Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie Odprawa pasazerow specjalnej troski


    Polecamy

    Kto ponosi wine, jezeli na danym rejsie jest wiecej pasazerow specjalnej troski niz to wynika z przepisow danej linii?
    Czy takie rzeczy nie powinny byc eliminowane na etapie rezerwacji biletu a juz na pewno podczas odprawy w checkin? Czy nikt tego po prostu nie sprawdza?

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Moim zdaniem - pasażer.
    Do jego obowiązków należy poinformowanie linii o specjalnych wymaganiach przy rezerwowaniu biletów.

  3. #3
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mikerus Zobacz posta
    Moim zdaniem - pasażer.
    To na pewno. Ale pod checkinem to juz przeciez widac, ze np mamy o x osob wiecej na wozku niz to wynika z przepisow. Niestety praktyka pokazuje, ze dopiero na pokladzie dochodzi do weryfikacji a wtedy to juz troche za pozno. To celowe zwalanie odpowiedzialnosci przez ludzi z checkinow czy jakas luka w systemie?

  4. #4
    xyz
    xyz jest nieaktywny
    Awatar xyz

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Zdarzyła Ci się taka sytuacja (jeżeli tak, to jestem ciekawy jak się skończyła)-czy Twoje pytanie jest teoretyczne?
    Jeżeli linie mają w regulaminie limit osób "z ograniczoną mobilnością" informację, że nie zgłoszenie niepełnosprawności do 48h może spowodować to, że linie nie będą w stanie zapewnić pomocy - to pasażer. Z drugiej strony... systemy rezerwacyjne linii pozwalają na zgłoszenie takiej potrzeby po dokonaniu rezerwacji, nagle okaże się, że więcej osób zgłosiło potrzebę pomocy i co...?

  5. #5
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez xyz Zobacz posta
    Zdarzyła Ci się taka sytuacja (jeżeli tak, to jestem ciekawy jak się skończyła)-czy Twoje pytanie jest teoretyczne?
    Jeżeli linie mają w regulaminie limit osób "z ograniczoną mobilnością" informację, że nie zgłoszenie niepełnosprawności do 48h może spowodować to, że linie nie będą w stanie zapewnić pomocy - to pasażer. Z drugiej strony... systemy rezerwacyjne linii pozwalają na zgłoszenie takiej potrzeby po dokonaniu rezerwacji, nagle okaże się, że więcej osób zgłosiło potrzebę pomocy i co...?
    Na atlantykach zdarza się i po 15 WLCHR. Starsze panie/panowie traktują wózek jako wygodny środek lokomocji w portach amerykańskich oraz bez kolejki podjeżdżają do immigration. Po przejściu immigration/wylądowaniu w Warszawie często 'cudownie' zdrowieją
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  6. #6
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    WCHR to mnie akurat nie obchodzi bo nie sa oni limitujacy a fakt zamawiania wozkow, zeby nie zgubic sie na lotnisku jest ogolnie znany. Bardziej mi chodzi o niewidomych, WCHC/S itd...
    Mam wrazenie, ze checkin robi to z premedytacja, zeby przeniesc odpowiedzialnosc na zaloge pokladowa, ktore w zasadzie powinna wycofac taka osobe z rejsu (jezeli liczba osob przekracza dozwolona) ale wiadomo - latwo sie mowi trudniej robi a i pasazer niepotrzebnie ma nieprzyjemnosci.
    Sytuacje takie sie zdarzaja bo inaczej bym sie nie pytal - to do xyz

  7. #7
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez thewho Zobacz posta
    Mam wrazenie, ze checkin robi to z premedytacja, zeby przeniesc odpowiedzialnosc na zaloge pokladowa, ktore w zasadzie powinna wycofac taka osobe z rejsu (jezeli liczba osob przekracza dozwolona) ale wiadomo - latwo sie mowi trudniej robi a i pasazer niepotrzebnie ma nieprzyjemnosci.
    Jeśli o to chodzi to również mam takie samo wrażenie jak i Ty - ostatnio lecąc do JFK do lotu dopuszczono mężczyznę z bardzo brzydko pachnącą odmianą łuszczycy, lecącego bez MEDIF ani żadnych innych papierów. Oczywiście ciężar wyproszenia człowieka z rejsu spadł na personel pokładowy.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  8. #8
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Oczywiście ciężar wyproszenia człowieka z rejsu spadł na personel pokładowy.
    I jak to rozwiazali? Poprosili o przyjscie na poklad kogos z oblsugi i zalatwienie sprawy czy sami zaczeli tlumaczyc pasazerowi?

  9. #9
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Jeśli o to chodzi to również mam takie samo wrażenie jak i Ty - ostatnio lecąc do JFK do lotu dopuszczono mężczyznę z bardzo brzydko pachnącą odmianą łuszczycy, lecącego bez MEDIF ani żadnych innych papierów. Oczywiście ciężar wyproszenia człowieka z rejsu spadł na personel pokładowy.
    No ale to moze na check-inie nie zauwazyli?

  10. #10
    xyz
    xyz jest nieaktywny
    Awatar xyz

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez thewho Zobacz posta
    Sytuacje takie sie zdarzaja bo inaczej bym sie nie pytal - to do xyz
    I jak one się kończą? "Przepisują" na inny lot z zapewnieniem opieki jak przy odwołaniu?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •