Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1
    Awatar letowniak

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    UK/Aviation Valley

    Domyślnie "Produkt eksportowy" - piloci z Podkarpacia


    Polecamy

    Na 1000 pilotów latających w Polskich Liniach Lotniczych aż 486 to byli studenci pilotażu na Politechnice Rzeszowskiej. Wykształcenie tylko jednego kosztuje ok. 60 tys. dolarów, co roku Politechnikę opuszcza 15 zawodowych pilotów. Teraz, kiedy w Polsce zaczyna brakować pilotów, jest duża szansa, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dołoży znaczne pieniądze do podkarpackiego produktu klasy luks.

    Politechnika Rzeszowska jest jedyną w kraju cywilną uczelnią kształcąca pilotów mogących pracować w liniach pasażerskich. Pierwsi studenci na Wydział Budowy Maszyn i Lotnictwa, gdzie mogli wybrać specjalizację pilotaż, trafili 31 lat temu. Od tego czasu z Politechniki wyszło ponad 600 pilotów. Dziś latają prawie we wszystkich liniach lotniczych świata i wożą ludzi w najdalsze zakątki globu.

    Latał ojciec, lata syn
    - Rzeczywiście nie mamy kompleksów - śmieje się prof. Andrzej Tomczyk, prodziekan ds. nauki na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa PR. - Jeśli chodzi o kształcenie przyszłych pilotów, jesteśmy jednymi z najlepszych w kraju. Studiuje u nas młodzież z całej Polski. W świat wypuszczamy już drugie pokolenie pilotów.

    60 tys. dolarów za pilota
    Problem w tym, że wykształcenie tylko jednego pilota kosztuje ok. 60 tys. dolarów. Dużo mniej, bo "tylko" 8,5 tys. dolarów, trzeba zapłacić za wyedukowanie absolwenta budowy silników albo awioniki. Politechnika gotowa byłaby kształcić nie 15, ale nawet 20-25 studentów na pilotażu pod warunkiem, że dostałaby pieniądze z Warszawy.

    Biorąc pod uwagę, jak rozpaczliwie o pilotów musi już walczyć LOT, jest ogromna szansa, że rzeszowskie lotnictwo otrzyma pieniądze z ministerstwa.
    - Rzeczywiście jesteście prawdziwą perełką w Polsce - przyznaje Ewa Kaferska, rzecznik w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Warszawie. - Ale na razie nie chciałabym mówić o konkretnych sumach.

    KOMENTARZ
    Mieczysław Górak, dyrektor Ośrodka Kształcenia Lotniczego Politechniki Rzeszowskiej:

    - Kształcenie pilotów jest kosztowne, bo kosztowne jest szkolenie praktyczne; 40 godzin w symulatorze lotów i 220 godzin w powietrzu. Do tego doliczyć trzeba kształcenie teoretyczne. W efekcie jednak po 5 latach edukacji wypuszczamy w świat magistra inżyniera mechanika z licencją pilota zawodowego, pod warunkiem, że zda egzamin przed Lotniczą Komisją Egzaminacyjną.

    Jarosław Synowiec z Kielc, student V roku lotnictwa na PR:

    - Już w liceum wiedziałem, że chcę latać. Na początku to było latanie na szybowcu, skoki ze spadochronem w kieleckim aeroklubie, potem studia w Rzeszowie. Przez 5 lat nauki nie było ani jednej łatwej sesji egzaminacyjnej, ale warto było się pomęczyć.
    Super Nowości z dnia 21_02_2007
    No fanatycy lotnictwa może zamiast być pasażerami lepiej zasiąść za sterami...

  2. #2
    bartekr
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez letowniak
    No fanatycy lotnictwa może zamiast być pasażerami lepiej zasiąść za sterami...
    Żeby mi się jeszcze ten fanatyzm objawił tak z dziesięć lat wcześniej... teraz już się na te studia nie kwalifikuję.

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    W ostatni piątek był kolejny przydział na specjalność pilotaż- nie milkną jeszcze komentarze o wyborze niektórych osób... Powiem tak- rozmowa kwalifikacyjna bardzo wybacza wyniki... Średnia ocen z 3 semestrów na poziomie 4,2 + 3 klasa szybowcowa nie oznacza zakwalifikowania się. Dwóch z roku zastanawia się nawet nad zawiadomieniem prokuratury...!! No, ale znając życie to nikt nie chce mieć problemów na uczelni, więc znowu wszystko skończy się tylko na gadaniu!

  4. #4
    Awatar letowniak

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    UK/Aviation Valley

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bartekr
    Żeby mi się jeszcze ten fanatyzm objawił tak z dziesięć lat wcześniej... teraz już się na te studia nie kwalifikuję.
    ale polatać zawsze można, ultralekkie samoloty są coraz tańsze i coraz bardziej dostępne, kto wie co będzie za kilka lat...na latanie nigdy nie jest za późno

  5. #5
    bartekr
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez letowniak
    ale polatać zawsze można, ultralekkie samoloty są coraz tańsze i coraz bardziej dostępne, kto wie co będzie za kilka lat...na latanie nigdy nie jest za późno
    Na latanie oczywiście nigdy, na karierę w branży niestety owszem.

  6. #6
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Rzeczą naturalną w wielu firmach jest płacenie za studia w zamian za lojalkę na ileś tam lat. Może więc LOT by sobie opłacał studentów-pilotów mając pewność że potem będzie miał ich u siebie. Pojawia się co prawda problem co będzie jeśli oni na studenta X wywalą kasę a on nie poradzi sobie z egzaminami.
    System ten byłoby trzeba dogłębnie przemyśleć i przeanalizować ale można byłoby znaleźć jakieś rozwiazanie korzystne dla LOTu dla PR i adaptów pilotażu zawodowego.



  7. #7
    Moderator
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    OTBD; EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Quantas
    Rzeczą naturalną w wielu firmach jest płacenie za studia w zamian za lojalkę na ileś tam lat. Może więc LOT by sobie opłacał studentów-pilotów mając pewność że potem będzie miał ich u siebie. Pojawia się co prawda problem co będzie jeśli oni na studenta X wywalą kasę a on nie poradzi sobie z egzaminami.
    System ten byłoby trzeba dogłębnie przemyśleć i przeanalizować ale można byłoby znaleźć jakieś rozwiazanie korzystne dla LOTu dla PR i adaptów pilotażu zawodowego.
    W teorii brzmi super - mało tego - nawet tak było na początku! Czar prysł, kiedy przyszło zatrudnić absolwentów - przyjęto kilku (którzy stracili pracę po stanie wojennym - przyjęto ich z powrotem na ogólnych zasadach) a na resztę LOT zwyczajnie się wypiął. Mimo wszystko - uważam, że 5 lat studiów magisterskich dla przyszłego pilota liniowego to... strata czasu. Z moich doświadczeń widzę, że w zupełności wystarczyłyby 3-letnie studia licencjackie, bo póki co nie mamy w kraju systemu z powiedzmy college'ami. Widzę, ile czasu zyskują chłopcy kończący taką szkołę jak np. katarski i czy dubajski college lotniczy - trwają 2 lata po których mają ZAPEWNIONE zatrudnienie w linii, a że maturę robią w wieku 18 lat nikogo nie dziwi 20 latek latający jako F/O na A320. Zresztą - wielu pilotów z innych krajów mają podobną drogę - efekt jest taki, że moi rówieśnicy po takich szkołach mają średnio po 3-4tys. godz. nalotu więcej. A jednak - wydaje mi się, że studia nie są do końca stratą czasu, a poza tym jednak wymagają jakiegoś rozwoju ogólnego - z niektórymi ludźmi najzwyczajniej nie ma o czym pogadać...
    Pozdrawiam!
    Piotr

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •