Przypomnialo mi sie jak byłem na lądowaniu Boeinga 767 z polskimi żolnierzami przy lądowaniu we Wrocławiu, że popdczas postoju już po wyładowaniu samolotu i przygotowywaniu go do lotu z jednego silnika od boku jakby wydobywała się duza ilość pary wodnej lub siwego-niebieskawego dymy, widok taki jakby z czajnika. Co to moglo byc?




LinkBack URL
About LinkBacks
Odp. z cyt.
Nieudana próba jest lepsza niż brak jakichkolwiek starań...
Bookmarks