Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie Skąd się biorą róznice w cenach biletów na ten sam lot?


    Polecamy

    Dzisiaj rano rezerwowałem bilet na trasie WAW-DUS wylot 24.09, powrot 25.09.

    na lot.com cena za loty:
    LO 5409 24.09
    LH 3322 25.09 (pewnie w systemie lotowskim jest to na numerze Lotu, ale ich nie zapamietalem), kosztowalo ok 3000 PLN

    na lufthansa.de te same loty na numerach LH - 1049 Euro

    a na opodo.de - te loty co opisalem powyzej (LO tam i LH nazad); 160euro

    Pytanie - skąd się biorą tak kolosalne różnice? Zaznaczam, że rezerwowałem te bilety w tym samym czasie (miałem na raz otwarte 3 okienka z rezerwacjami) i aż taka różnica mnie trochę powaliła....

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    waw

    Domyślnie

    bo "miejsc" było mniej/więcej to ze Ty miałeś "w jednym czasie"... to system zinterpretował jako 3 potencjaklnych klientow i dal rozne ceny... co innego 1 rezerwacja na 3 osoby,,

    TO PROSTE jak drut masz np. 100 miejsc i możesz sprzedawać je np. po 19pln pierwsze 30, dalej np. po 49, 69 itd... zostaje Ci np. 8 miejsc i sprzedasz je "po kosztach" lub minimalny zysk aby nie dokłada do interesu - proste...

  3. #3
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Dosyć ważne są jeszcze włąśnie te kody, na których się leci. Bilet na kodach LO/LO jest z reguły tańszy od kombinacji LO/LH. Ale to już tzreba dobrego specjalisty do rozgryzienia tego tematu.

    Każda linia ma "swoje" miejsca w samolocie, więc może się okazać, że miejsca na kodzie LO są już wykupione, wiec bilet jest drogi, a na kodzie LH jeszcze pozostały tańsze miejsca. Najlepiej to obrazuje przykład rejsów transatlantyckich na kodach LH, LO i UA. Częśto opłaca się sparwdzać ceny na kodach UA, bo te same rejsy na LO/LH są dużo drożśze, gdyż wykupione są już najtańsze miejsca LO/LH, a nadal pozostają wolne tanie miejsca na UA.

  4. #4
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    To jest paradoks dzisiejszego latania - dwie osoby moga siedziec kolo siebie w samolocie a zaplacily za ten sam lot ceny rozniace sie o nawet 300%.

  5. #5
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    To jest paradoks dzisiejszego latania - dwie osoby moga siedziec kolo siebie w samolocie a zaplacily za ten sam lot ceny rozniace sie o nawet 300%.
    Dokładnie tak jest.
    To szczególnie widać w systemie biletów powrotnych w liniach sieciowych, które jeszcze dość namiętnie stosują ten system. Cena także zależy od tego kiedy pasażer wraca, czyli ile dni lub tygodni lub miesięcy dzieli odlot od powrotu.

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Łomża

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blom

    TO PROSTE jak drut masz np. 100 miejsc i możesz sprzedawać je np. po 19pln pierwsze 30, dalej np. po 49, 69 itd... zostaje Ci np. 8 miejsc i sprzedasz je "po kosztach" lub minimalny zysk aby nie dokłada do interesu - proste...
    A dlaczego nie sprzedać wszystkim od pierwszego do ostatniego chętnego za tę samą cenę?
    Przynajmniej klienci zamawiający bilety w ostatniej kolejności nie fundowaliby lotu za złotówkę tym którzy jako pierwsi dokonali rezerwacji.
    Wg mnie jest to nierówne traktowanie klienta.
    Przecież nie zawsze można wszystko zaplanować z wielodniowym wyprzedzeniem prawda?

  7. #7
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Ksebki
    Cytat Zamieszczone przez blom

    TO PROSTE jak drut masz np. 100 miejsc i możesz sprzedawać je np. po 19pln pierwsze 30, dalej np. po 49, 69 itd... zostaje Ci np. 8 miejsc i sprzedasz je "po kosztach" lub minimalny zysk aby nie dokłada do interesu - proste...
    A dlaczego nie sprzedać wszystkim od pierwszego do ostatniego chętnego za tę samą cenę?
    Przynajmniej klienci zamawiający bilety w ostatniej kolejności nie fundowaliby lotu za złotówkę tym którzy jako pierwsi dokonali rezerwacji.
    Wg mnie jest to nierówne traktowanie klienta.
    Przecież nie zawsze można wszystko zaplanować z wielodniowym wyprzedzeniem prawda?
    Dlatego, że każdy rejs samolotem generuje okreslone koszty, które linia pragnie zamortyzować, a w dodatku zarobić na biznesie. Pzrecież linia nie będzie dokładać do każdego samolotu. I dzieki takiemu systemowi ktoś może kupić bilet za przysłowiową "złotówkę", jeśli wypatrzy taką promocję, za to ktoś, kto i tak musi polecieć w ostatniej chwili kupi bilet za 3000 zł.

    Zgoda, że nie zawsze można wszystko zaplanować, ale jednak życie składa się z planowania. Więc myślę, że większość ludzi nie ma kłopotów z planowaniem. A jesli masz.. płacisz dużo za to. Proste.

    Poza tym ta "taka sama cena" byłaby mało atrakcyjna dla wszystkich. A tak to linia przyciąga tych, co mają mało pieniędzy, i tych, co cenią sobie elastyczność. Im bilet droższy, tym warunki jego oddania, zmiany, etc. sa wygodniejsze i przychylniejsze. Najdrożśze bilety można oddawać lub zmieniać bezpłątnie, zaś najtańsze sa niezwracalne i niezmienialne. Więc nie jest tak, że Ci płacący najwięcej "fundują" tym co płaca najmniej. Czasami niektózy wolą zapłacić więcej, mimo, że są jeszzce dostępne bilety w niższych taryfach, ale chcą mieć bilet zmienialny/zwracalny, gdyż ... nie da się wszystkiego zaplanować właśnie!

    A na koniec, to w ogóle proponujesz jakiś lotniczy komunizm - wszyscy równo! To se nigdy ne vrati!

    Stensu, scalilem 2 posty, badz tak dobry i na przyszlosc oszczedz mi roboty korzystajac ze "zmień"

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •