Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Awatar tigga

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie Co się stało z samolotami na 30tu pax i mniejszymi?


    Polecamy

    Jak w temacie, a ściślej - dlaczego niemożliwością jest obecnie zakup nowego samolotu na 30-tu pasażerów czy nawet mniej?

    Czasem w rożnych mniejszych liniach (nie wyłączając O2) pojawiają się różne Saab'y 340, Jetstream'y 31 czy 41 - ale to wszystko już maszyny nieprodukowane. Tematem na osobny wątek jest totalna wręcz koncentracja na rynku producentów, jest ich właściwie 5-ciu ale konkurencja w danym segmencie praktycznie sprowadza się do dwóch (nie liczę rosyjskiej produkcji). Nazwy takie jak w/w czy inny Dornier, Fokker już praktycznie odeszły do historii.

    Ale nawet Embraer, który sobie znalazł nisze pogrzebał swojego tubopropa EMB 120 Brasilia.

    Najmniejszy samolot to chyba ATR 42 - właśnie startując od tych 42 ale da się wcisnąć i 50. I właściwie od tej liczby pasażerów zaczyna się dzisiejsza oferta producentów.

    Dlaczego?

    Czy siatka połączeń jest już na tyle rozwinięta, że nie ma miejsca na "eksperymentalne" połączenia na które nie znajdzie się 50 osób, ale przy 30-tu się utrzyma? A może takie połączenia (w domyśle krótkie) przegrywają konkurencję z koleją czy samochodem?
    Czy różnica w koszcie produkcji / eksploatacji samolotu 30-to a 50-cio miejscowego jest na tyle niewielka że nie opłaca się utrzymywać jeszcze jednej wersji w produkcji?
    A może to "wina" kosztów załóg - i tak musi być dwóch pilotów, więc niech w samolocie siedzi 40-ci osób a nie 18?

    Co powiecie?

  2. #2
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Chyba odpowiedz na to jest bardzo zlozona. Z czasem zmieniaja sie ludzkie gusta, chca inaczej wydawac pieniadze na transport, spodziewaja sie innych standardow co do cen, samolotow, itp. Nigdy nie bylo latwo zapewnic ekonomie polaczenia takimi malymi samolotami - cena pojedynczego biletu przy tak malych samolotach byla ogromna. Nikt nie bedzie "eksperymentowac" bo bank mu nie da pozyczki na takie eksperymenty jesli maja za soba cala historyczna dokumentacje takich malych lini lotniczych ktore zwyczajnie zbankrutowaly. Za to od czasu do czasu pojawiaja sie "eksperymenty" w postaci naprawde malutkich jetow (tzw. VLJ) w uslugach pasazerskich (dla bogatych pasazerow) na bardzo dobranych trasach, naprzyklad linearair.com, ale nie ma zadnej pewnosci ze one przetrwaja.

  3. #3

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Małe samoloty przeszły do lotnictwa czarterowego i korporacyjnego. Tu jednak pozycje mają produceni od lat zaangażowani w rynek - Dessault, Bombardier, Gulfstream, Hawker Beechcraft czy Embraer z Legacy. Myślę, że gdyby w Europie można było latać na jednosilnikowych samolotach w ramach przewozu pasażerów, mielibyśmy mikrolinie obsługujące mniej zaludnione/biedniejsze tereny Pilatusem PC-12 czy Cessną Grand Caravan, podobnie jak to ma miejsce w USA.

  4. #4
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez tigga Zobacz posta
    Nazwy takie jak w/w czy inny Dornier, Fokker już praktycznie odeszły do historii.
    Ruag is optimistic of firming another order for its Dornier 228NG turboprop during the show, with certification of the aircraft on track for the end of August.
    ILA: Dornier 228NG on track for August certification
    no risk, no fun ;D


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •