Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 28
  1. #1
    Awatar sanfran

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Aberdeenshire

    Domyślnie Czy w zawodzie pilota pozostało jeszcze trochę romantyzmu?


    Polecamy

    Kapitan statku, samolotu - zawody kiedyś uznawane za romantyczne.
    Skupmy się na samolotach. Kiedy według waszej opinii zniknął romantyzm a zaczęło się zwykłe rzemiosło?
    Czy piloci mają jeszcze chociaż cień sznasy na zwiedzenie miast gdzie lądują? Może ci długodystansowcy?
    A jak wy uważacie?

  2. #2
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Najpierw by nalezalo zdefinowac co to znaczy, ze cos jest romantyczne a z tym to nie bedzie latwo.
    Wg mnie najlepiej pod wzgledem zwiedzania to maja Ci co lataja "corporate jets" - ladne nowoczesne samoloty, pobyty w najlepszy hotelach no i co chwile nowe miejsca w ktore sie lata. Oczywiscie o normalnej rodzinie mozna zapomniec...

  3. #3
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Z drugiej strony wyobraź sobie jak często widują się małżonkowie jeśli oboje pracują w systemie zmianowym. W gruncie rzeczy nie częściej niż pilot widzi rodzinę.
    "Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."

  4. #4
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Atco
    Z drugiej strony wyobraź sobie jak często widują się małżonkowie jeśli oboje pracują w systemie zmianowym. W gruncie rzeczy nie częściej niż pilot widzi rodzinę.
    No masz racje. Sam przerabialem prace na lotnisku i system zmianowy wiem jak to jest. Jednak piloci o ktorych wspomnialem czasami "bujaja" sie przez kilka tygodni poza domem.

  5. #5
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Z innej beczki: zastanawiałem się swego czasu, z którą kategorią pilotów współpracuje mi się najlepiej (w sensie najlepsze przygotowanie do lotu, elastyczność, znajomość angielskiego, skłonność do ułatwiania pracy kontrolerowi, "nienapinanie się" itd). Oby nikt znowu nie poczuł się urażony jak ogłoszę, na którą kategorię wypadło - zgadujcie.
    "Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."

  6. #6
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Loty szkolne na lotnisko kontrolowane

  7. #7
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Hehehe...Dobre! Oczywiście ten PIERWSZY lot na lotnisko kontrolowane, najlepiej w godzinach szczytu
    "Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."

  8. #8
    Awatar sanfran

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Aberdeenshire

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez thewho
    Najpierw by nalezalo zdefinowac co to znaczy, ze cos jest romantyczne a z tym to nie bedzie latwo.
    Fakt, napisać jest łatwiej niż zdefiniować.
    Chodzi mi o pewną niezależność, odkrywanie nieznanego.
    W blogu Bedrzicha też czuje się pewną gorycz, kiedy opisuje swoje noclegi w lotniskowych salonach pierwszej klasy,

    Czytałem we wspomnieniach o zwiedzianiu przez załogi polskich samolotów miast, do których latali. Teraz to juz chyba niemożliwe.
    BTW. A jak to się odbywa teraz z załogami latającymi przez Atlantyk?
    Ile mają tam odpoczynku?

  9. #9
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie Re: Czy w zawodzie pilota pozostało jeszcze trochę romantyzm

    Cytat Zamieszczone przez sanfran
    Skupmy się na samolotach. Kiedy według waszej opinii zniknął romantyzm a zaczęło się zwykłe rzemiosło?
    W momencie kiedy zaczyly sie "procedury" a skonczyly sie improwizacje romantyzm uciekl. Kiedys piloci improwizowali probujac doleciec z A do B, walczyli z pogoda, uciekali sie do roznych trykow nawigacyjnych, itp. To sie juz dawno skonczylo. To byly czasy pilotow takich jak Antoine Jean-Baptiste Marie Roger de Saint Exupéry. Kazdy tez moze troche inaczej interpretowac romantyzm i znalezc go nawet w obecnym dosc standartowym lataniu.

  10. #10
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Nie zgadzam się. Jest mnóstwo miejsc w których można zmagać się z naturą lecąc samolotem, niestety efekt tych zmagań jest zwykle taki, jak w przypadku ostatniego lotu Fosseta. Moim zdaniem to ten sam mechanizm wskutek którego przeciętny kierowca nie potrafiłby jeździć autem wyprodukowanym 30-40 lat temu; nie wyobrażam sobie bezpiecznej jazdy kogoś przeniesionego z nowoczesnego auta nafaszerowanego elektroniką do choćby Renault 5 Turbo z 80-tych lat skoro dziś za szczyt odwagi uchodzi wyłączenie ESP. Inna sprawa, że nie każdy producent potrafił stworzyć tak udane auto jak Saab 900 - krokodyla które jeździ dobrze w każdej epoce.

  11. #11
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Saturn no ale dla jednych romantyczny moze byc zachod slonca widziany z okna samolotu albo lot nad chmurami oswietlonymi przez ksiezyc... :P
    Jak to mowia jedni lubia pomidorowa a inni jak im nogi smierdza - moze to malo romantyczne porownanie ale tak samo mozna powiedziec o romantyzmie w lotnictwie.

  12. #12
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Atco
    Nie zgadzam się. Jest mnóstwo miejsc w których można zmagać się z naturą lecąc samolotem, niestety efekt tych zmagań jest zwykle taki, jak w przypadku ostatniego lotu Fosseta.
    A ja myslem ze to dyskusja o lotach samolotow komercjalnych, moze sie pomylilem. Aaa, nie ma tez zadnych przeslanek ze ostatni lot Fossetta mial cokolwiek wspolnego ze "zmaganiem sie z natura". "Natura" tego poranka byla wyjatkowo przyjazna

  13. #13
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Większość ludzi których znałem osobiście a którzy zmarli przedwcześnie (tzn. z przyczyn nienaturalnych) to ofiary wypadków lotniczych, chociaż tak naprawdę pilotów znam garstkę; jednocześnie nie znałem chyba żadnej ofiary wypadku drogowego. W dupie mam taki romantyzm. Nie ma go i może to i lepiej.
    "Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."

  14. #14
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Wydaje mi się że latanie na dalekiej północy w Kanadzie, czy na Alasce taksówkami powietrznymi, czy wożąc towary ma w sobie ten sznyt dawnego "romantyzmu lotniczego".
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  15. #15
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Jako osoba wyjątkowo koncyliacyjna też się zgodze, ale ilu jest takich pilotów?
    Moja propozycja latania "romantycznego" (cudzysłów celowy):
    http://www.airliners.net/open.file/0159836/L/
    "Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."

  16. #16
    Awatar gaugan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    villanoof

    Domyślnie

    Atco,

    interesuje mnie odpowiedz na Twoje pytanie. kogo miales na mysli mowiac, ze najlepiej Ci sie z nimi wspolpracuje? hmmmm? wlasnie piloci dyspozycyjni, corporate? daj znac


    pzdr

  17. #17
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    No nie mooooogę! Czy latanie jest romantyczne? OCZYWIŚCIE, w każdej postaci! Od tego najmniejszego do tego największego:

    Gdy chwytam ster małej cesny i moje ruchy obracają świat wokół mnie to czuję się ikarem, najchętniej bym rozstawiał ramiona, żeby pomagać skrzydłom. Gdy kręcę koła nad górami to wiem że dogoniłem kondory. Uczestniczę w największym marzeniu wszystkich pokoleń od czasów Adama. L-a-t-a-m ! Naprawdę tego nie czujecie? Właśnie Wy? Nie czujecie mrowienia w kręgosłupie gdy ruch wolantu do siebie zamienia Was z nieporadnych nosorożców w ptaki?

    Gdy wysiadam ze zdechłego 733 na AMS i idę przez kolejne terminale a po bokach widzę wielkie ptaki to jestem w samym centrum świata. Czuję, że mogę wsiąść do dowolnego z nich i polecieć GDZIEKOLWIEK. Nieodżałowany Rysiek Kapuściński napisał kiedyś: "Moja wielka przygoda ze światem zaczęła się w rodzinnym Pińsku. Pewnego dna, około południa patrząc na mapę zdałem sobie sprawę, że mogę rzekami przepłynąć z maleńkiego Pińska do każdego oceanu świata. Wtedy świat się dla mnie otworzył" Dla mnie świat się otwiera na lotnisku. Ten moment kiedy wysiadam na okęciowie z taksówki, wyjmuję z bagażnika plecak, zarzucam go na ramię i wiem, że świat jest mój. Gdy jadę we FRA kolejką i patrzę do której maszyny mnie zawiezie to zawsze świat jest dla mnie zamknięty w obrębie terminala. Ta mała kolejka rozwozi ludzi po świecie: jeden kurs i jesteś w Tokio, Tel Awiwie, Limie. Tego też nie czujecie? Na lotniska jeździcie tylko po to żeby robić perfekcyjnie nijakie zdjęcia samolotów, które równie dobrze mogłyby być pociągami, albo autobusami?

    Kurcze, czytam ten wątek od wczoraj i trochę nie dowierzam To co jest romantyczne jak nie latanie ?
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  18. #18
    Awatar Atco

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Z mojego OSOBISTEGO punktu widzenia (nie odpowiadam za kolegów po fachu) wygląda na to, że faktycznie piloci z biznes jetów; owszem, jak każdym innym zdarza im się pogubić, ale ogólnie dają radę pod każdym względem. Myślę, ze większe możliwości ich samolotów tez mają jakiś wpływ na tę dobrą współpracę - z drugiej strony mam na co dzień do czynienia z pilotami naprawdę szybkich i zwrotnych samolotów a jednak wychwalać ich pod niebiosa nie mogę.
    "Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."

  19. #19
    Awatar gaugan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    villanoof

    Domyślnie

    niewatpliwie masz racje. mysle, ze bierze sie to z braku rutyny, z tego, ze lata sie na najrozniejsze lotniska, niekoniecznie full oprzyrzadowane do CAT III, na ktorym sie laduje po raz setny. czesto destynacja to miejsce, gdzie kontro mowiac niby po angielsku brzmi jakby nawijal w swoim swahili, a lotnisko nie dosc, ze jedynie na lape to do tego otoczone gorami z pasem jak w Zamosciu (bez urazy, ale niemile mam wspomnienia

    w kazdym razie latanie biz-jetem to swietna szkola latania, szczegolnie dla mlodych lotnikow bez specjalnych zobowiazan rodzinnych

    i na pewno bardzo "romantyczne", jak zreszta kazde inne! a szybowce?? latanie na fali?? Witek swietnie to opisal, nie ma 2 zdan

    pzdr

  20. #20

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie


    Polecamy

    To dosc ciekawa obserwacja, moje doswiadczenie jest calkiem odwrotne, wlasnie ci piloci bywaja (nie wszyscy, ale bardzo duzy procent) "upierdliwi" - dlugie przebywanie na pasie (znam takich co to na pasie lacza sie z handlingiem), wymagaja progressive taxi itd. Dobrze wspolpracuje sie z pilotami NAX i WZZ, a takze lotowskich ATR, no i z Ratownikiem.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •