psem z kulawą nogą.
    Nie wiem też co w obecnej sytuacji w ogóle mogłoby być śmieszne.

    Być może wyglądam śmiesznie w hełmie na głowie więc w razie zagrożenia (realnego bądź potencjalnego) mam go nie nosić?

    Tylko w latach 2000-2005 zginęło z rąk terrorystów prawie tysiąc cywilów, obywateli Izraela, który wielkim krajem nie jest.
    Oni mają za sobą takie doświadczenia jak strzelanie na oślep do tłumu na lotnisku czy w szkole albo kobiety czy dzieci samobójczo wysadzające całe autobusy pełne ludzi. I dziwisz się, że się boją? Zabezpieczają?
    Myślisz, że przejazd poprzedniego autobusu na tej trasie obchodził choćby psa z kulawą nogą?

    Istotą terroryzmu jest wywoływanie poczucia strachu i zagrożenia w celu osiągnięcia skutków politycznych. Terroryzm działa na oślep. Każdy, po prostu każdy może być celem, w każdej chwili i w dowolnym miejscu.

    Wiesz czemu już nie wysadzają autobusów? Bo w Izraelu zwariowano na punkcie ich bezpieczeństwa.

    Teraz w modzie są rakiety i moździeże. Głównie z Gazy ale przybywa nowych miejsc.
    Jeśli nie ma ofiar śmiertelnych to fakty takie nie trafiają nawet do światowych mediów, a to jeszcze nie oznacza, że tam jest spokojnie bo co parę dni komuś urywa nogę czy rękę. Tylko w zeszłym roku odpalono ponad 400 rakiet i ponad 250 pocisków moździeżowych.

    Pamiętam obrazek sprzed paru lat. Na samym południu Izraela gdzie to państwo wąziutkim paskiem dotyka zatoki Akaba. Nigdy nie zapomnę togo widoku. Wystarczy stanąć z twarzą skierowaną w morze. Po prawej stronie, na wzgórzach zasieki i okopy (dosłownie) z flagami Egiptu. Po lewej stronie zasieki z flagami Jordanii. Za tobą, między zasiekami inny świat, wąski skrawek uroczej doliny. Samochody jak w Europie, domy jak w Europie, ulice jak w Europie, czyściej niż w Europie. Przynajmniej ja to tak zapamiętałem. A z te wzgórza dosłownie dyszały chłodem nienawiści z obu stron, mimo letniego upału. Ale był spokój. Dlaczego? Bo w oddali, na horyzoncie, wprost przed Tobą stał sobie lotniskowiec US Navy, który pilnował porządku. To taka impresyjka. Dzisiaj lotniskowca nie ma a Hamas z synajskich wzgórz wali co chwila na oślep rakietami w Eliat (i w jordańską Akabę przy okazji).

    Polecam trochę bliej poznać realia Izraela a potem się wypowiadać na temat komizmu sytuacji.

    Cytat Zamieszczone przez Awerik Zobacz posta
    w tych małych izraelskich główkach (...)
    Zaproszono Cię do ambasady Izraela? W charakterze przedstawiciela ONR czy "Grunwaldu"?

    Na liście noblistów jest "parę" małych żydowskich główek. Fakt, że nie z Izraela...
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  18.  
  19. #50

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    O definicje terroryzmu, i o przyczyny i skutki moznaby sie spierac, ale to temat na inna rozmowe. Poza tym ja napisalem o ich zachowaniach w Warszawie, a ty ciagle wywlekasz to, co dzieje sie na ich wlasnym podworku. To co robia tam jest ich sprawa, uzasadniona czy nie. Natomiast to co robia chocby w Warszawie zawsze nieodmiennnie bedzie mnie smieszyc, bo nikogo nie obchodzi, ze startuje izraelski samolot, a oni robia raban "my startujemy, wszyscy nas nienawidza, musimy sie chronic na wszelkie mozliwe sposoby", i podejmuja dzialania, ktore w zaden sposob nie zwiekszaja bezpieczenstwa, a wrecz przeciwnie, zmniejszaja je. Sam napisales, ze dzialania nalezy podejmowac, gdy zagrozenie istnieje, a czy w tym przypadku istnieje? CHyba ze wg ciebie, zawsze jest jakies potencjalne zagrozenie, i w zwiazku z tym nonstop powinnismy chodzic w kasku.

    Poza tym roznimy sie u samych podstaw. Ty nalezysz do osob, ktore w imie bezpieczenstwa poswiecilyby calkowicie swobode i normalnosc, ja i atco nie.
    Intgeligencja i logika sa neutralne religijnie.

  20.  
  21. #51

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martineho Zobacz posta
    Zaproszono Cię do ambasady Izraela? W charakterze przedstawiciela ONR czy "Grunwaldu"?
    Tylko tyle? Ta marna potwarz to wszystko na co cię stać? Trollować trzeba umieć, jeżeli chcesz żeby reakcja na twoje komentarze była inna niż uśmiech politowania czy wzruszenie ramion - radzę zainwestować w autentyczność. Bo bez obrazy, ale tylko skrajny idiota wyciągnąłby z moich słów takie wnioski - a o to cię, rzecz jasna, nie podejrzewam.

  22.  
  23. #52

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    O definicje terroryzmu, i o przyczyny i skutki moznaby sie spierac, ale to temat na inna rozmowe.
    Moi studenci się kiedyś śmiali, że prof. Chorośnicki na pierwszych zajęciach im powiedział, że zliczył 80 różnych definicji terroryzmu międzynarodowego a na koniec pierwszego semestru wyliczył dopiero trzydzieści parę ;-))

    "Definicja" którą podałem jest mocno zawężająca ale chyba dobrze oddaje istotę rzeczy na Bliskim Wschodzie. Przynajmniej z punktu widzenia Izraela.

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    CHyba ze wg ciebie, zawsze jest jakies potencjalne zagrozenie, i w zwiazku z tym nonstop powinnismy chodzic w kasku.
    Hmm. Według mnie nie. Ale staram się tylko naświetlić żydowski punkt widzenia spraw.
    Dalej uważam, że to kwestia ich skumulowanego doświadczenia. Tak, w Izraelu uważają, że "nonstop powinni chodzić w kasku".
    Może jestem idealistą ale wydaje mi się, że nawet za 20 lat ani żaden polski polityk nie będzie wysyłał generałów do kokpitu swojego samolotu ani żaden pilot wiozący polskich polityków nie będzie lądował na siłę, abstrahując pod tego jak było naprawdę. Mam nadzieję.
    W Izraelu nigdy nie odwołano procedur bezpieczeństwa wyjazdów wprowadzonych po tym co im zrobił Czarny Wrzesień 40 lat temu w bezpiecznym Monachium. I dlatego nie wyślą swojej grupy bez zabezpieczenia i będą dalej komicznie krzyczeć przy starcie swojego samolotu.

    A na 1000% będzie to dla nich nadal ważniejsze niż jakiekolwiek alianse z innymi liniami lotniczymi czy inne korzyści komercyjne.

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    Ty nalezysz do osob, ktore w imie bezpieczenstwa poswiecilyby calkowicie swobode i normalnosc
    Całkowicie nie. Ale w dużym stopniu. Jak większość ludzi. Z resztą "swoboda" w kontekście bezpieczeństwa publicznego czy interesów państwa to mrzonka. Dość skompromitowana, przynajmniej od czasów kiedy idee Proudhona wypaczyła "propaganda czynu" czy illegalizm. Ale to już temat na inną dyskusję ;-))


    Cytat Zamieszczone przez Awerik Zobacz posta
    Tylko tyle? Ta marna potwarz to wszystko na co cię stać? Trollować trzeba umieć
    Widzisz... nie umiem.
    To nie miała być potwarz, raczej zdziwienie, że ktoś zapraszany do ambasady pisze o "małych izraelskich główkach", w których cośtam nie mogło się pomieścić.
    Jeśli Cię uraziłem to przepraszam publicznie.
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  24.  
  25. #53

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    Natomiast to co robia chocby w Warszawie zawsze nieodmiennnie bedzie mnie smieszyc, bo nikogo nie obchodzi, ze startuje izraelski samolot, a oni robia raban "my startujemy, wszyscy nas nienawidza, musimy sie chronic na wszelkie mozliwe sposoby", i podejmuja dzialania, (...)
    Chwilka. Podejrzewam że z podobnego punktu widzenia, tzn. "nikogo nie obchodzi" wychodzono przed 1968 rokiem np. w Rzymie. Bagaż doświadczeń terrorystycznych El-Al jest jednak IMO tak duży że trudno oczekiwać żeby przeszli nad tym do porządku dziennego. Nie wnikam i nie poruszam kwestii geopolitycznych, historycznych itp. Jednak w obliczu takich wydarzeń Twoja wypowiedź brzmi strasznie nonszalancko.
    martineho likes this.

  26.  
  27. #54

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    1. Rok mamy 2012, nie 1968.
    2. Czy faktycznie zagrozenie terrorystyczne w Warszawie jest tak duze? Czy w takim razie wladze panstwa/miasta/lotniska lekcewaza je, skoro nikt inny nie jest tak chroniony?
    3. Jesli faktycznie El Al jest tak zagrozony, to wg was skrocenie sobie dystansu do startu o 500m, byleby nie stac za blisko plotu, spod ktorego ma wyjsc potencjalny atak, jest realnym zwiekszeniem swojego bezpieczenstwa, czy wrecz przeciwnie?
    Intgeligencja i logika sa neutralne religijnie.

  28.  
  29. #55

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    1. Rok mamy 2012, nie 1968.
    Tu pełna zgoda. W 2012 łatwiej zdobyć zestaw przeciwlotniczy. Choćby prymitywny sprzed 30 lat.

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    Czy faktycznie zagrozenie terrorystyczne w Warszawie jest tak duze? Czy w takim razie wladze panstwa/miasta/lotniska lekcewaza je, skoro nikt inny nie jest tak chroniony?
    To już pytanie do Mossadu.
    Bo rozumiem, że chronią się procedurami swoimi a nie lotniskowymi. A wejście lotniska w ich procedury to jest jak rozumiem "part of the deal".

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    Jesli faktycznie El Al jest tak zagrozony, to wg was skrocenie sobie dystansu do startu o 500m, byleby nie stac za blisko plotu, spod ktorego ma wyjsc potencjalny atak, jest realnym zwiekszeniem swojego bezpieczenstwa, czy wrecz przeciwnie?
    A to już pytanie do ich pilotów albo kogoś kto to potrafi policzyć i zestawić z instrukcją właściwego Boeinga. Ciekawe co na ten temat myślą, swoją drogą. A z ciekawości czym oni do Was teraz regularnie latają? 737?
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  30.  
  31. #56

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot Zobacz posta
    1. Rok mamy 2012, nie 1968.
    2. Czy faktycznie zagrozenie terrorystyczne w Warszawie jest tak duze? Czy w takim razie wladze panstwa/miasta/lotniska lekcewaza je, skoro nikt inny nie jest tak chroniony?
    3. Jesli faktycznie El Al jest tak zagrozony, to wg was skrocenie sobie dystansu do startu o 500m, byleby nie stac za blisko plotu, spod ktorego ma wyjsc potencjalny atak, jest realnym zwiekszeniem swojego bezpieczenstwa, czy wrecz przeciwnie?
    Jeżeli doczytasz to dowiesz się że incydenty miały również miejsce i w obecnym stuleciu. Poza tym co, terroryści już na emeryturze a nowym pokoleniom się nie chce?

    Czy Warszawa jest i nasz kraj jest jakąś świętą oazą bezpieczeństwa w porównaniu z Rzymem, Atenami, Zurychem czy Wiedniem? Patrzysz tylko i wyłącznie przez pryzmat dotychczasowych doświadczeń.

    Co do kwestii skracania dystansu zdania nie zabieram - nie znam się.

  32.  
  33. #57

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martineho Zobacz posta
    Tu pełna zgoda. W 2012 łatwiej zdobyć zestaw przeciwlotniczy. Choćby prymitywny sprzed 30 lat.
    No patrz, ale ci niedobrzy terroryści jakoś nie chcą strzelać do samolotów. Choć broń jest na wyciągnięcie ręki.


    Cytat Zamieszczone przez tigga Zobacz posta
    Czy Warszawa jest i nasz kraj jest jakąś świętą oazą bezpieczeństwa w porównaniu z Rzymem, Atenami, Zurychem czy Wiedniem? Patrzysz tylko i wyłącznie przez pryzmat dotychczasowych doświadczeń.
    A coś jest planowane w najbliższej przyszłości??

  34.  
  35. #58

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maciek krk Zobacz posta
    A coś jest planowane w najbliższej przyszłości??
    Mógłbym sparafrazować - czy na lotnisku w Gdańsku planowany jest jakiś zamach z użyciem płynów? Bo dotychczas nie było a sprawdzają. W Gdańsku oczywiście.

  36.  
  37. #59

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    Dotknelismy przy okazji kolejnego punktu - aktywnosci (jawnej) ich sluzb w Polsce, na co Polska sie zgadza.
    A skoro tak latwo zdobyc te srodki (czego nie neguje), to wlasnie tym bardziej wiele z tych srodkow bezpieczenstwa jest bez sensu. Bo jak ci antysemici beda chcieli odpalic cos spod plotu, to odpala. Tylko jakos im sie nie chce.
    Intgeligencja i logika sa neutralne religijnie.

  38.  
  39. #60

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    No w tym momencie zaczynamy redukować wszystko do absurdu. Lepiej nic nie robić bo wszelkie działania i tak nie mają sensu?
    Wszystko jest kwestią perspektywy. Rzeczy oglądane z bliska są zazwyczaj rozczarowujące.

  40.  
 

 
Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Back to Top

SEO by vBSEO 3.6.0