Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 41
Like Tree1Likes

Wątek: Dlaczego bilety lotnicze w jedną stronę są droższe niż w dwie?

  1. #1

    Dołączył
    Feb 2013

    Domyślnie Dlaczego bilety lotnicze w jedną stronę są droższe niż w dwie?


    Polecamy

    Jak w temacie. I czy za niestawienie się na lot powrotny linia może nałożyć na pasażera jakąś karę?
    Nad tymi pytaniami zastanawiałem się już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz przyszło mi zamawiać sobie bilet w jedną stronę i gdy zobaczyłem różnicę (Lufthansa) - 900 € w jedną stronę kontra 270 € w tą i z powrotem to aż mnie zatkało.

  2. #2
    bas
    bas jest nieaktywny
    Awatar bas

    Dołączył
    Dec 2011
    Mieszka w
    EPLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez disgustado Zobacz posta
    I czy za niestawienie się na lot powrotny linia może nałożyć na pasażera jakąś karę?
    Karą jest przepadek pieniędzy zapłaconych za bilet powrotny.

    Pozdrawiam BAS

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2013

    Domyślnie

    Pytałem, bo kiedyś mi się obiło o uszy, że każą coś płacić, ale nie wiem ile w tym prawdy było.
    Potrafi ktoś odpowiedzieć na pytanie z tytułu? Bo dla mnie to nielogiczne, że lot w jedną stronę jest droższy niż w dwie. Ale jakieś sensowne wytłumaczenie tego zjawiska chyba istnieje?

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Istnieje wiele teorii... Jedna mówi, że jak się podróżuje one-way to jest się biznesmenem (bo nie wiesz kiedy wrócisz, musisz być elastyczny) = jest się w stanie zapłacić drożej za bilet niż obwarowane najczęściej wieloma restrykcjami najtańszy bilet powrotny (wymagania min. 3 dniowego pobytu, niedzieli, etc).

    Istnieje takie zjawisko jak throwaway-ticketing- czyli kupowanie biletów R/T z zamiarem wykorzystania tylko w jedną stronę. W USA zdarza się to ścigać (ale też są to sprawy promilowe), w Europie raczej nie do udowodnienia...

  5. #5

    Dołączył
    Sep 2010

    Domyślnie

    Chodzi o tzw price discrimination, czyli dostosowywanie cen biletow przez linie lotnicze do mozliwosci finansowych pasazera. Rezerwujac bilet w dwie strony dajesz lini lotniczej mase informacji kim jestes i jaki jest cel Twojego wyjazdu (na jak dlugo wyjezdzasz, ile wczesniej rezerwujesz, gdzie lecisz, czy zostajesz gdzies na weekend) np bilety z pobytem przez weekend sa duzo tansze bo linia wie ze nie jestes biznesmenem. Jezeli rezerwujesz bilet w jedna strone linia traci mase danych o Tobie. Najprawdopodobniej ktos wykalkulowal ze, nie posiadajac innych informacji o Tobie, taka cena za bilet w jedna strone jest najbardziej optymalna (lepiej spzedac jeden bilet za 900e niz 3 za 150). I to tyle co na airline pricingu mi w szkole mowili

  6. #6
    zebuu
    Goście

    Domyślnie

    marcinzebzda coś mi się nie zgadza w twojej wypowiedzi, kluczowe informacje o kliencie są takie same. Biznes kupuje również bilety RT tylko jeśli zależy mu na elastyczności to wybiera wyższe taryfy pozwalające na zmiany lub/i rezygnacje.

  7. #7

    Dołączył
    Sep 2010

    Domyślnie

    Nie do końca rozumiem co napisałeś i Ty tez chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Nigdzie nie napisałem, że to biznes.
    Jedyna informacja, która jest taka sama to wyprzedzenie z jakim rezerwujesz lot, bo nawet cel podróży zazwyczaj niewiele mówi, jeżeli lecisz w jedna stronę. Zastanów się kto lata w jedną stronę? Zazwyczaj są to bardzo szczególne przypadki, np ludzie zaczynają życie w nowym miejscu to i cena biletu nie gra dużej roli. W przypadku tanich lini, bilet w jedną stronę jest często połową ceny return bo np studenciaki latają na wycieczki objazdowe. I to wszystko co wiesz. Jezeli natomiast rezerwujesz bilet powrotny, dajesz lini o wiele wiecej informacji na temat tego kim jesteś. Nie wiem w którym miejscu pokrywają Ci sie te "kluczowe informacje"

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Ale po co linii te "kluczowe informacje"?

  9. #9

    Dołączył
    Sep 2010

    Domyślnie

    Po to, żeby cena biletu stanowiła maksimum tego co jesteś w stanie zapłacić za daną podróż.

  10. #10
    zebuu
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marcinzebzda Zobacz posta
    Jezeli natomiast rezerwujesz bilet powrotny, dajesz lini o wiele wiecej informacji na temat tego kim jesteś
    powiedz jakie to informacje dodatkowe, istotne ze względu na cenę biletu jaki może linia ze mnie wycisnąć daję jej rezerwując bilet powrotny

  11. #11

    Dołączył
    Sep 2010

    Domyślnie

    Skup się i przeczytaj co napisałem w pierwszym poscie. I zrozum, że nie ma związku pomiędzy kosztami lini lotniczej a ceną biletu. Jezeli lot jest zaplanowany i sie odbędzie, koszty wzięcia dodatkowego pasażera sa niemal zerowe. Liczy sie tylko to ile jesteś w stanie zapłacić za bilet. Dlatego kazda informacja którą dajesz przy rezerwacji jest dla nich na wagę złota, a rezerwując bilet w jedną strone tych informacji prawie nie ma wiec cena jest optymalna, rynkowa, czy nazwij ją jak chcesz ale prawdopodobienstwo na zysk jest najwieksze.

  12. #12
    bas
    bas jest nieaktywny
    Awatar bas

    Dołączył
    Dec 2011
    Mieszka w
    EPLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marcinzebzda Zobacz posta
    kazda informacja którą dajesz przy rezerwacji jest dla nich na wagę złota,
    Ciekawe co będzie się działo jak ludzie się połapią, że lepiej kupić bilet w obie strony a wykorzystać tylko w jedną, pewnie będą usiłować wprowadzić jakieś karne opłaty, z tymi dodatkowymi opłatami to może być komedia bo może się zdarzyć, że ktoś utknie w korku, popsuje mu się samochód czy cokolwiek, jak będzie wiele osób tak robić to będą mieć niezły bajzel.
    Jak już się ludzie połapią jak działa ten mechanizm to informacja będzie bezużyteczna bo będzie fałszywa.

    Pozdrawiam BAS

  13. #13

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez disgustado Zobacz posta
    Bo dla mnie to nielogiczne, że lot w jedną stronę jest droższy niż w dwie
    Osobiscie nie spotkalem sie z takim przypadkiem, poza tym nawet nie raczyles napisac na jakiejs trasie jest bilet i najwazniejsze czy oba bilety maja identyczne restrykcje, tak naprawde wiec ominales najwazniejsze informacje. Potrafia byc olbrzymie roznice w cenie w zaleznosci od roznych ograniczen co do uzycia biletu. Spotkalem sie natomiast z przypadkami ze na krotszej trasie bilet potrafi kosztowac znacznie wiecej niz na dlugiej, to zjawisko dosc czeste.

  14. #14
    Awatar michastrain

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Suwałki / Warszawa

    Domyślnie

    Musiałeś patrzeć tylko na LCC. W legacies chyba zawsze jest tak, że OW jest sporo droższy, niż 1/2 RT, a nawet cały RT. Część kupuje RT, i leci tylko tam (sam bym tak chyba zrobił), ale może być to ryzykowne. Nie jestem pewien, ale chyba PolishAir42 opisywał przypadki ścigania takich delikwentów. W internecie też widziałem kilka artykułów na ten temat.
    Różne są sposoby obchodzenia taryf. Czasem jest tak, że loty A->B są dużo droższe, niż B->A, a w innym terminie jest na odwrót. Jeśli ktoś zna terminy i tak ułożą mu się ceny, że leci:
    A-B na 1 rezerwacji
    B-A na 2 rezerwacji
    A-B na 2 rezerwacji
    B-A na 1 rezerwacji
    choć tak naprawę chodzi mu o 2 loty z A do B.

    Z tego, co czytałem, takie zakładki też są zakazane (trzeba lecieć A-B-A na 1 rezerwacji i A-B-A na 2 drugiej rezerwacji), ale chyba nikt tego nie egzekwuje. Ma jednak prawo.
    Gdzieś czytałem, że AA sprzedawało jakieś dożywotnie bilety, czy były to złote bilety (coś jak George Clooney w "W chmurach"), które dawały prawo do zabierania ze zniżką pasażera dodatkowego. Ludzie zaczęli te bilety ze zniżką sprzedawać, a AA się wkurzyło i nie dość, że im zabrali te bilety dożywotnie, to jeszcze do sądu poszli.

    Jeśli chodzi o ceny OW, to zawsze wydawało mi się (nie wiem czy słusznie), że linia lepiej może planować ceny pozostałych biletów, bo z góry wie jakie ma obłożenie w dwie strony i częściowo zmusza też do wyłożenia kasy dużo wcześniej. Jak kupujesz w niskiej taryfie i zmienią ci się plany, to miejsce przepada, ty kupujesz nowy bilet na inną datę, a na twoim miejscu leci nowy pasażer, który kupił bilet i za niego zapłacił (overbooking).

    Jak ze wszystkim, jak się nie będzie obejść nadużywać, to nikt pewnie się nie przyczepi.

  15. #15

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdansk

    Domyślnie

    Nie bardzo rozumiem dlaczego mowicie, ze linia lotnicza bedzie kogos scigac.
    Nie raz zdarzylo mi sie kupic bilet RT A--->B--->A, po czym w punkcie B, okazywalo sie, ze musze jeszcze odwiedzic punkt C.
    Wtedy kupuje kolejny bilet B--->C i pozniej powrotny C--->A. Nie bede przeciez teraz wracac C--->B--->A, bo moze sie okazac w punkcie C, ze jeszcze trzeba odwiedzic punkt D. Inzynierowie serwisowi tak maja. Poprostu zmieniaja im sie plany zwiazane z praca i musza leciec inaczej.

    Najlepszego.
    rafal

  16. #16

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rafal.szymczak Zobacz posta
    Nie bardzo rozumiem dlaczego mowicie, ze linia lotnicza bedzie kogos scigac.
    Nie raz zdarzylo mi sie kupic bilet RT A--->B--->A, po czym w punkcie B, okazywalo sie, ze musze jeszcze odwiedzic punkt C.
    Wtedy kupuje kolejny bilet B--->C i pozniej powrotny C--->A. Nie bede przeciez teraz wracac C--->B--->A, bo moze sie okazac w punkcie C, ze jeszcze trzeba odwiedzic punkt D. Inzynierowie serwisowi tak maja. Poprostu zmieniaja im sie plany zwiazane z praca i musza leciec inaczej.

    Najlepszego.
    rafal
    Europejskie linie nic Ci za to nie zrobia, chyba że będziesz domagał się zwrotu opłat lotniskowych za B->A (wtedy przeliczą odcinek A->B na taryfe OW i w efekcie wyjdzie doplata). W US to jest zabronione i w razie wykrycia zakupu biletu "na zakladke" (czyli tak jak opisał
    michastrain ) bilet zostanie anulowany, a w skrajnych wypadkach linia moze nawet anulować członkostwo w FPP, wraz ze wszystkimi milami (takie przypadki byly opisywane na FT)
    W Europie ochrona konsumentów stoi na wyższym poziomie, więc takie praktyki lini lotnicznych zostałyby pewnie szybko ukrócone.

  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bas Zobacz posta
    Karą jest przepadek pieniędzy zapłaconych za bilet powrotny.
    Karą byloby to, gdyby klient zaplacil 900 zamiast 270 za lot OW, jesli takowego potrzebuje.

    Wielu ludzi sie od takich "machinacji" powstrzymuje, bo mimo stuleci "postepu spolecznego" wciaz mają jednak zakorzeniony... przynajmniej niesmak wobec takich "machinacji" wlasnie.

    Ale niektorzy jednak kupują - na co linie znalazly rozwiazanie (typowy przyklad rozwiazywania problemu, ktory sie samemu spowodowalo): overbooking. No i czasami same dostają za to po... kieszeni, bo jesli pechowo zglosi sie do odprawy wiecej osob (wszystkie z waznymi biletami) niz jest miejsc w samolocie, to linia ma obowiazek przebookowac (czyli wg wprowadzonych przez same siebie (czy tez przez IATA?) restrykcji taryfowych "trai"), a w dodatku ostatnio jeszcze musi wyplacac delikwentom DBC.

    No w kazdym razie ten system (bilety OW kilku(nasto)krotnie drozsze niz RT) ma "sens" tylko wtedy, gdy ma logiczne domkniecie, czyli wlasnie karanie za niewykorzystanie odcinka powrotnego, czy tez za loty "na zakladke". (Podobnie system przedsprzedazy biletow konuminakcji miejsckeij musi miec domkniecie w postaci "kanarow" - inaczej malo kto by kasowal bilety.) Tylko ze - przepraszam bardzo: czy linia lotnicza to jest zarządca kolonii karnej? Jakie ma uprawnienia do karania? A co jesli pasazer sie rozchorowal i naprawde nie jest w stanie wykorzystac odcinka powrotnego? Bedzie musial udowodnic linii swoją niewinnosc? No coz, kto by sie w postepowych czasach przejmowal takimi ciemnogrodzkimi przesądami jak zasada domniemania niewinnosci...

    Jeszcze jedno: jesli pasazer kupuje tanszy bilet na kilka tygodni wczesniej (bo takie jest ograniczenie taryfowe), albo i kilka miesiecy wczesniej (bo taka jest faktyczna dostepnosc takich biletow), to linia przeciez przez caly ten czas obraca juz tymi jego pieniedzmi. Wiec linia nie jest zadnym "dobrym wujkiem" pod tym wzgledem.

    A swoją drogą, sprawą powinni sie zainteresowac jacys "przeciwnicy dyskryminacji" (gdyby im naprawde o to chodzilo): rozni pasazerowie placą za dokladnie te samą usluge (przewoz z A do B w dniu D o godzinie G rejsem R linii L w kabinie danej klasy) rozną cene.

    PS. Kto kupuje (kupowalby) bilety OW? Np. ktos kto chce sobie urządzic lot "po trójkącie".

    PS2. Zawsze mowie, ze po stronie pozytywow pojawienia sie LCC jest to, ze takze i "legacy carriers" musieli, przynajmniej na niektorych trasach, przywrocic troche normalnosci w dziedzinie cen OW vs. RT (przyklad: trasa WAW-LHR, zarowno w LO jak i w BA).

    PS3. A swoją drogą, czy ten system "drogie OW, tansze RT" zostal te iles lat (dziesiecioleci) temu narzucony przez IATA, czy tez linie tak "same z siebie" (he he)? BTW, uczono mnie kiedys o jakichs HIP-ach (higher intermediate points) - ale tu akurat linie dostaly furtke w postaci "taryf wlasnych", gdzie w nocie mozna zawrzec klauzulę "HIP rule does not apply". (Od razu uprzedzam: cytuję z pamieci, z 2002 roku.)

  18. #18
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SPlDER Zobacz posta
    W US to jest zabronione i w razie wykrycia zakupu biletu "na zakladke" (czyli tak jak opisał
    michastrain ) bilet zostanie anulowany, a w skrajnych wypadkach linia moze nawet anulować członkostwo w FPP, wraz ze wszystkimi milami (takie przypadki byly opisywane na FT)
    To, że linie tego nie lubią, nie znaczy, że jest zabronione. Podobne klauzule w warunkach przewozów pewnie i w Europie się znajdzie (bedące podstawą do przeliczenia taryfy o której wspominasz zdanie wcześniej).
    Egzekucja tych zapisów to sytuacja zupełnie wyjątkowa a nie reguła, bardziej dotyka to biura podróży które w ten sposób chcą pomóc klientom oszczędzić kasę niż ich samych -> choć te same sposoby pojawiają się przed każdym sezonem podróżniczym w prasie popularnej.

    Cytat Zamieszczone przez SPlDER Zobacz posta
    W Europie ochrona konsumentów stoi na wyższym poziomie, więc takie praktyki lini lotnicznych zostałyby pewnie szybko ukrócone.
    Fajnie jakby tak było na prawdę.

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Ale niektorzy jednak kupują - na co linie znalazly rozwiazanie (typowy przyklad rozwiazywania problemu, ktory sie samemu spowodowalo): overbooking. No i czasami same dostają za to po... kieszeni, bo jesli pechowo zglosi sie do odprawy wiecej osob (wszystkie z waznymi biletami) niz jest miejsc w samolocie, to linia ma obowiazek przebookowac (czyli wg wprowadzonych przez same siebie (czy tez przez IATA?) restrykcji taryfowych "trai"), a w dodatku ostatnio jeszcze musi wyplacac delikwentom DBC.
    Skalkulowane ryzyko. Przychód z porzuconych biletów jest sporo wyższy niż koszty związane z overbookingiem.

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    PS. Kto kupuje (kupowalby) bilety OW? Np. ktos kto chce sobie urządzic lot "po trójkącie".
    Zwykle ten, który za bilet nie płaci.

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    PS2. Zawsze mowie, ze po stronie pozytywow pojawienia sie LCC jest to, ze takze i "legacy carriers" musieli, przynajmniej na niektorych trasach, przywrocic troche normalnosci w dziedzinie cen OW vs. RT (przyklad: trasa WAW-LHR, zarowno w LO jak i w BA).
    Dostępność "przystępnych" cenowo biletów w jedną strone to jeden z niewielu wyróżników LO akurat, ale się chwali.

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    PS3. A swoją drogą, czy ten system "drogie OW, tansze RT" zostal te iles lat (dziesiecioleci) temu narzucony przez IATA, czy tez linie tak "same z siebie" (he he)? BTW, uczono mnie kiedys o jakichs HIP-ach (higher intermediate points) - ale tu akurat linie dostaly furtke w postaci "taryf wlasnych", gdzie w nocie mozna zawrzec klauzulę "HIP rule does not apply". (Od razu uprzedzam: cytuję z pamieci, z 2002 roku.)
    HIPy grają rolę głównie w drogich taryfach typu MPM, a "HIP exceptions do no apply" znajdziemy w taryfach IATA również. Tylko są to poziomy cenowe podobne do tych złodziejczych OW, więc przeciętnemu lataczowi za bardzo problemów nie przystworzą.

  19. #19

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    W momencie jak chce kupic bilet, linia nic o mnie nie wie, i przedstawia mi juz z gory wyliczona na ten moment cene. To samo bedzie nastepnym razem, wiec gdzie tu oparcie na "wiadomosciach, jakich im dostarczam"?

  20. #20
    Awatar Don Corleone

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    Maastricht

    Domyślnie


    Polecamy

    Tym sposobem dyskryminacja cenowa w ogole nie istnieje, bo rownie dobrze kino też nie wie nic o uczniach, a zniżkę wcześniej ustaloną daje. Jeśli ktoś kupuje RT, to z wielkim prawdopodobieństwem leci turystycznie - wyższa cena i jest możliwość, że nie poleci wcale (Y).

    Wysłane z mojego GT-I9100

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •