Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18
  1. #1
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie Airbridge przejmie Maleva


    Polecamy

    Rosyjskie konsorcjum Airbridge wygrało przetarg na prywatyzację węgierskiego Maleva - ogłosiła w Budapeszcie Agencja Prywatyzacji APV. Rosjanie przejmą 99,95 procent udziałów w Malevie; szczegóły zostaną ogłoszone po podpisaniu kontraktu. Dopiero czwarty przetarg okazał się pomyślny, w trzech poprzednich oferty uznawano za niedostateczne.
    www.rzeczpospolita.pl
    no risk, no fun ;D


  2. #2
    Awatar eu01

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    UE

    Domyślnie

    No, czyli Abramowicz wygrał i jak juz wiemy, chce otworzyc dla Malevu Rosje, a dla siebie zachód.

  3. #3
    Awatar Airliner

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Poland.

    Domyślnie

    27 april 2007 - Budapest - Ekaterinburg - B737-600 4 x week

    Czyzby to skutki nowej wschodniej strategii Malev-u ?
    Pozdrawiam, Airliner

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Airliner
    27 april 2007 - Budapest - Ekaterinburg - B737-600 4 x week

    Czyzby to skutki nowej wschodniej strategii Malev-u ?
    Na razie tak, będą sobie wschodnią flanką OneWorldu, do momentu gdy Finlandia nie dostanie pozwoleń na zwiększenie ilości lotów do Wielkiego Brata.

  5. #5
    Awatar Mariusz

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPML

    Domyślnie

    Rodzina Abramowiczow - jedna z najbogatszych świata, pewnie kontakty gdzie trzeba ma (mam tu na mysli rzad, ale tez inne instytucje i firmy) i napewno zadba odpowiednio o nowy nabytek i o konkurencje
    You Can Fly

  6. #6
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mariusz
    Rodzina Abramowiczow - jedna z najbogatszych świata, pewnie kontakty gdzie trzeba ma (mam tu na mysli rzad, ale tez inne instytucje i firmy) i napewno zadba odpowiednio o nowy nabytek i o konkurencje
    Abramowiczow w rosyjskim biznesie duzo. Jednak wlasciciele Airbridge nie są spokrewnieni z Romanem Abramowiczem. Boris prowadzi swoj biznes razem z bratem Aleksem. Oczywiscie zyja za pan brat z Putinem

  7. #7
    Awatar Mariusz

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPML

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PanPstryk

    Abramowiczow w rosyjskim biznesie duzo. Jednak Ci nie sa to jednak ludzie spokrewnieni z Romanem Abramowiczem. Boris prowadzi swoj biznes razem z bratem Aleksem. Oczywiscie zyja za pan brat z Putinem
    Myslalem ze takie same nazwiska to pewne ze to rodzina, bo dwie osobne rodziny takie bogate o takim samym nazwisku to rzeczywiscie duuuuzy zbieg. No ale skoro braciszkowie zyja dobrze z Putinem, jak i pewnie Roman i reszta multi i zwyklych milionerow to sobie napewno poradza... No i dla Malevu to moze byc baaaaaaardzo ciekawe. Az sam jestem bardzo zainteresowany - jak sie teraz Malev "potoczy". (nie mylic z "stoczy" )
    You Can Fly

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Współczuję Węgrom strasznie tego, że ich narodowa linia dostała się w ręce ruskich. Wraca stare. Już kiedyś był MaSzovLet... Nawet jeśli to miałoby uzdrowić MALEVa to :/ A zresztą wielkie majątki rosyjskie mają to do siebie, że jedynie bywają...

  9. #9
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Ciekawie sie zrobilo: Aeroflot w SkyTeam, a teraz Malev wchodzi do oneworld w rosyjskich raczkach. To ciekawe, kogo sobie Star Alliance z Rosji przygrucha do gniazdka? Transaero?

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Tak w zasadzie w Rosji wszystko kręci się wokół Aerofłotu. Każda inna linia jest w jakiś sposób od niego zależna, a na dodatek system umów bilateralnych Rosja ma tak porąbany, że trudno tu tworzyć jakiekolwiek alianse. Latając do Królewca, trzeba się partnerzyć z Kaliningradskimi, do Petersburga - z Rossiją i tak dalej... Transaero i S7 mogłyby się ze Star'em spomknąć, ale wymagałoby to drastycznego uporządkowania i częściowej deregulacji tych wszystkich umów - naturalnym hubem dla Stara byłoby Domodedovo, ale niektórzy muszą mieć za partnera Aerofłot i latać na SVO... Praktycznie niemożliwe jest teraz kładzenie kodów linii z państw trzecich na loty do Rosji i vice-versa. S7 i UN mogą być to linie stowarzyszone, ale pełne członkowstwo chyba raczej niemożliwe. No, o standardzie wszystkiego tam za wyjątkiem lotniska DME (jest niezłe) nie wspomnę, bo mi rusofobię zarzucicie...

  11. #11
    Awatar eu01

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    UE

    Domyślnie Malev poszedł za bezcen!

    Czy mozna kupic linie lotnicza z całym jej dobytkiem za JEDEN MILION DOLARÓW? Okazuje się, ze tak. Własnie podano do wiadomosci sumę transakcji, jaka zapłacił Airbridge za Maleva. Dokładnie milion, skromny milion dolarów.

    Dotychczasowy własciciel "narodowego przewoznika", czyli panstwo węgierskie, i tak zaciera ręce. Nabywca pokryje bowiem wierzycielom równiez wszystkie długi: 67 milionów dolarów Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu (do konca roku) oraz 32 miliony euro na spłatę pozyczki od banku MFB Rt. Niestety, 82 miliony dolarów wpompowane przez rzad węgierski zapłaca węgierscy podatnicy.

    Wniosek: narodowi przewoznicy to drogi luksus, na który stac tylko bogate kraje. Na szczęscie stan finansów Polski podobno się poprawia...

  12. #12
    Awatar karol_n1

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Tychy

    Domyślnie

    PARANOJA jak to za 1 milion dolarów nierozumiem tego...

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie Re: Malev poszedł za bezcen!

    Cytat Zamieszczone przez eu01
    Czy mozna kupic linie lotnicza z całym jej dobytkiem za JEDEN MILION DOLARÓW? Okazuje się, ze tak. Własnie podano do wiadomosci sumę transakcji, jaka zapłacił Airbridge za Maleva. Dokładnie milion, skromny milion dolarów.

    Dotychczasowy własciciel "narodowego przewoznika", czyli panstwo węgierskie, i tak zaciera ręce. Nabywca pokryje bowiem wierzycielom równiez wszystkie długi: 67 milionów dolarów Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu (do konca roku) oraz 32 miliony euro na spłatę pozyczki od banku MFB Rt. Niestety, 82 miliony dolarów wpompowane przez rzad węgierski zapłaca węgierscy podatnicy.

    Wniosek: narodowi przewoznicy to drogi luksus, na który stac tylko bogate kraje. Na szczęscie stan finansów Polski podobno się poprawia...
    LOT to nie MALEV jednakowoż...

  14. #14
    Awatar eu01

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    UE

    Domyślnie Re: Malev poszedł za bezcen!

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn
    LOT to nie MALEV jednakowoż...
    Na całe szczescie. Co nie zmienia faktu, ze cisnienie polityczne wokół Lotu jest tylez silne, co niezdrowe.

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    '

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez karol_n1
    PARANOJA jak to za 1 milion dolarów nierozumiem tego...
    ! milion dolarów + pokrycie długów 67 mln EUR (EBI) i 32 mln EUR (MFB). To już nie paranoja

    KS
    Deluxe Limited Edition with Bonus Track & DVD

  16. #16
    Awatar loresipsum

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie MALEV na sprzedaz

    dokladny news z reutka...

    UPDATE 1-Hungary signs deal to sell airline Malev
    BUDAPEST, Feb 23 (Reuters) - Hungary's privatisation agency said it agreed to sell national airline Malev MALV.UL to Russia's KrasAir for 200 million forints ($1.04 million) and the buyer also agreed to inject 50 million euros into Malev.
    Of the 50 million equity increase, 20 million euros will be provided immediately and the remainder will be provided later, when necessary, the privatisation agency said on Friday.
    KrasAir, owned by Russian businessman Boris Abramovich, also agreed to repay or refinance 13 billion forints of Malev's debts while another 20 billion forints of Malev's state-guaranteed debts will be backed by a 32 million euro bank guarantee.
    Hungary selected KrasAir in early February to buy Malev after three failed privatisation attempts over the past two and a half years.
    The deal is expected to close in March, when KrasAir will pay the 200 million forint purchase price and the 20 billion forint equity increase.
    As around 20 billion forints of Malev's debt will remain state guaranteed, the privatisation agency will remove some of Malev's assets before the sale and use them as collateral for the debt.
    A new asset management firm will take over the debt as well as some of Malev's aircraft, its brand name, and the jet fuel pipeline which connects Budapest's airport with the country's main oil refinery.
    These assets will then be rented by Malev from the state-owned asset management firm.
    Once the debt is repaid, Malev will be able to buy back these assets, the APV added.
    Including its international sales staff, Malev employs around 3,300 people and news reports earlier indicated KrasAir plans to reduce this sharply. Asked about this at a news conference, KrasAir representatives declined to comment.
    In the first 11 months of 2006, Malev carried 2.77 million passengers, 8.7 percent more than a year earlier, the Association of European Airlines said.
    The government has attempted to sell Malev five times since the end of communism in 1989 but analysts said Malev is running out of cash, which made this, sixth, attempt crucial.

  17. #17
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie Odrodzenie Malevu

    Lotniczy król pod węgierską flagą


    Prezes Malevu, flagowego przewoźnika Węgier, ma pomysł na odrodzenie linii. Według niego należy ciąć wszystkie koszty, by potem odbudowywać firmę. Czyli postępować tak, jakby historia przewoźnika zaczynała się od nowa



    Rosyjski właściciel, brytyjski prezes, polski finansista. Taki zespół ma sprawić, by narodowy przewoźnik Węgier - Malevu był zyskowny. Lloydowi Paxtonowi już raz taki plan się udał. W 2002 roku dostał od kazachskiego rządu 8,9 mln dolarów i w ciągu czterech lat stworzył linię lotniczą Air Astana, której ubiegłoroczny zysk wyniósł 179 mln dolarów. Odszedł, bo linia miała coraz większe zyski i praca przestała go fascynować. Od połowy lipca jest prezesem Malevu, pierwszym w tej linii szefem niezwiązanym z układami politycznymi i wywodzącym się z branży. Podobno również pierwszym, który ma szanse cokolwiek tutaj zrobić.

    - Transport lotniczy to biznes dla ludzi, a ja jestem ludzkim człowiekiem - tak tłumaczy swoje sukcesy w tworzeniu i naprawianiu nierentownych przewoźników. - To biznes międzynarodowy, dlatego zawsze pracowałem w wielonarodowych zespołach.

    - Ma charyzmę - uważają jego najbliżsi współpracownicy. I dodają, że mało kto zna się na lotnictwie tak jak Paxton. Jest niezastąpiony, jeśli trzeba załatwiać trudne sprawy z władzami, zdobywać koncesje i negocjować obniżenie opłat lotniskowych. Ma wyczucie, jakie połączenia okażą się sukcesem, a o lotnictwie cywilnym, jak sam mówi, wie wszystko - od latania po sprawy techniczne.

    65-letni dzisiaj Paxton ma jedną słabość - finanse lotnicze. Dlatego w zespole trzyma najlepszego specjalistę w regionie - Piotra Ikanowicza, byłego dyrektora finansowego Polskich Linii Lotniczych LOT. Nowy prezes polskiego przewoźnika Piotr Siennicki nie znalazł dla niego miejsca w zespole, który skompletował. Dla właściciela Malevu Rosjanina Abramowicza Ikanowicz jest gwarancją, że i na węgierskim przewoźniku będzie zarabiał.Zdaniem Paxtona przepis na powodzenie w tej branży jest prosty: samoloty nie starsze niż dziesięcioletnie. Dobry, niezdemoralizowany zespół, najlepiej międzynarodowy.

    - Najważniejsza jest jednak promocja, promocja i jeszcze raz promocja - podkreśla.


    Przygoda w Kazachstanie

    Propozycja Kazachów nie od razu go skusiła.

    - Wiedziałem, że władze zamierzają stworzyć linię lotniczą, ale byłem pracowałem Niemczech i puściłem propozycję mimo uszu.

    Kazachowie zwrócili się do Paxtona ponownie na wiosnę 2002 r.. I przyjął ich propozycję. Potem wszystko potoczyło się szybko. Pierwszy samolot Air Astany wystartował w kilka tygodni po objęciu stanowiska przez Paxtona.

    To była niesamowita feta, byli przy tym i prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew, i prezes BAE Systems.

    Nigdy wcześniej nie zakładał linii lotniczej, ale pomogły mu doświadczenia Tima Clarka, który stworzył przewoźnika w Emiratach Arabskich.

    - Miałem cały czas świadomość, że wiele linii lotniczych, które zaczynają od początku, bankrutuje po dwóch - trzech latach. Korzyścią jest to, że nowy przewoźnik nie ma długów. Nam się udało. Po dwóch latach mieliśmy zysk 30 mln dolarów, chociaż był to okres szybkiego wzrostu kosztów otoczenia lotnictwa, zwłaszcza cen ropy naftowej - wspomina Paxton.

    Air Astana była jedną z niewielu linii, które w tym czasie nie podniosły cen biletów. Na połączenia wewnętrzne, gdzie rywalizowała z Air Kazachstan, zaczęła nawet wprowadzać specjalne taryfy. Dzisiaj linia obsługuje 31 połączeń zagranicznych i 25 krajowych, lata do Europy, Azji, na Bliski Wschód i do Rosji, planuje rejsy do Ameryki Północnej i jest najlepszą linią lotniczą w całym byłym Związku Radzieckim, znacznie bardziej prestiżową od Aerofłotu. Paxton twierdzi, że tworzenie Air Astany było przyjemnością. Przejrzysty układ właścicielski (51 proc. państwo, 49 proc. BAE Systems) i obietnica, że jeśli wszystko będzie dobrze, nikt nie będzie się mieszał do biznesu. Na początek pięć nowiutkich samolotów: trzy B737 i dwa B757.

    - Kupowaliśmy nowe samoloty, wiedząc, dokąd polecą. Wiedziałem, że ludzie uwielbiają latać na zakupy, dlatego jednym z najwcześniej uruchomionych połączeń były loty do Dubaju. Potem Kazachowie zainteresowali się Chinami, więc tak szybko, jak to tylko było możliwe, uruchomiliśmy połączenie z Pekinem. Air Astana lata tam od czterech lat. Ale wiem jedno: w lotnictwie zawsze jest pokusa szybkiego rozwoju, kiedy tylko pojawia się koniunktura, natomiast przewoźnik musi wiedzieć, że trzeba nauczyć się chodzić, zanim zacznie się biegać - opowiada Paxton.


    Spokojna przyszłość

    Współpracownicy Paxtona żartują, że jego stosunek do zapewnienia bezpieczeństwa to już nie profesjonalizm, lecz fobia. Pilotów wysyłał na szkolenia do British Airways, Boeinga i Turkish Airlines, które mają jedne z nowocześniejszych centrów szkoleniowych w Europie.

    Air Astanę, która w tym roku przewiezie prawie 2 mln pasażerów i stała się dla Kazachstanu wizytówką nowoczesnego kraju, przekazał swojemu przyjacielowi Peterowi Fosterowi, prezesowi Air Brunei, a wcześniej Qatar Airlines i Cathay Pacific.

    - Zostawiam mu linię w doskonałej kondycji, która może być spokojna o swoją przyszłość - mówił na ceremonii pożegnalnej.

    Jest mistrzem promocji. W Kazachstanie nigdy mu nie zapomną, że z okazji 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej woził darmo weteranów wojennych. Mogli polecieć do Frankfurtu i Moskwy, a także do miejsc w całym niemałym kraju. Tych, którzy w czasie wojny byli pilotami, zapraszał do kokpitów.

    - Ale nie oddawaliśmy im sterów - żartuje. Z oferty Paxtona skorzystały 3 tys. sędziwych pasażerów.

    Krótka przerwa
    Po wyjeździe z Kazachstanu przez dwa lata nigdzie nie pracował.

    - Zakładać linię lotniczą od początku, doprowadzić ją do rentowności, a potem wysokich zysków, to katorżnicze zajęcie. Teraz przyszedł czas na odpoczynek - tłumaczył się.

    Chociaż miał wówczas 63 lata, mało kto wierzył, że ten "odpoczynek" oznacza emeryturę, ewentualnie pracę doradcy prezesa któregoś z liczących się przewoźników lotniczych. Branżowi łowcy głów natychmiast umieścili go na swoich listach i kiedy Boris Abramowicz szukał kogoś, kto jest w stanie zmienić Malev w dochodowego przewoźnika, Paxton wydawał się najlepszym kandydatem. Zgodził się zadziwiająco szybko, praktycznie z dnia na dzień.


    Pomysł na Malev

    Malev został sprywatyzowany pod koniec ubiegłego roku po kilku nieudanych próbach znalezienia inwestora branżowego na zachodzie Europy i na Dalekim Wschodzie. Kupił go za symboliczną kwotę miliona dolarów Rosjanin BorysAbramowicz, który zobowiązał się dodatkowo podwyższyć kapitał Malevu o 20 mln euro i spłacić zadłużenie z tytułu wypłat emerytalnych w wysokości 32 mln euro. I to jeszcze nie oznaczało żadnej rewolucji dla pracowników linii.

    Kiedy w połowie lipca Paxton przyszedł do Malevu, Borys Abramowicz dał mu rok na powrót do zysków po sześciu latach strat.

    - Zrobię to tak szybko, jak tylko to jest możliwe - zastrzega się Paxton.

    Plany restrukturyzacji i biznesplan dla Malevu przedstawi we wrześniu.

    - Niektóre rozwiązania skopiujemy z Air Astana. Cała sprawa dzisiaj wydaje się bardzo trudna, ale jest do zrobienia - mówinowy szef Malevu.

    - Niestety, niewiele już mamy do sprzedania - ostrzega jeden z pracowników firmy.

    Plan restrukturyzacji, przewidujący pozbycie się części floty i skasowanie niektórych połączeń, musi być jeszcze zaakceptowany przez właściciela Malevu - AirUnion. Jego strategia będzie polegała na wyczyszczeniu biznesu i wycięciu wszystkiego, co nie jest niezbędne. Dopiero potem nastąpi powrót do wzrostu.

    Abramowicz był przygotowany na inny scenariusz - gotów był dostarczyć pieniądze na otwarcie nowych połączeń, gdyby tylko Paxton potrafił go przekonać, że przyniosą one zyski. Doświadczony Brytyjczyk wybrał jednak inną drogę.

    - Pierwsze zetknięcie z Malevem dało mi bardzo pozytywne wrażenie - mówi Paxton.

    Jego zdaniem naprawie linii musi towarzyszyć intensywna kampania promocji turystycznej nie tylko Budapesztu, ale i całych Węgier. - Malev ma profesjonalnych pracowników, szanowaną markę, niezłą siatkę połączeń, tylko fatalne wyniki finansowe.

    Jeśli rzeczywiście Paxtonowi uda się doprowadzić linię do rentowności, to zapewne popilotuje ją jeszcze przez dwa - trzy lata, nie dłużej, bo prowadzenie firmy, która wyszła na prostą i przynosi zyski, uważa za monotonię. Ale wtedy będzie miał prawie 70 lat. Czy wycofa się z biznesu?

    - Nie ma takiej możliwości - uważa jeden z jego najbliższych współpracowników w Malevie.

    DANUTA WALEWSKA

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/...omia_a_16.html
    Zaorać, buraki posiać...

  18. #18

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie


    Polecamy

    Dlatego w zespole trzyma najlepszego specjalistę w regionie - Piotra Ikanowicza, byłego dyrektora finansowego Polskich Linii Lotniczych LOT. Nowy prezes polskiego przewoźnika Piotr Siennicki nie znalazł dla niego miejsca w zespole, który skompletował.
    Szkoda tylko że ten najlepszy specjalista się w LOT nie popisał...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •