Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
Like Tree6Likes
  • 1 Post By thewho
  • 1 Post By layoverlover
  • 4 Post By alien

Wątek: Ryanair i Wizzair- skąd ten fenomen?

  1. #1

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie Ryanair i Wizzair- skąd ten fenomen?


    Polecamy

    Ostatnio zastanawiałem się jak to jest możliwe, że tacy przewoźnicy jak Ryanair, Wizzair czy EasyJet przez kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat działalności uniknęli nie tylko większego wypadku lotniczego, ale także incydentu w którym ciężej ranna byłaby jakakolwiek osoba? Czy wynika to tylko i wyłącznie z europejskich norm i przyzwyczajeń w tej części świata czy może chodzi o coś więcej? W low costowych liniach w Ameryce Pd, Azji, Rosji czy Afryce wypadki w porównaniu do tych w Europie zdarzają się bardzo często, zapraszam do dyskusji.

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    Apr 2018

    Domyślnie

    Z jednej strony kwestia posiadanych maszyn ... 737 i A320 zajechać się nie da. Najmniej awaryjny samolot.
    Z drugiej operowanie na małe lotniska gdzie w międzyczasie po pasie pielgrzymka do Częstochowy mogla by przejść.
    Po 3 samoloty parkują w pozycji oddalonej więc nie ma się z kim uderzyć.
    Po 4. W Europie masz bardziej przewidywalny i oblatany teren jak i pogodę do przewidzenia.
    Po 5. Europejskie standardy/ wymogi są bardziej przestrzegane.

    Wysłane z mojego LG-M200 przy użyciu Tapatalka

  3. #3
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez striepo Zobacz posta
    Z drugiej operowanie na małe lotniska gdzie w międzyczasie po pasie pielgrzymka do Częstochowy mogla by przejść.
    Kiedys tez wydawalo mi sie, ze trudnymi lotniskami sa "molochy" typu FRA, MUC, AMS itp... duzo sie dzialo na radiu, jest jakas nerwowosc i presja czasu zwlaszcza dla kogos kto zaczyna przygode w linii. Co otrzymujemy w zamian? Duza przewidywalnosc tego co na nas czeka, pelna obsluge ATC tzn wektory, nawet znizanie planuja za nas (z reguly caly czas jest sie za nisko), dobrze wyposazone lotniska.
    Low costy lataja w wiekszosci na "secondary airports" - co nas tam czeka? Czesto slabe oprzyrzadowanie pasa, polozone w trudnym terenie, waskie lub krotkie pasy czesto o zlym stanie nawierzchni, brak wektorowania czyli kontrola proceduralna, znizanie przez niekontrolowana przestrzen (loty szybowcow, niezgloszony ruch VFR) lub duze gradienty znizania z uwagii na "trzymanie wysoko" przez ATC z zwiazku z ksztaltem przestrzeni, limitacje odnosnie godzin w jakich mozna wykonac operacje itp itd.
    Dodatkowo low-costy coraz czescie zaczynaja rowniez operowac z "molochow" tak wiec ekspozycja na rozne zagrozenia zewnetrzne jest duzo wieksza.
    sprajt2 likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    ...
    6. Nowa flota (spójna, jednolita).
    7. Ograniczenie czynnika zmęczenia załogi (short haul, mało operacji nocnych).

  5. #5
    Awatar layoverlover

    Dołączył
    May 2009
    Wpisów
    76

    Domyślnie

    Z tym ograniczeniem zmęczenia załogi, to bym polemizował Przed nastaniem ery low-costów latanie 900h/rok było czymś niespotykanym.

    Ja bym dodał:
    - wysokie standardy szkolenia
    - duża standaryzacja operacji
    - dyscyplina wsród załóg (czasem egzekwowana "batem")

    Poza tym w ogóle w Europie latanie jest bezpiecznie, a w przeciągu ostatnich ~20 lat prawie nie było wypadków - czy to linii tradycyjnych, czy LCC
    shiver likes this.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez layoverlover Zobacz posta
    Z tym ograniczeniem zmęczenia załogi, to bym polemizował Przed nastaniem ery low-costów latanie 900h/rok było czymś niespotykanym.
    Porównywałem w głowie z pilotem long haul, który co kilka dni ma na karku przestawienie o ~8h. Zrobiłem to jednak z "fotela pasażera"

  7. #7
    Awatar layoverlover

    Dołączył
    May 2009
    Wpisów
    76

    Domyślnie

    Co racja, to racja - odkąd zacząłem latać na "longhaul'u", odkryłem w sobie nowe, nieoczekiwane pokłady zmęczenia Z drugiej strony typowe latanie LCC to 4-5 dni z rzędu z pobudką o 4 rano, każdy po 4 "sektory" i 6-8 h latania, co prowadzi do tzw. "cumulative fatigue" - też lekko nie mają. Inna sprawa, ze w dzisiejszych czasach "orzą" wszyscy

    Raczej powiedziałbym że dobre statystyki bezpieczeństwa LCC są nie dzięki-, a pomimo trybu pracy załóg.
    Ostatnio edytowane przez layoverlover ; 22-05-2018 o 09:07

  8. #8
    Awatar alien

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    3M

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez layoverlover Zobacz posta
    Co racja, to racja - odkąd zacząłem latać na "longhaul'u", odkryłem w sobie nowe, nieoczekiwane pokłady zmęczenia
    Ty w ogóle jeszcze latasz w linii???

    (Tak, powyższe pytanie jest tym, na co wygląda - brutalną aluzją do zarastającego kurzem bloga. )

    Raczej powiedziałbym że dobre statystyki bezpieczeństwa LCC są nie dzięki-, a pomimo trybu pracy załóg.
    Wypływa z tego niezupełnie oczywisty wniosek - tryb pracy załóg nie ma istotnego wpływu na bezpieczeństwo?...
    djzybi, STYRO, Gaszpar and 1 others like this.
    For every solution there is a problem.

  9. #9

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez layoverlover Zobacz posta
    Duza przewidywalnosc tego co na nas czeka, pelna obsluge ATC tzn wektory, nawet znizanie planuja za nas (z reguly caly czas jest sie za nisko)
    Zaplanuję za wysoko to 1/3 będzie marudziła że musi pociągnąć za wajchę.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •