Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie Oblodzenie ściany wewątrz samolotu pasażerskiego


    Polecamy

    Witam!

    Mam pytanie to znawców tematu - po raz pierwszy bowiem zetknąłem się z lodem wewątrz kabiny pasażerskiej. Dlatego nie wiem czy jest to powszechne czy też wręcz przeciwnie.

    Wczoraj leciałem Ryanair-em na trasie 2.45h i ok 20 minut przed lądowaniem na ścianie obok mnie zauważyłem warstwę szronu i lodu grubości ok 4mm. Warstwa ta miała 4cm szerokości, ok 25 długości i przebiegała równolegle do powierzchni, tuż poniżej oparcia na łokieć (siedziałem w rzędzie 20, pod koniec skrzydeł). W poprzednim rzędzie zauważyłem identyczny pasek lodu. Przyłożyłem rękę i zaraz zaczęło to topnieć, ale miejsce było na tyle zimne że po chwili znów zaczęło tężeć. W tym momencie zaczęliśmy zejście do lądowania i po kilku minutach lód sam stopniał.

    Z czego to mogło wynikać i co mam o tym myśleć ?

  2. #2
    Awatar konradeck

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    mogło to wynikać z praw fizyki

    Jak leciałeś, na zewnątrz panowała temperatura poniżej -50stC. Kadłub jest metalowy i przewodzi ciepło (w tym przypadku zimno ). Widocznie w tym miejscu szła jakaś wręga albo inny element usztywniający kadłub. A ponieważ miało na sobie mniejszą warstwę materiału termoizolacyjnego, to zrobił się typowy "mostek" cieplny i w tym miejscu wewnętrzna osłona kabiny była dużo chłodniejsza. A jak się zrobiła tak zimna to skropliła się para, która i tak była w powietrzu w kabinie i zamarzła.
    Norma, np. na wyjściu awaryjnym w E145 zawsze jest 4-6 śladów w miejscach, gdzie są zamki. Nic groźnego

    Domyślam się, że kojarzysz to ze zjawiskiem "oblodzenia" samolotów, ale to nie o takie oblodzenie chodzi.

    Niebezpieczne oblodzenie (patrz ostatnio nagłośniona katastrofa DASHa pod Buffalo) polega na odkładaniu się lodu na zewnątrz kadłuba, w szczególności na krawędziach natarcia i powierzchniach nośnych. Ale samoloty komunikacyjne mają bardzo skuteczne metody walczenia z tego typu oblodzeniami, więc, jak to mówią w Australii No worries, mate!
    Pozdrawiam
    Konradeck

    Nigdy nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził w ciągu ostatnich 5 minut.

  3. #3

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    @konradeck
    Dzięki za odpowiedź - uspokoiłeś mnie

    Nie tyle zdziwił mnie sam fakt oblodzenia, co jego przyczyna. W pierwszej chwili skojarzyłem że: dostęp zimnego powietrza z zewnątrz = obniżona szczelność kadłuba.
    Teraz już wiem że nie wziąłem pod uwagę nierównomiernie rozłożonego materiału termoizolacyjnego w osłonie kabiny

  4. #4

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    poz

    Domyślnie

    A jak to jest, że na ziemi samoloty sie odmraża, a na przelotowej przy zawsze ujemnych temp. nie ma takiej potrzeby. Tarcie powietrza podgrzewa czy jak?

  5. #5
    Moderator
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    OTBD; EPWA

    Domyślnie

    Przede wszystkim - ODLADZA się oraz zabezpiecza, a nie odmraża, zawsze wtedy, kiedy jest lub był jakiś opad (deszcz, śnieg), ew. samolot jest oszroniony, szczególnie górne powierzchnie skrzydeł. Najczęściej jest przy temperaturach poniżej +5 (w Skandynawii często +10 - pokłosie wypadku MD-80 z roku chyba 1991) Dlaczego wtedy? Bo przy tych temperaturach opad może tworzyć oblodzenie znacząco obniżające własności aerodynamiczne samolotu. Dlaczego nie w powietrzu? Bo w powietrzu oblodzenie tworzy sie na części nosowej profilu skrzydła, a te są zabezpieczone instalacją p-oblodzeniową.
    Pozdrawiam!
    Piotr

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    poz

    Domyślnie


    Polecamy

    dzieki za wyczerpująca odpowiedź

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •