Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie Bird strike a przegląd samolotu.


    Polecamy

    Przykład: samolot na podejściu zgarnął ptaka. Po lądowaniu, są widoczne jego strzępy w silniku, ale nie ma uszkodzeń "widocznych gołym okiem" (łopatki są całe, poszycie ok)...

    Czy musi być wykonany przegląd takiego silnika przez mechanika (z uprawnieniami na dany typ), czy wystarczą "oględziny" dokonane przez załogę, czy kapitan może sam (po przekazaniu informacji do swojego operacyjnego i konsultacji z techniką) zrobić dopuszczenie?
    Czy mechanik, może zabronić wykonania lotu? (na podstawie MEL, PART, czy innych przepisów).

  2. #2
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Hej!
    Przeglad musi byc i jest to tak zwany przeglad "specjalny".
    Jak ptak wpadl do silnika to sytuacja jest o tyle prosta ze musi to zrobic mechanik a nie zaloga. Wymaga taki przeglad z tego co pamietam zrobienia boroskopii wiec raczej watpliwe, ze wykona go zaloga
    Co do innych sytuacji gdzie technika dopuszcza pilota do wykonania takich czy innych przegladow to sytuacja zawsze budzi wiele kontrowersji i temat jest troche "sliski"
    Ostatnio edytowane przez thewho ; 13-03-2009 o 13:29

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Właśnie miałem taką "śliską" sytuację. Operacyjny przewoźnika, po konsultacji z załogą i techniką wyraził zgodę na lot. Mechanicy na lotnisku, stanowczo się sprzeciwiali.
    Boroskopii oczywiście nie było - tylko oględziny organoleptyczne.
    Dostałem via mail procedurę linii lotniczej, która dopuszcza samolot do lotu po w/w sprawdzeniu.
    Pozostaje jeszcze jedna sprawa: zabezpieczenie mechanika (nie wiem czy określenie wykładnia prawna jest odpowiednie), który stwierdził kolizje z ptakiem - tzw. dupochron.
    Zakładając, że nie było widocznych uszkodzeń, nie można wykluczyć, że coś było "nie tak" głębiej w silniku. Tfu tfu, ale w przypadku katastrofy obawiam się, że osoba stwierdzająca bird strika miał by spore kłopoty, bo jak stwierdzić, że wszystko było ok, a niewidoczne uszkodzenia wpłynęły na wypadek. Z czasem komisja prawdopodobnie doszła by do tego. A załodze to i tak w takim momencie będzie obojętne...
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 14-03-2009 o 05:37

  4. #4

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie


    Polecamy

    wszytsko zależy od tego w którą część silnika uderzył ten ptak. Boroskopie wykonuje się w przypadku, kiedy jest pewności, że wleciał do tzw. gorącej części silnika, czyli kompresor, turbiny itd. W przypadku kiedy był to zewnętrzny obieg silnika i fan blade został nienaruszony, myślę że postąpili słusznie. Należy pamietać, że wlot do kompresora na silnikach b737, a320 to tylko kilkanaście centymetrów od środka silnika.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •