Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
  1. #1
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie Ryanair a mój uszkodzony bagaż


    Polecamy

    30 czerwca br. przydażyła mi się historia, że mój bagaż został uszkodzony podczas rejsu Ryanair. Na lotnisku HHN spisaliśmy protokół, a pan mi powiedział, że mam wysłać ów protokół wraz z pismem do biura FR w Dublinie. Co też uczyniłem 6 lipca i 19 lipca otrzymałęm odpowiedź z FR na mojego maila, że bardzo dziękują i proszą o przysłanie paragonu zakupu tej walizki. Co ciekawe, 23 lipca dostałem identycznej treści pismo na maila, ale podpisane pzrez inną osobę. Paragon wraz z kolejnym pismem wysłałem faksem i pocztą. I od tego momentu cisza nastała...

    Jak byłem w Dublinie w październiku, to na lotnisku zgłosiłem problem, że nadal sprawa nie jest zakończona. W dziale bagażowym na lotnisku dali mi numer do ... działu bagażowego, pod który miałęm zadzwonić. Próbowałęm, jednak graniczy to z cudem, aby nie wysłuchiwać tylko nagrania. Coraz bardziej wkurzony poszedłem przy kolejnej okazji do biura FR na lotnisku w DUB, a tam mi powiedzieli to samo. Nie dałęm jednak za wygraną i zrbiłem już większą awanturkę (spokojny człowiek jestem). Pani łąskawie mnie połączyła z działem ... bagażowym. Paniusia w tymże dziale powiedziała, że faktycznie sparwa jest dosyć zastarzała i w ciągu tygodnia powinienem dostać odpowiedź... na maila... Do dziś cisza...

    Co robić? Czy mam pisać do Urzędu Lotnictwa Cywilnego? Czy też do odpowiedniego urzędu w Irlandii? Czy ma to jakikolwiek sens? Im więcej czasu upływa, tym mam coraz większą ochotę nie popuścić, gdyż nie lubię takiego traktowania. A moze po prostu napisać do gazety?

    Poradźcie, proszę.

  2. #2
    Awatar S.W.A.T

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    2.0nm NE of OKE

    Domyślnie

    to jest chyba normalne... ostatnim razem mielismy nowe walizki, LTU i SuneXpress wzieli je w swoje lapki a dzis wygladaja jak...... podarte, bez kolek...

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Moi rodzice też ostatnio pozbyli się kółka w walizce, a ich znajomym w tym samym locie też uszkodzli bagaż. Tak to już jest...

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Bagaż chyba nie podlega pod EC261, ale zawsze można coś zawalczyć. Ewentualnie możesz zadzwonić do Europe Direct na 00 800 678 910 11

  5. #5

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    Ilekroc wyjde sobie pojezdzic po plycie to ciarki mnie przechodza na widok tego jak pracownicy handlingu obchodza sie z bagazami - nie tylko klasyczne rzucanie nimi, ale i ladowanie ich byle jak na wozki ktore potem jezdza z zawrotna jak na ich mozliwosci i przeznaczenie predkoscia i nieraz gubia zawartosc prosto na drogi kolowania... Takze zniszczenie bagazu nie jest zazwyczaj wina RYR, LTU, SXS czy innej linii, choc oczywiscie pasazera to nie obchodzi - linia powinna mu dac zadoscuczynienie a potem dochodzic zwrotu od handlingu.

  6. #6

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Behemot
    Ilekroc wyjde sobie pojezdzic po plycie to ciarki mnie przechodza na widok tego jak pracownicy handlingu obchodza sie z bagazami - nie tylko klasyczne rzucanie nimi, ale i ladowanie ich byle jak na wozki ktore potem jezdza z zawrotna jak na ich mozliwosci i przeznaczenie predkoscia i nieraz gubia zawartosc prosto na drogi kolowania... Takze zniszczenie bagazu nie jest zazwyczaj wina RYR, LTU, SXS czy innej linii, choc oczywiscie pasazera to nie obchodzi - linia powinna mu dac zadoscuczynienie a potem dochodzic zwrotu od handlingu.
    a co mają z każda walizką obchodzić się jak z jajkiem??!! i tak to co widać z zewnątrz to pestka w porównaniu z tym co dzieje się w luku bagażowym tam to dopiero każda walizka przechodzi prawdziwe crash testy :P w luku nie podają sobie walizki z rączki do rączki tylko rzucaja na 2 metry przez cała długość bagażnika. również nie patrzy sie za co złapać walizkę tylko jak leci (czasami jest to nawet zamek od torby). jak walizka nie do końca mieści w rządku, no to trzeba ją z kopa zmusić. taka jest rzeczywistość. jedynym rozwiązanie jest zafoliowanie sobie walizki na terminalu 8)

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Mysiadło
    Wpisów
    7

    Domyślnie

    Pięknie widac po przylocie jak wygląda cargo - pełno cześci po walizkach,duzo pozrywanych zabezpieczeń (wiec uważajcie co ładujecie do bagazy i czy nadajecie).

    Jeszcze nie słyszałem aby ktos zgłosił skarge ze mu walize ktos uszkodził.

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kirek
    Jeszcze nie słyszałem aby ktos zgłosił skarge ze mu walize ktos uszkodził.
    Dokladnie tydzien temu rodzicielka moja zglaszala w Air France uszkodzenie walizki na trasie CDG-WAW.

    Ja zglaszalem kiedys uszkodzenie bagazu w SWISS w Barcelonie, a znajomym uszkodzil bagaz KLM, co zglosili po przylocie na LHR i obie sprawy zakonczylu sie pomyslnie (zwrot kosztow zakupu nowej walizki).

    Tak wiec uszkodzenie bagazu warto zglosic, bo czasem udaje sie otrzymac zwrot.

    Wedlug przepisow odpowiedzialnosc za bagaz od czasu nadania go przy check-in do wydania go pasazerowi ponosi przewoznik.

  9. #9
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Dziękuję za ożywiona dyskusję, ale muszę ją moderowac, gdyż nie idzie w dobrym kierunku. Żeby było wszystko jasne - w swoim życiu reklamowałem masę zniszczonych walizek, tylko wszystkie były w przewoźnikach sieciowych, które podchodzą do tego z klasą i sprawy kończone są szybko i sprawnie. I pozytywnie.

    Pierwszy raz mam problem natury braku komunikacji z przewoxnikiem, który w dodatku odgranicza się od klienta zakazem kontaktu mailowego, a tylko przez s\drogi telefon lub fax i pocztę. Minęlo już masę miesięcy, a oni mnie zwodzą. Co radzicie.

    Poza tym nie musimy rozmawiać o tym, co dzieje się z baga\żem nadanym, bo to też doskonale wiem. Pytam o co innego.

  10. #10
    Awatar sanfran

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Aberdeenshire

    Domyślnie

    Tez mam problem natury moralnej.
    14.10 rodzinka leciala do Polski CLW z EDI do KTW. Jedyny bagaz (dla zony i dwojki dzieci) nie dolecial. W Katowicach i Warszawie byli bardzo pomocni, ale na zapytania i faksy wysylane do Edyburga nie bylo odpowiedzi. 22.10 wrocilismy do domu i dzisiaj mialem chwile czasu i pogonilem na lotnisko. Rzeczony bagaz na bezczelnego stal sobie i wydali mi go "a bierz go w cholere".
    Teraz problem. Ponieslismy wymierne straty zwiazane z dodatkowymi zakupami i niewymierne zwiazane z nerwami i rozczarowaniam. Czy wiec udac, ze nie ma mojego bagazu w domu i dalej walczyc o odszkodowanie czy tez nie?

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Stenus ja znając stosunek RyanAir do innych lini, formę ich reklam a teraz Twój przypadek pokazujący ich stosunek do klientów (zupełnie inny niz w sieciowych liniach w takim przypadku) wybrałbym opcję "gazeta" jesli masz taką mozliwosc. Myślę ze wtedy w miarę szybko Twój problem zostanie rozwiązany, a Ryan... choc trochę skarcony (co przy tak dlugim Twoim oczekiwaniu zdecydowanie tej lini się nalezy)

  12. #12
    Awatar loresipsum

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie Re: Ryanair a mój uszkodzony bagaż

    Cytat Zamieszczone przez stenus
    30 czerwca br. przydażyła mi się historia, że mój bagaż został uszkodzony podczas rejsu Ryanair. Na lotnisku HHN spisaliśmy protokół, a pan mi powiedział, że mam wysłać ów protokół wraz z pismem do biura FR w Dublinie. Co też uczyniłem 6 lipca i 19 lipca otrzymałęm odpowiedź z FR na mojego maila, że bardzo dziękują i proszą o przysłanie paragonu zakupu tej walizki. Co ciekawe, 23 lipca dostałem identycznej treści pismo na maila, ale podpisane pzrez inną osobę. Paragon wraz z kolejnym pismem wysłałem faksem i pocztą. I od tego momentu cisza nastała...

    Jak byłem w Dublinie w październiku, to na lotnisku zgłosiłem problem, że nadal sprawa nie jest zakończona. W dziale bagażowym na lotnisku dali mi numer do ... działu bagażowego, pod który miałęm zadzwonić. Próbowałęm, jednak graniczy to z cudem, aby nie wysłuchiwać tylko nagrania. Coraz bardziej wkurzony poszedłem przy kolejnej okazji do biura FR na lotnisku w DUB, a tam mi powiedzieli to samo. Nie dałęm jednak za wygraną i zrbiłem już większą awanturkę (spokojny człowiek jestem). Pani łąskawie mnie połączyła z działem ... bagażowym. Paniusia w tymże dziale powiedziała, że faktycznie sparwa jest dosyć zastarzała i w ciągu tygodnia powinienem dostać odpowiedź... na maila... Do dziś cisza...

    Co robić? Czy mam pisać do Urzędu Lotnictwa Cywilnego? Czy też do odpowiedniego urzędu w Irlandii? Czy ma to jakikolwiek sens? Im więcej czasu upływa, tym mam coraz większą ochotę nie popuścić, gdyż nie lubię takiego traktowania. A moze po prostu napisać do gazety?

    Poradźcie, proszę.
    to ja zacytuje samego Ciebie z inego topica

    Poza tym znów koszty, gdyż skrupulatnie kasują za każgy kilogram ponad. Taka strategia finansowa, i jestem pod wrażeniem, że sie tego trzymają.
    Jesli jestes konsekwentny w tym co piszesz to nie dziw sie ze FRajan i pewnie czesc innych LCC tak postepuje ze zniszczonym bagazem a linie regularne jak wiesz bez pytania wyplacaja odszkodowanie. Obawiam sie, ze jesli nie miales zadnego ubezpieczenia bagazu to marne szanse. taka STRATEGIA FINANSOWA

  13. #13
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    No i sprawa się wyjaśniła. Wczoraj dostałem list z Ryanair datowany na 10 października z przeprosinami za zaistniała sytuację i z załączonym czekiem na 70,40 GBP.
    Co prawda było to nieco mniej (o niecąłe 18 GBP) niż moje żądanie, ale jestem pod wrażeniem, że mój opieprz lotniskowy w Dublinie właśnie z owego 10 października poskutkował tak sprawnie! Co parwda to czek, czyli jego spieniężenie w POlsce jest usłane różami (do 12 tygodni czekania i prowizja banku za jego spieniężenie), ale ja sobie go spieniężę w UK, jak będę na początku listopada bez kosztów i straty czasu.

    Widzicie, jak się człowiek uprze, to można...

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stenus
    ale jestem pod wrażeniem, że mój opieprz lotniskowy w Dublinie właśnie z owego 10 października poskutkował tak sprawnie!
    A moze po prostu czytają nasze Forum? Postraszyles gazetą i_poszlo jak z_platka.

    PS. I kto mowi, ze media to *czwarta* wladza?...

  15. #15
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik
    Cytat Zamieszczone przez stenus
    ale jestem pod wrażeniem, że mój opieprz lotniskowy w Dublinie właśnie z owego 10 października poskutkował tak sprawnie!
    A moze po prostu czytają nasze Forum? Postraszyles gazetą i_poszlo jak z_platka.

    PS. I kto mowi, ze media to *czwarta* wladza?...
    Hehehe, nie sądzę, ale już dziś miałem pisać, jesliby nic nie nastąpiło...

  16. #16

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Będzin / Wrocław

    Domyślnie

    No to już trzeba magazynować nawet paragony po walizkach.... w LOT'cie podaje się ile się oczekuje za walizkę i dają z nadwyżką. Można nieźle zarobić.

  17. #17
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Mimi
    No to już trzeba magazynować nawet paragony po walizkach.... w LOT'cie podaje się ile się oczekuje za walizkę i dają z nadwyżką. Można nieźle zarobić.
    Oj pzrecież wiemy wszyscy, że FRajan to "linia inaczej", więc nie ma się co dziwić. Paragony w każdym razie trzymać przez 5 lat po przelocie FRajanem. Nieważne za co, ważne, aby paragony mieć na wszystko co wzięło się ze soba na pokład FRajana ze sobą. I cierpliwość. I upór.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •