Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1

    Dołączył
    Sep 2011
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie człowiek vs. klima w samolocie


    Polecamy

    Mam pytanie, czy jeżeli klimatyzacja w samolocie w trakcie lotu na 10 km przestanie działać i lot będzie trwał dalej to ludzie mogą zamarznąć? Wyczytałem to w jakieś gazecie internetowej i wydaje mi się że jest to niemożliwe ale chciałbym się dowiedzieć od ludzi którzy mają o tym pojęcie bo ja nie mam bladego.

  2. #2
    Awatar layoverlover

    Dołączył
    May 2009
    Wpisów
    76

    Domyślnie

    Pzede wszystkim "klima" w samolocie służy rownież do utrzymania ciśnienia w kabinie samolotu. W zwiazku z tym, zakładając kontynuowanie lotu na wysokości 10 km po jej usterce, ludzie w środku podusiliby sie, zanim zdazyliby zamarznac... Ale tak, bez klimmatyzacji byłoby rowniez bardzo zimno (np. - 50 c)

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2011
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Załóżmy że ludzie nie zemdleją z niedotlenienia organizmu. Czyli to że samolot jest ocieplony, tarcie powietrza o kadłub oraz 200 osób które wydychają powietrze w zamkniętym pomieszczeniu nie będzie miało znacznego wpływu na temperaturę w środku?

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Co to znaczy przestanie działać?

    Mamy do czynienia z dwoma systemami, jeden to klimatyzacja, czyli temperatura powietrza. Drugi to "pressurisation", czyli utrzymanie ciśnienia.

    Zacznijmy od pierwszego.

    Troche teori. Powietrze pompowane do kabiny pochodzi z stopnia sprężarki silników. Wbrew temu co się wielu osobom wydaje, nie jest to powietrze zimne, może mieć temperaturę ponad 100 stopni i cisnienie ponad 2 atmosfer. Sztuczka polega więc nie na ogrzaniu powietrza lecz na jego chlodzeniu i obnizeniu ciśnienia. Do tego slużą te słynne Packi. Są to dość proste ale fascynujące maszyny termodynamiczne (po angielsku zwane Air Cycle Machine - polecam studium). Powietrze jest chłodzone przez wymienniki ciepła (z powietrzem zewnętrznym) i komplet sprężarka / trubina. Do tego trzeba dodać że powietrze jest też często suszone, co jest mało przyjemne przy długich lotach (dopiero teraz zaczęto instalować systemy nawilżania powietrza).

    Ciśnienie w kabinie to troche oddzielna sprawa. Jako że cały czas pompujemy świeże powietrze to coś trzeba ze starym powietrzem zrobić. Stare powietrze się wypuszcza w takim tempie aby utrzymać życzone ciśnienie w kabinie. Robi się to przez specjalne, sterowane zawory w kadłubie.

    Wracając do pytania, zależy od awarii i konstrukcji systemu.
    Check your facts man !

  5. #5
    Awatar bukow

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    Rotterdam

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sikor737 Zobacz posta
    wydychają powietrze
    Taa... ciężko wydychać jak sie już nie oddycha

  6. #6

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez layoverlover Zobacz posta
    Pzede wszystkim "klima" w samolocie służy rownież do utrzymania ciśnienia w kabinie samolotu. W zwiazku z tym, zakładając kontynuowanie lotu na wysokości 10 km po jej usterce, ludzie w środku podusiliby sie, zanim zdazyliby zamarznac... Ale tak, bez klimmatyzacji byłoby rowniez bardzo zimno (np. - 50 c)
    a jeśli lot z uszkodzoną klimatyzacją jest kontynuowany bez zauważenia różnicy ciśnienia to oznacza, że "klimatyzacja" działa ale nie chłodzi?

  7. #7
    Awatar layoverlover

    Dołączył
    May 2009
    Wpisów
    76

    Domyślnie

    "Pack'i" generalnie albo działają, albo nie. Jeśli tak, to wszystko jest o.k., a jeśli nie, to kabina szybciej, lub wolniej rozhermetyzuje się poprzez rożne nieszczelności (samolot to nie łódź podwodna). Mogą tez pojawić sie problemy z regulacją temperatury, ale zwykle nie są one groźne. Warto tez zaznaczyć, że "paczki" w samolocie zwykle są conajmniej dwie, niezależne od siebie, a każda z nich powinna być w stanie samodzielnie utrzymać ciśnienie i (przynajmniej jako-tako) temperaturę w samolocie. Tak więc jak jedna "padnie", to zazwyczaj nic sie nie dzieje - co najwyżej zmusza to pilotów do pewnego zmniejszenia wysokości lotu...

  8. #8

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie


    Polecamy

    Pisze to dlatego, że sam w tamtym roku wracałem Sky Airlines, gdzie opuszczając Turcje zimny nawiew po prostu wysiadł. Mówią, że człowiek sie przyzwyczaja i faktycznie po 30-40min dało już sie zaaklimatyzować :P


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •