Klich o raporcie komisji w sprawie katastrofy
Raport komisji wyjaśnił wszelkie okoliczności katastrofy samolotu CASA C-295M – przekonywał dzisiaj minister obrony narodowej Bogdan Klich w rozmowie z dziennikarzami. Minister odniósł się do doniesień niektórych mediów, poddających w wątpliwość ustalenia zawarte w raporcie. Zapewnił też, że załączniki do raportu nie zostaną ujawnione.
W rozmowie z dziennikarzami minister Bogdan Klich powiedział, że komisja badająca okoliczności katastrofy samolotu wojskowego CASA C-295M nie potwierdziła usterek technicznych samolotu, w związku z czym ta przyczyna została wykluczona. Podkreślił, że jako pierwszy minister w historii Polski, łamiąc wszelkie dotychczasowe zasady, zdecydował o ujawnieniu opinii publicznej całego opracowanego przez komisję raportu. – Ujawniłem opinii publicznej wszystko, żeby nie było najmniejszej wątpliwości, jakie były przyczyny i okoliczności tej tragicznej katastrofy – powiedział minister. – Jestem przekonany o tym, że ten raport odpowiedział na wszystkie pytania, które były zadawane – dodał Klich. Minister przypomniał, że do katastrofy doprowadził fatalny zbieg trzech okoliczności: złe warunki pogodowe, fakt, że pierwszy i drugi pilot nie byli dobrze wyszkoleni na tym typie samolotu i w związku z tym nie uruchomili systemu wczesnego ostrzegania o niebezpiecznym przechyle i zbliżaniu się do ziemi oraz zła komunikacja pomiędzy wieżą a pilotami. – Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o moją wiedzę w stosunku do kwietnia ubiegłego roku. Raport precyzyjnie mówi o tym, jakie były parametry techniczne samolotu, jakie były ostatnie minuty tego lotu, łącznie z ostatnimi sekundami. Nie mam nic do dodania w stosunku do tego, co jest zawarte w raporcie – podkreślił szef MON. – Komisja przeanalizowała dokładnie zawartość czarnej skrzynki i nie wynika z tego, aby jakiekolwiek parametry techniczne były zaburzone. Samolot, jak orzekła komisja, był w całości sprawny technicznie – wyjaśnił minister.
W odpowiedzi na zarzut niektórych mediów, że w załącznikach znajdują się informacje sprzeczne z całością raportu, minister powiedział, że w tych załącznikach nie ma niczego, czego by nie było w raporcie. Załączniki nie zostaną ujawnione dlatego, że znajdują się w nich "szczegóły tego, co zobaczyliśmy w tamtą noc", jak wyraził się Bogdan Klich.
Minister dodał, że wszelkie wątpliwości do warunków odbywania tego lotu oraz parametrów technicznych samolotu, należy obecnie zgłaszać do prowadzącej śledztwo prokuratury.
Departament Prasowo-Informacyjny MON
Bookmarks