Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
Like Tree3Likes
  • 3 Post By michastrain

Wątek: Alianse lotnicze

  1. #1
    Awatar michastrain

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Suwałki / Warszawa

    Domyślnie Alianse lotnicze


    Polecamy

    Temat niby tak oczywisty, że na ogólnikach się często kończy, a ja się zastanawiam po co właściwie są alianse? W ogólnikach się pisze:

    1. Codesharing (więcej połączeń) i koordynacja rozkładów. OK, ale po co do tego alians? Przecież w koordynacji i tak dwie poszczególne linie muszą się dogadać. Alians im do tego nie jest potrzebny. Jak jest potrzeba, to i tak potrafią się dogadać, jak np. LOT z Aeroflotem, Qantas z Emiratami, itp. Dalej mogą robić code-share i koordynować rozkłady, bo przecież nawet w aliansie dwie linie muszą mieć podpisaną umowę na konkretne połączenia? W aliansie za to jak czsem chcesz się dogadać, to cię drugi zablokuje (jak to niby miało miesce między LOT a ANA, gdzie wtrybiła się Lufa). No albo podgryzanie LOT przez Lufę w Polsce... Taka to współpraca.

    2. Dzielenie się kosztami saloników/handlingu. W salonikach nigdy nie byłem, ale czy są aż takie różnice między lotniskowymi a liniowymi? Wiem, że wszyscy zachwalają LOTowski salonik, ale czy tego typu różnice są w wielu miejscach? Zresztą tutaj też chyba mamy raczej saloniki linii, która udostępnia je za kasę innym liniom, więc znów nie bardzo widzę tutaj konieczność występowania aliansu. Płacisz i dostajesz, jeśli partner się zgodzi (ale jak się nie zgodzi, to możesz jego paxów do siebie nie wpuścić).
    Jeśli zaś chodzi o handling, to bierzesz tego, kto jest najtańszy/najlepszy/inne kryterium. Jak niby alians tnie tutaj koszty? Alians kupuje hurtowo i rodziela między linie moce handlingowe? Chyba nie.

    3. Wspólne zakupu. Czego? Samolotó?-bzdura. Cateringu?-raczej też nie. Maintenance?-chyba też nie.

    4. Marketing. Wydaje mi się, że to raczej linie reklamują alianse malując odpowiednio samoloty, niż alianse linie.

    5. Wspólna sprzedaż. I tak każdy ma swoją stronę, są agneci, GDSy, gdzie można kupić bilety łączone. Alianse nie są jedynym kanałem sprzedaży, a pewnie wręcz niszowym. Gdyby była jedna strona zakupowa, identyczna dla każdej linii i utrzymywana przez alinas, to bym to rozumiał.

    6. Wpólny standard. Nie wiem czy Air Europą/Tarom są porównywalne z Garudą czy nawet KLM. Tak samo widziałem sporą różnicę między Royal Jordanian a Qatarem. Ok, wszyscy byli lepsi niż do niedawna stewki w Ryanair, ale poziom jednak potrafi się różnić bardzo.

    7. Wspólny program lojalnościowy/bilety round the world. Tu przyznaję, że ciężko byłoby to ogarnąć umowami między poszczególnymi liniami.

    Jestem ciekaw jakie konkretne zalety daje alians, czego nie dałoby się jednocześnie osiągnąć bez aliansu (ewentualnie byłoby dużo trudniej osiągnąć).
    frik, E-Jet KRK and Lukasz like this.

  2. #2
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Mało kto widział umowę jakiejkolwiek linii z aliansem. Póki tego nie widzimy to możemy tylko sobie piankę bić i myśleć czy to ma sens czy nie.



  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Łomża

    Domyślnie

    Te alianse nie są po to żeby zasłużeni dla linii ale już niepotrzebni starsi panowie i panie mieli stanowiska pracy i ekstra pensje do emerytury?
    Same alianse mają jakąś osobowość prawną? Są konkretnie jakaś firmą? Czy to tylko działa na zasadzie wzajemnych umów między członkami, liniami lotniczymi?

  4. #4
    PeK
    PeK jest nieaktywny

    Dołączył
    Jan 2011

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •