Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18
  1. #1

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie Instalacja wodna w A320


    Polecamy

    Ostatnio podróżowałem A320 "taniego" przewoźnika lotniczego i odlot opóźnił się o 4 godziny z powodu zamarznięcia wody w instalacji samolotu (na zewnątrz o planowanej godzinie wylotu było około -16 stopni C). W związku z tym mam pytanie do lotników / personelu obsługi naziemnej: jak wygląda procedura napełniania wodą instalacji samolotów? Jak sądzicie - dlaczego ogrzanie instalacji tak, żeby woda była dostępna w kabinie trwało tak długo? Czy dowódca samolotu mógł zdecydować się na odbycie rejsu z lodem w instalacji wodnej samolotu (on sam twierdził, że nie, gdyż przy -60 lód mógłby zwiększyć swoją objętość na tyle, że instalacja mogłaby się znacznie uszkodzić). Czy spotkaliście się z takim zjawiskiem (kapitan powiedział, że to jego pierwszy przypadek w 10-letniej karierze)?
    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 24-02-2011 o 08:38 Powód: literówki

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Mysiadło
    Wpisów
    7

    Domyślnie

    Ja nie wiem co w tym dziwnego????wodę nalewa się wężem do zbiornika z auta do tego przystosowanego zapewne do przelania.Nawet dobrze zdrenowany samolot zawsze będzie miał gdzieś wodę w przewodach i lód się tworzy to jest proste jak budowa cepa.Nasz samolot 737 też ostatnio zamarzł chociaż był wieczorem drenowany ale 3 dni na tym mrozie i wietrze robią swoje,zamarzają uszczelki,filtry,przewody itp itd. i weź to potem ogrzej paczkami to jednak troszkę trwa a temp w środku nie daje więcej niż około 24 stopni zanim wszędzie się ciepełko zrobi albo trzeba odpowiednio wcześnie przyjść na samolot albo pomóc np dmuchawą z gorącym powietrzem zamówionym od obsługi naziemnej.

    W 10 letniej karierze jego pierwszy przypadek to gdzie latał wcześniej po afryce??

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Często się zdarza o tej porze roku.
    Z a/c który przy minusowej temperaturze przylatuje na nocowanie, woda jest spuszczana i nalewana ponownie rano, ale i tak często ( tak jak napisał kirek )resztki, które gdzieś zostaną zamarzną i narobią trochę bałaganu rano ( zamarza w środku,zamarzają uszczelki itp ).
    Przykład - wczoraj doprowadzenie B738 do gotowości zajęło nam 2h, i to raczej reguła niż wyjątek.
    Zdarza się na każdej linii i każdym a/c.

  4. #4
    arek93
    Goście

    Domyślnie

    o to widzę że mieliśmy lecieć tym samym samolotem tylko ja z 7 kolegami wysiedliśmy po 9 bo mieliśmy o 11:45 Ryanair-a do charleroi więc byśmy nie zdążyli, ale wydaje mi się że ktoś z obsługi nalał wodę długo przed odlotem dlatego wszystko zamarzło szczególnie że pilot włączył APU chyba dopiero jak wszyscy weszli na pokład, teraz będę próbował domagać się odszkodowania . A swoją drogą to chyba ja mam po prostu pecha bo drugi raz Wizzair-em z EPWA i drugi raz nie odleciałem bo się coś popsuło. A jak można wiedzieć to o której samolot odleciał z warszawy?

  5. #5

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez arek93 Zobacz posta
    A jak można wiedzieć to o której samolot odleciał z warszawy?
    O 10:40 byliśmy w powietrzu

  6. #6
    Awatar dr.Wu

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Zgodnie z dokumentacją A320 wode pitną należy drenować z całej instalacji poniżej -15 st. C. Jeżeli temp. kabiny jest utrzymywana na poziomie 10 st.C instalacja nie wymaga przedmuchiwania. Tyle w teori, w praktyce dla uniknięcia opóźnień grzeje się samolot 1h i więcej przed odlotem.

  7. #7
    Awatar Dominikt9l

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    O ile pamiętam to samolot zaczął być grzany podczas boardingu paxów. APU włączyli kiedy już siedzieliśmy.

  8. #8
    arek93
    Goście

    Domyślnie

    Wczoraj pani z Wizzair-a odpisała na moją reklamacje że "zdarzenie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków" co moim zdaniem nie jest prawdą, rozumiem że jeżeli silnik by się popsuł i niestety nie przewidzieli tego oraz próbowali zrobić wszystko aby go jak najszybciej naprawić, ale przy -20 stopniowym mrozie sytuacja gdzie woda w instalacji zamarźnie była do przewidzenia. A nie wiem jak to jest na ile przed lotem musi przyjść załoga bo jak byłem na lotnisku o 5:15 to cała załoga weszła dopiero na lotnisko, a odlot miał się odbyć o 6:30.

  9. #9
    Awatar Dominikt9l

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Szkoda, że przyszło nam żyć w czasach, w których myślenie przestało być racjonalnym środkiem rozwiązywania problemów...

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Na mróz niewiele można poradzić - przy takich temperaturach jakie teraz panują zamarza wszystko!!!
    A/C zaczyna być przygotowywany do lotu długo wcześniej zanim się pojawi załoga np.: catering jest ładowany o wiele wcześniej nim załoga pojawi się na pokładzie, podłączany jest heater itp.
    Z powodu mrozu woda jest nalewana tuż przed odlotem - właśnie po to aby nie zamarzła - nalejesz za wcześnie i problem gotowy.
    Załoga ma obowiązek być na pokładzie 1h przed odlotem, a jest zawsze trochę wcześniej aby zrobić briefing - a więc była "na czas".
    Moim zdaniem w tym przypadku linia lotnicza nie ma szansy zrobić nic więcej niż zrobiła.
    pozdro

  11. #11

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Dzięki za odpowiedzi. Pozostała jeszcze kwestia wykonania lotu z już zamarzniętą instalacją wodną - czy linie lotnicze dopuszczają takie operacje? Dlaczego?

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sedzia Zobacz posta
    Dzięki za odpowiedzi. Pozostała jeszcze kwestia wykonania lotu z już zamarzniętą instalacją wodną - czy linie lotnicze dopuszczają takie operacje? Dlaczego?
    Rozumiem, że jesteś zdenerwowany zaistniałą sytuacją, ale:
    1. pilot już udzielił Ci odpowiedz na to pytanie:
    Cytat Zamieszczone przez sedzia Zobacz posta
    Dowódca samolotu twierdził, że nie, gdyż przy -60 lód mógłby zwiększyć swoją objętość na tyle, że instalacja mogłaby się znacznie uszkodzić.
    2. to chyba całkiem naturalne, że nie lata się z zamarzniętą wodą w instalacji
    Przynajmniej ja na pewno wolałbym poczekać aż wszystko będzie w porządku, niż za wszelką cenę kombinować, żeby odlecieć na czas.

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Nigdy nie słyszałem aby a/c odleciał z zamarzniętą wodą.
    Zdarzało się natomiast, że poleciał bez wody - ale akurat w tych sytuacjach, z którymi miałem do czynienia przyczyną nie był lód.

  14. #14

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Canonier Zobacz posta
    Rozumiem, że jesteś zdenerwowany zaistniałą sytuacją
    Dzięki kolego za zrozumienie - tylko nie ma czego - nie jestem zdenerwowany, tylko zaciekawiony treścią tłumaczenia. Albowiem z tego co pamiętam z lekcji fizyki (chociaż nie ukrywam ostatni raz miałem je kilka lat temu) to woda zwiększa swoją objętość przechodząc ze stanu ciekłego w stały - nikt mi nigdy nie wspominał o zjawisku zwiększania pojemności przez lód wraz ze spadkiem jego temperatury .

    W pełni rozumiem niechęć lotnika do odbycia operacji lotniczej i szanuję podejście "safety first" - natomiast gdyby kapitan powiedział, że nie polecimy gdyż obawia się, że w instalacji prawdopodobnie pozostała jeszcze woda i może ona zamarznąć jeśli dalej poddana będzie ona temperaturze poniżej 0, a to spowoduje uszkodzenia w infrastrukturze samolotu, to przyjąłbym to wyjaśnienie za dobrą monetę.

  15. #15

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Pytanie o tyle powiedzilabym z punktu widzenia lotnictwa malo ciekawe ze samolotowi woda do niczego nie potrzebna. To ludzie potrzebuja wody a nie samolot. Nigdy chyba nie bedzie mi dane pilotowac samolot ktory ma instalacje wodna.

  16. #16

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    Pruszków@EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sedzia Zobacz posta
    to woda zwiększa swoją objętość przechodząc ze stanu ciekłego w stały
    I prawidłowo. To teraz wyobraź sobie adekwatną sytuację - samolot odstawiamy na mrozie na noc. A w środku jest woda...

    Reszta to tylko ew. skróty myślowe, które powodują inne brzmienie

    Pozdrawiam, Adam

  17. #17

    Dołączył
    Apr 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sedzia Zobacz posta
    Dzięki kolego za zrozumienie - tylko nie ma czego - nie jestem zdenerwowany, tylko zaciekawiony treścią tłumaczenia.
    Rzeczywiście. Nieuważnie przeczytałem wątek i jakimś cudem połączyłem Twoje posty z wypowiedziami innych użytkowników, przez co źle zrozumiałem Twoje intencje.
    Przepraszam.

    Pogrzebałem trochę w Internecie i wychodzi na to, że objętość lodu nie tylko nie rośnie wraz ze spadkiem temperatury, ale się zmniejsza.

    www.nurkomania.pl
    Gęstość lodu słodkiego ze spadkiem temp maleje, ale gdy temperatura powietrza obniża się poniżej -15°C, lód - który początkowo powiększał swoją objętość zaczyna intensywnie kurczyć się co prowadzi do jego pękania z hukiem.
    Mniej więcej potwierdza to również tabelka z tej strony: www.engineeringtoolbox.com.
    Wychodzi więc na to, że pomysł lotu z lodem wcale nie jest taki bezsensowny jak mi się wydawało, a odpowiedź pilota była wymijająca.

    Niemniej jednak intuicja podpowiada, że procedury mogą zabraniać lotów w takich okolicznościach, nawet jeśli pilot nie wie dlaczego.

    Cytat Zamieszczone przez N077GL Zobacz posta
    Pytanie o tyle powiedzilabym z punktu widzenia lotnictwa malo ciekawe ze samolotowi woda do niczego nie potrzebna.
    No, nie do końca. Skoro istnieją samoloty pasażerskie z instalacją wodną, która czasem jest przyczyną np. opóźnień, to myślę, że temat jest nie mniej ciekawy niż np. wątek z cenami biletów lotniczych. Do tego dochodzi kwestia konstrukcji tych układów. Spuszczanie wody np. w A380 to nie taka prosta sprawa.
    Swoją drogą to zastanawiałem się ile wody zabiera taki A380, jeśli są w nim prysznice. Ale to pewnie pikuś w porównaniu do wagi paliwa.

    Cytat Zamieszczone przez gloom Zobacz posta
    I prawidłowo. To teraz wyobraź sobie adekwatną sytuację - samolot odstawiamy na mrozie na noc. A w środku jest woda...
    Tylko, że rozmawiamy o sytuacji, w której ta woda już zamarzła i zwiększyła swoją objętość. Pytanie co będzie się działo dalej, wraz ze spadkiem temp.
    Ostatnio edytowane przez Canonier ; 27-02-2011 o 20:00 Powód: "kanalizacja" w A380

  18. #18

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    Pruszków@EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Canonier Zobacz posta
    Pytanie co będzie się działo dalej, wraz ze spadkiem temp.
    To co zwykle. _Rozszerzalność_ cieplna. Pod wpływem wzrostu temperatury dowolny obiekt stały się rozszerza (drgania cząsteczek). Zatem większy mróz - gęstsze ciało -mniejsza objętość. Efekt niewielki, ale zawsze w tym samym kierunku.

    Pozdrawiam, Adam

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •