Pierwszy raz z prawdziwym LOTem miałem przyjemność lecieć na trasie WAW-LHR-WAW. Nie mogę nic zarzucić tej linii. Obydwa lądowanie o czasie, mimo długiej kolejki do odladzania w Warszawie. Na pokładzie dostępna polska i angielska prasa, smaczne kanapki (ze schabem); miła, uśmiechnięta i pomocna załoga. Samolot, mimo iż stary (B737-500) był czysty i zadbany. W drodze powrotnej zamiast kanapek dostaliśmy porcje smacznej pepperoni z okazji Międzynarodowego Dnia Pizzy. Boarding w WAW odbywał się przez rękaw, może dlatego że to był pierwszy lot dnia tego samolotu. Deboarding w drodze powrotnej już niestety przy użyciu autobusów.




LinkBack URL
About LinkBacks
Odp. z cyt.









Bookmarks