Strona 5 z 9 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 100 z 165
Like Tree300Likes

Wątek: 2021.09.17. ENTER i kłopoty w Afryce

  1. #81

    Dołączył
    Feb 2011
    Mieszka w
    epgd

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez angin Zobacz posta
    Jeżeli 737-8CX(WL) uważasz za wąskokadłubowy, to co powiesz o 757 Condora na dystansie 10000 km? Nie szerokośćkadłuba jest istotna a odległość między rzędami. W A380 Lufthansy na trasie 12 000 km czułem się jeszcze gorzej niż w tym Condorze, bo tam mogłem siedzieć bokiem, a w A380 musiałem stać, bo przy wzroście 190 cm za cholerę nie można się było zmieścić na siedzeniu w środkowym rzędzie
    Oczywiscie masz racje, to byl faktycznie zbyt duzy skrot myslowy. Bo i oczywiscie mozna sobie wyobrazic 737BJ albo i mniejsze samoloty, w konfiguracjach bajecznie wygodnych.

    Niemniej jestem pewien, ze wiekszosc czytelnikow zrozumiala do czego pije - w wiekszosci wersje 737/320 ktore pozyskali nasi czarterowi przewoznicy, nie sa specjalnie przygotowane do lotow dlugodystansowych. To sa raczej wersje zabierajace na poklad tyle co konfiguracje Ryana, wiec dla wyzszych pasazerow to mordega. Choc faktycznie raz trafilem w Enterze na jakis starszy egzemplarz, z bardzo wygodnymi, mimo ze cienkimi fotelami (wiec sporo miejsca na nogi), lecialo sie super.

    Jestem w stanie sobie Twoj bol z A380 wyobrazic, kiedys mialem bardzo duza nieprzyjemnosc z 'travel service', gdzie dostalem miejsca tak ciasne, ze w zaden sposob zmiescic sie nie moglem. Moja sporo nizsza partnerka rowniez. Oczywiscie zaloga miala to w powazaniu, miejsc wolnych nie bylo, stac tez nie bylo gdzie. A nikt z pasazerow nie chcial sie przesiasc na takie super miejsca, czemu sie absolutnie nie dziwie. Po 4 godzinnym locie doslownie nie bylem w stanie chodzic. Mysle, ze jednak takie 757 Condora przy tym to prawdziwy luksus dla pasazerow.

  2. #82

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez potir Zobacz posta
    Oczywiscie masz racje, to byl faktycznie zbyt duzy skrot myslowy. Bo i oczywiscie mozna sobie wyobrazic 737BJ albo i mniejsze samoloty, w konfiguracjach bajecznie wygodnych.

    Niemniej jestem pewien, ze wiekszosc czytelnikow zrozumiala do czego pije - w wiekszosci wersje 737/320 ktore pozyskali nasi czarterowi przewoznicy, nie sa specjalnie przygotowane do lotow dlugodystansowych. To sa raczej wersje zabierajace na poklad tyle co konfiguracje Ryana, wiec dla wyzszych pasazerow to mordega. Choc faktycznie raz trafilem w Enterze na jakis starszy egzemplarz, z bardzo wygodnymi, mimo ze cienkimi fotelami (wiec sporo miejsca na nogi), lecialo sie super.

    Jestem w stanie sobie Twoj bol z A380 wyobrazic, kiedys mialem bardzo duza nieprzyjemnosc z 'travel service', gdzie dostalem miejsca tak ciasne, ze w zaden sposob zmiescic sie nie moglem. Moja sporo nizsza partnerka rowniez. Oczywiscie zaloga miala to w powazaniu, miejsc wolnych nie bylo, stac tez nie bylo gdzie. A nikt z pasazerow nie chcial sie przesiasc na takie super miejsca, czemu sie absolutnie nie dziwie. Po 4 godzinnym locie doslownie nie bylem w stanie chodzic. Mysle, ze jednak takie 757 Condora przy tym to prawdziwy luksus dla pasazerow.
    Tak jest w czarterach że linia zarabia za każde miejsce więc im więcej jest tych miejsc.........dla zwykłego pasażera to jest smutne niestety bo między innymi dyskomfort zaczyna się już na początku wakacji. Warto czasem odprawić się jako jedni z pierwszych i w checkinie poprosić o miejsca w pierwszym rzędzie lub w rzędzie awaryjnym. Zawsze tak robię i jeszcze mi nigdy nie odmówiono.

  3. #83

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stiletto Zobacz posta
    Warto czasem odprawić się jako jedni z pierwszych i w checkinie poprosić o miejsca w pierwszym rzędzie lub w rzędzie awaryjnym. Zawsze tak robię i jeszcze mi nigdy nie odmówiono.
    Umhy i kiedyś tak od słowa do słowa dostałem w Enterze miejsce C i D, a byłem jednym z pierwszych. To była taka duża skaza na renomie bo to były najgorsze miejsca jakie kiedykolwiek dostałem. Dodatkowo mam często wrażenie, że obsługa na powrocie (czyli obsługa nie polska) jest zazwyczaj milsza i bardziej chętna do rozdawania miejsc w rzędach z większą ilością miejsca.

    Co do komfortu to różnica jest tak, ze z 737 po 4h można być bardziej wymęczonym niż po 10h w 787. Nie chodzi tylko o miejsce, ale jest też np. ciszej. Ciekawe czy pod tym względem w MAX jest lepiej? Ja zawsze mówię, że 737 i 787 to tak jak PKP TLK i ICP... Leciałem też 3 razy 737 w okolicach 10h i nie polecam. Tak, że MAX tutaj sporo zmienia bo parę kierunków ogarnie bez międzylądowania co oszczędza nawet ze 2h w ścisku.

  4. #84

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Ciekawe czy pod tym względem w MAX jest lepiej?
    Według mnie w MAX jest zdecydowanie ciszej niż w starych 737. Szczególnie podczas startu.
    Dryndy, którymi leciałem
    A300; A310; A319; A320, A320NEO; A321; A330; A340; A380; ATR-42; BAe 146; B727-100(?),-200; B737-200.-300.-400,-800, -MAX8; B747-300,-400,-8; B747-300 & -400 Combi; B757-200, B767-200LR,-300ER; B777-200; B787-800,-900; Cessna 150; Cessna 152; DC-9-50; DC-10-30; ERJ-145; ERJ-170;
    ERJ-175; ERJ-190; Il-18; Il-62M; LT-1011-500 Tristar; MD-80,82,88; Piper PA-28 Cherokee; Robinson R22; Tu-134a; Tu-154; balon; patyki; motolotnie. We własnym zakresie ppg i paralotnie.

  5. #85

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krzychun Zobacz posta
    - jeden silnik odmówił posłuszeństwa ("przestał odpowiadać" na zmiany moc? Potem EGT ponad normę i awaryjne wyłączenie?)
    Wszystko fajnie ale.......

    Dwie godziny po starcie to samolot jest na wysokości przelotowej i są zapięte Autothrottle i sobie leci Autopilot. Dlaczego po dwóch godzinach lotu ma dojść do zmiany mocy? No albo przyśpieszamy albo zwalniamy.

    A może to było tak: (to tylko przypuszczenie)....:
    Przygoda z gaśnicą na płycie (halon, wyładowanie bagaży, otworzenie dopuszczenia). I wyłapujemy 3 godziny z górką opóźnienia. (według filmików i informacji z neta z kilku źródeł samolot był ponownie tankowany). Tankowany po co? APU tyle paliwa zżarło że trzeba było bezetę wołać? komunikat był inny podobno w sprawie. Mamy daleki rejs długi i ponad 3 godziny opóźnienia, 167 pasażerów - jakoś to tak było..... 167x600EUR to ile mamy? .........$ . "To na powrocie musimy sporo podgonić na dwóch legach". Na tych wyższych prędkościach FMS zapewne wypluł lekko więcej paliwa niż dla prędkości ekonomicznej stąd podjechała BEZETA. "No to gonimy"!!! No i gonili przez dwie godziny dopóki jakiś komunikat nie wpadł. No dobra to zwalniamy.....A tu takiego c.....ja......."przestał odpowiadać" na zmiany moc? Potem EGT ponad normę i awaryjne wyłączenie?"

    To tylko moja własna interpretacja sytuacji która miała miejsce. Jak było naprawdę? Tego to ja nie wiem

  6. #86

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Czy można zaproponować zamknięcie wątku do czasu pojawienia się nowych informacji?

  7. #87

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Cardiff

    Domyślnie

    Ja nie wiem co wy macie z tym "gonieniem". Czyli lecieli Mach 0.81 zamiast 0.79? No to sobie mogli kilka minut urwać na całym odcinku...
    Eee tam, podpis ;)

  8. #88

    Dołączył
    Jul 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mimis Zobacz posta
    Ja nie wiem co wy macie z tym "gonieniem". Czyli lecieli Mach 0.81 zamiast 0.79? No to sobie mogli kilka minut urwać na całym odcinku...
    Tak mi się wydaje. Ja tam pilotem nie jestem - ale z tego co się orientuje (z neta oczywiście) to taki 737 leci w miarę na stałej prędkości.

    To nie tak jak u mnie - jak jak kieruje to trasę do Warszawy robię ~ 1,5 h a jak żona to ~ 3 h : )

  9. #89

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez loyd Zobacz posta
    leci w miarę na stałej prędkości.

    Cytat Zamieszczone przez loyd Zobacz posta
    a jak żona to ~ 3 h :
    - w sumie kobita też "leci" na stałej prędkości. Tylko wolniej i: na mniejszym spalaniu, na mniejszych obrotach silnikach i na mniejszym jego zużyciu. Ale dłużej.......

    Cytat Zamieszczone przez ItsMeOnly Zobacz posta
    Czy można zaproponować zamknięcie wątku do czasu pojawienia się nowych informacji?
    A jakie to nowe informacje pojawić się mogą i od kogo? od PKBWL? od przewoźnika?
    Ostatnio edytowane przez frik ; 23-09-2021 o 00:32

  10. #90

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krzychun Zobacz posta
    Co do komfortu to różnica jest tak, ze z 737 po 4h można być bardziej wymęczonym niż po 10h w 787. Nie chodzi tylko o miejsce, ale jest też np. ciszej.
    Akurat jak juz porwnujesz do kompozytów (787/350) to przeważającym czynnikiem wpływającym na ogólne zmęczenie jest przede wszystkim wysokość kabiny. W 737 będziesz miał te 7000 stóp podczas gdy w kompozytowcach bywa to nawet 4000 stóp. To jest wbrew pozorom spory zysk.
    HINCulek_av likes this.

  11. #91

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    Akurat jak juz porwnujesz do kompozytów (787/350) to przeważającym czynnikiem wpływającym na ogólne zmęczenie jest przede wszystkim wysokość kabiny. W 737 będziesz miał te 7000 stóp podczas gdy w kompozytowcach bywa to nawet 4000 stóp. To jest wbrew pozorom spory zysk.
    Oraz wilgotność. W B787 jest to kilkanaście procent, a w klasykach kilka.
    Dryndy, którymi leciałem
    A300; A310; A319; A320, A320NEO; A321; A330; A340; A380; ATR-42; BAe 146; B727-100(?),-200; B737-200.-300.-400,-800, -MAX8; B747-300,-400,-8; B747-300 & -400 Combi; B757-200, B767-200LR,-300ER; B777-200; B787-800,-900; Cessna 150; Cessna 152; DC-9-50; DC-10-30; ERJ-145; ERJ-170;
    ERJ-175; ERJ-190; Il-18; Il-62M; LT-1011-500 Tristar; MD-80,82,88; Piper PA-28 Cherokee; Robinson R22; Tu-134a; Tu-154; balon; patyki; motolotnie. We własnym zakresie ppg i paralotnie.

  12. #92
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    obok EPBC

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    W 737 będziesz miał te 7000 stóp podczas gdy w kompozytowcach bywa to nawet 4000 stóp.
    7000ft=2133m
    4000ft= 1219m
    RzEmYk likes this.
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  13. #93

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie

    Swego czasu bawilem sie Suunto traverse, w EMB na przelotowej dobijal mi do 2400 m npm.
    Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie

  14. #94

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez spiggy Zobacz posta
    Swego czasu bawilem sie Suunto traverse, w EMB na przelotowej dobijal mi do 2400 m npm.
    Mi na FL360 pokazywało coś takiego w Enterowskim SP-ESG. Którąś setkę metrów w te idzie złapac w zależności od wysokości przelotowej.



    No ale w kompozytach to cisnienie kabiny faktycznie robi roznice.

  15. #95
    Awatar konradeck

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez loyd Zobacz posta
    jak jak kieruje to trasę do Warszawy robię ~ 1,5 h a jak żona to ~ 3 h : )
    Cóż, kobiety zazwyczaj "docierają" dłużej...
    paatryk likes this.
    Pozdrawiam
    Konradeck

    Nigdy nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził w ciągu ostatnich 5 minut.

  16. #96

    Dołączył
    Nov 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stiletto Zobacz posta
    Wszystko fajnie ale.......

    Dwie godziny po starcie to samolot jest na wysokości przelotowej i są zapięte Autothrottle i sobie leci Autopilot. Dlaczego po dwóch godzinach lotu ma dojść do zmiany mocy? No albo przyśpieszamy albo zwalniamy.

    A może to było tak: (to tylko przypuszczenie)....:
    Przygoda z gaśnicą na płycie (halon, wyładowanie bagaży, otworzenie dopuszczenia). I wyłapujemy 3 godziny z górką opóźnienia. (według filmików i informacji z neta z kilku źródeł samolot był ponownie tankowany). Tankowany po co? APU tyle paliwa zżarło że trzeba było bezetę wołać? komunikat był inny podobno w sprawie. Mamy daleki rejs długi i ponad 3 godziny opóźnienia, 167 pasażerów - jakoś to tak było..... 167x600EUR to ile mamy? .........$ . "To na powrocie musimy sporo podgonić na dwóch legach". Na tych wyższych prędkościach FMS zapewne wypluł lekko więcej paliwa niż dla prędkości ekonomicznej stąd podjechała BEZETA. "No to gonimy"!!! No i gonili przez dwie godziny dopóki jakiś komunikat nie wpadł. No dobra to zwalniamy.....A tu takiego c.....ja......."przestał odpowiadać" na zmiany moc? Potem EGT ponad normę i awaryjne wyłączenie?"

    To tylko moja własna interpretacja sytuacji która miała miejsce. Jak było naprawdę? Tego to ja nie wiem
    Stiletto wysnuwasz absurdalne teorie. Linie lotnicze bardzo skrupulatnie liczą pieniądze i używają czegoś takiego jak cost index. W zależności od ceny paliwa / kosztów leasingu i kosztów części / opłat nawigacyjnych a nawet wynagrodzeń pilotów kalkulują prędkość z jaką optymalnie opłaca się lecieć. Daje to różnice w granicach +/- 2-3 minuty na godzinę lotu.

    W historii zdarzało się, że cena baryłki ropy była niska (a nawet ujemna). Linie zawsze liczą całość kosztów operacji. W takich okresach wychodzi, że warto lecieć szybciej (krócej) i spalić kilkanaście procent paliwa więcej. Ktoś przeliczył, że zrównoważy to się: 1. mniejszą opłata za leasing 2. brakiem konieczności wymiany drogich komplementów, która jest obowiązkowa co FH (flight hours) 3. szansą na wykonanie większej ilości odcinków przez przeglądem który jest konieczny ze względu na FH 4. mniejszym wynagrodzeniem dla załogi. 5. Potencjalnych oszczędności jeszcze kilka można znaleźć

    Ostatni taki okres to kwiecień 2020 a wcześniej 2016 rok. Dużo samolotów "goniło" wtedy cały czas, bo taka wychodziła "prędkość ekonomiczna". Nikomu nic się nie działo, silniki lotnicze nie padały jak muchy. Przynosiło to realne oszczędności i m.in dlatego e rynek lotniczy w latach 2017-2019 nieźle się rozwinął (a "takiego c...ja" dopiero pokazał mu Covid a nie "gonienie" cost indexami)

    Przy okazji samolot był tankowany tylko raz.
    HINCulek_av, Mimis, RzEmYk and 6 others like this.

  17. #97

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ppsha Zobacz posta
    Stiletto wysnuwasz absurdalne teorie. Linie lotnicze bardzo skrupulatnie liczą pieniądze i używają czegoś takiego jak cost index. W zależności od ceny paliwa / kosztów leasingu i kosztów części / opłat nawigacyjnych a nawet wynagrodzeń pilotów kalkulują prędkość z jaką optymalnie opłaca się lecieć. Daje to różnice w granicach +/- 2-3 minuty na godzinę lotu.

    W historii zdarzało się, że cena baryłki ropy była niska (a nawet ujemna). Linie zawsze liczą całość kosztów operacji. W takich okresach wychodzi, że warto lecieć szybciej (krócej) i spalić kilkanaście procent paliwa więcej. Ktoś przeliczył, że zrównoważy to się: 1. mniejszą opłata za leasing 2. brakiem konieczności wymiany drogich komplementów, która jest obowiązkowa co FH (flight hours) 3. szansą na wykonanie większej ilości odcinków przez przeglądem który jest konieczny ze względu na FH 4. mniejszym wynagrodzeniem dla załogi. 5. Potencjalnych oszczędności jeszcze kilka można znaleźć

    Ostatni taki okres to kwiecień 2020 a wcześniej 2016 rok. Dużo samolotów "goniło" wtedy cały czas, bo taka wychodziła "prędkość ekonomiczna". Nikomu nic się nie działo, silniki lotnicze nie padały jak muchy. Przynosiło to realne oszczędności i m.in dlatego e rynek lotniczy w latach 2017-2019 nieźle się rozwinął (a "takiego c...ja" dopiero pokazał mu Covid a nie "gonienie" cost indexami)

    Przy okazji samolot był tankowany tylko raz.

    Absulutnie nic nie wysnuwam. Paliwa kopalniane i inne tak. Opóźnienie nie koniecznie. Fajnie by było ale nie do końca.
    Lot z Afryki. tak? jak długi to odcinek jest? na 300 czy 600EUR?
    Przy 600EUR mniej więcej tak: 167X600EURx4,61
    Proszę odgadnąć kwotę.

  18. #98

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stiletto Zobacz posta
    Absulutnie nic nie wysnuwam. Paliwa kopalniane i inne tak. Opóźnienie nie koniecznie. Fajnie by było ale nie do końca.
    Lot z Afryki. tak? jak długi to odcinek jest? na 300 czy 600EUR?
    Przy 600EUR mniej więcej tak: 167X600EURx4,61
    Proszę odgadnąć kwotę.
    Nawet lecąć na najwyższym CI nie nadrobisz tyle, aby tego uniknąć. Cytują klasyka "to by nic nie dało, nie dałoby nic".

  19. #99

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ppsha Zobacz posta
    cena baryłki ropy była niska (a nawet ujemna).
    Cena fizycznej ropy nigdy nie była ujemna. Poniżej zera spadła cena ropy w kontraktach terminowych, chwilowo w jednej tylko sesji (zresztą w wyniku celowego działania grupy traderów).
    Dla rynku, czyli np. dla linii lotniczych, to była nic nieznacząca ciekawostka.
    RzEmYk, frik and 12wit like this.

  20. #100

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez stiletto Zobacz posta
    Absulutnie nic nie wysnuwam. Paliwa kopalniane i inne tak. Opóźnienie nie koniecznie. Fajnie by było ale nie do końca.
    Lot z Afryki. tak? jak długi to odcinek jest? na 300 czy 600EUR?
    Przy 600EUR mniej więcej tak: 167X600EURx4,61
    Proszę odgadnąć kwotę.
    Tylko opóźnienia nie nadrobisz Cost Indexem nawet przy kilku godzinach lotu - cost indexem zrobisz troche buforu na wypadek holdingu czy coś ale nie 3 godziny postoju na płycie. To co mogłoby tu załatwić sprawe to jakiś solidny skrót (chociaz to na moje to nawet walenie po prostej nie nadrobiłoby 3 godzin.


    Cytat Zamieszczone przez RedLite Zobacz posta
    Cena fizycznej ropy nigdy nie była ujemna. Poniżej zera spadła cena ropy w kontraktach terminowych, chwilowo w jednej tylko sesji (zresztą w wyniku celowego działania grupy traderów).
    Dla rynku, czyli np. dla linii lotniczych, to była nic nieznacząca ciekawostka.
    Wydaje mi sie ze chodziło tu bardziej o jakaś cene benchmarkową która mogła spaść poniżej i być 'ujemna'.

Strona 5 z 9 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •